thebird2
21.06.12, 18:03
Jak się dowiedzieliśmy nie było żadnych nowych dowodów i okoliczności w sprawie.
To toczą sie dwie różne rozprawy?
Zdaniem obrońców sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę ważnego dowodu. Chodzi o rachunek potwierdzający nabycie przez przedsiębiorcę z Żywca 180 tys. krzewów za 630 tys. zł. - Ten dowód ma istotne znaczenie dla sprawy, bowiem potwierdza, że dostawy miały i mogły być zrealizowane - tłumaczą adwokaci prezydenta.
Mec. Dubois powiedział, że brak tak istotnego dowodu w akcie oskarżenia sprawił, że sąd pierwszej instancji nie orzekał na podstawie całego materiału dowodowego.
- A ta umowa na dostarczenie drzewek miała być wykonana na zawołanie - tłumaczył przed sądem znany mecenas.