Dodaj do ulubionych

Kto robił Bicom, czy ma to sens??

14.12.03, 00:48
Dziewczyny, czy robiłyście swoim skarbom testy Bicom? Czy jest to skuteczna
metoda u dziecka w wieku 6 miesięcy, czy trzeba jeszcze poczekać? Jak wygląda
takie badanie, czy jest to coś inwazyjnego?? Może pytam o oczywiste sprawy,
ale na usprawiedliwienie - w necie znalazłam adresy gabinetów, ale opis
metody jakiś mętny - reklamowy.Pozdrawiam Asia
Obserwuj wątek
    • kruffa Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 14.12.03, 08:57
      Większość lekarzy twierdzi, ze to czary-mary. Ale coś w tym musi być. Mam
      kolegę, który się odczulał i mu pomogło, ale niestety tylko na rok. Podobno na
      jednych działa, ma innych nie. Ja byłam, ale tego gabinetu nie polecam - w W-wie
      ul. Dragonów 6. Miałam wrażenie, że to jakiś naciągacz i konował. Na dodatek w
      tym tak zwanym gabinecie pachniało stęchlizną. Badanie jest nieinwazyjne, a
      podobno w Pasażu Ursynowskim jest dobry gabinet.
      Pozdr
      Ola
      • iwaka_ Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 18.12.03, 23:15
        Mam podobne wrażenie z wizyty na Dragonów. Syn mial 3 mce, Pan "lekarz" nie
        widział przeciwskazań wiekowych. Nie widział w ogóle żadnych przeciwskazań.
        Robić! Robić! I najlepiej nie to co ja chcę, tylko wszystko, aby wizyta
        kosztowała tyle co trzeba, a nie mniej.

        Czary-mary, to dobre okreslenie. Różdżka podłączona do starego prostownika, tak
        to wygląda laickim okiem. Najgorszy jednak ten szaman, który wyglądał na
        obrażonego, że przyszłam, że mam wątpliwości, pytania... Pan równiez raczył sie
        kwadrans spóźnić, poczekalnia ma pól metra kwadratowego, cuchnie stęchlizną, 3
        miesieczne dziecko nie bardzo umie czekać w takich warunkach...

        Ale, jesli miałoby to komus pomóc, to nalezy sie chytac wszelkich sposobów.
        Iwaka
    • kaska.29 Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 14.12.03, 09:55
      tez mam corke 7 miesieczna i zasanawiam sie nad pojsciem na testy! prawie
      jestem zdecydowana! taka sam skutecznosc jest jak przy badaniu surowicy z krwi.
      tylko z krwi jeden alergen kosztuje 35 zl a tam za 90 placi sie 215. w dodatku
      mozna przyniesc swoj kurz z domu czy siersc wlasnego psa i wszystko inne
      cokolwiek ci do glowy przyjdzie! robienie testow na jakas tam siersc psa jest
      bez sensu bo moj maz alergik na wiekszosc psow jest uczulony a na naszego
      sznaucra nie! i dlatego dla mnie jest to bardzo wazne czy ola jest na naszego
      psa uczulona. przeczytalam wszystko co jest na e dziecko o bicomie i wniosek
      mam taki:
      na temat odczulania zdania sa podzielone pol na pol
      a na temat testow ludzie pisza ze raczej sa wiarygodne i pokrywaja sie z ich
      obserwacjami czy badaniami z surowicy.
      jak sie zdecyduje i pojde to dam znac na forum
      kasia
      ps. dwie kolezanki odczulaly dzieci
      jednemu pomoglo
      drugiemu nie
      ale obojgu testy sie zgadzaly
      • gochamasl Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 15.12.03, 15:35
        A o jakich testach piszesz?
        • gyokuro Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 15.12.03, 23:51
          Moim zdaniem testy są OK, ale odczulanie to już raczej czary-mary. No i
          niestety nie u wszystkich testy działają.
          Ja synkowi robiłam jak miał 5 miesięcy. Nie wszystko się zgadzało z
          rzeczywistościa, ale chyba warto spróbować, bo metoda nieinwazyjna, a szanse
          są, że coś pomoże. Dopiero te testy powiedziały nam ,że Julek reaguje krwią w
          kupce na pszenicę. Po jej odstawieniu krew zniknęła i pojawia się sporadycznie
          tylko podczas obniżenia odporności, np. w reakcji na szczepienie i potem
          szybko mija.
        • chalsia Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 16.12.03, 13:04
          Gochamasi,

          Bicom - inaczej znany jest jako biorezonans.
          Do wykrywania alergenów jest OK.

          Pozdrawiam,
          Chalsia
      • danwik Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 16.12.03, 08:05
        Hi Kasia! Piszesze, że chcesz zrobic testy córeczce (7 m-cy). A nie jest ona za
        mała na Bicom? Ja również chciałam zrobić testy mojej małej (ale poinformowali
        mnie, że dziecko musi siedzieć spokojnie i trzymać samo coś w rączce). Bardzo
        proszę o informację, bo jestem tym również zainteresowana :o) Pzdr.agnieszka
    • aniapatryk Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 16.12.03, 10:02
      Słuchajcie ja jesten na tym etapie poszukiwania. Dzwoniłam i pytałam się.
      Odradzono mi, poniewaz 14 miesięczniak jest za mały na trzymanie w rączce
      sprzętu przez 1 godzinę. zaznaczam że trzeba trzymać mocno. (cytuję słowa
      pielęgniarki). Najmłodsza była u nich 5 letnia dziewczynka, która też nie mogła
      tego wysiedzieć. Ja bardzo żałuję, bo jest to w miarę nie drogie i może dać
      efekt.
      Pozdrawiam
      • mgurniak Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 16.12.03, 11:24
        u nas testy wykazaly to samo co i testy z krwi. Odczulanie nie pomogło - strata
        pieniedzy.
        co do trzymanai kulek w raczkach małych dzieci.
        Trzymasz na kolanach dziecko, ono trzyma w raczkach kulki a ty trzymasz w
        swoich dłoniach raczki dziecka z kulkami mocno zacisniete,zeby dziecko nie
        puscilo kulki. Moj maz zawsze byl z nami, trzymal jakies ksiazeczki,zdjecia i
        zajmowal dziecko zeby sie nie nudzilo.....uwazam ze im mniejsze dziecko tym
        lepiej bo moze usnie w czasie testow poprzez lulanie na kolanach itp.....
        pozatym szybko sie sparwdza co uczula, ewentualnie zawsze mozna zrobic mala
        przerwe.1,5 - 2 latki sa "najgorsze" bo szybko sie nudzą smile
    • ewurek Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 16.12.03, 12:11
      Ja robiłam te testy mojej 6-cio miesięcznej wówczas córeczce.Tylko bicom, z
      którego my korzystaliśmy był wyposażony jak ja to nazywałam w rakietkę,
      skierowaną na dziecko. Malutka nic więc nie musiała trzymać w rączkach.
      Niestety dopatrywałam sie w tym czarnej magii i po dwóch odczuleniach
      zrezygnowaliśmy.
      • danwik Re: Do Ewurek 16.12.03, 12:56
        Mam pytanie i baaardzo prosze o odpowiedź - czy same testy wyszły "w miarę"
        wiarygodnie ?
        Z tego co ja się orientuję testy z krwi IgE u takich maluchów nie są wyrocznią,
        tzn. owszem należy wyeliminować te alergeny, przy których wynik testu był
        dodatni ale nie można polegać na tych wynikach minusowych, które mogą być
        mylne. A jak to jest w przypadku Bicomu - są pewniejsze ?

        Nie wiem, czy Twoja córeczka ma alergię wziewną czy pokarmową, ale czy po
        wyeliminowaniu danego alergenu zauważyłaś poprawę ?
        Bardzo proszę o odpowiedź. Ja chciałabym zrobić tylko testy, żeby mieć jako
        taki pogląd na to - co uczula moją córeczke ... a leczenie (później ew.
        odczulanie zostawiam alergologowi).
        Acha, jeszcze jedno - gdzie jest ten gabinet z bicom-em wyposażonym
        w "rakietkę"?, bo u nas (Bytom) słyszałam tylko o "kuleczkach"
        Pzdr agnieszka
        • chalsia Re: Do Ewurek 16.12.03, 13:14
          Ja korzystałam z biorezonansu gdy moje dziecko miało 8-12 tygodni. Jak - jedna
          z mam opisała powyżej.
          Z tego co słyszałam od ludzi korzystajacych z tej metody - jest to czulsze niz
          testy z krwi, zwłaszcza u dzieci do 3 lat.
          Jest to też metoda, którą wykorzystuje się w diagnozowaniu alergii u zwierząt.
          Ponad to daje możliwość wykrycia równiez alergenów wziewnych i kontaktowych. To
          co jest cenne - można zbadać "swoje" rzeczy przyniesione z domu (np. konkretny
          krem, mydło, etc).

          "Oficjalna" medycyna odżegnuje się od tej metody całkowicie wkładając ja między
          bajki.
          Z mojego (i znajomych) doświadczeń wynika, że w większości przypadków sprawdza
          się do wykrywania alergenów.

          Natomiast odczulanie ??????????? Gwarancji nie ma w ogóle. Osobiście uwazam (i
          tak zrobiłam), że można spróbować odczulić tylko te alergeny, których nie
          sposób "pozbyć" się normalną drogą (np. dieta, czy zmiana proszku do prania) -
          np. roztocza, sierść, etc. Ja odczuliłam roztocza i sierść konkretnego psa. W
          tej chwili (półtora roku po odczulaniu) mam wrażenie, że roztocza "dają znać".

          Pozdrawiam,
          Chalsia
          • danwik Re: DO: Chalsia 16.12.03, 13:30
            Witam Chalsiu ! Bardzo dziękuję za odpowiedź (i to tak szybką !). Właśnie się
            zastanawiam nad testami przy uzyciu bicomu. Jesli mogę jeszcze spytać - jedno
            malutkie pytanko ?!
            Z tego co się orientuję Twoje dzieciątko jest uczulone na alergeny zarówno
            wziewne jak i pokarmowe - czy wszystkie wykryłaś przy użyciu bicomu ? Chodzi mi
            gł. o alergeny pokarmowe, bo moja córeczka "dziwnie" reaguje np. gdy dostała 3
            łyżeczki jogurtu (zaczęłam od 1 i codziennie zwiększałam porcję) - to dostała
            małą wysypkę. Przerwa, nowa próba ... doszłam do całego jogurtu i ok (bez
            wysypek). A przy następnym kubku (po kilku dniach) znowu wysypka (która pojawia
            się równiez gdy nie dostaje nic nowego do jedzenia !). Niekiedy się w tym gubię
            i po prostu nie wiem czy uczula ją to co akurat zjadła, czy może to jednak ma
            związek z alergią wziewną.
            Pzdr i życzę zdrowych (bezwysypkowych itd)i radosnych Świąt
            • chalsia Re: DO: Chalsia 16.12.03, 23:21
              Tak, prawie wszystkie (za wyjątkiem chyba drożdży) wyszło w biorezonansie.
              Niektóre rzeczy, jak guar, mączka chleba świetojańskiego nie wyszły, bo ich nie
              badałam; albo, jak w przypadku soi - uczulenie nastapiło później niz badanie
              (soja była wtedy OK).

              Jak to jednak dobrze, że to forum jest. Mnie w sumie jakos nie przyszło do
              głowy, by teraz (mały ma 2 lata) powtórzyć badanie. Dzięki Wam po nowym roku
              zrobię "badanie kontrolne". Ciekawa jestem jak i czy mały będzie współpracował.

              Pozdrawiam,
              Chalsia
            • chalsia Re: DO: Chalsia 16.12.03, 23:28
              A co do jogurtu - po pierwszej próbie widać, że ją uczula (pytanie co ? jogurt
              czy mleko w proszku często uzywane do produkcji jogurtu) - na bazie Twojego
              postu, bo nie mam pojęcia co działo sie "dookoła".
              Wysypka po trzeciej próbie może byc tak na prawdę reakcja na drugą próbę, bo
              tylko kilka dni różnicy między nimi było.
              Może tak być, ale nie musi.
              Zasada jest taka, że jak po podaniu potencjalnego alergenu masz (nawet
              niewielką) reakcję, to następną próbę z tym samym alergenem mozna przeprowadzić
              dopiero w 8 tygodni później - właśnie po to by nie "uczyć" organizmu reagowania
              na dany alergen.

              Pozdrawiam,
              Chalsia
          • lena99 Re: Do Ewurek 16.12.03, 13:36
            hej, ja chciałam zrobić te testy, gdy Kuba miał ok 1,5 roku. No i nie dało
            się, po prostu nie chciał trzymać tych "kuleczek" za żadne skarby. Trzeba
            zrobić albo dużo wcześniej albo gdy dziecko już rozumie mniej więcej o co
            chodzi.
            Co do skuteczności wykrywania alergenów, to u mnie sprawdziło się w 100%. Tzn
            ja sobie zrobiłam najpierw testy skórne, następnie biorezonans i pełna
            zgodność! Polecam, bo to metoda bezbolesna i wiarygodna.
            Gorzej z odczulaniem, u mnie nie udało się zupełnie.
            Pozdrawiam
            • m.kszczotek Bicom jest ok! 16.12.03, 14:10
              My chodzimy z Zośką (18 miesięcy) na bicom w Wwie na Tarchominie. Bardzo
              przyjemne Panie a aparat wyposażony jest w taki "walec" który pewnie łatwiej
              jest utrzymać w rączce. Mam tto szczęście że Zosieńka jest bardzo "przejęta:"
              całym badaniem i palcem nie kiwnie (Pani doktor powiedziała że takiego dziecka
              jeszcze nie widziała). Ale to nie trwa znowu tak długo. My narazie
              testowaliśmy podstawowe alergeny pokarmowe i wziewne. Diagnoza jest taka że
              uczula ją mleko, jajka, gluten, pszenica a wziewne sa ok. Poza tym bicom
              wykazał również obecność grzybów w przewodzie pokarmowym (prawdopodobnie
              pozostałości po kuracji antybiotykowej) które mogą wzmagac objawy alergii. Po
              dwóch tygodniach restrykcyjnej diety i kropelek homeopatycznych
              przeciwgrzybiczych wszystkie alergeny spadlu. Nadal stosujemy dietę ale jest
              szansa że to niedługo minie. Zdecydowaliśmy się na odczulenie glutenu.
            • m.kszczotek Bicom jest ok! 16.12.03, 14:15
              My chodzimy z Zośką (18 miesięcy) na bicom w Wwie na Tarchominie. Bardzo
              przyjemne Panie a aparat wyposażony jest w taki "walec" który pewnie łatwiej
              jest utrzymać w rączce. Mam tto szczęście że Zosieńka jest bardzo "przejęta:"
              całym badaniem i palcem nie kiwnie (Pani doktor powiedziała że takiego dziecka
              jeszcze nie widziała). Ale to nie trwa znowu tak długo. My narazie
              testowaliśmy podstawowe alergeny pokarmowe i wziewne. Diagnoza jest taka że
              uczula ją mleko, jajka, gluten, pszenica a wziewne sa ok. Poza tym bicom
              wykazał również obecność grzybów w przewodzie pokarmowym (prawdopodobnie
              pozostałości po kuracji antybiotykowej) które mogą wzmagac objawy alergii. Po
              dwóch tygodniach restrykcyjnej diety i kropelek homeopatycznych
              przeciwgrzybiczych wszystkie alergeny spadlu. Nadal stosujemy dietę ale jest
              szansa że to niedługo minie. Zdecydowaliśmy się na odczulenie glutenu. Pani
              doktor tłumaczyła że odczulanie ma pomóc w szybszym powrocie do normalnej
              diety. Wiadomo że alergia nie minie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

              Alergie są tak niezbadane że wg. mnie medycyna tradycyjna nie ma z nią szans.
              Leki przeciwhistaminowe mogą złagodzić objawy (ja ich nie stosuję u Zosi).
              Trzeba restrykcyjnie trzymać dietę (jak już wiemy co uczula) i ewentualnie za
              pomocą bicomu sprawdzić co jakiś czas czy coś nie spadło już do poziomu zero
              kiedy można wprowadzić alergen.

              "Tradycyjna" Pani Doktor kazała mi po kilkunastu miesiącach diety bezmlecznej
              zrobić prowokację. Przez kilka tygodni było ok a później powrót objawów, dużo
              silniejszych i jeszcze nowy alergen - GLUTEN. NIE MAM JUŻ ZAMIARU
              EKSPERYMENTOWAĆ NA WŁASNYM DZIECKU.

              No to tyle moich refleksji na temat bicomu wink
              • ewili Mam prośbę!!! 16.12.03, 14:27
                Czy mogłybyście mamy małych alergików podać mi jakieś namiary na sprawdzone
                gabinety robiące testy Bicom. Ja chciałabym zrobić tylko testy aby dowiedzieć
                się na co jest uczulony mój synek (dieta eliminacyjna jes okropna i nie zawsze
                wiem co go uczuliło). Miejscowość, w której mieści się gabinet nieistotna, gdyż
                i tak mam wszędzie daleko (najbliżej byłaby Łódź). Niemniej jednak do
                sparwdzonego gabinetu jestem w stanie jechać kawałek drogi.
                pozdrawiam i z góry dziękuję
                mama Pawełkasmile
                • ancah Re: Mam prośbę!!! 16.12.03, 21:32
                  jest gabinet na ulicy baśniowej na ochocie. firma nazywa sie nova medica, nie
                  pamietam numeru, na 913 Ci powiedza. Badania prowadza bardzo mile i wiarygodne
                  panie lekarki, jak bedziesz dzwonila sie umawiac, to powiedza jak przygotowac
                  dziecko do badania (m.in. oswoic z raczka skakanki, bo w trakcie testu maly
                  siedzi u Ciebie na kolanach i w jednej raczce trzyma matalowa rurke na kablu
                  podłączonym do aparatu). U nas cale badanie zajęło 15 minut (90 alergenów) i
                  kosztowalo 80 zł. Co do wiarygodności samego badania czy tez odczulania, jak
                  widać z tej dyskusji zdania są b. podzielone - dwoje b. powaznych lekarzy, z
                  którymi rozmawiałam na ten temat twierdzi, że to jest totalny hokus pokus, a
                  ponoć Izba Lekarska zakazała swoim członkom stosowania tej metody jako
                  niesprawdzonej, nieudowodnionej i o nieznanych konsekwencjach dla organizamu
                  (cytuję p. doktor). Inna lekarka, typ bliższy 'naturze' twierdzi, że wyniki
                  testów są wiarygodne i że warto odczulić na najważniejsze alergeny takie jak
                  białko krowie, gluten, pleśnie czy sierść zwierzaka domowego.

                  Cokolwiek zdecydujesz - powodzenia

                  anka mama pacika
                  • aniah.mamakrzysia Re: Mam prośbę!!! 17.12.03, 10:43
                    Dla mnie Bicom,to nadal jest czary-mary.
                    Nowy sposób na ściąganie pieniędzy od zrozpaczonych rodziców,którzy chwytają
                    się brzytwy,oby tylko pomóc dziecku.
                    Mój starszy synek miał około półtora roku,jak poszliśmy na testysad
                    Bardzo spokojne normalnie dziecko,strasznie płakało przy nakładaniu mu "opaski
                    na głowę"i na dodatek kazali ściskać coś jeszcze w rączkach.Moim zdaniem
                    dziecko poniżej roku,absolutnie nie nadaje się na coś takiego.
                    Odczulanie-to czary mary do kwadratu.
                    Próbowaliśmy odczulić dziecko na białko i skutki są takie,że mając teraz ponad
                    3 latka,dalej reaguje wysypką na jakąkolwiek próbę wprowadzenia nabiału.
                    Nie polecam,no chyba,że ktoś ma za dużo pieniędzy.
                    • kaska.29 Re: Mam prośbę!!! 17.12.03, 16:23
                      no i bylam u nowej alergolog!
                      jasne ze mi odradzilam bicom
                      powiedziala ze oni robia dokladny wywiad z rodzicami przed badaniem albo kaza
                      pokazywac wyniki testow z krwi czy skory i potem ich badanie jest zbiezne z
                      tymi tradycyjnymi. podobno jezeli sie nie uda im zrobic dobrego wywiadu to
                      wyniki nie wychodza trafne.
                      tak mi zamacila ze sie na razie odmyslilam
                      za 120 zl mozna zrobic dziecku taki panel testow pokarmowych
                      jest to 10 produkow( albo(9)
                      jest tez panel inhalacyjny na pylki i roztocza tez za 120
                      na testy z krwi i bicom mnie w tej chwili nie stac bo najchetniej zrobilabym
                      jedno i drugie
                      mysle ze nie ja jedna mam taki dylemat patrzac na ilosc wypowiedzi w tym posci
                      myslmy razem dalej to moze do czegos dojdziemy
                      kasia
                      nie wiem czy na to nie pojde
                      • lena99 Do Kaski.29 17.12.03, 22:27
                        kaska.29 napisała:

                        > no i bylam u nowej alergolog!
                        > jasne ze mi odradzilam bicom
                        > powiedziala ze oni robia dokladny wywiad z rodzicami przed badaniem albo
                        kaza
                        > pokazywac wyniki testow z krwi czy skory i potem ich badanie jest zbiezne z
                        > tymi tradycyjnymi. podobno jezeli sie nie uda im zrobic dobrego wywiadu to
                        > wyniki nie wychodza trafne.

                        To nieprawda! Przynajmniej w moim przypadku. Lekarka nie robiła żadnego
                        wywiadu, nawet byłam tym zdziwiona. Oczywiście nie pokazywałam też wyników
                        moich testów, w ogóle nie pytała, czy jakieś testy wcześniej robiłam. No i
                        okazało się, że wyniki testów skórnych i bicomu są identyczne. Sama nie mogłam
                        w to uwierzyć, bo generalnie nie wierzę w takie czary-mary. Ale wyszło czarne
                        na białym. Pozdrawiam!
                        • chalsia Re: Do Kaski.29 17.12.03, 23:31
                          U mnie też nie było żadnego wywiadu przed ani po badaniu.
                          A na dodatek okazało się,że:
                          - w biorezonansie wyszło uczulenie na białko mleka krowiego, gluten, kurze jaja
                          - w testach z krwi (mały miał 3 miesiace) NIE wyszło uczulenie na powyższe
                          alergeny
                          - w praktyce (czyli dieta eliminacyjna) wyszło, że JEDNAK synek JEST uczulony
                          na te trzy rzeczy.

                          A, i żadnej obręczy na głowę nie zakładali dziecku, były tylko kulki.

                          Pozdrawiam,
                          Chalsia
                        • kaska.29 Re: Do Kaski.29 18.12.03, 18:13
                          no coz! gdyby mikolaj na gwiazdke przyniosl mi duzo gotowki to polecialabym na
                          jedno badanie i drugie! a tak przy braku gotowki nie potrafie sie zdecydowac i
                          stad moje dylematy
                          a poza tym dziecko zeby mialo zrobione testy na bicomie nie moze byc na lekach
                          typu fenistil czy zyrtec- a ola jest
                          nie jestem w stanie odstawic tych lekow na tydzien bo sie zadrapie
                          co z tym zrobic?
                          • kaaax Re: Do Kaski.29 23.12.03, 23:09
                            Moja córka też ma uczulenie, i też nie mogłabym jej odstawić leków nawet na
                            tydzień. Proponuję sprawdzić czy twoja Ola nie ma przypadkeim AZS - atopowego
                            zapalenia skóry, ponieważ ciągłe drapanie może na to wskazywać. Jeśli tak to
                            powinna dostać od lekarza lek antyhistaminowy o dodatkowym działaniu
                            przeciwświądowym. Zauważyłam wśród moich znajomych dzieci alergigów, że właśnie
                            te z AZS muszą brać leki na okrągło, a pozostałe tylko w niektórych okresach.
                            Moja Ania ma, niestety, AZS i to jest tragiczne...
      • mama-kangurzyca Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 18.12.03, 16:43
        To i ja dorzucą 3 grosze, choć już parę razy pisalam. Odczulaliśmu Krzysia w
        Dąbrowie G`orn. Gdy miał ok. 6 mies. Dziecko mialo zapiete na przegubach raczek
        specjalne klamry wiec niczego nie musialo trzymac, zabawialismy go w
        miedzyczasie i zarowno testy jak i odczulanie znosil swietnie, choc jest bardzo
        ruchliwy. Poza tym testy mozna przerywac co chwile i niema to zadnego wplywu na
        ich wynik. Ale inny gabinet (chyba Bytom) twierdzil, ze u tak malych dzieci
        testow przeprowadzic sie nie da. Nieprawda.
        Jesli chopdzi o wiarygodnosc, to testy potwierdzily moje obserwacje. Z jednyym
        wyjatkiem: bicom nie wykazal uczulenia na soje choc maly ewidentnie byl
        uczulony. Nastepnym razem przynieslismy wlasna probke soi i uczulenie wyszlo,
        wiec podejrzewam, ze to moze inna odmiania (lub modna ostatnio modyfikacja
        genetyczna) byla w oryginalnej probce, a inna przyniesiona przez nas.
        Jesli chodzi o odczulanie to u nas sie powiodlo i nie powiodlo. Tzn po
        odczuleniu mleka, bialka, kakao i reszty maly przestal na nie reagowac wysypka
        i ja moglam wreszczie zacząc zywic sie jak czlowiek (karmilam piersia). Bylo to
        glownie dla mnie prawdziwe wybawienie. Niestety po roku okazalo sie ze Krzyś
        nie toleruje mleka krowiego - tym razem byly to biegunki i chudniecie, bez
        jakiejkolwiek wysypki. I ja tak sobie kombinuje, ze jest to reakcja
        nietolerancji wylacznie ze strony ukladu pokarmowego, a nie odpornosciowego,
        wiec tego akurat bicom usunac nie mogl. Ale jak jest naprawde - nie wiadomo.
        Podsumowujac: jako testy jak najbardziej polecam, a odczulanie - mozna zrobic,
        ale gwarancji zadnej nie ma, niestety.
        Acha, to sa namiary na oficjalna strone bicomu z adresami autoryzowanych
        gabinetow:
        www.monadith.com.pl
        • gyokuro Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 18.12.03, 17:22
          Ja trzymałam 5-miesięcnego Julka na kolanach i jego rączkę na takim walcu
          metalowym zaciskałam. Ja miałam na rękach specjalne rękawiczki, żeby testowało
          jego a nie mnie.

