Witam serdecznie, nie będę opisywała naszej historii, krótko – synek ma 6
miesięcy, w 3 tygodniu pojawiły się 3 pryszczyki na buźce i tak się zaczęło…
Od kwietnia nie jem białka krowiego, od tygodnia glutenu. Mały cały czas na
cycku (od 2 dni je ziemniak z dynią

Aktualnie zaczynam przygodę z badaniem
kupek. Mały ma na sobie wszystko: czerwone plamy na szyjce, z boku na
brzuszku i nóżkach takie jakieś placki wybrzuszone no i wielkie coś na całym
brzuszku. Oczywiście w taki dzień jak dziś pojawiły się jeszcze potówki. Ale
do rzeczy. Smarowany był wszystkim i tak: maść bizmutowa z antybiotykiem i
bez – ryk i czerwone plamy, maść cholesterolowa z wit E – czerwone plamy,
mustela stelatria, SVR topialyse, emolium krem specjalny – bez efektów.
Najgorzej było po Adermie (i tu moje podejrzenie, że to gluten) Więc nabieram
pewności, że mojemu dziecku najbardziej pomaga Alantan plus krem, po nim
skórka wygląda najlepiej. Czy ktoś tak miał? Może kurcze jest jakiś składnik
w alantanie, który najlepiej działa akurat na nasz typ wysypki (no bo to jest
dziwne, że o wiele bogatsze składnikowo kremy nie pomagają). A może ktoś wie
(może ktoś do tego doszedł) jaką alergię zwalcza alantan. Trochę poleciałam,
ale głowa mnie już boli od myślenia co też szkodni mojemu maluchowi. Będę
wdzięczna za sugestie.