Pierwszy zeskrobałam siłą z patelni. Drugi - to samo. Po trzecim, który
podzielił los pierwszego i drugiego zmieniłam patelnię na lepszą. Przy
czwartym na nowej patelni olśniło mnie: Nie dałam jajek!!
Pierwszy raz mi się to zdarzyło ale czynnikiem usprawiedliwiającym był
wydzierający się i tarzający po podłodze od prawie godziny 2,5-latek

To tak na poprawę nastroju wzorowych gospodyń.
A tak w ogóle witajcie drogie Ematki w Nowym Roku