kerstink
11.02.08, 08:36
Rozmawiajcie z waszymi dziadkami, matkami, z tesciowa o ich dawnych sposobach
na pasozyty, poprawe apetytu dzieciom, na bole brzucha. Mozna sie wiele
ciekawego dowiedziec.
Gdy teraz wspomnialam swojej tesciowej o nalewce z orzecha czarnego, to ona
odparla, ze jej mama regularnie pije nalewke z orzecha (inny orzech, nie
podala nawzy), nalewke robi sobie sama. Ta nalewka juz zawsze byla dobra na
bole brzucha, dalo sie dzieciom. Pytalam sie, czy ona obserwowala w orzechach
robaki. Mowi, ze w orzechu laskowym bywaja, ale w orzechu wloskim nie. Tylko
ze moja tesciowa nie zdala sobie sprawe, ze taka nalewka moze byc dobra na robaki.
Mysle, ze gdyby jeszcze troche ten temat drazyc, to jeszcze pare prawd sie
odkryje. To moja tesciowa mi mowila, ze gdy corka znajomej miala w
dziecinstwie owsiki, to dopiero wlewka z mleka z czosnkiem pomogla pozbyc sie
problemu. To rowniez tesciowa mi mowila, ze miala w dziecinstwie gliste, ktora
wyszla gdy dostala chleb nasaczony nafta.
I nie jestem pewna, czy te nasze babcie i matki nie znaja jeszcze wiecej
starych metod, nie zdajac sobie sprawe, ze mozna nimi zwalczyc robaki. Moga to
byc metody wlasnie na bole brzucha niewiadomego pochodzenia, moga to byc
metody na polepszenie apetytu.
Rowniez mnie zastanawia stara sprawa 'rosolku chinczyka', o ktorym byla mowa
na forum dawno temu. Czy taki tlusty rosolek nie robi analogiczna rzecz jak
mikstura oczyszczajaca Sloneckiego ? Tylko innymi skladnikami diety ?