25.07.10, 17:20
jak zbudują nova park, tpv zatrudni kolejne 1000 osób w hali nowobudowlanej,
kaufland i jeszcze jakiś nowy market na walczaka to przybędzie ze 2,5 tys
miejsc pracy. to się z obecnych 6-7 tyś zmniejszy i będzie 4 tyś
bezrobotniaków to będzie znośnie. I znów pracodawcy będą skamleć że nie ma rąk
do pracy bo wśród 4 tys nie ma takiego co ma dośw na stanowisku o które się
ubiega.

chciałbym poznać algorytm na zdobycie doświadczenia zawodowego w zawodzie.
Gdzie nie pójdziesz to wymagają dośw na identycznym stanowisku gdzie indziej.
jak je 1 raz zdobyć? kiedyś chyba było o to łatwiej.

Teraz jest zaniedobrze przez te wsyztkie lewicowe "ułatwienia" w imię
"sprawiedliwości społecznej". nie ma czegoś takiego jak sprawiedliwość
społeczna. coś innego niż sprawiedliwość to jest niesprawiedliwość. I tak
emeryci renciści studenci do 25 roku życia (na wykładaczy towaru) pilnie
potrzebni. z grupą inwalicją o to to. rencista ale sprawny. po studiach
znajomosć 2 języków i doświadczenie na stanowisku bo jak nie to wont.

Obserwuj wątek
    • zetkaf Re: gorzów 25.07.10, 18:11
      > Gdzie nie pójdziesz to wymagają dośw na identycznym stanowisku
      > gdzie indziej.
      Bo maja w czym przebierac? Jak sie skoncza specjalisci z
      doswiadczeniem, to beda woleli tych z wiedza teoretyczna, niz tych
      bez... ale sie okaze, ze ktos w pracy robil cos ledwie podobnego, ale
      tu cos, tam cos - i moze fragmentarycznie, ale poznalem praktycznie
      aspekty pracy na danym stanowisku.
      poza tym, mam wrazenie, ze na rozmowach kwalifikacyjnych odpadales
      nie tylko z powodu braku doswiadczenia.

      Jest jeszcze inny problem. Niektore firmy, musialyby "jedynie" chciec
      dac sie nauczyc. Takim elementem zwiekszajacym chciejstwo jest niska
      stawka, za to znacznie utrudniajacym - nieprzyzwyczajenie do nowego
      pracownika, przyzwyczajenie, ze tu wszyscy pracuja od zawsze.
      Jednak sa firmy, ktore naprawde nie moga przyjac nowicjusza - bo bo
      zeby sie uczyl, musi miec od kogo. Jesli ma byc to pierwszy
      specjalista danego typu w firmie, i ma byc rzucony na gleboka wode,
      to on juz MUSI UMIEC. Chocby na przykladzie TPV - gdy zatrudniali
      pierwszych elektrykow, musieli miec doswiadczonych, ktorzy juz
      wiedza, jak sie pracuje z maszynami, musieli na dodatek brac ludzi
      kumatych, zeby sami rozpracowali, co tam jak naprawic. Teraz moga
      zatrudniac nowicjuszy - jak ktos juz zna maszyny, moze nowego
      przyszkolic, te powtarzalne czynnosci podpatrzyc u innych, przy
      okazji zdobywajac umiejetnosci ogolne. Troche czasu, i stanie sie
      samodzielny...
      ps. no, pod warunkiem, ze doswiadczona kadra ma choc minimalny talent
      dydaktyczny ;)

      > po studiach znajomosć 2 języków
      to powinien byc standard, a nie wysokie osiagniecie... w tym jeden na
      poziomie plynnym, drugi co najmniej komunikatywny...
      • wolfenstein3d Re: gorzów 25.07.10, 20:05
        pier**lenie z tym doświadczeniem. doświadczenie to jest to co zdobywasz zaraz
        po tym jak tego potrzebowałeś.
        nie trzeba sie uczyć od innych. wystarczy że umożliwią jego realizację tzn
        pozwolą robić.

        a jak nie pozwolą to niech sie dalej ograniczają i wymagają od nowoprzyjętego
        żeby miał dośw a u nich jego nie powiększy bo będą go ograniczać do tego co już
        umie co się nauczył gdzie indziej.

        dlatego ludzie odchodzą z firm do konkurencji bo sie w takich zapyziałych
        ograniczonych firmach nie rozwijają.

        akurat czytałem dzienniki gościa który stawiał fabrykę telewizorów gdzieś w
        Polsce i nikt tam nic nie umiał wszystko waliło się na łeb. Ale jakoś dali radę.
        • wolfenstein3d Re: gorzów 25.07.10, 20:09
          jakby john travolta się pokornie zgadzał na to jaki schemat mu przypisują i jak
          go ograniczają że ma być aktorem-tancerzem to do dzisiaj by grał w 10-tej części
          gorączki sobotniej nocy. A że się oderwał to dzięki temu jest dobrym aktorem
          wielu ról.

          Firmy polskie i gorzowskie to mają do siebie że kazdy każdego wkłada pod swojego
          buta właściciela i pod nim robi wszystko pod jego dyktando.

          Mikrofiremki są tym ograniczone do zatrudnienia max kilku ludzi bo nad większa
          iloscią nie są w stanie zapanować.

          tak samo microsoft chciał. ale go jeden człowiek po studiach z zarządzania
          przekonał żeby zwiększyć zatrudnienie. i Microsoft stał się gigantem.

          Jakby w polsce ustanowić prawo karzące np w postaci wysokich egzekwowanych
          podatków, albo nagradzenie prez ich obniżanie przy zwiększaniu zatrudnienia czy
          posiadaniu większej ilości pracowników to bardzo dobrze by się rynek pracy
          ponaprawiał.

          ale tacy de**le nami rządzą że nikt na to nie wpadnie tylko szczyci się lsd że
          wprowadziło staże zawodowe które bardziej psują rynek pracy niż pomagają.
          • wolfenstein3d Re: gorzów 25.07.10, 20:11
            trzeba przenosić odpowiedzialność na innych ludzi. wtedy nie trzeba będzie nad
            nimi panować. a jak się zawsze będzie robiło coś za kogoś to stajesz sie jego
            niewolnikiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka