thebird2
10.05.12, 18:02
- Ksiądz to nie pan Bóg, a cisza nocna obowiązuje - mówi parafianin, który usłyszał o sobie "bydlę". Ksiądz tłumaczy, że człowiek nie zrozumiał kontekstu.
A dzwony hałasują.
Wieś Lewin prawie w środku Polski, ciepła jesienna noc. Franciszek Stępiński poszedł spać przed północą. O trzeciej nad ranem obudził go kościelny dzwon: - Zadzwoniłem do księdza, żeby przestał hałasować. Noc przecież! Trzeba spać. Odpowiedział, że dzwon ma dzwonić, żeby ludzie wiedzieli, która godzina.
Kiedy ksiądz Andrzej Wróbel przyszedł do Lewina, bił tu zwykły dzwon. Ale wiosną 2009 roku zainwestował w elektronikę.
Teraz dzwon bije co godzinę. Od wczesnego rana do późnego wieczora - tyle razy, jaka godzina. Czyli o piątej - pięć razy, o jedenastej - jedenaście. W środku nocy bije: o dwudziestej trzeciej jedenaście razy, a potem tylko raz co godzinę aż do piątej nad ranem, gdy wita nowy dzień pięcioma gongami.
Do tego trzy razy na dobę - o szóstej, w południe i o osiemnastej - tuż po zegarowych gongach odzywają się kuranty. Grają kilka minut. I to jeszcze nie wszystko, bo zegar księdza Wróbla wygrywa pieśni. Codziennie. O piętnastej: "Jezu, ufam Tobie". O dwudziestej pierwszej - "Apel Jasnogórski". Trzydzieści siedem minut później - w godzinę śmierci papieża- "Barkę".
"
Dzwony słychać nawet przy zamkniętych oknach. Dźwięk dokuczliwy dla ucha. Przeszkadza w czasie snu. Ksiądz miał mówione, żeby wyłączył te dzwony na noc, ale powiedział, że tego nie zrobi i że nikogo się nie boi".
policja prosi sąd o ukaranie księdza za hałasowanie w nocy.
Jakbym czytał o Gorzowie i naszych katabasach. Nie mają litości i nikogo sie nie boją .
Lubię spać ale sieee nie da.
Szczególnie w niedzielę dzwonią bo to jest dzień imprez i zbieranie kasy.
Kolega mieszka w zasiegu trzech kośociłówa i katedre tez "odbiera". Wymienił okna i nic .
Od rana wkó...ony .
Mmożna wysłać SMS lub e-maille do owieczek!