Dodaj do ulubionych

przedłużająca się biegunka

22.06.07, 21:49
Moje dziecko (prawie 6 lat) od 25 maja z kilkoma dniami przerwy (ale wtedy tez
idealnie nie było) ma biegunkę. Od tygodnia się bardzo nasiliła, od 3 dni jest
bardzo mocna. Dzisiaj dziecko dostało już węgiel leczniczy, do tej pory była
smecta i priobiotyki.
Pije sporo, dostaje elektrolity, je wafle ryżowe i kleik.
Jest w świetnej formie, choć w trakcie tych trzech tygodni, nie było wesoło:
bóle brzucha, często rano i mijały po kupie, bóle głowy, stany podgorączkowe,
kaszel, odchrząkiwanie. Teraz doszło totalne zaśluzowanie, katar, przewlekły
kaszel. Synek dość długo jest leczony przeciwalergicznie.
Dieta bezmleczna, bezcukrowa, ograniczamy gluten.
Jakiś czas temu w posiewie kału wyszedł średni gronkowiec i średnia candida.
Pasożytów nie wykryto (robione w polecanych na forum labach)

Oddaliśmy dzisiaj kupę do badania: nie ma rota wirusa, posiew (coś może
powiedzą w poniedziałek), wyszły lamblie w teście enzymatycznym.

Czy lamblie mogą dawać takie objawy?
Pediatra powiedziała, że leczyć lamblie musimy, ale trzeba jeszcze wiedzieć,
czy coś nie wyjdzie złego w posiewie (gronkowca nie chciała leczyć antybiotykiem).
Jak dziecko powinno być leczone? Wiem, ze to często walka z wiatrakami i
chciałabym wiedzieć, czego powinnam się spodziewać po zaleceniach pediatry.

bardzo proszę o jakieś wskazówki.

Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • babsee Re: przedłużająca się biegunka 22.06.07, 22:15
      Ano wlasnie w trakcie czytania mysle sobie:lamblie jak nic.
      A Ty sama piszesz ze wyszly lamblie.To one dają takie objawy.My leczymy
      balsamem kapucynskim-nie wiem dokladnie co,czy lamblie czy gliste ale stawiam
      na lamblie.Bo jakies robale ma na bank.I od 7 dni po biegunce nie ma śladu
      (miala blisko 3 tygodnie z paroma dniami przerwy)+bole
      bruszka+nerwowość+niespokjone noce.
      • mami7 Re: przedłużająca się biegunka 23.06.07, 14:09
        dzięki wielkie.

        a Ty tak sama w ciemno leczysz tym balsamem?

        lekarz chce leczyć dziecko, ale najpierw poczekamy na posiew, mamy coś wiedzieć
        w poniedziałek. nie wiem jak powinno wyglądać prawidłowe leczenie.
        boję się, Młody jest w kiepskiej formie.
        spróbuję się umówić na wizytę do Vegam., ale wiem, ze tam czeka sie sporo na wizytę.

    • babsee Re: przedłużająca się biegunka 22.06.07, 22:16
      Dokladnie jak piszesz-bole brzucha ustępowaly po kupie.Zaczal sie pojawiac śluz-
      nie ma kataru ale slychac jej gdzies tam gleboko flegme.
    • mami7 Re: przedłużająca się biegunka 24.06.07, 12:28
      jakiś czas temu robiłam dwukrotnie badania kału u pani Kamirskiej i nic nie wyszło.
      czy temu testowi enzymatycznemu, skoro wyszły w nim lamblie, można wierzyć?
    • mami7 Re: przedłużająca się biegunka 25.06.07, 21:37
      może ktoś mi odpowie jak to jest: test enymatyczny pokazał lamblie u dziecka,
      natomiast w badaniu mikroskopowym ich nie ma. wydawało mi się, że ta druga
      metoda jest bardziej wiarygodna.
      czy w takiej sytuacji mam uznać, ze dziecko ma te lamblie, czy nie?

      przebadaliśmy się z mężem i u nas niczego nie znaleziono. czy jest sens leczenia
      nas w takim razie? pediatra twierdzi, że nie. jak się uprę pewnie przepisze
      leki, ale nie wiem czy jest sens.

      pomóżcie proszę.
      • sigvaris Re: przedłużająca się biegunka 26.06.07, 12:23
        Napisałam Ci już w innym Twoim wątku o leczeniu. Co do biegunki, kiedy byłam w
        ciąży (nie mając wtedy o istnieniu lamblii nawet bladego pojęcia) miałam
        biegunki przez kilka miesięcy.
        Rozważ, czy najpierw nie podac dziecku i Wam balsamu (jako profilaktyczne
        odrobaczenie) a potem dopiero leki konwencjonalne na lamblie (opis w innym
        wątku). Jak lamblie sa same aż takich sensacji nie dają. Jest więc ryzyko, że
        dziecko ma jeszcze robaki obłe. Jak ma obłe - lamblii się nie pozbędziesz....
        • mami7 Re: przedłużająca się biegunka 26.06.07, 14:55
          dziękuję Ci bardzo.

          nie wiem co wymyśli pediatra, będzie u nas dzisiaj.
          powiem jej o wszystkich metodach wyczytanych na forum, o balsamie itd. i w sumie
          decyzja należy do mnie.
          ale jeśli "oleję" jej sposób leczenia zostajemy z problemem sami.
          to "najbardziej" rozsądna lekarka jaką spotkałam. dwa razy zleciła antybiotyk,
          na ewidentne zapalenie płuc. sama doradzała nam dietę, po wykryciu gronkowca i
          candidy. na zwykłe infekcje poleca domowe metody.

          zapisałam się do dr Mikołajewicz, ale dopiero na sierpień.
          za 3 tygodnie jedziemy na wczasy, a w międzyczasie synek ma mieć zabieg
          usunięcia czyraka w uchu, w szpitalu pod narkozą.
          przyznam, że już mi ręce opadają.
          tymbardziej, że w efekcie biegunki zaczyna się chyba infekcja w drogach
          moczowych, a przerabialiśmy kiedyś refluks i cuda z bakteriami w moczu.

          co do porządków wyczytałam sporo, ale nie mam pojęcia w jaki sposób mam
          potraktować dziecka kredki, zeszyty, książki, nie wyobrażam sobie tego
          spłukiwać... pomijam już misterne konstrukcje z małych lego i ukochane pluszaki
          z którymi śpi! (oczywiście najchętniej bym się ich pozbyła)

          czy robaki obłe można potraktować tymi lekami konwencjonalnymi, Pyrantelum czy
          co tam jeszcze jest?

          jeszcze raz dziękuję za pomoc.
          • mami7 Re: przedłużająca się biegunka 26.06.07, 17:24
            był lekarz.
            i tak: jeśli potwierdzi się zakażenie dróg moczowych, niestety mamy podać augmentin.
            jeśli nie potwierdzi sie zum, to mamy podać nifuroksazyn, przez 10 dni.
            ma t być najsłabszy lek, który może podziałać na lamblie, a od takich trzeba
            zaczynać (to akurat się zgadza).
            odrobaczać tak, ale zaraz po przyjeździe z nad morza, jak było wcześniej w planie.
            przeszperałam już forum i czytałam o wątpliwej "skuteczności" nifuroksazyny przy
            lambliozie.
            i teraz nie wiem co zrobić. czy to jest ta sama substancja czynna co Furazolid?

            czy spróbować z tym nifurok.? w międzyczasie kupić balsam i potem podać balsam?




            • mazeb Re: przedłużająca się biegunka 26.06.07, 23:10
              Mami7 - napisalam na gazetowego priva...
              pozdrawiam cieplo
              g.
    • mami7 aktualnie 02.09.07, 22:08
      byliśmy z synem, w Vega Medica.
      mamy zlecone pyrantelum 3 dni, za 14 dni od piewrszego podania leku vermox: 6
      (lub 3 dni) dziecko, my 3 dni, za 14 dni Zentel 3 dni dziecko, my 2 dni. potem
      po 2 dniach jakaś kontrola w vega i ewentualnie wtedy podajemy tylko dziecku
      Macmiror 5-6 dni.
      acha w przerwach poszczególnych serii mamy łykac balsam kapucyński jeden raz
      dziennie.
      oczywiście dieta.

      i teraz nie wiem...bo mamy niby się leczyć solidarnie, ale u nas o leczeniu
      lambli już nie było mowy. nie mamy objawów pasożytowych, w badaniach nic nam z
      męzem nie wyszlo, ale "robaki trujemy" solidarnie. kurcze może tez powinniśmy
      łyknąć te leki na lamblie, skoro solidarnie...

      i nie wiem jak długo powinnam podawać dziecku Vermox. dr stwierdziła, że w
      zależności od tego ile czegoś będzie wychodziło w kąpielach ziołowych. ale my po
      pierwszej takiej kąpieli zrezygnowaliśmy z dalszych prób winkjuż nawet nie o
      wiarę chodzi, ale trudności techniczne.

      podawał ktoś dziecku Vermox przez 6 dni?
      i jeszcze...jak podać ten Macmiror? to spora tabletka (syn ma łykać 3/4
      tabletki), napisane, żeby połykać w całości. można to podzielić na ćwiartki jakoś?

      acha, pani dr stwierdziła, że takich aż sensacji lamblie nie dają. jej zdaniem
      mogłaby to być włosogłówka.

      acha, póki co jesteśmy po pyrantelum. teraz zaczynamy własnie vermox.
      w trakcie podawania balsamu u dziecka pojawił się solidny świąd skóry i kaszka
      na ciele. innych objawów nie zauważyłam. może faktycznie był czarny piasek w
      kupie po pierwszej dawce pyrantelum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka