Dodaj do ulubionych

Sąd Apelacyjny chce wiedzieć, kto pomagał biegł...

20.07.12, 20:51
Wszystko wskazuje ,że dzienikarze mogą zaczynać zjadać nakłady swoich gazet ,w których uznali winę za pewnik.
Jak widac i słychać w Polsce jeszcze nie ...Ukraina
Obserwuj wątek
    • Gość: aaa Re: Sąd Apelacyjny chce wiedzieć, kto pomagał bie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.12, 21:49
      oj chyba dużo osób może przepraszać ;>

      czyżby pani biegła o marnym dorobku i doświadczeniu jeszcze wspomagała się pracą studentów?
      • Gość: Hektor Re: Sąd Apelacyjny chce wiedzieć, kto pomagał bie IP: *.gorzow.mm.pl 20.07.12, 22:08
        Statystyki biją na alarm!
        Polska należy do ścisłej czołówki najbardziej skorumpowanych państw na świecie!
        - jakim cudem Gorzów ocalał?!
        • Gość: czytelnik Re: Statystyki? Gorzow prowadzi!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.12, 19:48
          Gorzow chyba prowadzi jezeli chodzi o statystyki o ktorych mowisz.
      • Gość: nicelus Re: Sąd Apelacyjny chce wiedzieć, kto pomagał bie IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.12, 22:23
        aaa napisał(a):

        > czyżby pani biegła o marnym dorobku i doświadczeniu
        > jeszcze wspomagała się pracą studentów?

        A jeżeli wspomagała się pracą osób o większym dorobku i doświadczeniu?

        :D

        PS. Obojętnie kto jej pomagał. Jeżeli wszystko sprawdziła, podpisała i za to odpowiada.

        • Gość: asd Re: Sąd Apelacyjny chce wiedzieć, kto pomagał bie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.12, 16:35
          tak, twoje rozumowanie prowadzi prosto do (A) plagiatów: przecież wystarczy, że autor podpisze się pod pracą dyplomową, a wykona ktoś inny; (B) Niedoróbek projektowych: przetargi wygrywa najtańszy, czyli ten, kto zatrudnia najmniej pracowników i także płaci im najmniej. Jeżeli zatrudnia jednego pracownika z uprawnieniami (dajmy na to budowlanymi, bo to najbardziej widoczne i dotkliwe) oraz 10 studentów do wykonania projektów. Czy jesteś pewien, że jedna osoba w krótkim czasie jest w stanie zweryfikować pracę 10 innych osób? Wiele budów obala twoją tezę; (C) NIEKOMPETENCJI: Jeżeli miała niewystarczające kompetencje nie powinna przyjmować do realizacji takiej ekspertyzy; (D) ROZMYCIA ODPOWIEDZIALNOŚCI: Sąd zwrócił się do biegłej osobiście, a nie do nieujawnionej grupy osób. Tutaj zachodzi problem rękojmi za przekazaną ekspertyzę (biegły musi dawać takową). (E) ŁAMANIA PRAWA: Od biegłego wymaga się: zaufania publicznego, sumienności i bezstronności (art. 196 § 3, art. 197 § 1 kpk, art. 282 § 1 kpc). Jeżeli ekspertyzę wykonuje nie sam biegły, ale osoba trzecia to bezstronność i sumienność tej osoby nie może być bezpośrednio zweryfikowana przez sąd i nie ma na nią bezpośredniej rękojmi biegłego. Zaś samo nieujawnienie współautorów ekspertyzy (a przecież można było, bo prawo dopuszcza takie przypadki) rzutuje na zaufanie wobec biegłego. Co więcej jeżeli udowodniono naruszenie takich zasad, biegły powinien być wykreślony z listy biegłych sądowych.


          Coś więcej chciałeś dodać nicelusie? Czy może PiSostanie jest inna wykładnia prawa?
          • Gość: nicelus Tonący brzytwy się chwyta... IP: *.dip.t-dialin.net 21.07.12, 19:55
            asd napisał(a):

            > Coś więcej chciałeś dodać nicelusie?

            Jaki plagiat?

            "One są w tej opinii wymienione. Nie jest natomiast jasne, w jakim zakresie one przyczyniły się do powstania opinii."

            Z tego co napisałeś wynika, że nie masz pojęcia o pracy w biurze rzeczoznawcy budowlanego. Jest to takie samo biuro, jak i każde inne biuro architektoniczne, czy konstrukcyjne, tylko szef ma większe uprawnienia. Tak samo jak przy projekcie pracuje wiele osób pod kierunkiem projektanta, wszystko sprawdza, koryguje, podpisuje i ponosi za wszystko odpowiedzialność jedna osoba z uprawnieniami projektanta. Tak samo odbywa się w biurze architekta, czy konstruktora z uprawnieniami rzeczoznawcy budowlanego. Dla każdego kto pracował w takim biurze jest to jasne. Nigdy i nigdzie jeszcze się nie spotkałem z kwestionowaniem przez urząd projektu, ponieważ rysunki opracował kreślarz, a nie projektant. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z kwestionowaniem opinii rzeczoznawcy budowlanego, ponieważ w wyszukaniu nieprawidłowości i sporządzeniu dokumentacji CIM pomagały jemu inne osoby. Może to jedynie świadczyć o tym, że tonący brzytwy się chwyta. Wielokrotnie już obrona starała się podważyć na różne sposoby opinię biegłej sądowej.

            Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem artykułu. Nie masz pojęcia o specyfice pracy rzeczoznawcy budowlanego, a już byś najchętniej rzeczoznawcę kazał w lesie rozstrzelać.

            Sąd zapytał rzeczoznawcę na piśmie, czy jedynie podpisała bez czytania opinie które sporządził ktoś inny. Ona odpowie, że wszystko osobiście sprawdziła, podpisała, za wszystko osobiście odpowiada i po sprawie.

            • Gość: mmmmmm000 Re: Tonący brzytwy się chwyta... IP: *.net.pbthawe.eu 22.07.12, 00:27
              Cholera Nicelus po co ty się wpieprzasz w komentowanie spraw prawnych, o których nie masz kompletnego pojęcia, czego dałeś na forum dowód już niejednokrotnie. To są sprawy, których sobie nie wygooglujesz, bo procedur uczą się ludzie na ciężkich studiach prawniczych, a potem jeszcze na kilkuletnich aplikacjach sędziowskich. Po prostu wprowadzasz zamęt.

              W tym co właśnie napisałeś mylą ci się dwa pojęcia. Czym innym jest "rzeczoznawca" a czym innym "biegły sądowy". Tak się składa, że zajmuję się też budowlanką, więc podałeś przykład idealnie dla mnie. To, że ktoś jest biegłym sądowym, nie oznacza, że jest rzeczoznawcą. Sam byłem kiedyś biegłym w zakresie akurat informatyki - chodziło o ustalenie przestępstwa polegającego na wyłudzaniu zapłaty za oglądanie treści na stronach internetowych. Ale w życiu bym siebie nie określił jako "rzeczoznawcę" w sprawach komputerowych.
              Rzecz w tym, że sąd powołuje biegłego w określonym zakresie. Sąd w swojej opinii, przyjmuje (na podstawie przeprowadzonego dowodu), że dana osoba jest w stanie mu pewne określone sytuacje wyjaśnić. Sędziowie nie są specjalistami w różnych dziedzinach, dlatego muszą wspierać się informacjami przedstawionymi im przez biegłych. Oni są od "wytłumaczenia" sądowi mechanizmu zaistniałej określonej sytuacji. Nie może jej oceniać.
              Problem w tym, że to właśnie sąd ocenia przydatność biegłego do określonych czynności. I tu uwaga - biegły jest... świadkiem. A świadek może zeznawać wyłącznie w zakresie, w jakim został powołany. Czyli jeśli uzyskał jakiekolwiek informacje od osób trzecich, to po pierwsze nie mogą one wykraczać poza jego kompetencje - bo będą to informacje "zasłyszane". A takie nie mogą stanowić dowodu! Krótko mówiąc biegła może opowiadać o rzeczach, które sama wie, a nie te, które ktoś jej powiedział. Czyli jeśli np. sprawa dotyczy wybuchu bomby, to powołany biegły chemik nie może zeznawać w zakresie fizyki!
              Jest jak najbardziej zasadne pytanie kim są osoby, które doradzały biegłej sądowej. Mogą to być ludzie, którzy nie mają wg sądu wystarczających uprawnień by doradzać biegłej. Wracając do przykładu budowlanego. Jeśli pod projektem, pod podpisem głównego architekta, znajdą się podpisy innych projektantów (np. dla poszczególnych części projektu), to do dokumentacji trzeba załączyć uprawnienia zawodowe ich wszystkich. Brak jakiegokolwiek uprawnienia, którejkolwiek z osób projektujących powoduje odrzucenie projektu.
              I tak jest właśnie w tym przypadku. Jest główny biegły przyjmujący na siebie odpowiedzialność, ale poszczególni "pomocnicy" biegłej są niezidentyfikowani. Nie wiadomo, czy są to amatorzy czy faktycznie fachowcy. A zatem czy w opinii biegłej znajdują się amatorskie, luźne wypowiedzi oparte na niczym, czy rzetelne opracowania? Nie wiadomo! Jeśli jej zeznania są główną podstawą oskarżenia, to wykluczenie wszelkich wątpliwości jest obowiązkiem sądu. Sąd może po prostu powołać kolejnych biegłych (lub świadków) - z osób, które były współautorami tej kontrowersyjnej opinii. To jest najłatwiejsze rozwiązanie. Wówczas będą musieli udowodnić swoje kompetencje przed stronami postępowania. Wyjaśni się, czy mieli prawo oraz podstawy do właśnie takich, a nie innych opinii.
              • Gość: nicelus Re: Tonący brzytwy się chwyta... IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.12, 11:21
                mmmmmm000 napisał(a):

