marek_p
09.05.04, 07:02
To jak, na kogo głosujemy ?
Ale tak, żeby była gwarancja, że będzie robił dobrze dla Gorzowa,
no i żeby miał realną szansę wejść.
Pamiętam, po poprzednich wyborach tytuł w Wybiórczej: "Miasto wybrało
Jakuba", czy jakoś tak.
Krzycki wszedł do sejmu, głosami gorzowian. W tych wyborach będzie to
trudniejsze.
Szkoda, że z PiS-u startuje Surmacz. Gdyby startował Flugel nie dość,
że miałby dużo większą szansę, to jeszcze ta kandydatura dawała by
gwarancję tego, że wypływając na szerokie wody, nie zapomni o swoim
mieście.
O Szadnym trudno mi się wypowiadać (ale chyba raczej jest lepszym
kandydatem niż Surmacz).
Wydaje mi się, że jakieś szanse na skuteczne kandydowanie ma. HMW miałby
większe.
Jeśli wierzyć sondażom lewica nie odegra w tych wyborach pierwszych
skrzypiec, chociaż przy bardzo niskiej frekwencji wszystko może się
zdarzyć.
Obecnie chyba jednak bardziej zdyscyplinowany elektorat niż SLD ma
Samoobrona. Andrew L. z mównicy w Brukselce w nieskończoność wyganiać się
nie da, szczególnie jak siła krawatów w paski będzie stała za nim.
A może jakby Andrzeja zainteresować szerszym światem odpuściłby sobie fotel
premiera i pałac prezydencki. Właśnie, co gorsze: Andrew – premier, czy
Andrew – prezydent ?