Dodaj do ulubionych

astma? :(((((((((

18.10.03, 11:26
umiescilam ten post na 'zdrowiu' ale tam brak odzewu - moze mamy malych
astmatykow czesciej zagladaja tutaj.

u mojego 4-letniego synka po hospitalizacji i licznych badaniach stwierdzono
najprawdopodobniej poczatki astmy sad(((( Pisze 'prawdopodobnie' bo lekarka
powiedziala ze trudno w tej chwili o jednoznaczna diagnoze. Ma podwyzszone
IgE calkowite (290 IU/ml) co nas zaskoczylo bo on nigdy wczesniej nie
wykazywal objawow alergii - negatywny byl takze wynik testow skornych
wykonywanych w marcu. Testy z krwi robione teraz wykluczyly uczulenie na
roztocza, czekamy na wyniki na plesnie. Do trzeciego roku zycia to bylo
bardzo zdrowe, rumiane i pelne zycia dziecko. Potem zaczely sie nawracajace
zapalenia oskrzeli, od wrzesnia ciagly kaszel zwlaszcza w nocy i po wysilku -
w tej chwili synek jest blady, ma podkrazone oczy i latwo sie meczy -
zupelnie nie to dziecko co kiedys! Ta wczorajsza diagnoza przybila mnie
zupelnie - skoro to poczatki to co bedzie dalej, az strach myslec... W tej
chwili jest tak leczony: singulair 5 1tabl na noc, serevent co 12 godz 2
wziewy, pulmicort 250mg inhalacje 2x dziennie i jeszcze IRS 19 na
uodpornienie. W razie kataru mam podawac mu zyrtec 1/2 tabl dziennie.
prosze, pocieszcie, podzielcie sie doswiadczeniami
agnieszka

Obserwuj wątek
    • jana_mama_misi Re: astma? :((((((((( 18.10.03, 17:07
      Agnieszka,
      wiem co czujesz, jak mi lekarz pól roku temu powiedział że Misia ma astme, to
      nie mogłam powstrzymac łez. Bo brzmiało to jak wyrok. Ale bardzo wazne ze
      lekarz w koncu zdiagnozował Twoje dziecko, dobrał odpowiednie lekarstwa, za
      jakis czas dziecko i Ty przyzwyczaicie się do codziennych inhalacji, do brania
      leków. A mały niedługo poczuje sie lepiej, przestanie kaszleć i męczyc sie tak
      łatwo wysiłkiem.
      I to jest pocieszajace dla Was, że to początki astmy, astma nieleczona rozwija
      sie do cięższej postaci. A skoro to początki to znaczy ze stan Twojego synka
      jest dobry, łatwiej bedzie go leczyc, bedzie potrzebował nizszych dawek leków.
      Za jakis czas lekarz na pewno podejmie próbe zmniejszenia dawek leku, byc moze
      za kilka miesiecy zupełnie je odstawi. Wazne aby synek był pod opieka dobrego
      lekarza, do którego masz zaufanie. Astma jest choroba przewlekłą, wazne jest
      systematyczne podawanie leków i współpraca z lekarzem. Czasem stan dziecka
      jest na tyle dobry ze nie musi w ogóle brac leków, często na jakis czas trzeba
      do nich wracac.
      I najbardziej pocieszajace jest to, że czesto dzieci z astmy wyrastają.
      Nie bedzie lekko, bo leczenie jest długie, musisz uzbroic sie w cierpliwość po
      prostu i mieć duzo duzo siły. Nie wiem czy Cie pocieszyłam, sama jestem
      przygnębiona - 2 dni temu wróciłam z Misia ze szpitala. Najwazniejsze, moim
      zdaniem, to nie uzalac sie nad dzieckiem przy dziecku, nie dac mu odczuc, że
      cos jest "nie tak", traktuj go normalnie, on musi miec pewność że mama panuje
      nad sytuacją, że zaraz wszytko bedzie dobrze, a to ze bierze leki czy musi
      miec inhalacje to tak jak mycie zebów, normalna rzecz.

      Pozdrawiam Jana
    • slonisia Trzymam za Was kciuki! 20.10.03, 22:42
      Witam,
      Trzymam za Was kciuki! Postanowiłam do Ciebie napisać, bo odpowiedziałaś na mój
      post o Flixonase i przy okazji poprosić o jeszcze jedna radę. Ale o tym później.
      Myślę że powinnaś szczególnie zadbać o psychikę małego. Moja przyjaciółka jest
      alegiczką i kiedyś chorowała na astmę. Pamiętam jak przeżywała na wyjazdach to
      że musi brać leki i że jest taka inna (strach wejść do lasu, spać w zakurzonym
      pokoju). Musisz myśleć tak jak napisała Jana - branie leków, inhalacje, to
      rzecz normalna jak mycie zębów. I takie myślenie wpoić synkowi! Żeby nie
      wstydził się brać leków - jak inni zobaczą że on się tym nie przejmuje, to
      lepiej to przyjmą. Tak samo z kondycją - mały musi nauczyć się dbać o siebie i
      liczyć ze swoim zdrowiem, ale bez przesady - każdemu zdarzy się zasapać. Kiedyś
      czytała artykuł o tym że dzieci z astmą często czują się wyobcowane, inne. Jest
      to jednak nie wina choroby, ale problem psychiczny (nieakceptacja własnej
      choroby). Przede wszystkim musisz dać dziecku poczucie, że jest zdrowy ale
      inaczej (nie traktować go jak chorego, rzadnej taryfy ulgowej gdy może sam coś
      zrobić) tj. zdrowy pod pewnymi warunkami (branie leków), które musi
      zaakceptować. Pokazuj co może zrobić zamiast np. szaleńczego biegania. Zawsze
      jest jakaś alternatywa. Głowa do góry - moja przyjaciółka naprawdę wyrosła z
      astmy(nie bierze teraz leków)! Nigdy nie uważałam jej za gorszą, ale wręcz
      lepszą, bo wrażliwą i bardzo otwartą osobę.

      A moje pytanie jest tego typu - mój synek bierze Zyrtec od jakiegoś czasu (rok)
      z przerwami na obserwacje. Brał też Cromohexal. Boję się że to może przejść w
      astmę, a moja teściowa (stomatolog) ciągle mówi - przecież on nie jest chory.
      No tak ale alergia to choroba specyficzna - nie trzeba wyglądać umierająco żeby
      na nią cierpieć. Teściowa twierdzi, że to krzywda dla małego - branie leków
      stale, bo po latach odezwą się "straszne" skutki uboczne. Jakie skutki moga być
      od Zyrtecu? Głupieję od tych oskarżeń, że szkodzę własnemu dziecku...
      Czy to naprawdę błąd niedpouszczać do pogłębienia objawów alergii (zaczyna się
      katar - zaczynam podawać lek) i czekać aż będzie naprawdę źle?

      Pozdrawiam.
      iwona
    • kasiagleb Re: astma? :((((((((( 23.10.03, 13:38
      Agnieszko,
      ja wiem, że astma zabrzmiało jak wyrok, ogólne osłabienie dziecka, walizka
      leków i wielki znak zapytania co dalej
      powiem tak, po pierwsze bądź dzielna, dziecko widząc Twój strach też będzie się
      bało, a jako astmatyczka wiem, że zdarzają się napady duszności z powodu stresu
      więc Twój spokój = spokój dziecka i lepsze samopoczucie
      po drugie - przestrzegaj zaleceń lekarza, astma to choroba przewlekła, leczy
      się ją latami, niektóre leki bierze sie przez okrągły rok bez względu na to czy
      objawy są czy nie, poszukaj dobrego lekarza, zaufaj mu i lecz w/g jego zaleceń
      częste zmiany sposobu leczenia sprawiły że ja mam astmę do dziś
      po trzecie - z czasem dawki leków zostaną zmniejszone a ich podawanie stanie
      się codzienną zwykłą czynnością, a twoje maleństwo niczym nie będzie się
      wyróżniało na tle rówieśników
      po czwarte dzieci baaaardzo często z tego wyrastają, czego z całego serca życzę
      po piąte, nawet jeśli nie - to mozna z tym żyć - ja mam 33 lata, choruję od
      6-go roku życia i nie mam już szans na wyleczenie, ale z tego powodu nie czuję
      się gorsza od innych
      mam cudowną rodzinkę, syna urodziłam siłami natury bez najmniejszych problemów,
      jeżdżę na nartach, rolkach, rowerze - poważnie!

      Życzę dużo dużo zdrówka
      Kasia mama Jasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka