ruski3
27.02.11, 13:00
Od około dwóch tygodni na osiedlu Dolinki jest problem z termami gazowymi. Po odkręceniu ciepłej wody "cofają się"spaliny z komina,pozatym świeczka termy gaśnie tak często że przestajemy używać ciepłej wody w obawie że coś się stanie. Temperatura w łazience spadła ostatnio do 16 stopni bo kratka wentylacyjna zamiast "wyciągać" zaczęła się zachowywać jak nadmuch. Przysłani ze spółdzielni tzw"wykwalifikowani fachowcy" po doprowadzeniu kilku starszych lokatorek prawie do zawału serca stwierdzili że nie potrafimy obchodzić się z termami gdyż przed odkręceniem ciepłej wody powinno zrobić się przeciąg w domu ponieważ okna są zbyt szczelne... zastępca prezesa ds. technicznych powiedział mi że to wina pogody i trzeba czekać na jej poprawę. CZY MUSI SIĘ COŚ STAĆ ŻEBY TZW.FACHOWCY TZW.SPÓŁDZIELNI która wie jak pobierać opłaty za czynsz coś zrobili???? może ktoś podpowie gdzie jest przyczyna tego że termy gasną a spaliny zamiast do komina lecą na mieszkanie? wg mnie to wina zapchanego komina ale "fachowcy" są innego zdanie.Pozdrawiam.