Dodaj do ulubionych

Gorzowscy ordynatorzy: Marszałek nie chce rozma...

24.02.12, 14:31
Pani marszałek temat szpitali na rok 2012 zamknęła definitywnie. Obecnie jest w trakcie ustaleń jak szybko wpompować pieniądze , które dostało województwo lubuskie jako nagrodę za wykorzystanie środków z UE w nowy wydziął Uniwersytety. Ilość spotkań na terenie szpitala z zielonej w zwiąku z organizacją pediatrii i nowym sponsore panem Owsiakiem również nie pozwala na spotkanie z hucpą z południa. A może coś w rodzaju okrągłego stołu z ordynatorami, samorządowcami i mediami co by to nagrali i pokazali co by się pani marszałek sieczką nie wykręciła i zasłaniała brakiem merytorycznej rozmowy
Obserwuj wątek
    • 7emka2891 Gorzowscy ordynatorzy: Marszałek nie chce rozma... 24.02.12, 14:36
      W poniedziałek jade do ZG, więc jak ktoś ma ochote to mogę podwieźć do UM. a tak na serio szpital w Gorzowie jest własnością marszałka i w zasadzie decyzja co dalej ze szpitalem lezy w gestii Pani Polak, niestety przez całe lata zaniedbań i błędnego zarzadzania i nierównego traktowania szpitala w Gorzowie dochodzimy do takiej sytuacji ,że w zasadzie pozostaja dwa wyjścia, oba dla Gorzowa złe.Pierwsze albo rozwiązać szpital co jest raczej niemozliwe chociaż na ręke Pani marszałek ,albo przekształcić w spółkę np. "Nowy Szpital" , co tez jest złe bo kto sie orientuje ten wie ,że szpitale spółki "Nowy szpital " są traktowane niemal jak obce przez marszałka, maja gorsze kontrakty a o dotacjach unijnych rozdzielanych przez UM, to juz całkowicie zapomnij. Żaden Lubuski szpital spółki"Nowy szpital " nie otrzymał od Marszałka dofinansowania unijnego, no bo w zasadzie to prywatna firma i to juz nie jest interes Marszałka ,a że w tych szpitalach leczeni sa obywatele tego regionu to juz inna sprawa. Tak więc jak sami widzicie sytuacja gorzowskiej lecznicy jest barzdzo zła. A cha jest trzecie wyjscie, po prostu wyjscie z tego województwa i to jak najszybciej. Ja to juz napisałem ale jeszcze powtórzę, siła Gorzowa tkwi w jego słabości, nie mając juz nic do stracenia zagrajmy va bank, referendu i do widzenia, ciekawe co na to koledzy z PD. Woj Lubuskie powstało dzieki Gorzowowi i przez Gorzów sie rozpadnie, ale to na rzyczenie ZG.Pozdrawiam
    • Gość: olo zlodziejskie poludnie IP: *.gorzow.mm.pl 24.02.12, 15:20
      "A w ciągu tych dwóch miesięcy odpowiedzialny za służbę zdrowia członek zarządu województwa Romuald Kreń był w Gorzowie pięć razy, z tego dwa razy w samym szpitalu."

      To chyba jakiś żart? Człowiek który powinien sie zajmować sprawą siedzi na dupie w ZG i raptem 2 razy w ciągu 60 dni pofatygował się 100km aby zbadać sprawę. Co on robi w ZG? Układa pasjansa? Oczywiście za nasze pieniądze...
      • Gość: Lizus Re: zlodziejskie poludnie IP: *.gorzow.mm.pl 24.02.12, 15:38
        jak zwykle komentarze członków PO z Gorzowa….
      • Gość: ZG Złodziejska Północ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.12, 16:04
        Okradliście Zieloną Górę! Zielonogórski magistrat płacił gorzowksiej KWP 8 milionów które później nie wracały do zielonogórskiej policji! Gdzie te pieniądze poszły?! Na podwyżki i nagrody dla gorzowskich policjantów! W waszej komendzie jest już kontrola z Warszawy! Do tego celowe blokowanie przejęcia przez miasto hali Gwardii przez co narażacie nas na milion strat rocznie (gorzowska policja nie chce hali oddać, ale o utrzymanie musi martwić się miasto)!
        • Gość: ZG Re: Złodziejska Północ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.12, 16:07
          A co do LPR to możecie pomażyć ponieważ są kłopoty z silnikami helikopterów i są potrzebne miliony na serwis! W latach 2010-2015 pieniadze przewidziane są jedynie na modernizację istniejących lądowisk i baz! Także nie ma realnej opcji żeby w najbliższych latach powstała baza w GW. Takze skonczcie już ten nierealny temat!
        • Gość: Hehe Re: Złodziejska Północ! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.02.12, 16:22
          Gdyby Gorzów nasłał Warszawę na Zieloną to by nic nie zostało. :D
          • Gość: ZG Re: Złodziejska Północ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.12, 16:39
            A proszę was bardzo :D
            Sam jestem za ujawnieniem ilości składanych przez Gorzów i Zieloną Górę wniosków o dofinansowanie oraz ilości wniosków w których zapewniają o wkładzie własnym. Taka propozycja była bodajże 2 lata temu i co? Gorzó się sprzeciwił :D A dlaczego? Ponieważ w głębi ducha wiedzieli że złożyli mniej wniosków oraz w nie wszystkich mogli zapewnić wkład własny! Tak samo jest teraz!
            Do ostatniego projektu e-urząd który ma być obowiązkowy na terenie całego kraju ZG zgłosiła już 7 wniosków, podczas gdy Gorzów ani jednego. A dlaczego? Ponieważ trzeba też dołożyć pieniążki od siebie. O wiele mniejsze miejscowości już biorą udział w tym projekcie. Gorzówek kasy nie ma i nie bierze. Tak samo jest ze schetynówkami. Dlaczego w ZG są lepsze drogi niż w GW? Ponieważ ZG może brać udział w takich projektach ponieważ ma na wkład własny! U was cwaniaczki wszystkie inwestycje chcą wpisać w strategię województwa a potem się wykłócać że województwo ma to w całości sfinansować!
            Co do szpitala to w ZG jest 1/3 mniej etatów niż w GW! I to wychodzi na lepsze! No ale tak to jest jak szpitalem trzęsą związki zawodowe :D
        • mmmmmm000 Re: Złodziejska Północ! 24.02.12, 16:38
          Mieszanie spraw policji - jakiegoś palanta, który de facto z Gorzowem nie ma nic wspólnego to już skrajna hipokryzja. Policja wojewódzka ma owszem siedzibę w Gorzowie, ale wojewódzki komendant nie ma nawet nic wspólnego z wojewodą, który w Gorzowie też ma akurat siedzibę. Podlega bezpośrednio pod ministra.
          Za chwilę ta dyskusja zejdzie do poziomu taksówkarza w Z.G., który zbyt dużo skasował za kurs od mieszkańca Gorzowa, albo pracownicy McDonalda w Gorzowie, która jakiemuś zielonogórzaninowi dała za mało polewy do loda w wafelku...
          Mówmy o inwestycjach WOJEWÓDZKICH czyli tych, które zależą od marszałka i sejmiku samorządowego. Oba miasta są podobnej wielkości. Co więcej - lubuskie jako dość biedne województwo, otrzymuje na swoje wydatki subwencję liczoną na poszczególnego mieszkańca, czyli środki finansowe, powinny być rozdysponowywane przynajmniej zgodnie z liczbą mieszkańców. Uwzględniając zasadę zrównoważonego rozwoju, to Gorzów jako miasto mniej rozwinięte infrastrukturalnie bo np. bez uniwersytetu, powinno tych środków dostać proporcjonalnie więcej. Tym czasem jak wygląda "wsparcie" marszałkowskie? Lotnisko Babimost (południe), wydział medyczny na UZ (południe), klinika pediatryczna (południe), LPR (południe), strefa w Kisielinie (południe), remont torów kolejowych przez Czerwieńsk (południe)...
          Gdyby nie 130 tyś. mieszkańców Gorzowa, marszałek nie miałaby tyle kasy do rozdysponowania, bo po prostu dostała by ich odpowiednio tyle, ile ludzi mieszka na "południu". Gorzów jest w tym przypadku rodzajem dojnej krowy. Pieniądze należne na każdego z mieszkańców Gorzowa trafiają do Z.G. i w zasadzie tylko tam są wydawane...
        • Gość: bart nie ma północy niema południa .... IP: *.gorzow.mm.pl 24.02.12, 18:20
          ...jest WIELKOPOLSKA albo lubuskie, dziwne aby lubuski bałwan przejmował się WIELKOPOLSKĄ
          Gorzów to WIELKOPOLSKA !!!
    • 7emka2891 Gorzowscy ordynatorzy: Marszałek nie chce rozma... 24.02.12, 15:59
      Kiedys taki kawał słyszałem. Rok 1945 do Szczecina wkracza Armia Czerwona i LWP. Dowódca garnizonu zwraca sie do Polaków, no to rodzielmy sprawiedlwie majatek poniemeicki tak aby było po równo. Dlatego jeden okret dla ZSRR jeden dla Polski, dwa okrety dla ZSRR drugi dla Polski, trzy okręty dla ZSRR trzeci dla Polski..... Ten żart dokładnie ukazuje jak "sprawiedliwie" dzieli się pieniedzmi w woj. Lubuskim szkoda ,że kosztem zdrowia i jakosci życia na PN. Jedye wyjscie w tej sytuacji to jak najszybsze wyjscie z tego woj. Pzodrawiam.
    • mmmmmm000 ile to już tutaj słów na ten temat napisano... 24.02.12, 16:09
      I co? I nic. Ktoś jeszcze ma złudzenia, że jeszcze o czymkolwiek warto rozmawiać? Nawet nie ma z kim...!
      To województwo jest po prostu zbyt małe i zbyt ubogie, by mogło finansowo udźwignąć tworzenie medycyny na UZ, kliniki pediatrycznej i kilku innych pomysłów pseudorozwojowych. Skądś tą kasę trzeba brać. Jeśli nie od państwa, to z terenu własnego województwa. Zachcianek nie da się realizować inaczej niż czyimś kosztem.
      Tak na marginesie wciąż słyszę, to to "południowe" placówki niby same z siebie finansują nowe inicjatywy. Otóż jest to zwykła hucpa (ostatnio bardzo modne tutaj słowo) medialna. Szpital sam sfinansuje powstanie kliniki pediatrycznej, a z kolei marszałek sfinansuje te działania, na które szpitalowi nie starczy kasy z powodu zainwestowania w klinikę. To jest kreatywne finansowanie. Czyli babcia nie kupiła wnuczkowi samochodu. Wnuczek sam sobie kupił samochód na kredyt, a babcia tylko w czasie spłaty tego kredytu będzie wnuczkowi płaciła rachunki za utrzymanie domu. A kto wie, czy i częściowo rat nie zapłaci. Tak to mniej więcej wygląda.

      Dla tych wszystkich, którzy w zmianie województwa widzą zagrożenie polecam REALIZACJĘ strategii rozwoju lecznictwa w Wielkopolsce. Proponuję zwrócić uwagę, jak są tam traktowane szpitale wojewódzkie, w byłych miastach wojewódzkich. Celowo przytaczam opracowanie na temat REALIZACJI, a nie strategii, bo sama strategia w lubuskim, czyli założenia, też jest całkiem OK. Jednak jak ta koncepcja jest konkretnie realizowana, to już widać gołym okiem.
      www.umww.pl/pub/uploaddocs/wielkopolska-ochrona-zdrowia-3-1-.1268730429.1269347794.1272027445.pdf
      • Gość: marcepan Re: ile to już tutaj słów na ten temat napisano.. IP: *.gorzow.mm.pl 24.02.12, 16:52
        --Co do szpitala to w ZG jest 1/3 mniej etatów niż w GW! I to wychodzi na lepsze! No ale tak to jest jak szpitalem trzęsą związki zawodowe :D
        • Gość: marcepan Re: ile to już tutaj słów na ten temat napisano.. IP: *.gorzow.mm.pl 24.02.12, 16:53
          Przepraszam nie wymysłem wojewody a marszałka
        • mmmmmm000 drogi marcepanie tudzież ZG 24.02.12, 17:09
          Jak sam się poprawiłeś, decyzję o połączeniu placówek podjęła "zielonogórska" marszałek, a władze Gorzowa wcale tym pomysłem zachwycone nie były.
          Co do zarządzania szpitalem, to jego dyrektor jest BEZPOŚREDNIM podwładnym właśnie owej marszałek. Więc jeśli dyrekcja sobie nie radzi, to współwinny jest ten, który tą dyrekcję mianował. Władze Gorzowa z ową dyrekcją wspólnego nic nie mają...
          Nic dziwnego i wcale nie jest to dla nikogo zaskoczeniem, że szpital w Z.G. ma podpisanych większą liczbę umów na prowadzenie oddziałów. Przecież siedziba NFZ znajduje się właśnie w Z.G. Utworzenie czy wydzielenie oddziału w tak dużym szpitalu, to żaden problem. Ale na to niestety nie zgadza się... marszałek, bo zabrało by to kasę NFZ-owi, z którego byłoby trudniej finansować np. klinikę pediatryczną. Na "zakontraktowanie" kliniki, której działalność nie jest przecież tania marszałek wyraża zgodę od ręki. Na działalność radioterapii w Gorzowie marszałek "musi się zastanowić i zaczerpnąć opinii specjalistów". W tym czasie, kiedy umierają ludzie, nie mogąc się dopchać w kolejce do radioterapii, marszałek wydaje lekką ręką grube miliony na wydział medyczny, na UZ, gdzie kształcenie JEDNEGO lekarza będzie kosztowało niemal MILION. A to uruchomi lawinę kolejnych wydatków. Wydział medyczny nie wystarczy. Musi być klinika, żeby przyszli lekarze mieli gdzie ćwiczyć. Skąd się na to weźmie pieniądze? A no np. sprywatyzuje się szpital w Gorzowie i jeszcze bardziej ograniczy kontrakty na oddziały, by NFZ-owi starczyło kasy na zakontraktowanie kosztownej kliniki.
          Tak wygląda ten mechanizm i tylko ślepy tego nie widzi.
          • rob.in.hood bzdury piszesz mmmmmm000 24.02.12, 19:21
            Pokaz mi w jakiejkolwiek ustawie możliwość sprywatyzowania szpitala przez marszałka.
            Nie ma takiej możliwości prawnej. Szpital możesz przekształcić lub zlikwidować ale nie sprywatyzować. Z ustawy wynika iz marszałek jest odpowiedzialna za zabezpieczenie ochrony zdrowia na terenie województwa. Zatem choćby z tego powodu likwidacja szpitala nie wchodzi w grę a nawet gdyby był realizowany taki scenariusz to samorząd musi wtedy przejąć długi szpitala a to grozi wprowadzeniem komisarza w województwie (w sumie Tusk może Polakową wyznaczyć na komisarza i wówczas ten nedzny sejmik nie będzie musiał sie zbierać). Rozwiązanie problemu zadłużenia szpitala jest banalnie proste, ale Polakowa jest za cienka aby je zauważyć.

            • Gość: mmmmmm000 otóż jesteś najwyraźniej niedoinformowany... IP: *.net.pbthawe.eu 24.02.12, 19:37
              Ostatnia ustawa o oddłużeniu placówek medycznych przewiduje przekształcenie PUBLICZNYCH zakładów opieki zdrowotne w... spółki prawa handlowego. Wiąże się to z jednoczesnym wprowadzeniem programu naprawczego. Jest to warunkiem, otrzymania z ze specjalnego funduszu ministerstwa zdrowia, puli pieniędzy niezbędnych do oddłużenia placówki.
              Spółką prawa handlowego jest każda spółka poza spółką cywilną. Chodzi o to, by placówka posiadała osobowość prawną. Udziałowcami spółki mogą zostać nawet samorządy, może zostać nawet marszałek, ale też np. wierzyciele. Zamiana statusu z PUBLICZNEGO na SPÓŁKĘ oznacza ni mniej ni więcej tylko PRYWATYZACJE. Szpital przestanie być Samodzielnym PUBLICZNYM Zakładem Opieki Zdrowotnej, a będzie NIEPUBLICZNYM Zakładem Opieki Zdrowotnej. Z SPZOZ zamieni się w NZOZ.
              Samorząd jak widzisz wcale nie musi brać na siebie spłaty zadłużenia. Wystarczy, że wprowadzić program restrukturyzacyjny, wziąć część kasy z ministerstwa, bo pewnie wszystkiego ministerstwo nie da, oraz długi częściowo zamienić na udziały w spółce.
              Samorząd województwa, NIE MUSI przejmować żadnych długów szpitala, bo faktycznie to już teraz SĄ długi województwa. Marszałek jest jedynym i wyłącznym organem założycielskim tej placówki i bierze pełną odpowiedzialność za jej zobowiązania. Niezależnie od tego czy placówka jest w stanie likwidacji czy nie jest. Na tym właśnie polega paradoks SPZOZ-ów, że takie placówki nie mogą upaść. Dlatego tak chętnie długi szpitali wykupuje się na rynku wtórnym. Po prostu jeśli szpital nie zapłaci, to zapłaci samorząd (właściciel), a jak wiadomo, społeczeństwo to najlepszy płatnik.
              Zanim skrytykujesz, najpierw radziłbym poczytać choćby kodeks prawa handlowego i regulacje dotyczące opieki zdrowia w Polsce...
              • rob.in.hood Re: otóż jesteś mmmmm000 niepoprawnym optymistą :) 24.02.12, 21:27
                Jeszcze raz. Najpierw napisałes o prywatyzacji. Ja że nie można prywatyzować tylko przekształcać. Do przekształcenia szpitala w GW w podmiot prawa handlowego nie dojdzie z tego powodu że nie ma gwarancji jego odłuzenia.... i nie bedzie (ustawa to jedno a pieniądze to drugie) - nikt się w Wawie lubuskiem grajdołem nie przejmuje i nie ma zamiaru się przejmować. Rzad i MZ ma wieksze problemy, a o programie restrukturyzacji szpitala to nie za tego nieudolnego zarządu województwa kolego.

                Nawet jeśli stanie sie cud i ktos sypnie kasę to szpital nawet po takim przekształceniu natychmiast się zadłuży jeśli tam udziały bedzie miał marszałek. Istotne w tej materii jest - co jeszcze raz powtórzę, marszałek nie moze się pozbyć tego szpitala na rzecz podmiotu prawa handlowego lub miec mniejszościowe udziały w tworze jaki opisałeś z tego wzgledu że to zgodnie z ustawą na marszałku ciaży obowiązek zabezpieczenia ochrony zdrowia w regionie a nie na komercyjnych/przekształconych wg opisanego przez Ciebie pomysłu podmiotach. Już kilka komercjalizowanych (w ten sposób jak opisałeś) szpitali zablokowało w sadzie proces przekształcenia na ww. podstawie.
                wyborcza.pl/1,75478,10270924,Wyrok_na_szpitale_spolki.html
                www.rdc.pl/?/aktualnosci/aktualnosci/komercjalizacja_szpitali_w_sadach
                Jak mocniej pogóglasz, znajdzies tego wiecej.

                Z resztą ciekaw jestem kto chciałby zasiadać w radzie nadzorczej i ręczyc swoim majątkiem za długi jakie zrobi przekształcony szpital w spółkę prawa handlowego

                I jeszcze raz napisze że ten cały problem mozna rozwiązać w bardzo prosty sposób, bez pomocy korzystania z jakichkolwiek ustaw. Trzeba wiedzieć jak i pod drugie mieć jaja aby to zrobić.
                --------------------------
                Jeszcze dwie uwagi:
                1. Długi szpitala nie są długami samorządu województwa. Inaczej dawno tym regionem rządziłby komisarz. Długi szpitala obciążą samorząd jeśli jednostka zostanie zlikwidowana.

                2. Szpital przejmują wierzyciele :) - No to niech przejmują. Gdyby to było opłacalne to dawno juz by to zrobili. Opłacalne jest tylko dojenie szpitala z jednej strony na przetargach na których szpital przepłaca a z drugie strony na pozyczkach finansowych udzialanych przez podmioty które do tego celu zostały powołane pzrez inne podmioty (domyśl sie jakie)
                ---------------------
                • Gość: mmmmmm000 Re: otóż jesteś mmmmm000 niepoprawnym optymistą : IP: *.net.pbthawe.eu 24.02.12, 22:45
                  Albo nie czytasz dokładnie tego co napisałem, albo po prostu nie zrozumiałeś.
                  Napisałem o prywatyzacji w takim oto sensie, że marszałek, jeśli będzie chciała jeszcze bardziej dofinansować Z.G., to po prostu najlepszym dla niej rozwiązaniem byłaby prywatyzacja szpitala w Gorzowie. Nie przypisuj mi takich intencji, bo to intencje, które ja przypisałem marszałek, a ona sama w ostatnich wypowiedziach wcale takiego zamiaru nie kryje. Tyle na temat samej koncepcji prywatyzacji.
                  "Przekształcenie własnościowe" tak to się konkretnie nazywa i oznacza ni mniej ni więcej tylko prywatyzację poprzez zmianę właściciela z publicznego na prywatnego tudzież z publicznego na niepublicznego. Sprzedaż nie oznacza przekształcenia, ponieważ jeśli spółkę jawną przekształca się np. w akcyjną, to rodzaj własności (prywatna) pozostaje bez zmian.

                  Co do oddłużenia, to nie będę ci cytował ustaw, ale samo podjęcie kroków naprawczych, zakończone przekształceniem w spółkę prawa handlowego, redukuje ustawowo zadłużenie szpitala o 50%. Pozostałą połowę ma przynieść właśnie restrukturyzacja.

                  Tak, znam te interpretacje sądowe. Jednak na cały kraj jest i zaledwie kilka i myślę, że niedługo doczekamy się oficjalnego wyroku NSA w tej sprawie. Wszystko to opiera się na wielkim nieporozumieniu. Np. dostarczanie wody, zagospodarowanie odpadów, komunikacja miejska to z kolei zadania gmin. Czy zatem gminy powinny same prowadzić wodociągi i zakłady oczyszczania miasta oraz miejskie zakłady transportowe? W takim razie takie miasta jak Poznań, Warszawa czy Wrocław od wielu lat łamią prawo. Dostawa wody, organizacja odbioru odpadów czy komunikacja miejska to spółki z o.o. Czyli spółki prawa handlowego. Ustawy nie wymieniają "instrumentów" dzięki którym samorząd ma osiągać nałożone na niego cele i obowiązki. Wszystko zależy od interpretacji. Ale idę o zakład, że jak będzie ona niekorzystna dla rządu, to dość szybko w Sejmie pojawi się nowa ustawa w tej kwestii. Żeby było jasne - dla szpitala w Gorzowie taka forma reorganizacji szpitala nie jest korzystna i nigdzie tego nie napisałem. Jeszcze raz podkreślam, że to nie mój pomysł tylko marszałek.

                  Oczywiście, że trudno będzie o frajera, który zechce odpowiedzieć za kondycję finansową spółki prawa handlowego. Ale jak znam życie, zawsze jakiś frajer się znajdzie :) Może to jest właśnie powód, dla którego u Polakowej, prywatyzacja szpitala jest wciąż w fazie pomysłu...

                  Nie wiem jaki to szybki sposób na rozwiązanie problemu. Nie może być to upadłość szpitala, bo żadna ustawa nie przewiduje takich procedur. Szpital można jedynie zlikwidować. Różnica jest taka, że upadłość zwalnia od zobowiązań, a likwidacja nie. Tyle, że to wcale nie budżet województwa ucierpiał by najbardziej. W pierwszej kolejności roszczenia zaspokaja się z likwidowanego majątku. Więc nie byłoby tak, że szpital by sobie funkcjonował, a "ktoś" spłacał jego długi. Te 200 milionów to szpital jest nawet i teraz w stanie spłacić z własnego majątku - nie trzeba go wcale likwidować. Czyli uchwała o likwidacji, a nie o przekształceniu, po prostu zlikwidowałaby placówkę. Więc to nie jest niestety żadne rozwiązanie.

                  Co do uwag.
                  1. Oczywiście, że zobowiązania szpitali są jednocześnie długami samorządów (właścicieli). Chodzi o to, że samorząd odpowiada za długi szpitali jak za własne. Jeśli doszłoby do likwidacji szpitala, a majątku nie starczyłoby na spłatę jego zobowiązań, to samorząd musi te pieniądze wyłożyć. Mimo, że w Polsce wciąż mówi się o tragicznym stanie służby zdrowia, to jeszcze nie było przypadku, by wartość zobowiązań przekraczała wartość szpitalnego majątku. Kluczem jest tutaj słowo "Samodzielny", które nadaje takim placówką specyficzny status. Z jednej strony są to placówki publiczne, z drugiej rozliczeniowo odrębne. W księgowości samorządowej księguje się ich wynik ale nie po stronie zobowiązań własnych. Podobnie jest z takimi placówkami jak np. szkoły. Według mnie jest to chore i pozostaje jako relikt socjalistycznej przeszłości. Ujemny wynik szpitala nie wpływa na poziom zadłużenia województwa, ale i tak długi tego szpitala są długami województwa... Stąd to nieporozumienie.
                  2. Mogę tylko skomentować krótko. Obawiam się, że większość zadłużenia szpitalnego jest zupełnie sztuczna. Mechanizm jest prosty. Przychodzi handlowiec do dyrektora szpitala i mówi: kup pan nowy tomograf komputerowy, dla pana 10, 20% od wartości zamówienia. No i on kupuje uzasadniając to jakąś wyższą koniecznością, dobrem pacjentów i rozwojem szpitala. Potem to przez lata spłacają, a sprzedawcy i tak się to opłaca, bo wyszedł z taką ceną, że odsetki za zwłokę sobie skalkulował. Z resztą najczęściej bywa tak, że ów tomograf płacony jest od ręki, a wydłuża się terminy płatności innym dostawcom.
                  • rob.in.hood Re: otóż jesteś mmmmm000 niepoprawnym optymistą : 25.02.12, 19:33
                    Widzisz mmmmmm000 wiedzę masz, chodzisz wokół tematu ale najważniejszego nie widzisz.
                    No to teraz pomyśl jak zlikwidować szpital zachowując (przez Samorząd Województwa) jego majątek. Sztuczka stara jak świat. Doprowadziłaby do białej gorączki wierzycieli - to na pewno.
                    Jednak jak się weźmie obecny status szpitala to człowiek się zastanawia, po co się w to angażować. Szpital leczy, związki zawodowe są zadowolone, marszałek może sobie dalej robic ruchy pozorne, województwa jest, wierzyciele też dostają swoje. Po co zatem wpychać kij w szprychy?


                    • Gość: mmmmmm000 Re: otóż jesteś mmmmm000 niepoprawnym optymistą : IP: *.net.pbthawe.eu 26.02.12, 00:24
                      No o to, to już musisz Polakową zapytać. To ona zaczyna o tym przebąkiwać :)

                      Moim skromnym zdaniem, byłoby to po prostu pozbycie się kłopotu i przy okazji... samego szpitala.
                      • rob.in.hood Re: w kwesti usług publicznych 26.02.12, 12:21
                        Piszesz:
                        "Np. dostarczanie wody, zagospodarowanie odpadów, komunikacja miejska to z kolei zadania gmin. Czy zatem gminy powinny same prowadzić wodociągi i zakłady oczyszczania miasta oraz miejskie zakłady transportowe? W takim razie takie miasta jak Poznań, Warszawa czy Wrocław od wielu lat łamią prawo. "

                        Jeśli same nie prowadzą to organizują przetargi i finansują te zadania lub dofinansują. Myślę że tu jest wszystko zgodne z prawem. W przypadku służby zdrowia finansowanie pochodzi z NFZ a nie od marszałka. Więc to jest już pierwsze ograniczenie - dyrektorzy szpitali podpisuja kontrakty z NFZ a nie z marszałkiem. Czyli marszałek nie jest płatnikiem.
                        Po drugie, jeśli instytucje zdrowia beda sprywatyzowane - i nie będzie w nich akcji marszałka z głosem decydujacym to jak marszałek może byc za cokolwiek odpowiedzialny - co nakazuje mu ustawa. Może jedynie rozdysponowac środki unijne. Mam rację? Ogólnie to jest chore. Tu chyba się zgadzamy.
                        • Gość: mmmmmm000 ech IP: *.net.pbthawe.eu 27.02.12, 02:19
                          No cóż. Widać, że kwestia administracji w naszym kraju, a zwłaszcza kompetencji urzędów i urzędników, to wciąż terra incognita. :)

                          Tak dla jasności. Gminy nie mogą same PROWADZIĆ takiej działalności jak dostarczanie wody czy zagospodarowanie odpadów. Gminy mają to ZAPEWNIĆ. A to jest spora różnica. Jeszcze stosunkowo niedawno mieliśmy takie firmy jak Miejskie Przedsiębiorstwa Remontowo Budowlane czy Miejskie Przedsiębiorstwa Komunalne. To były zakłady własne urzędów. Kiedyś wszystko takie było. Nawet zakłady przemysłowe podlegały bezpośrednio pod urzędy np. pod wojewodę. Ale to się zmieniło. Jako pierwsze usamodzielniły się właśnie zakłady przemysłowe, całkiem niedawno zakłady komunalne. Niektóre z miast usamodzielniły te firmy już dość dawno same z siebie (np. Poznański Aquanet czy MZK). Inne miasta jak np. Gorzów zostały zmuszone specjalną ustawą do powołania takich firm jak np. ZUO. Inne miasta poszły dalej. Np. w Poznaniu firmy zajmujące się wywożeniem śmieci nie mają już teraz kompletnie żadnego powiązania z władzami miasta. Ostatnia ustawa, która nakazuje gminą zajmowanie się śmieciami, akurat takie miasta jak Poznań w pewnym sensie uwstecznia.
                          Gminy więc po prostu nie mogą zajmować się wprost pewnego rodzaju działalnościami. Robią to firmy (spółki) np. w 100 od gmin zależne. Czyli gmina jest jednoosobowym i jedynym udziałowcem w takiej spółce. Gminy (założyciele) mogą jedynie dofinansowywać czyli dokapitalizowywać taką firmę, lub kupować w niej usługi. One działają dokładnie tak, jak każda inna spółka prawa handlowego. Czyli dla MPK w Poznaniu tramwaje kupuje miasto, ale przekazuje je zwiększając swój wkład własny (który i tak wynosi 100%). Ponadto miasto wykupuje w MPK usługę polegającą na wożeniu pasażerów. Jeśli firma się w tej kwocie wyrobi to OK, jeśli nie, to musi sama oszczędzić. A jeśli zarobi, to np. da ludziom podwyżki.
                          Służba zdrowia NIE JEST FINANSOWANA. Służba zdrowia sama na siebie zarabia. Szpitale (i inne jednostki ochrony zdrowia) wykonują określone usługi, za które wystawiają normalną fakturę VAT NFZ-owi, który za nią płaci. Faktury są wystawiane, na podstawie umowy, jaką "firma" zawrze z NFZ-em. Ale szpitale mogą swoje usługi sprzedawać też np. osobom nieubezpieczonym za konkretną kasę. Mogą też zarabiać na innych (dodatkowych) usługach. Szpitale mogą też zarabiać np. na usługach specjalnych finansowanych przez marszałka czy bezpośrednio przez ministra zdrowia.
                          Nie bardzo wiem, w którym miejscu przeczytałeś, że marszałek jest płatnikiem??
                          Marszałek nie jest płatnikiem, tylko właścicielem tej firmy pod nazwą "szpital". Jeśli ty masz firmę, to twoim płatnikiem są twoi klienci. Tak, jak dla szpitala, głównym (niestety) klientem jest NFZ. Ale za zobowiązania, czyli długi twojej firmy, odpowiadasz ty, jako jej właściciel.
                          Co do struktury własności. Powtarzam, samorządy są zobowiązane do ZAPEWNIENIA a nie do prowadzenia opieki zdrowotnej. Jeśli marszałek zda się w tej kwestii na opiekę prywatną czyli sprywatyzuje szpital, to dopóki będzie on leczył ludzi, wszystko będzie OK. Jeśli jednak nowa jednostka nie spełni oczekiwań, to marszałek wówczas ma problem. Może np. powołać inną jednostkę, która te wymogi spełni, może przekazać część kompetencji lecznictwa szpitalom powiatowym, może też uznać, że szpital w Z.G. we zupełności spełnia wszelkie wymagania, a komisja zdrowia jej to potwierdzi ;) itd, itp. Możliwości jest dość sporo.
                          Co do dofinansowania. To jest sprawa trochę bardziej złożona. Marszałek może przyznać dofinansowanie właśnie np. dla realizacji celów ochrony zdrowia w województwie. Dofinansowanie przekazuje jednostkom sobie podległym i co ważne, jednostkom o statusie publicznym. Nie można dofinansować funduszami publicznymi firmy prywatnej czyli spółki prawa handlowego. Należy wówczas po prostu rozpisać konkurs i równo traktować wszystkie podmioty gospodarcze spełniające kryteria dofinansowania. A więc nie ma formalnych przeszkód, by np. zamiast przekazywać kasę na utworzenie "kliniki" pediatrycznej w szpitalu w Z.G. rozpisać w województwie konkurs i dopuścić możliwość, by tą "klinikę" utworzył zupełnie inny szpital np. w... Sulęcinie. Co więcej - tak się to właśnie nawet powinno odbyć. Dlatego szpital udaje, że sam zdobędzie na to kasę. Oczywiście jeśli szpital nie zarabia (bo za ostatnie lata też albo przynosi straty, albo jest na niewielkim plusie), to wiadomo, że trzeba będzie szpital doinwestować z innej strony. Czyli szpital na "klinikę" będzie miał niby własną kasę, ale jak trzeba będzie kupić jakąś droższą aparaturę, to wtedy marszałek sypnie groszem. No i to jest dopiero hucpa :)
                          • rob.in.hood Re: ech 27.02.12, 08:00
                            Wszystko się zgadza a ja nie napisałem że marszałek jest płatnikiem tylko że nie jest płatnikiem. Trochę za szybko czytasz. pzdr.
            • Gość: mmmmmm000 co do zarządu komisarycznego... IP: *.net.pbthawe.eu 24.02.12, 20:10
              Zarząd komisaryczny nie jest wprowadzany "z automatu". Po przekroczeniu 60% wydatków budżetu nad dochodami, samorząd jest zobowiązany do uchwalenia takiego budżetu, by wydatki równoważyły dochody. Po prostu wprowadza się szlaban na jakiekolwiek zadłużanie się. Dopiero, kiedy okaże się, że samorząd nie może realizować postawionych zadań (zależnie od szczebla), możliwe jest ustanowienie komisarycznego zarządu.
              Generalnie według mnie, to taki zarząd i tak by się przydał, bo w końcu kasa nie szła by na głupoty, a na ważne cele..
          • Gość: Jan Re: drogi marcepanie tudzież ZG IP: *.gorzow.hypnet.pl 24.02.12, 23:19
            Nowa pani dyrektor na razie się uczy jak funkcjonuje szpital. Dyr d/s lecznictwa odpoczywa na urlopie (po 2 miesiącach rządów), więc jak ten szpital ma funkcjonować.
          • Gość: Konkurent Re: drogi marcepanie tudzież ZG IP: *.gorzow.hypnet.pl 25.02.12, 16:26
            Jak w konkurencji do renomowanego oddziału neurochirurgii w Gorzowie otwierano do nowo sypiąc kasą centrum lubuskiej neurochirurgii w ... Zielonej górze to nie była konkurencja w rodzinie tylko zrównoważony rozwój. Jak odmówiono powstania centrum traumatologii na bazie renomowanego oddziału ortopedii w Gorzowie i uatalono lokalizację w ... Zielonej Górze to była to lepsza lokalizacja ze względu na bliskość drogi nr 3, 22 , 24 i 2 oraz bliskie położenie Gorzowa w stosunku do Poznania , Szczecina i Berlina :-).
            Pogotowie lotnicze leciało do wypadku z ZG 40 min do Deszczna do wypadku ( szybciej byłoby karetką drogą do Gorzowa).
            Pozdrawiam Panią Marszałek bardzo Serdecznie.
    • whiskers1 Gorzowscy ordynatorzy: Marszałek nie chce rozma... 24.02.12, 22:59
      Gorzów ze swoimi przerośniętymi ambicjami od zawsze tylko oczekiwał że ktoś za niego rozwiąże jego problemy. A już ciągle powtarzane jak mantra przez niektórych gorzowskich forumowiczów stwierdzenie że to wina Pani Marszałek to objaw swoich kompleksów i totalnego braku zrozumienia sytuacji (widoczne luki w wykształceniu). Gorzów od dłuższego czasu budował swój wizerunek jako gospodarczy "tygrys", niestety szkoda tylko że opartego na montowniach w strefie które nie płacą podatków. Nigdy miasto nie dołozyło poważnych funduszy na szpital czy uczelnie a teraz oczekują cudu od Pani Marszałek.
      A co do przejścia Gorzowa do wielkoposki, to proszę bardzo zobaczcie jak Poznań z was wyssa wysztkie resztki "wielkomiejskości". Zostaniecie miastem powiatowym z obciętą administracją, tak że Gorzów skurczy się o połowę w pięć lat. A ZG se poradzi, chociażby z Głogowem, którego dolnyśląsk szybko się pozbędzie gdy wejdzie podatek dla KGHM i nie będzie z niego zysku tylko obciążenie.

      Pozdrawiam
      • Gość: stravik Re: Gorzowscy ordynatorzy: Marszałek nie chce roz IP: 2.108.76.* 24.02.12, 23:27
        A co do przejścia Gorzowa do wielkoposki, to proszę bardzo zobaczcie jak Poznań
        > z was wyssa wysztkie resztki "wielkomiejskości". Zostaniecie miastem powiatowy
        > m z obciętą administracją, tak że Gorzów skurczy się o połowę w pięć lat. A ZG
        > se poradzi, chociażby z Głogowem, którego dolnyśląsk szybko się pozbędzie gdy w
        > ejdzie podatek dla KGHM i nie będzie z niego zysku tylko obciążenie.

        Czytam i narescie jakas rozsadna propozycja z Zielonej Gory. My do Poznania a Wy...z Glogowem ? Powodzenia :)

        Gorzow ma w nazwie Wielkopolski i tam jest jego miejsce!
      • Gość: mmmmmm000 Kolejny od straszenia... IP: *.net.pbthawe.eu 25.02.12, 00:09
        Gdyby w Wielkopolsce było tak strasznie, to nie byłoby to jedno z czterech województw, które oddaje do budżetu państwa więcej niż z niego dostaje...
        Więc niby po co, cokolwiek z kogokolwiek "wysysać", jeśli trzeba by to było oddać do centrali.

        Ot błysnął logiką... :)
        Więc już chyba lepiej odwrotnie - zamiast oddawać, doinwestować niedoinwestowanych.