                > Cholera Nicelus po co ty się wpieprzasz w komentowanie
                > spraw prawnych, o których nie masz kompletnego pojęcia,
                > czego dałeś na forum dowód już niejednokrotnie.

                Nie wiedziałem, że oprócz tego, że jesteś architektem, jesteś też prawnikiem.

                :D

                A poważnie, to w sojej wypowiedzi w nieistotnych sprawach się mylisz, natomiast w istotnej sprawie w zasadzie masz rację:

                > Jeśli jej zeznania są główną podstawą oskarżenia,
                > to wykluczenie wszelkich wątpliwości jest obowiązkiem sądu.

                Całkowicie się z tym zgadzam.

                > Sąd może po prostu powołać kolejnych biegłych (lub świadków)
                > - z osób, które były współautorami tej kontrowersyjnej opinii.

                Każdy biegły zeznaje w charakterze świadka. Sąd może powołać biegłych ad hoc z tych osób, ale oczywiście tylko wtedy ma to sens, gdy te osoby wniosły coś merytorycznego do opinii, a nie tylko robiły rysunki, przygotowywały prezentację i przepisywały na maszynie. Dlatego bardzo słusznie postępuje sąd pytając biegłą o udział tych osób.

                • Gość: mmmmmm000 Re: Tonący brzytwy się chwyta... IP: *.net.pbthawe.eu 22.07.12, 16:05
                  Nie, prawnikiem nie jestem. Nigdy nawet nie miałem takich ambicji. Ale przez wzgląd na spektrum spraw, którymi się zajmuję, mam co jakiś czas kontakt z zagadnieniami prawnymi.


                  > Każdy biegły zeznaje w charakterze świadka.
                  Tylko, że osoby, które przez biegłą zostały zaangażowane do pomocy NIE SĄ BIEGŁYMI! Czy ty tego nie dostrzegasz??? Właśnie w tym jest problem. Że sąd ma oprzeć się na opinii osób, których sąd do wydawania wiążących opinii nie powołał! Nie zna ich kompetencji, co więcej nie zna nawet tych osób. Przecież jedną z nich mogła być Krystyna z Gazowni!


                  Sąd może powołać biegłych ad hoc z
                  > tych osób, ale oczywiście tylko wtedy ma to sens, gdy te osoby wniosły coś mery
                  > torycznego do opinii, a nie tylko robiły rysunki, przygotowywały prezentację i
                  > przepisywały na maszynie. Dlatego bardzo słusznie postępuje sąd pytając biegłą
                  > o udział tych osób.
                  Człowieku czy ty choć czytasz to co piszesz??? Sąd może powołać tylko wtedy??? A masz jakiś paragraf, który określa w jakich WYŁĄCZNIE okolicznościach sąd może powoływać takie osoby????? Jak będzie chciał to sobie powoła na świadka nawet panią, która w czasie konsultacji parzyła kawę!!! Te decyzje leżą wyłącznie w gestii sądu! Więc nie pisz kogo sąd może, a kogo nie może wzywać na świadka. W słynnej sprawie znanej dziennikarki telewizyjnej sąd wzywał na przesłuchanie nawet stenotypistkę, by stwierdzić, czy to być może nie ona pominęła słynne słowa: "i czasopisma".
                  Poza tym w tym co piszesz nie ma logiki. Bo skąd sąd miałby niby wiedzieć, jaki był faktyczny udział tych osób w przedłożonej opinii, jeśli ich nie wysłucha i od nich samych się nie dowie, czy "robili tylko rysunki" czy wniosły coś istotnego do sprawy.
                  Ponownie cię proszę nie wypowiadaj się na te tematy.
                  • Gość: nicelus Re: Tonący brzytwy się chwyta... IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.12, 17:05
                    mmmmmm000 napisał:

                    > Bo skąd sąd miałby niby wiedzieć, jaki był faktyczny
                    > udział tych osób w przedłożonej opinii, ...

                    Z pisemnej odpowiedzi biegłej, o którą właśnie sąd wystąpił.

                    Wynika z tego że nie zrozumiałeś artykułu, a z tego co napisałeś wcześniej wynika, że nie zrozumiałeś tego co ja napisałem. Nie rozumiesz prostych polskich tekstów. Wracaj do szkoły podstawowej, albo dyskutuj dalej ze swoimi urojeniami. Ja się wyłączam z takiej dyskusji.

                    • Gość: nd Re: Tonący brzytwy się chwyta... IP: *.gorzow.mm.pl 22.07.12, 17:10
                      Gość portalu: nicelus napisał(a):
                      Ja się wyłączam z takiej dyskusji.

                      No wreszcie niemiecki baranie zrozumiałeś
                    • Gość: mmmmmm000 Re: Tonący brzytwy się chwyta... IP: *.net.pbthawe.eu 22.07.12, 17:39

                      Trzeba było w ogóle się do tej dyskusji nie włączać...
                      • Gość: nicelus Re: Tonący brzytwy się chwyta... IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.12, 19:55
                        mmmmmm000 napisał:

                        > Trzeba było w ogóle się do tej dyskusji nie włączać...

                        Co racja, to racja.

                        • Gość: mmmmmm000 Re: Tonący brzytwy się chwyta... IP: *.net.pbthawe.eu 22.07.12, 22:05
                          Wreszcie coś mądrego...
          • Gość: Balanga Re: Sąd Apelacyjny chce wiedzieć, kto pomagał bie IP: *.gorzow.mm.pl 22.07.12, 07:15
            Sąd powinien sprawdzić czy te osoby były w okresie sporządzania opinii na liście biegłych i były imiennie wyznaczone przez prokuraturę do sporządzania opinii.( biegli składają przysięgę) Jeśli prokuratura wyznaczyła imiennie taki zespół to było by ok, ale jeśli tylko naszą dr Paczkowską to blamaż prokuratury i opinia powinna być przez sąd odrzucona i to już w gorzowie, sad apelacyjny chcąc obronić wyrok sądu gorzowskiego też falandyzuje prawo, bo zwraca się do tej samej biegłej a ma inne możliwości sprawdzenia kim były osoby piszące opinię. Jeżeli dopuści opinię to oznacza, że instytucja biegłego sądowoego nie powinna w ogóle funkcjonować bo i po co?
            • Gość: nicelus Re: Sąd Apelacyjny chce wiedzieć, kto pomagał bie IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.12, 10:44
              Balanga napisał(a):

              > Sąd powinien ...

              Sąd wie co powinien.

            • Gość: nicelus Re: Sąd Apelacyjny chce wiedzieć, kto pomagał bie IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.12, 12:01
              Balanga napisał(a):

              > ... naszą dr Paczkowską ...

              > ... blamaż prokuratury ...

              > ... powinna być przez sąd odrzucona i to już w gorzowie ...

              > ... sad apelacyjny chcąc obronić wyrok sądu gorzowskiego też falandyzuje prawo, ...

              :D

              Posłuchaj uważnie. To nie jest sąd nad biegłą zeznającą w charakterze świadka, nie jest sąd nad prokuraturą, nie jest sąd nad gorzowskim sądem, nie jest sąd nad szczecińskim sądem, tylko to jest sąd nad oskarżonymi którym zarzuca się popełnienie przestępstw. Podstawą jest opinia biegłej sądowej. W dwóch przypadkach, tam gdzie oskarżeni udowodnili swoje racje, biegła zmieniła swoją opinie. W pozostałych przypadkach oskarżeni nie potrafili przekonać biegłej do swoich racji. Oskarżeni nie powołali swoich biegłych prezentujących odmienne zdanie. Wtedy sąd powołałby trzecich biegłych dla rozsądzenia, który biegły ma rację.

              Oskarżeni nie powołują swoich nowych biegłych i nie atakują opinii biegłej powołanej przez prokuraturę. Oskarżeni powołują nowych adwokatów i atakują osobę i kompetencje biegłej. Na tym opieram nadzieję, że sąd obroni w dużym zakresie wyrok pierwszej instancji, a obrońcom nie uda się wykorzystać kruczków prawnych dla skierowania sprawy na długie lata z powrotem do Gorzowa, do ponownego rozpatrzenia przez sąd pierwszej instancji.

        • Gość: mmmmmm000 Re: Sąd Apelacyjny chce wiedzieć, kto pomagał bie IP: *.net.pbthawe.eu 21.07.12, 18:48
          Nicelus, ja cię proszę, ty się na temat prawa nie wypowiadaj...
          • Gość: nicelus Re: Sąd Apelacyjny chce wiedzieć, kto pomagał bie IP: *.dip.t-dialin.net 21.07.12, 19:03
            mmmmmm000 napisał(a):

            > Nicelus, ja cię proszę, ty się na temat prawa nie wypowiadaj...

            spadaj.

            • Gość: mmmmmm000 Re: Sąd Apelacyjny chce wiedzieć, kto pomagał bie IP: *.net.pbthawe.eu 21.07.12, 19:47

              nerwy szwankują :D
              • Gość: nicelus Re: Sąd Apelacyjny chce wiedzieć, kto pomagał bie IP: *.dip.t-dialin.net 21.07.12, 20:03
                mmmmmm000 napisał(a):

                > nerwy szwankują :D

                krótko rymuję
                gdy humor dopisuje

                :D

      • Gość: nicelus Re: Sąd Apelacyjny chce wiedzieć, kto pomagał bie IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.12, 10:41
        aaa napisał(a):

        > ... pani biegła o marnym dorobku i doświadczeniu ...

        Jest doktorem nauk technicznych, bardzo wysoko ocenianym przez studentów naukowcem, więc jakiś dorobek ma.

        Jest wiceprzewodniczącą Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budowlanych Oddział Szczecin, więc koledzy po fachu wysoko cenią jej doświadczenie praktyczne.

    • Gość: nicelus Re: Sąd Apelacyjny chce wiedzieć, kto pomagał bie IP: *.dip.t-dialin.net 20.07.12, 22:44
      Nie znam szczegółów sprawy z wagą, ale chyba nie do końca tak jest w Polsce, jak powiedział o "ciągłości władzy" prezydent Jędrzejczak. Ile razy prezydent Jędrzejczak sam zmieniał swoje własne umowy, nie mówiąc już o zmianach umów jakie następują po zmianie zarządu województwa. Moim zdaniem nowa władza powinna zachować tylko umowy zawarte bez rażącego naruszenia prawa. Inaczej to "ciągłość przekrętów", a nie "ciągłość władzy".

    • Gość: morda sfora IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.12, 23:03
      Obszary zajmowane przez wilki są bardzo duże od 100 km2 do 1000 km2, w obrębie tego terenu każda sfora wilków ma swoje terytorium, którego zaciekle broni...

      rozumiem reaktywację przydupasów, ale czytajcie ze zrozumieniem.
      :):):)
      • Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent IP: *.namao.albertacom.com 21.07.12, 04:03
        Hey,
        :):):):):):)
        • Gość: bart bernard zielonogórski troll IP: *.gorzow.mm.pl 21.07.12, 12:43
          .
    • Gość: a ...d Apel.... ... wie.. kto pomagał b.e IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.07.12, 08:21
      Dlaczego dopiero w październiku?
      Przecie po remoncie drogi do ZK Wawrów, bo co sobie będzie d.. obijać!
      Na razie musi poopijać!
      • Gość: pipi Re: ...d Apel.... ... wie.. kto pomagał b.e IP: *.gorzow.mm.pl 21.07.12, 10:12
        A kto pomagał i kombinował z preziem to też nie wiadomo ???.
        • Gość: Hektor Re: ...d Apel.... ... wie.. kto pomagał b.e IP: *.gorzow.mm.pl 21.07.12, 11:55
          Dobrze jest mieć, chociaż jednego uczciwego człowieka na najwyższym stołku w mieście.
          • Gość: bart Komuch jędrzejczak dalej bierze miejską pensję ... IP: *.gorzow.mm.pl 21.07.12, 12:42
            ... ku uciesze gorzowskich idiotów, czy jak kto woli mieszkańców gorzowa.
        • Gość: El-Es Re: ...d Apel.... ... wie.. kto pomagał b.e IP: *.gorzow.mm.pl 21.07.12, 11:58
          Życząc tak po ludzku,by prezydent cieszył się nadal wolnością i abstrahując od jego odpowiedzialności karnej za niewątpliwe ,udowodnione nieprawidłowości w realizacji miejskich inwestycji i kupczenie publicznymi pieniędzmi oczywiste jest,że ponosi on co najmniej służbową odpowiedzialność za taki katastrofalny stan rzeczy w instytucji,którą kieruje!Jako jednoosobowy kierownik urzędu-co wielokrotnie podkreślał,gdy zarzucał RM ,że wchodzi w jego kompetencje-ponosi pełna odpowiedzialność za wszystkie działania podejmowane przez jego służby.Kompromituje swoje kompetencje kierownicze kiedy twierdzi,że czegoś nie wiedział,że nie miał wpływu, że w czymś nie uczestniczył etc.To on dobiera kadry urzędnicze i w spółkach miejskich( to jego wybór,że wg zasady "bierny,wierny,mierny"!),on nadzoruje ich pracę,on decyduje o składach komisji przetargowych (musi wiedzieć,że powinni być to ludzie dający gwarancję uczciwości i kompetencji!),on zatwierdza plany inwestycyjne i finansowe, on musi być odpowiedzialnym i bezwzględnym strażnikiem publicznych pieniędzy .Jeśli w tych sprawach,co wykazano, brak było nadzoru,co doprowadziło do patologii i wielomilionowych strat w miejskiej kasie to nie ulega wątpliwości,że jedynym odpowiedzialnym jest kierujący urzędem.Więc zamiast powtarzać,że jest się niewinnym należało "posypać głowę popiołem" ,przyznać się do swoich zaniedbań i zaniechań ,przeprosić wyborców i złożyć rezygnację.Powtarzanie jak mantrę,że jest się niewinnym w świetle tej całej sprawy z kilkunastoma oskarżonymi i kilkudziesięcioma zarzutami wygląda mało wiarygodnie. Z pewnością spotkałoby się to z dużym uznaniem światłej części mieszkańców.A sąd, być może,inaczej potraktowałby stawiane przez prokuraturę zarzuty wobec przyznania się oskarżonego do zaniedbań służbowych i braku kompetencji.
          • Gość: Hektor Re: ...d Apel.... ... wie.. kto pomagał b.e IP: *.gorzow.mm.pl 21.07.12, 16:11
            Powtarzanie jak mantrę,że jest się niewinnym w świetle tej całej sprawy z ki
            > lkunastoma oskarżonymi i kilkudziesięcioma zarzutami wygląda mało wiarygodnie.
            > Z pewnością spotkałoby się to z dużym uznaniem światłej części mieszkańców.A są
            > d, być może,inaczej potraktowałby stawiane przez prokuraturę zarzuty wobec przy
            > znania się oskarżonego do zaniedbań służbowych i braku kompetencji.
            - ech - to taki Sawicki z PSL pokazał jak to się robi!
            W pewnych środowiskach pójście w zaparte jest honorowym zachowaniem.
          • Gość: nicelus Re: ...d Apel.... ... wie.. kto pomagał b.e IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.12, 22:40
            El-Es napisał:

            > Powtarzanie jak mantrę,że jest się niewinnym
            > w świetle tej całej sprawy z kilkunastoma oskarżonymi
            > i kilkudziesięcioma zarzutami wygląda mało wiarygodnie.

            Jednak większość Gorzowian wierzy, że wszyscy są winni, tylko szef niewinny. Nawet w policja wie, że jest coś takiego jak "oczywistość popełnienia przestępstwa" i zwalnia policjantkę podejrzaną o przywłaszczenie części z 250-złotowego mandatu, a Gorzowianie, którzy są pracodawcami Jędrzejczaka, wciąż czekają na prawomocny wyrok i zatrudniają Jędrzejczaka do dysponowania miejskimi pieniędzmi. Pewnie mają jeszcze nadzieję, że nadejdą krzewy z Zywca...

            :D

            Niemcy o takich ciężkich przypadkach mówią, że są "głupsi niż policja zezwala".
    • e_werty Re: Sąd Apelacyjny chce wiedzieć, kto pomagał bie 21.07.12, 23:33
      w Polsce jeszcze nie ...Ukraina

      ... tak myslisz?
      Ja mam wrażenie że chodzi o czas
      - ciekaw jestem kiedy się przedawniają
      poszczególne zrzuty?
      Bo może sie okazac że "już po terminie"!
      • Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent!! IP: *.namao.albertacom.com 22.07.12, 03:20
        Hey,
        :):):):)))
        • Gość: Hektor Re: Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent!! IP: *.gorzow.mm.pl 22.07.12, 12:13
          > Hey,
          > :):):):)
          Bernard ceny cebuli jesienią wzrosną!
          - wiesz co trzeba zrobić?!
          • Gość: Bernard Re: Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent!! IP: *.namao.albertacom.com 23.07.12, 03:59
            Hey,
            :):):):):)
    • Gość: nedo No i co barany IP: *.vpsville.ru 22.07.12, 12:18
      Po co było tak ujadać. To jeszcze na szczescie w Polsce nie Białorus.
      • Gość: do nedo Re: No i co barany IP: *.gorzow.mm.pl 22.07.12, 13:27
        Jest jeszcze gorzej bo na Białorusi rządzi i kombinuje Jeden a u nas niemal wszyscy co widać i słychać wszędzie jak tylko maja trochę władzy !!!!.
    • Gość: nicelus Nie wiedział o wątpliwej moralności? IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.12, 12:31
      Prezydent Jędrzejczak zeznał, że nie wiedział o "wątpliwej moralności" ludzi z resortu obrony. Tak to jest gdy się czyta gazety, które o tym nie piszą.

      :D

      Porządki w resorcie obrony.


      • Gość: nd Re: Nie wiedział o wątpliwej moralności? IP: *.gorzow.mm.pl 22.07.12, 14:01
        A co to niemiecki baranie ma wspólnego z wątkiem
        • Gość: mmmmmm000 Re: Nie wiedział o wątpliwej moralności? IP: *.net.pbthawe.eu 22.07.12, 16:07
          No jak to co :)

          Wygooglowało się w linku obok to chyba ma :D
    • Gość: / Re: No i co barany IP: *.gorzow.mm.pl 22.07.12, 13:40
      do nedo napisał :

      Jest jeszcze gorzej bo na Białorusi rządzi i kombinuje Jeden a u nas niemal wszyscy co widać i słychać wszędzie jak tylko maja trochę władzy !!!!.

      No ale w tym przypadku sąd nie podziela entuzjazmu przeciwników prezia
      • Gość: nicelus Re: No i co barany IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.12, 16:08
        / napisał(a):

        > No ale w tym przypadku sąd nie podziela entuzjazmu przeciwników prezia

        Sąd nie jest od podzielania entuzjazmu, tylko od przydzielania kar.

        :D

        • Gość: Bernafrd Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent... IP: *.namao.albertacom.com 23.07.12, 04:00
          Hey,
          :):):):):)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka