Czytam i czytam to forum i w końcu postanowiłam się jednak poradzić

.
Moje dziecko-13 m-cy-je już dużo warzyw,owoce,kasze itp - wszystkie z tych
mniej uczulających. Menu robi się trochę monotonne i myślę sobie, że może
spróbować podać mu coś "ryzykownego", co będzie stanowiło konkretną wartość. I
nie mogę się zdecydować co. Rozważam rybę, mleko sojowe, pomidory, no i
nabiał. Jak już coś postanowię, poczytam forum i tchórzę

. Poradźcie coś.
Powinnam ryzykować już czy czekać jeszcze?
Dodam, że mały nie jest silnym alergikiem, najpierw miał ciemieniuchę na
brwiach i kilka suchych placuszków na nodze i za uszami. Potem krew w kupie
tylko w okresie ząbkowania na pszenicę, zaczerwienione lekko policzki
(kontaktowo jak sądzę).
Dziękuję za każdą podpowiedź.