Gość: Jona
IP: *.76-136-217.adsl.skynet.be
10.01.04, 20:27
Wreszcie mam chwile czasu,aby podzielic sie z Wami(podobnie jak rok temu)
moimi spostrzezeniami na temat naszego Gorzowa.Szaro,buro i kudlato,no i
poraz pierwszy moj maz byl zdegutowany,ze poraz pierwszy,gdzie nie poszedl
sam i mial za cos placic probowano go oszukac-tak to bylo poraz pierwszy,ale
on nie z tych,bo pewnie byl juz w Polsce ponad 20 razy i umie super
liczyc.Probowano go oszukac w kasie Slowianki przy wejsciu na basen,w dwoch
punktach internetowych-jeden dobrze znalismy,bo juz wczesniej z niego
korzystalismy,w kafejkach(zaraz opisze zlodziejski pub Studnia),w Tesco i w
kilku innych miejscach.Wiecie,naprawde wstyd mi za tych oszustow,bo dla tych
paru groszy wystawiaja sobie i nam wszystkim Gorzowiakom opinie,no i traca
klientow.Na Slowianke tez wiecej nie pojde,bo dzien po pobycie moj maz i
corka nie mogli oczow otworzyc-mieli napuchniete-ciagle ciekawa jestem
przyczyny,ale pewna,ze to dzieki naszej Slowiance.Oczywiscie sa i pozytywne
rzeczy,albo miejsca.Wlasnie za namowa forumowiczow odwiedzilismy kafejke
BLEKITNY ANOIL-tak oni naprawde zasluguja na pochwale i wyroznienie (w
przeciwienstwie do innych gorzowskich lokali)-super mila,rodzinna
atmosfera,ludzie z klasa,ciekawy wystroj,karta tez niczego sobie,ceny super
przystepne.Napewno moga konkurowac z moja ulubiona kafejka z Mont Marte