mam zamrozone wlasne pomidorki, testowalismy, na skorze nic nie bylo, ale pupa czerwona. rozpacz,
bo Jeremi najwyrazniej uwielbia pomidory (po mamusi

). jak myslicie, probowac jeszcze raz, czy dac
sobie spokoj, bo pomidory sa z tych niebezpieczniejszych? dzieki.