12.02.04, 10:08
Wszystko się zaczęło od przyjazdu w grudniu ubiegłego roku do Jekatierinburga
niejakiego Igora Władimirowicza Arofiejewa. Był on powszechnie przedstawiany
jako stryjeczny brat prezydenta. Jako taki był traktowany z należytą atencją.
Brał udział w spotkaniach z hierarchami cerkwi prawosławnej i miejscowymi
notablami. Afera wybuchła dopiero gdy Arofiejew wyjechał. Miejscowa Federalna
Służba Bezpieczeństwa ogłosiła, że osobnik ten jest zaledwie podrzędnym
pracownikiem naukowym, a prezydenta widuje tylko w telewizji. (onet.pl)
Obserwuj wątek
    • Gość: Bernard Re: Rewizor IP: 5.5D* / *.ed.shawcable.net 12.02.04, 10:10
      Hey klin,
      No i bardzo dobrze...
      :)
    • aborys Re: Rewizor 12.02.04, 10:11
      No więc właśnie.
      Takie historyjki oraz Listy de Custine'a budują stereotypy.
      Trzeba znaleźć jakieś pozytywne elementy wizerunku Rosjan.
      • klin Re: Rewizor 12.02.04, 10:51
        Można spojrzeć na to inaczej i docenić geniusz Gogola. Z kart historii, z tych
        mniej banalnych reportaży i filmów, także z bezpośrednich historycznych relacji
        żyjących - Rosję postrzegam jak najgorzej. Nie przekłada się to na mój stosunek
        do Rosjan, których raczej darzę sympatią. Może to skutek osobistych kontaktów,
        może zachwytu nad ich muzyką lub śpiewnością języka (dawno temu usiłowałem
        przeczytac "Wojnę i pokój" w oryginale, z marnym zresztą skutkiem). Literatura,
        muzyka, dorobek kultury materialnej - to są dziedziny, które zbliżają nacje.
        Rosja jest i piękna i koszmarna, przerażająca i zachwycająca. Myślę, że to
        cecha imperiów, kwestia skali.
        • aborys Re: Rewizor 12.02.04, 10:58
          klin napisał:

          > Rosja jest i piękna i koszmarna, przerażająca i zachwycająca. Myślę, że to
          > cecha imperiów, kwestia skali.
          CK Austria z Meksykiem też była duża a przerażała mniej.
          Z rozpaczą szukając wyjaśnienia zapędzałem się za bodajże Gołubiewem w
          koncepcje relacji człowiek - władza rodem z tatarskich chanatów.

          W skali rosyjskiego imperium człowiek jawi się jeszcze mnejszy, niż jest w
          rzeczywistości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka