wolfenstein3d
21.05.15, 19:16
Jak wyliczył "Newsweek", by spełnić wszystkie obietnice kandydata PiS na prezydenta, Polska musiałaby dwukrotnie powiększyć środki z budżetu państwa. Na tę chwilę propozycje Andrzeja Dudy wynoszą przeszło 290 mld zł. Propozycje Bronisława Komorowskiego to koszt 35 mld.
PO zadaje niewyobrażalny kłam medialny. Dawanie orderów zasłużonym dziennikarzom czy biskupom jak ten Gocłowski
i grabi przy tym na potęgę na państwowych stołkach.
Czego przykładem są podsłuchy Bieńkowskiej.
Obraz jasny gdzie oni mają państwo polskie
i do czego służy im władza.
Duda Andrzej Sebastian.
czy jest królikiem wyciągniętym z kapelusza
lisem farbowanym
nie wiem
wiem że ma kręgosłup moralny.
Ale nie zgadzają mi się poglądy ekonomiczne - żeby jeszcze więcej wydawać z budżetu.
Państwo nie ma swoich pieniędzy, może ściągać tylko pieniądze z obywateli.
Jaki wpływ będzie miało na gospodarkę opodatkowanie wielkich sieci powierzchniowych i zagranicznych banków?
Czy nie spowoduje odpływ zagranicznego kapitału z Polski?
Powinniśmy raczej zabiegać o jego napływ.
Polska potrzebuje reform. Znacznie gruntowniejszych niż reforma systemu emerytalnego.
Państwo opiekuńcze, socjalne?
To powrót do PRL-u i zastój cywilizacyjny.
Poziom PKB być może rośnie.
Ale nie PNB na głowę mieszkańca.
Dysproporcje są za wielkie
a państwo polskie ograbiane przez ludzi władzy.
Czy wybrać tych co się na gospodarce trochę bardziej znają (PO) ale przy okazji są złodziejami?
czy tych co są za większym wydawaniem publicznych pieniędzy na grupy społeczne (PIS)?
prawda leży pośrodku. Ani PIS nie chce zwiększać podatków od ludności tylko opodatkować zagraniczne banki i sieci marketów które nie płacą w Polsce podatków - 23% VAT płacą kupcy.
ani PO nie zna się na gospodarce.
Bo pojęcia nie mają jak daleko jest Polska za Zachodem.
I kłamstwem jest mówienie że w ciągu ostatnich 10 lat dokonał się niebywały postęp.
On się dokonał gwałtownym wzrostem zadłużenia (co zaskutkowało podniesieniem o 2 lata wieku emerytalnego aby zniwelować zadłużenie) i rozkradaniem jałmużny z Unii Europejskiej.
Taka prawda.