Dodaj do ulubionych

Wojewoda: Centrum onkologii powinno powstać w G...

10.02.12, 09:35
Mam poczucie, że wojewoda Marcin Jabłoński świetnie służy województwu lubuskiemu. Np to zaangażowanie i dbałość o dobro lubuskiego pacjenta ( onkologia w Gorzowie, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe w Deszcznie ). Młody, energiczny, miejmy nadzieję, że będzie diabelsko skuteczny ;-). Ja już jestem pod wrażeniem ! :o
Obserwuj wątek
    • bosakowska Wojewoda: Centrum onkologii powinno powstać w G... 10.02.12, 09:36
      Teraz żebrą na hospicjum,a póżniej na centrum!!!władek z tadkiem będą musieli robić jeszcze jeden bal,ale będą mogli zatrudnić więcej kolesi!!!A może tadek w końcu pójdzie na 6 lat w kajdany!!!!
      • stachu_wilk Re: Wojewoda: Centrum onkologii powinno powstać w 10.02.12, 12:33
        Jaka ty jestes g..... .Co ma Tadek czy Wladek do tego artykulu.
    • pablos05 Wojewoda: Centrum onkologii powinno powstać w G... 10.02.12, 09:50
      No to czekamy, co znowu wymyśli Rozmiarek do spółki z panią marszałek. Teraz będą musieli się trochę mocniej wysilić, żeby udowodnić, że jednak Onkologia Gorzowowi nie należy się.
    • jozwa51 Wojewoda: Centrum onkologii powinno powstać w G... 10.02.12, 10:07
      No to do dziela panie wojewodo.niec pan wydeptujesciezki w warszawie.jak pan wroci z workiem pieniedzy problem bedzie rozwiazany.ministerstwem rzadza pana partyjni koledzy,wiec nie widze wiekszych problemow.
    • stravik Wojewoda: Centrum onkologii powinno powstać w G... 10.02.12, 10:35
      I ponownie walka, o cos co jest bardzo potrzebne dla mieszkamcow tego tworu administracyjnego. Ale to jest obce dla Pani Marszalek. Tak jak obce jest jej to wojewodztwo poza Zielona Gora i jej okolica. Dlaczego stworzono na mapie Polski region, gdzie klotnie, intrygi i przebieglosc sa sposobem na rozwoj regionu?!
      Mam nadzieje, ze juz niedlugo zniknie ten nowotwor samorzadowy z mapy Polski!

      Gorzow ma w nazwie Wielkopolski i tam jest jego miejsce!
    • stravik Re: Wojewoda: Centrum onkologii powinno powstać w 10.02.12, 10:37
      Po co ten ironiczny ton sieroto lubuska.

      Gorzow ma w nazwie Wielkopolski i tam jest jego miejsce!
      • Gość: stravik Re: IP: 62.243.123.* 10.02.12, 10:40
        To do alt.er.ego
    • mmmmmm000 do Alt.er.ego 10.02.12, 10:42
      Mam jakieś przedziwne, nieodparte wrażenie, że jesteś reprezentantem starszego pokolenia. A przynajmniej wskazują na to twoje opinie. Ja cię na prawdę bardzo przepraszam, ale jesteś osobą szczególnie podatną na polityczny PR.
      Pamiętam, jak moja ciotka (również bardzo podatna), do samego końca broniła Gierka jako cudownego zarządcę naszego kochanego kraju i przy każdej okazji powtarzała, "jaki to dobry człowiek był, chciał przecież tyle dobrego". Dla niej nie Gierek był winny fatalnej sytuacji gospopdarczej naszego kraju, ale "CI", którzy go oszukiwali. Ot taka słodka naiwność...

      Problem niestety w tym, że jak mawia przysłowie (a takie przysłowia i przypowiastki przecież lubisz więc powinieneś je znać i stosować w życiu): "dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane!". Same chęci to zdecydowanie za mało. Mówić można pięknie. Nawet najgorszą rzeczywistość można ubierać w piękne słówka, w czym szczególnie jest dobry TJ. W przeciwieństwie do ciebie, mnie nie zachwycają oratorskie wywody na temat tego co można (by) zrobić i co trzeba. Mnie zachwyca, kiedy ktoś działania się podejmie i efektywnie, z konkretnym rezultatem je czymś namacalnym zastąpi.

      Na razie są to tylko i wyłącznie słowa. Kiedy słucham (czytam) czyichś planów i zamierzeń - na początek nie popartych żadnym działaniem, to przypomina mi się taka myśl biblijna o fałszywych i prawdziwych prorokach: "po owocach ich, ich poznacie". Chcę wierzyć, że ten prorok jest prawdziwy, dając mu na początek (jak każdemu) wielki kredyt zaufania. Ale to się okaże i to już wkrótce...

      Już to kiedyś pisałem - "nie mów mi CO chcesz zrobić, powiedz mi JAK chcesz to zrobić". Odpowiedź na pytanie "JAK" jest zawsze dużo bardziej istotna w podejmowaniu wszelkich działań. Na razie wiemy tyle, że nowy wojewoda wschłuchuje się w "vox populi". Popiera społeczne inicjatywy, choć rozwiązań tematu nie podaje kompletnie żadnych. Wikszy problem w tym, że jako reprezentant władzy państwowej nie ma kompletnie żadnych narzędzi, by tą popieraną przez siebie ideę zrealizować. Nie ma własnej kasy, którą mógły na to przeznaczyć, nie ma mocy uchwałodawczych, nie ma mocy wykonawczych (organów - ponieważ służba zrowia podlega pod marszałka). Co więcej - wcina się wyraźnie w kompetencję marszałek i nie zdziwię się, jeśli spotka się to z jej ostrym protestem.
      • e_werty Re: do Alt.er.ego 10.02.12, 10:56
        W przeciwieństwie do ciebie, mnie nie zachwycają oratorskie wywody na temat tego co można (by) zrobić i co trzeba. Mnie zachwyca, kiedy ktoś działania się podejmie i efektywnie, z konkretnym rezultatem je czymś namacalnym zastąpi.

        ... akurat TJ nie świeci przykladem talentow oratorskich. Za to wyróżnia sie dzialaniem. Realizuje to co zamierza. Nie jest golosłowny.

        Inna sprawa to zakres, cel i sposób ich realizacji. No i kryminogenne konteksty jego działalności!

        P.S.
        Przykladem oratorskich popisów i braku dzialania adekwatnego do ich skali obserwuje u ciebie - kimkolwiek jesteś - demagog z ciebie urodzony (wykształcony na szkoleniach PR?)
        • Gość: mmmmmm000 Re: do Alt.er.ego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.12, 11:00
          jest pewna droba różnica - JA SIĘ DO POLITYKI NIE PCHAM!
          • Gość: mmmmmm000 P.S. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.12, 11:07
            Co do działań TJ, wystarczy porównać wszystko to co obiecał, z tym, co z ledwością i nierozumnie zrealizował. Ile to jest biorąc pod uwagę wszystkie lata, które już tym miastem rządzi?!
            • alt.er.ego Re: P.S. 10.02.12, 11:47
              Aby porównania miały większą wartość poznawczą i prowadziły do bardziej trafnych wniosków, dobrze jest je widzieć w szerszym kontekście. Porównałbym więc nie wyłącznie to ile Jędrzejczak obiecał i ile z tego zrealizował, ale nadto to ile inni włodarze miasta obiecywali i ile z tych obietnic potem stało się ciałem. Tu tkwi tajemnica iluś tam z rzędu zwycięstw Jędrzejczaka w wyborach.
            • Gość: smyk Re: P.S. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.02.12, 18:58
              Polakowa i tak zaora szpital w Gorzowie i jeszcze na tym bedzie próbować zarobić coś dla siebie Niebawem wybuchnie mała bomba
      • alt.er.ego Re: do Alt.er.ego 10.02.12, 11:40
        mmmmmm000 napisał:

        > "po owocach ich, ich poznacie"

        Skoro szuka wsparcia autorytetów w całej Polsce, tzn. że wykonał już całkiem konkretną pracę jak na początek swojej działalności. Gdyby chodziło o uprawianie czczej gadaniny nie byłoby potrzeby zadawać sobie tyle trudu w gromadzenie tylu pozytywnych opinii na temat potrzeby rozwinięcia onkologii w Gorzowie. A poza tym, mam swoją osobistą silną intuicję, że pan wojewoda jest i będzie baaardzo mocno zdeterminowany w realizacji powyższych projektów ( onkologia, pogotowie lotnicze ). I zapewne nie będą to ostatnie projekty w które się zaangażuje. Dla dobra województwa lubuskiego :P

        Gierka nie pamiętam - zapewne dlatego, że starym ludziom pamięć już szwankuje :-)
        • Gość: mmmmmm000 Re: do Alt.er.ego IP: *.net.pbthawe.eu 10.02.12, 14:42
          pl.wikipedia.org/wiki/Wojewoda
          Który z paragrafów daje wojewodzie kompetencje do zajmowania się onkologią w województwie? Żaden!
          Więc jak na razie to zwykła czcza gadanina, z której niewiele wynika.

          Dowiedzieliśmy się jednego - że jest ZA. To już jest coś, ale wartości sprawczej nie ma to żadnej. W każdym razie na wpadanie w zachwyt jest zdecydowanie za wcześnie. Od '89 roku wojewoda NIE rządzi województwem. On jest tu tylko do pilnowania "porządku" (głównie prawnego) w imieniu rządu.

          Co do działań TJ, to różnimy się zasadniczo. Wyjąć kasę z portfela i sobie coś kupić (stadion, filharmonia) to na prawdę żadna sztuka. Sztuką jest tak gospodarować zawartością portfela, by tą kasę pomnażać (poprzez dotacje z UE) i jeszcze na tym zarobić.
          A to są niestety działania zupełnie TJ obce. Świadczy o tym jedno z ostatnich miejsc pod kątem uzyskanych przez miasto dotacji unijnych oraz najniższe w okolicy - od Koszalina po Jelenią Górę - nominalne dochody mieszkańców oraz budżet w przeliczeniu na mieszkańca. To oczywiście oznacza, że miasto zamiast się bogacić po prostu biednieje. Przez tak długi czas rządzenia a prawdę można się już było czegoś nauczyć.
          To są bardzo proste mechanizmy. Jeśli wydaje się z budżetu 100 milionów na budowę filharmonii, a dotacja wynosi 25 milionów, to budżet dysponuje łącznie 125 milionami złotych. Jeśli się wydaje 100 milionów na komunikację zbiorową, to dotacja może wynieść (i zwykle wynosi) 85%. Czyli budżet do dyspozycji wynosi wówczas 185 milionów. Tak się właśnie pomnaża budżetowe (miejskie) pieniądze. TJ i jego ekipa nie potrafią wykonywać prostych działań matematycznych! Wystarczyło zbudować taką filharmonię jak w Kielcach (za 68 milionów) z czego aż prawie połowa stanowiła dotację. 100 mln. własnych środków wydane na filh. gorz. minus ok. 45 mln które wystarczyłoby wydać (gdyby ego prezia nie było tak rozdymane) daje do dyspozycji aż 55 mln. wkładu własnego na remont tramwajów. Po dołożeniu 85% z programów operacyjnych otrzymujemy około... 100 milionów na remont tramwajów! Można by z tego nie tylko zakupić nowy tabor (np. Moderusy), ale też wyremontować torowiska. To ma być logiczne myślenie??? To jest zwykłe marnotrawstwo! Tramwaje się sypią, nie ma szans na ich remont, próbuje się panicznie wpisać ich remont w strategię województwa. Ale jest filharmonia, pusta w środku, bez treści, generująca koszty, którą teraz na siłę próbuje się wypełnić jazzem. Pożytek z niej niewielki - urządza się tam polityczne rauty... a to trochę tak, jak wprowadzać świnie na salony. Filharmonię myli się ze świetlicą wiejską, gdzie i mszę odprawić i dziewuchę za (...) kolano na zabawie strażackiej złapać.
          To (również stadion) są po prostu drogie zachcianki miłościwie panującego nam przywódcy. Korea Południowa lub Irak, gdzie władza buduje sobie pałace, wielkie inwestycje pełne przepychu, a ludzie uczą się z tv jak do jedzenia przygotować sobie zwykłą trawę...
          • alt.er.ego Re: do Alt.er.ego 10.02.12, 20:12
            No i pięknie to wyłuszczyłeś, wikipedia, którą przytaczasz zawiera obszerną - choć niekompletną - listę podstawowych kompetencji wojewodów. Możliwości działania wojewoda ma więc całkiem liczne.

            Warto podkreślić w szczególności, że wojewoda sprawuje nadzór nad działalnością wszystkich jednostek samorządu terytorialnego położonych na obszarze jego właściwości - czyli również nad działalnością organów samorządowych województwa.

            Dodajmy do tego, że wojewoda jest bezpośrednim przedstawicielem rządu i premiera w województwie, ma / może mieć siłą rzeczy dobre dojście do ministerstw, do decydentów, kasy... Ponadto nie cała władza publiczna na poziomie województw jest w ręku samorządu terytorialnego - administracja rządowa, której zwierzchnikiem w województwie jest wojewoda zachowała liczne kompetencje.

            Co do onkologii - medycyna może być uprawiana w różnych formach prawnych, niekoniecznie powiązanych z samorządem województwa. Bachalski chyba nie musi konsultować się z panią marszałek w sprawach dotyczących Medi-Raj ? :-) Być może onkologię w Gorzowie możnaby utworzyć na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego, bo skoro ok. 30 mln zł rocznie wypływa poza granice województwa ( do Szczecina, Poznania ) na leczenie onkologiczne Lubuszan to są to już poważne pieniądze, które mogą zainteresować sprawą poważny biznes. Rola wojewody może być tu inspirująco-koordynującą, pomocne mogą w jej pełnieniu być rozliczne i różnorakie kompetencje wojewody, otwierająca wszystkie drzwi powaga urzędu oraz kontakty - chociażby bliskie powiązanie z rządem w Warszawie.

            I tyle by było bicia piany na dziś. Dobranoc :-)
            • Gość: mmmmmm000 Re: do Alt.er.ego IP: *.net.pbthawe.eu 11.02.12, 13:48
              No i widzisz. Znowu powtarzasz slogany serwowane przez lubuskie władze, które na prawdę często nie wiedzą co mówią.
              Szczerze mówiąc trochę mi ulżyło, że nie pamiętasz Gierka, bo to znaczy, że jesteś po prostu młody i twoje słuszne prawo być niedoinformowanym. Ja co prawda też już "pogierkowy", ale wygląda na to, że w kwestiach administracyjnych siedzę jednak bardziej.
              Wojewoda owszem sprawuje nadzór nad organami samorządowymi, ale jest to tylko nadzór prawny. Wojewoda nie może niczego KAZAĆ. Może tylko zabronić (powstrzymać) samorząd poprzez unieważnienie uchwały. TYLKO TYLE I AŻ TYLE.
              Problem tkwi w całkowitym, niezrozumieniu kompetencji władz. Po kilkunastu latach przemiany ustrojowej prawie całe społeczeństwo nie rozumie jak w ogóle działa administracja. Niestety ty masz tą samą przypadłość. Już w chwili kształtowania lubuskiego, Zielona Góra była cwańsza, bo przeczytała projekt ustawy o samorządach. Gorzów upierał się przy wojewodzie i bardzo źle na tym wyszedł. Nomenklatura (nazewnictwo) jaką przyjęto nie jest przypadkowa. Marszałek, to w Polsce była zawsze najważniejsza osoba, stojąca ponad prezydentem i ponad parlamentem. Współcześnie kraj nie ma marszałka, ale marszałkowie wojewódcy mają umocowanie na wzór marszałka kraju w swoim terenie. To są ludzie, stojący ponad wszystkimi samorządowymi instytucjami w swoim województwie. Sejmik wojewódzki jest (podobnie jak duży Sejm w Polsce) od stanowienia w województwie lokalnego prawa. To tam zapadają decyzje o finansach, między innymi o strategii, generalnie o wszystkich kluczowych sprawach dotyczących województwa. Dlatego sejmik jest wybierany w wyborach bezpośrednich. Wojewoda jest... wyznaczany dlatego jako taki NIE SPRAWUJE żadnej władzy! To jest jedynie reprezentant rządu w terenie, żeby nie latać z każdą pierdułką do premiera czy po ministerstwach. Wojewoda NIE RZĄDZI. Nie podejmuje żadnych uchwał, nie dzieli żadnej kasy, on po prostu jest niczym gubernator. Wojewodowie też mają w Polsce dużą tradycję. Kiedy regiony miały właśnie swoje sejmiki, to wojewodowie jako posłańcy króla - zwierzchnika sił zbrojnych, służyli do tego, by przypadkiem "panom" jakieś głupoty nie przychodziły do głowy. By przypadkiem króla nie próbowali obalić czy przyłączyć się do innego państwa. Odpowiedz sobie teraz na pytanie, które z miast w lubuskim, jest w związku z tym prawdziwą stolicą? To, które ma "gubernatora", czy to, które ma realną władzę nadaną przez społeczeństwo w wyborach powszechnych? Dodam, że Polska ma ustrój samorządowy...
              To są właśnie te nieprawdy czy półprawdy, powtarzane przez władze lubuskiego, że oba miasta są jednakowo ważne i że można mieć dwie stolice. Od średniowiecza jest tak, że stolicą jest to miasto, w którym urzęduje głowa państwa. Głową lubuskiego jest marszałek... W tej głowie zapadają wszystkie strategiczne decyzje.
              Jeśli piszesz, że wojewoda ma dostęp do ministerstw i kasy, to tym bardziej potwierdzasz tylko, że zasady dysponowania funduszami w Polsce są ci kompletnie obce. Finansowanie "ministerialne" zakończyło się w Polsce w '89 roku wraz ze zmianą ustroju. Kiedyś było tak, że jak jakieś miasto chciało budować domy, to fakt ten wpisywało się do planu np. pięcioletniego, po czym z ministerstwa do naczelnika gminy przychodziła kasa, którą ten wydawał na budowę. To już się skończyło! Ministerstwa w Polsce niczego bezpośrednio nie finansują. Faktycznie każe z ministerstw posiada określoną pulę środków do rozdysponowania. Ale np. ministerstwo transportu przekazuje środki do GDDKiA. To właśnie GDDKiA opracowuje długo i krótkotermnowe plany budowy dróg - w każdym województwie oddzielnie i przekazuje do ministra zapotrzebowanie na kasę. Dużo większy wpływ na ministrów pod tym względem mają posłowie, ponieważ poprzez interpelacje poselskie mogą wręcz żądać odpowiedzi na swoje pytania a nawet konkretnych działań ministra. Wojewoda względem ministra nie może nic, bo jest za mały. To nie jest nawet członek rządu, a jedynie przedstawiciel rządu.
              Kasa przekazywana na medycynę jest jeszcze bardziej skomplikowana. Ludzie płacą składki do ZUS, z tego składka zdrowotna przekazywana jest do NFZ. Z kolei NFZ kontraktuje ze szpitalami konkretne świadczenia medyczne i za nie płaci. Ministerstwo nie bierze nawet udziału w tym "obrocie" pieniężnym. Ministerstwo ogranicza się tylko do tego, żeby kasa, która wpływa do NFZ (za pośrednictwem ZUS) równoważyła kasę, którą NFZ wydaje na leczenie. Ot - tylko tyle. NFZ jest instytucją niezależną. Nie ma możliwości, by ministerstwo zdrowia cokolwiek mu nakazało. Może owszem zmienić ustawę, ale trudno się spodziewać ustanowienia specjalną ustawą onkologii w Gorzowie. Ministerstwo generalnie nie wtrąca się do funkcjonowania podmiotów medycznych. Podmioty te są albo prywatne, albo samorządowe (na każdym niemal szczeblu). Owszem, ministerstwo ma też fundusze specjalne, poza NFZ. Finansowane są z tych pieniędzy po prostu inne, specyficzne zadania jak np. ratownictwo medyczne czy oddłużenie (restrukturyzację) szpitali. Ale nie ma tam pieniędzy, które ot tak po prostu można wydać na co się chce, a już na pewno nie na pozasystemowe finansowanie jednostek medycznych, bo od tego jest NFZ.
              Piszesz, że administracja rządowa zachowała liczne kompetencje... Policja, wojsko... zdaje się kilkanaście kompetencji inspektorskch stricte kontrolnych i tyle. Co ciekawe, jednostki te wcale nie podlegają wojewodzie! To nie wojewoda mianuje wojewódzkiego inspektora policji czy wojewódzkiego lekarza weterynarii. A więc też nie ma nad tymi organami kontroli. To, że coś ma w nazwie "wojewódzki" nie znaczy, że podlega wojewodzie.
              No jasne. Powstania Medi-Raj nie trzeba było konsultować, ale to jest placówka świadcząca usługi w zakresie podstawowej i częściowo specjalistycznej opieki medycznej. Nie ma kompletnie żadnego problemu, by taką jednostkę (w dziedzinie onkologii) powołała choćby nawet szatniarka z gorzowskiej filharmonii. Rzecz właśnie rozbija się na problemie: kto to sfinansuje!? Problem nie we własności ale w kasie! Gdyby taka działalność była opłacalna, to bez obaw - dawno już onkologia byłaby leczona nawet w każdym mieście powiatowym. Problem właśnie w tym, że właśnie onkologia jest jedną z najbardziej kapitałożernych dziedzin medycyny! Na tym się po prostu nie da zarobić np. tak, jak na budowie autostrady. Gdyby to był dobry interes, to dzisiaj taki Kulczyk miałby całą sieć szpitali onkologicznych. Dlaczego wciąż są długie kolejki do onkologów? Bo NFZ nie ma kasy by zakontraktować więcej wizyt lekarskich i procedur leczniczych w tym zakresie.
              Kwestia partnerstwa publiczno-prywatnego. Zdumiewa mnie twoje zaufanie do władzy. Ktoś coś powie, rzuci hasło, a ty już to łykasz. Żeby mówić o partnerstwie p-p. to trzeba najpierw wiedzieć co to jest. Działa to tak: ktoś coś tworzy (buduje), ma z tego pożytek przez określony czas a potem przekazuje na rzecz koncesjonariusza (państwa, gminy, szpitala). Po pierwsze jak napisałem, na onkologii nie da się zarobić, bo trzeba ją bez przerwy dotować. Po drugie utworzenie ośrodka onkologii to kwestia dużych pieniędzy. Niech mi ktoś pokaże chętnego, który w onkologię w Gorzowie zainwestuje kasę, zarobi na tym, a potem odda np. miastu lub szpitalowi w Gorzowie. To są bardzo duże koszty, co sam widzisz, po kwotach jakie lubuski NFZ płaci za leczenie w Szczecinie i Poznaniu. To nie jest tak (jak się niektórym wydaje), że jak coś będzie "własne", "na miejscu", to będzie taniej. NIE PRAWDA - kwoty ustalane za procedury medyczne są takie same na terenie całego kraju. Jeśli np. radioterapia na jednego pacjenta kosztuje w Poznaniu np. 10 tysięcy, to dokładnie 10 tyś. NFZ zapłaci za tą usługę również w Gorzowie. Jeśli koszt leczenia pacjenta będzie wyższy, to różnicę musi pokryć placówka (właściciel placówki). Dlatego właśnie ja uważam, że dużo taniej i dużo szybciej można utworzyć w Gorzowie onkologię jako filię już istniejącej placówki (co pozwoli zaoszczędzić na tzw. kosztach stałych) niż budować ją od podstaw.
            • Gość: mmmmmm000 Re: do Alt.er.ego c.d. IP: *.net.pbthawe.eu 11.02.12, 13:48
              Mam wrażenie, że te pieniądze wydawane przez lubuski NFZ na szpitale w Poznaniu i Szczecinie są traktowane jak „stracone”. Dziwi mnie to, bo ostatecznie idą one przecież na leczenie mieszkańców lubuskiego. Gdyby wydawane były tutaj na miejscu, to przecież nie przyczyniłyby się wzbogacenia się funduszu. Też zostałyby przecież wydane. Więc jeśli trzeba będzie wydawać pieniądze na centrum onkologii, będące oddziałem CO w Poznaniu, to i tak zyskają miejscowi pacjenci.
              Wracając do partnerstwa p-p. Na dzisiaj w Polsce są dwa lub 3 takie działania. Budowa A2 i A4. Chodzi o to, że państwo pomaga w budowie np. poprzez uchwalanie odpowiednich ustaw, które np. pozwalają na łatwiejszy wykup ziemi pod inwestycję. Za jakiś czas państwo te inwestycje przejmie, a przez ten czas „prywatny” jest zarządcą, właścicielem i beneficjentem dochodów. Niezrozumienie zasady p. p-p. w Gorzowie jest zastraszające. Mówi się o tym partnerstwie jakby to było jakieś cudowne panaceum na rozwiązanie wszelkich problemów inwestycyjnych. Problem w tym, że jakoś nikt nie wnika w szczegóły. Jeden z urzędników chciał nawet Kostrzyńską budować w p. p-p. Czyli co? Bo tego już nie wyjaśnił – chciał oddać Kostrzyńską jakiejś firmie, która by ją wyremontowała i za jakiś czas oddała miastu? No świetny pomysł, tylko gdzie zysk dla tego, który miałby w to wejść? Postawił by na Kostrzyńskiej bramki opłat??? To samo z onkologią. Mówi się coś, ale nie wyjaśnia JAK. Jak pisałem – dlaczego miałby ten „ktoś” wchodzić w układ z jakimkolwiek urzędem (częścią publiczną), skoro nic kompletnie nie ogranicza go (poza brakiem kasy), by samodzielnie podjąć temat? Na zorganizowanie szpitala onkologicznego nie trzeba żadnych koncesji. Wystarczy spełnić warunki formalne jak każdy podmiot i uzyskać kontrakt z NFZ. A więc co z czym łączyć i po co? Co więcej – uważam, że takie partnerstwo jest nawet niewskazane. Siłą rzeczy placówka byłaby prywatna. Jako taka więc, nie mogłaby otrzymywać wsparcia ze środków publicznych. Czyli gdyby samorząd (marszałek czy prezydent miasta) chciał takie prywatne centrum dofinansować, np. przekazać budynki czy aparaturę, to by nie mógł tego zrobić. Nie można bezpośrednio wspierać podmiotów prywatnych. Jedyna możliwość to dofinansowanie ze środków pomocowych.
              Piszesz też: „rozliczne i różnorakie kompetencje wojewody” – znów ogólniki – wciąż nie wiem jakie są to kompetencje… No i: „chociażby bliskie powiązanie z rządem w Warszawie” – co ma rząd do gorzowskiej onkologii?? Służba zdrowia jest w Polsce samorządowa!

              Podsumowując: wiara w to, co mówią politycy jest zwykłą naiwnością. Swoją niekompetencję pokazują na każdym kroku – choćby ostatnio przy okazji parku technologicznego w Gorzowie. Dlaczego w kwestii onkologii mieliby być kompetentni? Śmiem twierdzić, że cała ta sprawa jest wciąż jedynie w sferze „chciejstwa” bo nikt nie wie – nikt nie umie zabrać się za to konkretnie! W mieście, w którym do tej pory nikt nie miał nic wspólnego z onkologią, amatorzy politycy zabierają się za tworzenie onkologii. To trochę tak, jakby chcieć napisać program komputerowy tylko na podstawie tego, że widzi się na ekranie komputera działanie jakiegoś programu. Trzeba najpierw temat poznać dogłębnie. Trzeba się nauczyć i wyciągnąć maksimum informacji od tych, którzy już onkologią się zajmują i mają wieloletnie doświadczenie. Dobrze, że wojewoda pyta – to się chwali. Ale to po pierwsze tylko czubek góry lodowej, a po drugie, by przedsięwzięcie miało sens, to nie on powinien pytać. Do Poznania, do tamtejszego centrum oraz do samorządu powinny się wybrać władze samorządowe województwa i Gorzowa. Tylko tak, mogą empirycznie poznać temat.
            • Gość: mmmmmm000 Re: do Alt.er.ego c.d. 2 IP: *.net.pbthawe.eu 11.02.12, 14:51
              Na koniec...

              W związku z tym co napisałem, jedyną moc sprawczą w kwestii onkologii mają samorządowe władze wojewódzkie. Wojewoda nie założy onkologii, bo nie ma czegoś takiego jak "państwowa" służba zdrowia. Wojewoda nie może być organem założycielskim placówki zdrowotnej. Zdrowie podlega pod samorządy. Szpitale miejskie i powiatowe pod prezydentów, burmistrzów i starostów, a wojewódzkie pod marszałka. Jeśli to ma być placówka finansowana z budżetu wojewódzkiego, to będzie podlegała pod marszałka. A więc tylko i wyłącznie marszałek, zarząd województwa (sejmik) będzie ostatecznie decydował o jego losach. Nawet jeśli onkologia będzie częścią szpitala wojewódzkiego, to i tak będzie podlegała (razem ze szpitalem) pod marszałka.
              Zatem ostatecznie gorzowska onkologia jej istnienie lub nie, zależy tylko i wyłącznie od władz, które swą siedzibę mają w Z.G. oraz władz, które w większości (w przypadku sejmiku i zarządu województwa) składają się w większości z przedstawicieli "południa" tego województwa. No i tyle na temat...
              • alt.er.ego Re: do Alt.er.ego c.d. 2 12.02.12, 15:34


                Litości... jest weekend.
          • Gość: Jan Re: do Alt.er.ego IP: *.gorzow.hypnet.pl 11.02.12, 11:44
            Pomysłodawcą Centrum Onkologii w Gorzowie był niejaki Andrzej Szmit złotousty pijarowiec który wszystko robi najlepiej, ale zapomniał o tym ze Szpital gorzowski zadłużył na kilkanaście mln-słynna pożyczka od prywatnej firmy 10 mln złotych za którą trzeba będzie zapłacić ok. 14 mln w tym sama prowizja za ydzielenie pozyczki 1,5 mln. Otóz pan wojewoda przejął od Szmita pomysł na stworzenie skondinąd słusznej idei budowy centrum, ale chyba zapomniał o potrzebnej na ten cel kasie. A ta jest niebagatelna 60 mln lub więcej.
      • stachu_wilk Re: do Alt.er.ego 10.02.12, 12:42
        Na co kto jest podatny i kogo popiera(i ile ma lat)to jego sprawa.Z takimi wywodami to do swiadkow jehowy albo jedynie slusznej partii.A MY NAROD CHCEMY TU KOMENTARZY NT ONKOLOGII A NIE POLITRUKOW.Badz zdrow!
        • Gość: mmmmmm000 Re: do Alt.er.ego IP: *.net.pbthawe.eu 10.02.12, 13:58
          Nie pisałem do ciebie, więc "wcinanie się" jest dość mało kulturalne.

          A o czym chcesz czytać decydujesz sam. Żadna ustawa tego nie reguluje...

          Również pozdrawiam...
          • stachu_wilk Re: do Alt.er.ego 10.02.12, 16:11
            No wlasnie zdecydowalem sie przeczytac o szpitalu onkologicznym i komentarze o "tym",a tu referat(elaborat)zywcem z PRL-u.Pozdrawiam.
    • Gość: Bernard Obudzil sie..Dzien dobry wojewodo.... IP: *.namao.albertacom.com 10.02.12, 10:42
      Hey,
      Do wladz wojewodzkich Gorzow szczescia nie ma...
      Ci przydzieleni do falubazu (urzad marszalkowski) ..wiadomo zfalubazieli zupelnie...
      Ci przydzieleni do gorzowa (Urzad wojewodzki ) tez zfalubazialy...
      Chociaz, moze niekoniecznie....
      Siem obudzil i...cos powiedzial bez konsultacji z zielonka?
      Czyzby moje "modly" o aktywniejszy udzial wojewody w reprezentowaniu i obronie interesow Gorzowa byly wysluchane?
      A moze konczaca sie cierpliwosc Prezydenta miasta i wynikajaca z tego perspektywa referendum nad sensem bytu lubuskiego tak wojewode zmobilizowala?

      Pan wojewoda nie chcialby byc zredukowanym do roli podrzednego aparatczyka po gdzies w jakiejs gminie wojewodztwa ponanskiego - to pewne....
      :):):)
      PS. Moga byc jaja
    • sangay Wojewoda: Centrum onkologii powinno powstać w G... 10.02.12, 15:45
      Moze ktos mi odpowie, czym rozni sie obecny Sejmik Woj. od niegdysiejszego Kom. Woj. PZPR i czym rozni sie Marszalek Woj. od niegdysiejszego Sekr. Woj. PZPR? Chyba nie ma roznic. Zrownowazony rozwoj zapisany w strategii woj. jest fikcja. 8 mln. zl rocznie na przeloty z Babimostu do W-wy i z powrotem, 6 mln. zl na Wydz. Lek. w UZ, rozwoj onkologii w ZG (brachyterapia), ogromne sumy na Park techn. , itd., itp. A dla Gorzowa ... medikoptera nie ma, rozwoj onkologii - nie, lotnisko sanitarne - nie, park techn. - nie, fundusze na PWSZ - nie, pomoc przy remoncie wiaduktu - nie, osrodek podobny do osrodka w Drzonkowie - nie . Jezeli zrownowazony rozwoj to jak to pogodzic?
      • Gość: fz Re: Wojewoda: Centrum onkologii powinno powstać w IP: *.pwsz.pl 10.02.12, 15:57
        odwołać Panią Marszałek i Rozmiarka
    • Gość: gorzowianin2 Re: Wojewoda: Centrum onkologii powinno powstać w IP: *.play-internet.pl 10.02.12, 16:25
      drogi alt.er.ego ten sam człowiek swego czasu wyrzucił z gorzowskiego szpitala grupę ludzi, którzy jako jedyni w historii tego molocha zdecydowali się przyjśc i zrobic porządek z tym b....lem. A to właśnie za czasów dyrektor Szumnej powstał oddział onkologii w Gorzowie po ośmiu latach starań. Mam wrażenie, ze nie mówimy o tym samym gościu?????
      • Gość: gg Re: Wojewoda: Centrum onkologii powinno powstać w IP: *.play-internet.pl 10.02.12, 16:52
        na miejscu Rozmiarka i Marszałek spaliłbym się ze wstydu. Krótko i zwięzle udowodniono, że ta para nigdy nie powinna się już zajmować ochroną zdrowia mieszkańców naszego województwa
    • whiskers1 Wojewoda: Centrum onkologii powinno powstać w G... 10.02.12, 23:47
      Skoro Gorzów oczekuje konkretnych wpisów dla siebie (przepraszam dla "Północy Województwa") to czemu południe nie może wpisać swojej "listy życzeń" np:
      - szpital miejski w Zielonej Górze
      - budowa mostów w Milsku, Pomorsku i Maszewie
      - modernizacja dróg 27, 29, 32
      - budowa południowej obwodnicy Zielonej Góry
      - modernizacji stadionu przy W69 i wsparcie organizacji GP
      - budowa lini trolejbusowych (a może nawet tramwajowych) w Zielonej Górze
      - budowa dwupasmowej łącznicy pomiędzy Żaganiem a Żarami
      - modernizacja i elektyfikacja lini kolejowej nr 14/275 Legnica - Zasieki
      - modernizacja i elektyfikacja lini kolejowej nr 358 Zielona Góra - Gubin
      - budowa łącznicy kolejowej pomiędzy Nową Solą a Wschową (wraz z budową mostu kolejowego)
      - dofinansowania budowy i utzymanie ZOO w Zielonej Górze
      - dofinansowania budowy i utzymanie Baletu Wojewódzkiego w Zielonej Górze
      - budowa sieci przystani jachtowych w miastach na Nysie, Bobrze i Odrze
      - budowa zalewu sięgającego lustrem wody granic Zielonej Góry
      - powiększenie i budowa infrastruktury wypoczynkowej na jeziorach Sławskim, Niesłysz i Dąbie
      - modernizacja zabytków w Kożuchowie, Żaganiu, Żarach, Lubsku, Gubinie, Krośnie, Świebodzinie
      - ścieżki rowerowe pomiędzy miejscowościami gminnymi
      - stworzenie Parku Narodowego w okolicy Dobrosułowa z żubrami, łosiami i wilkami
      - stworzenie systemu komunikacji kolejowej pomiędzy miastami powiatowymi co 1-2 godz
      - itd..

      Można fantazjować, narzekać i biadolić na innych, ale tym nie ukryje się swojego nieudolstwa, gamoniowatości i niedorozwoju. A w wielkopolsce to byście dopiero dup.. dawli na całego. Tam dopiero byście mogli po kwękać. I tyle na temat "wielkiego " Gorzówka.
      P.S. W ramach odprężenia jak będziecie wracać z pracy w waszych montowniach to idżcie sobie popatrzeć na trzecią drużynę żużlową w Polsce (szkoda że nie pierwszą)

      Pozdrawiam




      • Gość: gorzowianin2 Re: Wojewoda: Centrum onkologii powinno powstać w IP: *.play-internet.pl 11.02.12, 09:23
        no no no, tyle czasu ładują kasę w południe tego zadupia, a jeszcze tyle jest tam do zrobienia? Wiesz co, poradź polakowej, by zamiast w babimost dawała pieniądze na mosty, wówczas tiry z EU nie będą lądowały w rzekach, bo nikomu w unii do głowy nie przychodzi, ze jest droga, a nie ma mostu tyle lat po wojnie. Zresztą mozesz miec żal też tylko do siebie, bo nie od dziś wiadomo, że kasa idzie tylko na zachcianki falubazie, a już 20 km od granic miasta wiocha!!!!
      • Gość: Małpa w czerwonym Re: dofinansowania budowy i utrzymanie ZOO w ZG IP: *.gorzow.mm.pl 11.02.12, 12:23
        Z twojej listy, wydaje się najpilniejszym stworzenie ZOO w Zielonej Górze!
        Czekam z utęsknieniem (póki co, zapraszam na moje drzewo...)!
        • Gość: Ks Wi Re: dofinansowania budowy i utrzymanie ZOO w ZG IP: *.gorzow.mm.pl 11.02.12, 17:22
          A kto w Paradyżu podpisywał umowę o powstaniu Lubuskiego , Oni mają się dobrze a hołota ma
          FIKU miku A jakie to nazwiska a jakie mają teraz stanowiska a jakie majątki, może wymienić tych z Nazwiska i stanowiska
    • whiskers1 Wojewoda: Centrum onkologii powinno powstać w G... 12.02.12, 01:28
      Moim wewnętrznym dramatem jest to, iż inni nawet prostego sarkazmu nie potrafią zrozumieć.
      Więc dobrze, przełamię się i następnym razem będą obrazki zamiast słów.
      Może to podziała?
      Pozdro
      • Gość: Cycu Re: Wojewoda: Centrum onkologii powinno powstać w IP: *.gorzow.mm.pl 17.02.12, 18:57
        Mini Centrum onkologi i umowa o współpracy z Zieloną Górą powstała w Szpitalu w Drezdenku to jest odpowiedż Jonasza na inicjatywę Onkologi w Gorzowie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka