wolfenstein3d
07.01.11, 18:40
Tam ostatnio napisałem poradnik jak kupować używany samochód...
ale kto kupuje używane? biedaki. bogacze kupują nowe z salonu.
Nowy to wiesz że jest nowy. A stary to wyeksploatowany albo bity oszukany.
Ale nowe też się psują. Kuzyn pracuje w salonie peugeota i mówi że sie psują peżoty. Sam to wiem bo znajomy jeździł peżotem 306-tką i ciągle go reperował.
Z renault też są problemy..
najbardzizej niezawodne auta to volkswageny (silniki nie do zdarcia) i ople.
Miałem opla - o ja pier**lę licznik miał 5 cyfer tylko i 3x się przekręciły a nadal dobrze jeździł i to bez wymiany oleju! wyeksploatowałem opla maksymalnie, 300 tys na liczniku i dalej jeździł elegancko. Ale musiałem drogie OC zapłacić bo przyszedł termin i sobie skalkulowałem że OC więcej zapłącę niż ten samochód jest wart i tak oddałem w cholerę za grosze bo już stary rocznik.
Ale samochód nie do zdarcia. Wiadomo ze tam pewne rzeczy się trzeba wymieniać. Opony zmieniałem bo przeglądu nie chciał przejść na łysych, trochę się pomęczyłem na letnich we śniegu, sprzęgiełko trzeba było podciągnąć bo nie łapało.
Ale silnik miał nie do zdarcia.
I tylko 6 litrów benzyny połykał.
Czemu już się nie robi takich samochodów?
Teraz te nowe to ja bym bał się kupować - jak widziałem jak w faurecii się je robi. Będąc liniowym kontrolerem jakości ciągle chodziłem żeby poprawiali te podłokietniki bo wszystko na odpier**ol. A później reklamują sie "volkswageny niemiecka precyzja".
te stare to może była niemiecka precyzja. Ale nowe to polski szajs.
samochody nowe ewoluują w kierunku diesli. bo te mało palą. 5,5 litra.
coraz nowsze samochody coraz mniej palą taki się utwiedza fakt.
Tylko że sprzedaż nowych samochodów w Polsce drastycznie spadła po wejściu naszym do strefy szengen i masowym sprowadzaniu najczęściej porozbijanych aut z niemiec i krajów wspólnoty do polski.
polska stała się śmietniskiem złomów. Pewnie. Parę lat temu jeździły trabanty wartburgi, duże fiaty i maluchy. A teraz jeżdża volkswageny, ople, audi, bmw...
tyle że w większości łatane co ma odzwiercedlenie w statystykach zabitych na polskich drogach.
ale co tam, rządu więcej kaski z akcyzy płynie i są zadowoleni. A możnaby jedną decyzją - o nie wpuszczaniu na teren Polski rozbitych aut z niemiec zablokować.
Ale to będą straty dla budżetu państwa więc jest ciche przyzwolenie na wypadki śmiertelne na polskich drogach
a zatem donald tusek ma krew na rękach.