Dodaj do ulubionych

Coś na złość...

12.10.11, 12:34

Pora zdjąc z monitora
lato.
Zaciekłe ulewy
nie dotra za ciekłe krysztaly
ciepłego fotela.



Liść...

To miernik przemijania
zdrowia i czasu.
Ścichapęk zjawia się...
i jest - skromnie i bezgłośnie rośnie
Powoli zapada na zdrowiu
swego chlorofilu.
Starość to brąz lat...
nie zawsze pokryty szlachetną
patyną





Obserwuj wątek
    • Gość: kilo drutu Re: Coś na złość... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.11, 13:46
      Z pamięci:
      "I oto znów idzie Jesień
      Człowiek tylko leżałby i spał..."
      Ildefons Gałczyński?
    • zawilski.alfred pospiech... 12.10.11, 18:49

      Z pokoju do kuchni mam niedaleko
      jednak w drogę zabieram na raz
      filizanke po kawie, spodek i łyzeczke...

      Z zastanowieniem patrzę na filizankę
      spodek i łyzeczkę po herbacie...

      Z zalem stwiedzam ze brakuje mi
      miejsca na uchwycenie wszystkiego.

      Skad ten pospiech?
      W sytuacji gdy nic nie ponagla?
      Gdy czas jest jedyną rzecza
      którą mam w nadmiarze!
      Drogę pokój - kuchnia mogę pokonac
      w dowolnym tempie i terminie.

      Moze to wynika z ponaglenia muchy?
      To jedyna istota ktora mnie
      oczekuje powracajacego z kuchni.
      I w nagrode polaskocze po dłoni...

      Niedlugo zniknie na zimę.
      Byle do wiosny.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka