Witajcie!
Jestem nowa na tym forum. I w zasadzie nie wiem od czego zacząć...
Po przedłużającej się infekcji w maju trafiliśmy do lekarza, który
ocenił u córci nadmiar nabiału i kazał go zdecydowanie ograniczyć,
co uczyniłam. Tylko mleko modyfikowane, masło i jogurt naturalny do
zup. ALe "brzydkie" kupy utrzymywały się nadal - tzn. takie
papkowate, nie plastelinowe. Po Debridacie było nieco lepiej, ale na
chwilę. Męczyło mnie to i na własną rękę zbadałam u dr Kamirskiej
kupsko córci - candida ++ i nieliczne lamblie.
Leczymy się wszyscy - córcia Furazolidon, my Macmiror - przez 10
dni.
WIem, że niektóre z Was walczyły bardzo dłuuugo, powiedzcie, od
czego to tak naprawdę zależy??? Czy mam włożyć mieszkanie do
wrzątku??? O higienę dbam, ręczniki, pościele często zmieniam,
odkurzam często, wietrzę mieszkanie, a te dziady są
Jestem dopiero na początku tej drogi i chcę prosić Was o pomoc!
Lekarz mówił o diecie "przy okazji" leczenia lamblii - i nie wiem
jak się zabrać do tego

Co dawać do jedzenia, czego nie dawać?
Córcia bardzo lubi na śniadania czy kolację kaszkę kukurydziano -
ryżową na mleku modyfikowanym - MOGĘ DAWAĆ??? Spróbowałam wczoraj
zrobić na wodzie - nie tknęła, dla mnie też bleee...
Czego jeszcze unikać oprócz słodyczy?
Czy mogę dawać owoce - mus Nestle w takich kubeczkach - córcia
uwielbia...
Mnóstwo ma do Was pytań...
Córcia ma 20 miesięcy.
Dziękuję za pomoc.