          Wywiadu nie było, nikt ode mnie testów nie chciał. Pytali tylko czy coś
          podejrzewam, a to co podejrzewałam sie nie potwierdziło (marchew na przykład).
          Ale kiedy jadłam tę marchwew, to jadłam też pszenicę, która wyszła. I jak
          odstawiłam pszenicę, krew z kupek zniknęła. Ale odczulać się nie
          zdecydowaliśmy, bo to strasznie skomplikowane - trzeba wykluczyć z otoczenia
          dziecka wszytsko co ma coś wspólnego z pszenicą. Wywalić z domu stolnicę, nie
          chodzić w pobliżu piekarni, ani do supermarketów, itp.
          Potem ja wróciłam np. do jedzenia białego sera i było OK, ale na jajka, które
          w teście nie wyszły Julek zareagował błyskawicznie wysypką. Także nie wiem co
          o tym myśleć. A te testy z krwi które mam, na mleko i gluten, potwierdziły sie
          na Bicomie, tzn. nic nie wyszło.
    • fancia Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 19.12.03, 00:04
      A czy ktoś robił Bicom we Wrocławiu ?
      Prosiłabym o namiary na sprawdzony gabinet !!!
    • gumitex Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 19.12.03, 18:13
      Ja robilam mojemu synowi od 9 do 12 miesiaca w gabinecie na basniowej. Obsluga
      mila, ale moim zdaniem odczulanie nic nie pomoglo. Testy nie dokonca sie
      zgadzaly, bo pokazaly, ze nie ma uczulenia na mleko, a jak tylko zjadlam
      jogurt, to dostawal strasznej wysypki (karmilam piersia). poza tym wychodzily
      uczulenia na ryby i inne rzeczy, ktorych ani ja ani on nie jedlismy w ogole.
      Jedyna korzysc, to moje lepsze samopoczucie, ze cos robie, zeby mu pomoc.
      • kerstink Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 22.12.03, 09:04
        Z tym jogurtem moglo byc uczulenie na cos innego w jogurcie, a nie na mleko. I
        moze przeciez miec uczulenie na rybe, tylko moglas tego nie zauwazyc, skoro ryb
        nie jedliscie.
        K.
    • kerstink Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 22.12.03, 09:26
      W mojej pracy pracuje rowniez troche biofizykow. Poniewaz ja rowniez szukam
      metody, ktorymi moglabym pomoc swojemu dziecku, wypytywalam ich ostatnio na
      temat podstaw teoretycznych BICOMu. Pierwsze odpowiedzi byly negatywne, tj.
      raczej oni nie wierza, zeby to moglo dzialac. Podalam im link do strony
      Monadith, mam nadzieje, ze za jakis czas ktos sie wypowie.
      Z drugiej strony trzeba brac pod uwage, ze wiele rzeczy jest jeszcze nie
      wyjasnionych. Przeciez tak samo jest z homeopatia, ktora w wielu przypadkach
      przynosi jakis efekt, choc do konca nie wiadomo dlaczego. Chyba trudno tu tez
      mowic o efekcie placebo, skoro terapia jest stosowana u dziecka, ktore jest
      mniej swiadome tego co sie dzieje.

      Na temat BICOMu szukalam rowniez na niemieckich stronach WWW. Opisy tam sa
      jeszcze bardziej reklamowe niz polska strona Monadith. Istotna informacja byl
      dla mnie fakt, ze kasy chorych kosztow takiego leczenia nie zwracaja, co dla
      mnie oznacza, ze jest to metoda nieuznana. Wydaje mi sie, ze taka terapie
      przeprowadza tzw. 'Heilpraktiker', to nie sa lekarzy. Obilo mi sie o uszy, ze
      tocza sie rozne spory pomiedzy lekarzami i wlasnie tymi ludzmi.

      Kerstin
      • akcept3 Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 22.12.03, 21:59
        Mając 18 lat chodziłam na Bicom. Faktycznie testy są wiarygodne, ale leczenie nie.
        Naciągactwo na całego. Niestety uczulenie mam nadal i nuaczyłam się już z tym żyć.
    • kaaax Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 23.12.03, 23:26
      Moja córka ma w tej chwili 10 lat. Robiłyśmy te testy i odczualnie. Testy
      wyszły dobrze, tzn. zgodnie z moją pbserwacją,ponieważ moja Ania ma AZS -
      atopowe zapalenie skóry i testy skórne oraz z surowicy wykazują tulko uczulenie
      na kurz, a Ona jest uczulona prawie na wszystko. Ma alergię kontaktową, wziewną
      i pokarmową. Co do odczulania - pomogło w alergi kontaktowej na pół roku, ale
      wydałam dużo pieniędzy i więcej się nie zdecydowałam. Robiłam jej to badanie
      gdy miała 5 lat, w wawie, na Popieuszki. Prócz osoby obsługującej była również
      pilęgniarka i lekarz. Poza tym przed odczulaniem przez 6 tygodni Ania miała
      dietę oczyszczającą, nie mogła również nosić ubrań i korzystać z rzeczy
      (zabawek itp.) w kolorze czerwonym i różowym (śmiać mi się chciało jak
      usłyszałam)
      Natomiast syn koleżanki uczulony był tylko na sierść kotów i kurz, też miał
      testy w tym samym czasie co Ania, ale jemu przyniosło efekty, do tej pory nie
      ma objawów uczulenia.
      Podsumowując: uważam, że jako testy są dobre, aby zadziałało odczulanie trzeba
      mieć najwyżej jakieś 5 uczulających alergenów, więcej nie ma sensu.
    • cosia.el Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 02.01.04, 01:07
      Nasz syn mial okolo 6 miesiecy, kiedy poszlismy na testy i odczulanie przy
      pomocy rezonansu magnetycznego (na ul. Dragonow w W-wie). Owszem testy, tak jak
      pisaly dziewczyny wyzej, potwierdzily nasze przypuszczenia. Niestety odczulanie-
      to jedno wielkie oszustwo...Maxowi alergia na wiekszosc produktow nie
      minela.Poniewaz musielismy zaczac wprowadzac nowe stale produkty do jego
      diety,oprocz oczywiscie mojego mleka, postanowilismy poszukac gdzie indziej
      pomocy. Zarwono ja, jak i moj maz jestesmy alergikami, wiedzielismy, ze nasz
      syn rowniez bedzie. Ja kilka lat temu odczulalam sie na pylki traw
      (szczepionka) i musze przyznac, ze nawet pomoglo. Niestety nadal mialam
      straszny problem z alergia skorna (przede wszystkim dlonie). I wtedy trafilam
      do "czarodzieja". Ja go tak nazwalam,gdyz nie wierze w cudowne leczenie przy
      pomocy energii, itp. technik. Ale, pomogl mi i to bardzo, podajac homeopatie.
      Dlatego tez, po nieudanej probie odczulenia w Bicomie, postanowilismy sprobowac
      z homeopatia. Co prawda nasza doktor pediatra, wielka przeciwniczka homeopatii
      odradzala nam bardzo, ale zaryzykowalismy. Nasz syn ma 15 miesiecy. homeopatia
      leczony jest od 7 miesiecy. Musze przyznac, ze pomaga. Owszem dieta
      eliminacyjna jest grana caly czas, ale aktualnie je juz bardzo duzo produktow,
      ktorych wczesniej nie mogl Np. marchew i banany - strasznie byl po nich
      zssypany. Od kilku miesiecy wyglada wreszcie tak, jak powinno wygladac zdrowe
      dziecko. Ustapily wysypki. Owszem, czasami cos sie pojawia, ale jest to tak
      minimalna zmiana, ze nie przeszkadza to jemu w normalnym funkcjonowaniu. I
      jeszcze jedna wazna sprawa - homeopata musi byc koniecznie lekarzem-
      pediatra.Pozdr. Gosia, mama Maxa
      • kerstink Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 02.01.04, 21:51
        Ciekawe co piszesz o homeopatii w zwiazku z twoimi problemami skornymi - czy
        moglabys mi napisac, jakiego typu problemy masz z dlonmi ? Ja juz teraz z
        pewnoscia wiem, ze mam alergie kontaktowa - nie robilam nigdy testow ale napewno
        chodzi o kontakt z woda i srodkami czystosci, szampony, kremy itd. Czy u ciebie
        bylo podobnie ? Czy moglabys mi podac namiary na homeopate (rozumiem, ze w
        Warszawie), mam juz naprawde dosc tych swoich problemow.
        Kerstin
        • cosia.el Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 02.01.04, 22:49
          Moj problem z dlonmi zaczal sie jakies 22 lata temu i tak naprawde trwa do
          dzisiaj. Poczatkowo moja mama, ktora jest lekarzem, "leczyla" mnie sterydami.
          Jednak masci sterydowe niestety tylko zaleczaja ale nie lecza skutecznie i na
          zawsze. Kiedy zaczelam studiowac w Warszawie rozpoczelam wizyty u najlepszych
          dermatologow w stolicy(???). Oprocz calkiem niezlych pieniedzy wydanych na
          wizyty i sterty kolejnych masci sterydowych nic sie nie zmienialo. Stan moich
          rak pogarszal sie coraz bardziej. Na poczatku mojej alergii na pojedynczych
          palcach dloni pojawialy sie czerwone, swedzace krosteczki, ktore podchodzily
          osoczem. Poniewaz krostki swedzialy to w nocy drapalam rece, bardzo czesto do
          krwi. Pecherze pekaly, robily sie strupki. Po paru dniach smarowania wszystko
          lekko sie goilo. Gdy odstawialam masc, sytuacja znowu sie powtarzala. I tak
          przez ponad 20 lat. Stany zapalne nasilaly sie szczegolnie w okresie letnim,
          kiedy bylo cieplo. Jakies 4 lata temu bylam juz u kresu wytrzymania. Do tej
          pory nie wiem od czego, ale nagle na dloniach zaczely wyskakiwac mi olbrzymie
          pecherze, mniej wiecej wielkosci 10groszy.Po przekluciu takiego cuda, wyciekala
          woda. Bol byl nie do wytrzymania.Zaczelam znowu namietnie odwiedzac roznych
          lekarzy. Jedna z madrych lekarek przepisala mi masc na bazie smoly??
          Smierdziala i wygladala strasznie. Na noc smarowalam nia dlonie i zakladalam
          rekawiczki. Efekt...po kilku dniach stosowania myslalam, ze zwariuje, bylo
          jescze gorzej.Az wreszcie trafilam do goscia, ktory "leczyl" energia i
          homeopatia. Pol roku brania roznych granulek, kropelek i efekt jest naprawde
          super. Fakt, ze moja skora bardzo silnie i natychmiast reaguje na wszystkie
          detergenty oraz na wiele kosmetykow, ale i tak jest o niebo lepiej.Wszystkie
          zmywania i sprzatanie robie w rekawiczkach. Uzywam tylko kosmetykow dla
          alergikow.
          Jezeli chodzi o lekarke to w chwili obecnej mam tylko namiary na nasza pania dr
          pediatre. Wiem jednak, ze zajmuje sie ona rowniez doroslymi. Wizyta
          kosztuje\okolo 80zl. Oto namiary na nia dr Ewa Jablonska-Jagiello, tel. 602 79
          02 04 lub tel. domowy w Kobylce pod Warszawa 7861294. Przyjmuje zarowno w domu
          jak i w Warszawie, ale tylko raz w tygodniu. Zadzwon, porozmawiaj. Jesli nie
          ona to moze kogos Ci poleci. POzdr.
          • kerstink Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 05.01.04, 09:39
            Dzieki za odpowiedz. To moje problemy wydaje sie znikome, choc w czasie
            najwiekszego nasilenia tez rozdrapalam rece do krwi. Ciekawa jestem, czy
            kiedykolwiek sie dowiem, czy to jest czysta alergia kontaktowa, czy czesciowo
            pokarmowa, czy tez moja cera rak jest na tyle 'zuzyta', ze z tego powodu dopiero
            powstala alergia. Moge swoje rece smarowac kremami, zawsze cera jest sucha.
            Kerstin
    • justynamamamaksa Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 03.01.04, 01:48
      Ja robiblam testy Alcat,z krwi.Sprawdzily się ,synek ma idealną skórę i nie
      choruje-oczywiscie scisle przestrzegam diety potestowej i zaleceń lekarki.
      Polecam książke dr Myłek "Alergie",o której można też przeczytac na forum.
      Testy są niestety b.drogie-1000 zl.Ale moim zdaniem warto.Pieniądze zawsze
      można znalezć(pożyczka,babcie,zaskórniaki itp).
      Pozdrawiam iżyczę sukceców w walce z alergiami.
      Justyna,mama15 m. Maksymilianka-niesamowitego gaduły
      • aska_f Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 03.01.04, 20:07
        Czy możesz napisać coś więcej o tych testach Alcat? Czym one się różnią od
        zwykłych testów z krwi? Gdzie (najlepiej w Warszawie) można je zrobić?

        Pozdrawiam,
        Aśka
      • kerstink Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 05.01.04, 10:01
        Jestem swiezo po lekturze tej ksiazki, w ktorej wlasnie czytalam o tego typu
        testach. Prosze napisz cos wiecej o nich: co sie miesci w tych 1000 zl ? Czy
        lekarz najpierw zbadal syna tak jak podano w ksiazce dr Mylek ? Gdzie sie robi
        te testy - u dowolnego alergologa czy w wyznaczonych miejscach. A czy moglabym
        prosic namiary do lekarza, ktory was skierowal na te testy - o ile to mozliwe.
        Jestem w tej chwili w takiej sytuacji, ze musze cos zrobic ze swoim synem
        (fatalny stan cery), i nie wiem, czy BICOM, czy dalsze testy. Wszelkiego rodzaju
        testy skorne/podskorne nie wchodza w gre, bo mysle, ze moj syn tego nie
        akceptuje (mielismy juz 20 testow na podramieniu, bylo strasznie). Pobranie krwi
        powinnien przezyc.
        Kerstin
    • ludikun Re: Kto robił Bicom, czy ma to sens?? 05.01.04, 22:46
      Czesc, czy moglybyscie polecic mi przychodnie w Warszawie, gdzie dobrze
      wykonuja te testy ??? Bede bardzo wdzieczna i napewno podziele sie wrazeniami.

      Kasia mama Oli

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka