aniarmh
17.07.08, 13:01
Witam,
Ponieważ dużo korzystałam z porad na tym forum chciałabym się
odwdzięczyć i napisać jak nam się udało wyleczyć candidę. Mam syna
Michała - obecnie prawie 3 lata. Jak miał niecały rok to miał skazę
białkową (nutramigen) i długo pleśniawki. Później wszystko było ok.
dziecko jadło nabiał i wydawało się że już po alergii. Michał chodzi
do żłobka więc trochę chorował i brał antybiotyki. Około drugiego
roku życia dostał czerwone plamy po kolamami, ale się tym nie
przejmowaliśmy bo mu to nie dokuczało.
Problem zaczoł się jak Michał pojechał do babci, która ma dwie
działki. Był wrzesień i mnóstwo słodkich owoców (winogrona, śliwki
itd.) Michał jadł tego tony. Po dwóch tygodniach wróciła do domu w
opłakanym stanie. Miał rozwolnienie, otwarte rany pod kolanami i w
zgięciach łokci, podkrążone oczy, w nocy drapał się do krwi i
zgrzytał zębami. Okropność. Czasem o 3 w nocy potrafilośmy go kąpać
tak się drapał. Szukaliśmy pomocy u lekarzy

. Państwowo i
prywatnie. W sumie trzech lekarzy róznej specjalności zgodnie
orzekło ALERGIA. Więc się zaczeła dieta eliminacyjna. Dziecko przez
3 tygodnie jadło tylko kleiki ryżowe, banany i gotowaną marchew,
claritinę, clemastin i zyrtec. I nic. Wystkie objawy były dalej, a
nawet się nasilało. W końcu trafiłam na forum

. Zasugerowałam
lekarce żeby zrobić mu badania na pasorzyty (listopad). W
odpowiedzi "Jak Pani chce to proszę bardzo, ale ja nie widzę
potrzeby". Wszystkie możliwe badania plus badania na alergie. Wyszła
jedynie candida. Wówczas lekarka się trochę przejeła i
zaczeliśmy.Najpierw flumycon 3 tygodnie, badanie kału i lekarka
uznała że już wszystko ok. Jednak po miesiącu znowu dałam kał do
badania i znowu candida. Pojechałam 160 km do lekarki homeopatki
(grudzień). Ta leczyła Michała na skórę i była trochę poprawa. Potem
poszłam do o. Bonifratów i kupiłam zioło tzw. gorzknik kanadyjski i
specjalne probiotyki "Primadofilus children". Kuracja trwała prawie
dwa misiące (do połowy marca). Do tego cały czas dieta prawie bez
cukru, dużo ogórków kiszonych, olej z lnu.
Co pomogło nie wiem. Wydaje mi się że te zioła. Obecnie Michał je
wszystko. Dużo mniej choruje. W badaniach od 4 miesięcy nie wychodzi
candida. Skóra piekna. Śmiać mi się chce bo w poradni
alergologicznej (chodzimy tam sobie czasem tak na wszelki wypadek)
wołają studentów, zeby im pokazać dziecko dobrze prowadzone
alergicznie.
Kochane Mamy ratujcie swoje dzieci i nie dawajcie sobie wmówić za
każdym razem alergii. Jeśli ktoś jest zainteresowany. To proszę
pisać. Mogę podać też numer komórki, bo wyjeżdzamy na wczasy.
Pozdrawiam