        Tyle, ile Z.G. wyssała z Gorzowa dzięki przewadze głosów w sejmiku (60:40), Poznań choćby bardzo chciał nie jest w stanie wyssać. Cała milionowa aglomeracja ma w województwie tylko 40% głosów, a 60 należy do wielkopolskiej "prowincji". Więc to raczej Poznań jest wysysany i wystarczy spojrzeć na dofinansowanie projektów z regionalnych programów operacyjnych. W lubuskim 90% kasy z programów idzie do Z.G. i najbliższych okolic, a w Wielkopolsce dokładnie odwrotnie. Nawet ponad 90% idzie w "teren". Właśnie dzięki temu województwo to tak dobrze się rozwija, a lubuskie wciąż z roku na rok dołuje. Wystarczy poczytać Raport Polska 2011. Takie działanie się już niedługo na Z.G. po prostu zemści. Miasto zostanie z okolicznymi terenami pełnymi biedy. Już niedługo nawet najbliższe miejscowości zaczną się buntować a zaczęło się od Żar i Żagania. W tym kontekście liczenie na to, że ktoś z bogatego województwa (dolnośląskie jest jednym z 4 najbogatszych), przejdzie do jednego z najbiedniejszych to sfera marzeń i czyta utopia...
        • Gość: Bernard Komu wierzyc????? IP: *.namao.albertacom.com 25.02.12, 05:38
          Hey,
          Jesli Gorzowianom....to dlaczego?
          :):):):)
          I to nie sa jaja
    • Gość: elef Re: Gorzowscy ordynatorzy: Marszałek nie chce roz IP: *.tgo.pl 25.02.12, 10:24
      Czas najwyższy ażeby Polacy w tym i Gorzowianie odpowiedzieli sobie na pytanie czy Tusk i jego wasale czyli pospolite Tuskomatoły chcą uczciwie z nami rozmawiać. Bo jak dotychczas to steki kłamstw i obłudy. Aż dziw bierze, że jesteśmy tak naiwni albo mówiąc po chłopsku - głupi.
      • Gość: POlak Re: Gorzowscy ordynatorzy: Marszałek nie chce roz IP: *.play-internet.pl 25.02.12, 10:55
        też bym z wami nie rozmawiał. Nie potrafiliście nic zrobic, jak wyrzucali jedynego sensownego dyrektora, a teraz płaczecie?
        Jeszcze nie tak dawno chrystyniakowa broniła szmita, a teraz znowu 14 baniek w plecy i co, taki był swietny, to dlaczego już nie pracuje?
      • Gość: Bernard A ja myslalem ze to ...Samorzad... IP: *.namao.albertacom.com 25.02.12, 20:19
        Hey elf,
        Co ty Tuska w samorzadowy burdel lubuskiego mieszasz?
        Nie potrafia sie sami rzadzic i w tym problem..
        :):):):):)
    • 7emka2891 Gorzowscy ordynatorzy: Marszałek nie chce rozma... 25.02.12, 11:51
      Drogi whiskers1. Prawda jest taka ,że Głogów jeszcze bardziej was niecierpi jak Gorzów wiec znajdz mi jednego z Głogowa kto bedzie z wami chciał byc w regionie, oj bedziesz długo szukać??? Bez Gorzowa nie bedzie Lubuskiego!!! Odejscie Gorzowa pociągnie odejscie innych miast za Gorzowem pójdzie Drezdenko, Strzelce, Skwierzyna, Miedzyrezcz, Sulecin, Kostrzyn. Na Pd. byc może odłączy sie Wschowa,która w tym woj. to juz nawet połączenia kolejowego nie ma,Szpiotal jest spółka Nowy Szpital,więc jak widzisz nic prawie z faktu bycia w Lubuskim nie ma.Ale prawdziwe jaja bedą jak odłączy sie do Dolnego Sląska Żary z Żaganiem, tam was tez mało kto lubi i czasami słyszy sie od ludzi pomysły secesji od Lubuskiego. No i co ZG z Świebodzinem, Krosnem, Nową Solą i Sulechowem pozostanie Województwem ?? Zastanów sie? Lubuskie powstało dzieki Gorzowowi i wszystko wskazuje na to ,że Gorzów to woj.rozwali. ale to na rzyczenie kolegów z ZG.
    • 7emka2891 Gorzowscy ordynatorzy: Marszałek nie chce rozma... 25.02.12, 12:53
      W ostatnim wpisie napisałem Życzenie przez "RZ" pskudny błąd ortograficzny, przepraszam.
      • Gość: Tomek Re: Gorzowscy ordynatorzy: Marszałek nie chce roz IP: *.gorzow.mm.pl 25.02.12, 19:33
        Będzie Rozmawiała już w przyszłym tygodniu, ale z Prokuratorem. Związki Od przyszłego tygodnia przystępują do strajku ostrzegawczego. Myślą sobie że pacjenci będą dokładali do leczenia tak jak Marszałkowa dokłada Bukiewiczowej do Latania z Babimostu.
        • Gość: ul Re: Gorzowscy ordynatorzy: Marszałek nie chce roz IP: *.gorzow.mm.pl 25.02.12, 20:04
          POlakowa dla utrzymania stołka Bukiewiczową nosiła by na plecach do Warszawy
          Ale niebawem zarówno caryca Bukiewiczowa jak i usłuzna Polakowa polecą razem z PO
          I wtedy przyjdzie czas rozliczeN
          • Gość: Gość Re: Gorzowscy ordynatorzy: Marszałek nie chce roz IP: *.gorzow.mm.pl 26.02.12, 18:02
            Panie i Panowie ordynatorzy nie jesteście partnerami dla pani Marszałek jak chcecie rozmawiać to z dyrektorem Szpitala a jak wam się nie podoba to składajcie wypowiedzenia , kogo wy reprezentujecie ? Szpital ,Załogę , Chorych a może Szpital chcecie kupić, długi spłacić które są też waszą zasługą. Spytajcie się chorych o opinię o was. A może chcecie na nowe remonty ,na nowe mebelki do waszych gabinetów , podwyżki wam się może zachciewa .No więc to o co chodzi ?. To napiszcie w Liście OTWARTYM
            • Gość: stravik Re: Gorzowscy ordynatorzy: Marszałek nie chce roz IP: 2.108.76.* 26.02.12, 19:35
              A moze jeszcze powiesz, ze to hucpa polityczna ?
              Troche pokory gosciu!

              Gorzow ma w nazwie Wielkolpolski i tam jest jego miejsce !
              • Gość: ruk Re: Gorzowscy ordynatorzy: Marszałek nie chce roz IP: *.gorzow.mm.pl 26.02.12, 19:49
                Gosc to pewnie fan carycy Bukiewicz
                • Gość: fan Re: Gorzowscy ordynatorzy: Marszałek nie chce roz IP: *.gorzow.mm.pl 26.02.12, 19:52
                  Gość portalu: ruk napisał(a):

                  > Gosc to pewnie fan carycy Bukiewicz

                  i PO
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka