Dodaj do ulubionych

Urzędnicy dorabiają

IP: *.gorzow.mm.pl 28.09.04, 19:57
Jakby pensje były wyższe urzędnicy nie musieliby dorabiać. Jeszcze w urzędzie
miejskim pensje nie są takie złe, ale jak ma np. utrzymać rodzinę urzednik
Urzedu Lubuskiego zarabiajac 1000zł. brutto?
Obserwuj wątek
    • Gość: asa Re: Urzędnicy dorabiają IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.04, 22:34
      najbliższych dniach taki sam zarzut prokurator postawi też Iwonie Galińskiej,
      zastępczyni Sokołowskiej, i Tomaszowi Łopackiemu z Ministerstwa Kultury.
      Prokurator uważa, że cała trójka działała "wspólnie i w porozumieniu", gdy 25
      marca 2002 r. wykreślała z rządowego projektu ustawy ważne słowa.

      "Lub czasopisma" to odprysk afery Rywina (Rywin zażądał od Agory 17,5 mln dol.
      łapówki dla SLD w zamian za korzystne dla spółki zmiany w ustawie medialnej).

      Prokuratura postawiła Sokołowskiej zarzut z art. 270 par.1 kk. Za przerobienie
      dokumentu grozi jej kara od 3 miesięcy do 5 lat. To przełom w toczącym się od
      lipca zeszłego roku śledztwie. W lipcu tego roku warszawska prokuratura
      apelacyjna umorzyła śledztwo, gdyż nie była w stanie wykryć sprawców. Wtedy
      prokuratura krajowa przekazała sprawę do Białegostoku z pisemnym poleceniem, by
      całej trójce postawić zarzut przerobienia ustawy.

      To fałszerstwo wykryła komisja śledcza badająca aferę Rywina. Usunięcie tych
      słów umożliwiało wydawcom czasopism kupno ogólnopolskiej telewizji. To komisja
      powiadomiła prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

      Komisja śledcza ustaliła, że już po przyjęciu przez rząd nowelizacji ustawy
      medialnej, 25 marca 2002 r. podczas nanoszenia poprawek na tekst, w siedzibie
      Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zniknęły z tekstu słowa "lub czasopisma".
      Ich brak pierwsza zauważyła Bożena Szumielewicz z Rządowego Centrum Legislacji.
      Razem z Sokołowską, Galińską i Łopackim nanosiła poprawki na tekst projektu
      przyjętego przez rząd. Gdy Szumielewicz zauważyła brak dwóch słów, cała trójka
      solidarnie twierdziła, że zostały wykreślone przez rząd, i na dowód pokazywała
      swoje egzemplarze projektu bez tych słów. Ponieważ Sokołowska była na tym
      posiedzeniu Rady Ministrów, Szumielewicz dała jej wiarę. Po południu cała
      trójka - na prośbę Sokołowskiej - z RCL przeniosła się do siedziby KRRiT. I
      właśnie wtedy - jak ustalił biegły na podstawie analizy twardych dysków KRRiT -
      między godz. 14.56 a 17.55 zniknęły "lub czasopisma". Nie zostały po prostu
      wymazane, w tekście projektu został podmieniony cały akapit. To świadczyło o
      świadomym działaniu.

      Komisja śledcza w tej sprawie przeprowadziła trzy konfrontacje: Szumielewicz
      stawała oko w oko z Sokołowską, Galińską i Łopackim. Sokołowska zaprzeczała, by
      w ogóle na spotkaniu w RCL była mowa o braku "lub czasopisma", Galińska - że w
      jej egzemplarzu "lub czasopisma" były, a jeżeli doszło do ich wykreślenia, to
      może przez przypadek, a Łopacki nic nie pamiętał.

      Co Prokuratura Apelacyjna w Białymstoku zarzuca Sokołowskiej?

      Art. 270 par. 1 kodeksu karnego: Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia
      lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega
      grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy
      do lat 5.

      • Gość: werty Re: Urzędnicy dorabiają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 01:02
        W Twoim przykładzie to "urzędnicy USIŁOWALI dorobic" :-)

        Ciekawe czy ktoś z Magistratu nie usiłował przekupic Wyborczej w Gorzowie... za
        wpisanie czy niewpisanie jakiejs klauzuli w magistrackich uchwałach...

        Może wyniknie jakaś "Jędrusiowa aferka"? Będzie o czym pisać w Wyborczej.... :-)
        • Gość: również zdziwiony Re: Urzędnicy dorabiają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 09:12
          Pan Surmacz jest zdziwiony? Bardzo ciekawe. Przecież gazety od kilku miesięcy
          opisują aferę korupcyjną w mieście, gdzie z imienia i nazwiska podane są osoby
          nadzorujące inwestycje miejskie- np. droga 22, Trasa Średnicowa, ul.
          Bierzarina, obwodnica zachodnia itd. Na wszystkich tych inwestycjach
          inspektorami nadzoru byli urzędnicy. Wszystkich interesuje chyba w jaki sposób
          wygrywa sie przetarg, gdy w skład personelu wpisywani są zupełnie oficjalnie
          pracownicy Urzędu. Ponadto są przecież zatwierdzani potem jako inspektorzy
          nadzoru , bo taki jest obowiazek wynikający z prawa budowlanego. Przecież ci
          ludzie zupełnie oficjalnie uczestniczyli np. w radach budowy, które odbywały
          się w godzinach pracy. I teraz wszyscy udają zaskoczenie. No chyba dlatego ,że
          brat pana Surmacza razem z tymi urzędnikami przychodził na spotkania i był
          również uczestnikiem procesu inwestycyjnego. Poza tym w prasie była
          wydrukowana wypowiedź jednego z panów, że nie widzi żadnego konfliktu interesów
          pracując jednocześnie w BUDINWEŚCIE i UM, bo przecież niejako dwutorowo dba o
          interes miasta. Wszystko to jest bardzo dziwne!
          • pandunia Re: Urzędnicy dorabiają 29.09.04, 13:04
            Hej zdziwiony!
            Czekaj czekaj. A to nie jest aby tak, że inwestycje miejskie w najzupełniej
            normalny sposób opracowuje i nadzoruje wydział inwestycji? I że każdą z tych
            inwestycji zajmuje się pracownik tego wydziału?

            Mnie też interesuje, jak się wygrywa przetargi. Ale raczej nie przypuszczam,
            żeby ci urzędnicy, o których piszesz, byli pracownikami firm startujących do
            przetargów. Zastanów się. A z tym dwutorowym dbaniem o interes miasta -
            rzeczywiście bardzo dziwne!
            PWN
            • Gość: zdziwiony Re: Urzędnicy dorabiają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 14:26
              Nie , nie jest tak. Ja piszę o nadzorze inwestorskim , który sprawuje firma
              wybrana w drodze przetargu ( w tym przypadku rzadko się zdarza, żeby był to
              przetarg nieograniczony.) Firmie stawia się dosyć wysokie wymagania,
              obowiązkiem jest rónież pokazanie kadry, która będzie sprawowała nadzór. I
              właśnie ta kadra - to są urzędnicy . Chyba, że w ofertach figurują jakieś
              martwe dusze a potem robi się podmianki. Ale na bank- na inwestycjach , o
              których piszę wyżej ( nie tylko tych) nadzory pełnili urzędnicy. O tym
              Prezydent, naczelnik działu inwestycji i zreszą wszyscy wykonawcy doskonale
              wiedzą.!!!!!!!!
              • Gość: znachor Re: Urzędnicy dorabiają IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.04, 15:35
                Jeżeli nic nie pokręciłeś, to jest to olbrzymia nieprawidłowość. Nie tylko
                niezgodne z prawem budowlanym, ale tragiedia dla finansów inwestora i jakości
                robót budowlanych. Firma budowlana nie może sprawować nadzoru inwestorskiego!
    • Gość: autor Re: Urzędnicy dorabiają IP: 81.210.81.* 29.09.04, 11:03
      Niektórzy pacanie nie mają możłiwości pracy i za 1000 brutto, wiec nie narzekaj
      • forgotten_realms ad vocem 1 29.09.04, 12:03
        Płace polskich urzędników to kuriozum. Z jednej strony bardzo wysokie
        wynagrodzenie dla tzw. politycznych i bardzo niskie dla merytorycznych.
        Krzywdzący jest system płacowy zapisany w ustawie o służbie cywilnej. Jest on
        głęboko demotywacyjny. Np. specjalista w ministerstwie finansów odpowiedzialny
        za kwestie podatkowe zarabia tyle samo co specjalista - sekretarka. Możliwości
        awansu finansowego są praktycznie zerowe.
        Dziennikarze często popełniają błąd porównując zarobki urzędników do tzw.
        średniej krajowej. Ich względnie wysoka stawka budzi zawiść, niechęć i
        niewybredne komentarze, co sprzyja kształtowaniu obrazu dychotomii – my (ciężko
        pracujący) i oni (pijący kawę). Gdyby jednak dziennikarz zadał sobie trud
        porównania zarobków na analogicznych stanowiskach w urzędach i firmach
        prywatnych, to wyszłaby ogromna dysproporcja na korzyść tych ostatnich. Pojawi
        się argument – prywatny płaci ze swojego. Prawda, tylko że kiepscy urzędnicy
        sprzyjają tworzeniu marnej jakości otoczenia zewnętrznego bieznesu, a to z
        kolei ogranicza wzrostowe możliwości bienzsu. Dobry prawnik już dawno nie
        pracuje na rzecz państwa, dobry finansista już dawno podążył śladami prawnika.
        Znajomy opowiadał mi, jak w przeciągu sześciu miesięcy z pewnego departamentu
        odeszło 6 ludzi (30% ogółu) – prawnik (przeszedł do kancelarii), dwóch
        socjologów (firma badawcza, firma konsultingowa w Anglii), politolog (firma
        doradcza), nie pamiętam gdzie odeszli pozostali. Na starcie zaproponowano im
        wynagrodzenie o 100% wyższe od uzyskiwanego w urzędzie (oczywiście osoba, która
        wyjechała do Anglii uzyskała znacznie więcej).
        Praca urzędników to zajęcie intelektualne. Na tego typu stanowiskach nie może
        mieć miejsce motywacja negatywna. Straszenie wysokim bezrobociem w połączeniu z
        barkiem możliwości rozwoju nie da rezultatów. Takie narzędzia mogą być
        skuteczne w przypadku stróża nocnego, człowieka od łopaty, etc.
        Dwa lata temu Bank Światowy opublikował raport nt. jakości administracji.
        Polska wypadła bardzo słabo, ale jednocześnie podkreślono, iż w państwach gdzie
        są źle wynagradzani urzędnicy występuje bardzo wysoki poziom korupcji i inne
        patologie.
        Autorytet, na który powołał się dziennikarz ani słowem nie wspomniał, że we
        Francji tzw. korpus urzędniczy jest doskonale wynagradzany. Pracodawca zabrania
        im dorabiać, ale pracodawca dba również o to, aby nie musieli dorabiać –
        pracodawca zdał sobie sprawę, ze sam nakaz nie wystarczy, bo nie będzie miał
        możliwości zadbania o jego przestrzeganie.
        Inna sprawa to utrzymywanie przez państwo tzw. etatów socjalnych. Nie zwalnia
        się X, bo ma przecież już 50 lat. A to, ze nie zna angielskiego i jest
        generalnie pasywnym jołopem, nie ma znaczenia. Zrobienie selekcji w
        administracji – likwidacja 25% - 30% etatów, lepsze zarządzanie (czytelny
        system nagród i kar), znacznie poprawiłoby atmosferę. Tylko, że nikt nie
        przeprowadzi takiej weryfikacji, politycy każdej opcji mają rodziny i znajomych.
        • forgotten_realms Re: ad vocem 2 29.09.04, 12:05
          W przedostatnim numerze Krytyki Politycznej ukazał się artykuł pracownika
          pracującego na rzecz państwa „..brakuje mi bezpieczeństwa ekonomicznego. Uczę w
          państwowym uniwersytecie, mam tytuł doktora habilitowanego, a pensję netto
          tysiąc osiemset złotych miesięcznie. Pensja nie wystarcza na pokrycie choćby
          połowy niewyszukanych potrzeb mojej rodziny. O środki na pokrycie przynajmniej
          czesci pozostałych potrzeb muszę zatem starać się z osobna. I staram się,
          łacznie lub rozłącznie, na takie między innymi sposoby: płatne prace wykonywane
          poza uniwersyteckim pensum, życie kosztem drugiego, zejście na poziom
          konsumpcji odczuwany przez nas jako niższy niż jej poziom znośny. Należyte
          natomiast spełnianie zadań, do których wynajął mnie mój pracodawca, państwo
          polskie wymaga skupienia całej aktywności na pracy dydaktyczno – badawczej w
          uczelni. Mamy zatem następującą asymetrię: mój pracodawca domaga się ode mnie
          świadczeń, choć sam nie świadczy mi tego, bez czego nie mogę należycie
          świadczyć na jego rzecz. Nic dziwnego, że nasz układ osiąga samorzutnie
          symetrię – w postaci, którą wymusza nieprzestrzeganie przez silniejszego reguł
          kontraktu. Chorą tę symetrię, którą osiągamy przy milczącej zgodzie obu stron,
          zgodnie opisuje znane powiedzenie po nieznacznym przekształceniu – marna płaca,
          marna praca ........ Mój brak bezpieczeństwa ekonomicznego przenosi się na
          innych, na przykład na moich magistrantów. Nie sposób bowiem, bym w danych mi
          warunkach mógł prowadzić ich prace tak, by zasługiwały na miano prac
          magisterskich....Pozbawiony bezpieczeństwa ekonomicznego, wprowadzam w życie
          społeczne niedouczonych magistrów, czyli ludzi narażonych – przez samą tę
          właściwość, z którą opuszczają uniwersytet – na niebezpieczeństwo ekonomiczne.
          Jestem tym samym współtwórcą i zarazem współofiarą. Jeśli ponadto, śladem moich
          kolegów, zatrudniam się na uczelni prywatnej, dostarczam z reguły tandety.
          Tandeta ta jest tam na ogół niezauważalna, uchodzi bowiem za towar wartościowy.
          • Gość: Autor Nieznany Re: ad vocem 2 IP: *.gorzow.mm.pl 29.09.04, 16:51
            A jednak doczekałem się: MĄDRA I TRAFNA KRYTYKA. Brawo
    • Gość: Obserwator Re: Urzędnicy dorabiają IP: *.gorzow.mm.pl 29.09.04, 16:57
      ... urzędnicy w żaden sposób nie powinni dorabiać... czego na każdym kroku
      mozna znaleźć przykłady... a jeśli komuś z urzęników nie pasuje pensja (np 1000
      zł) to przecież może zawsze się zwolnić ... i rozpocząć pracę w innym miejscu
      (mój szef zawsze mi tak mówi - skoro może to powiedzieć zwykłemu robolowi to
      też może to zdanie usłyszeć urzędnik bez obrazy jego majestatu). Druga strona
      medalu... jako podatnik jestem za tym by urzędnicy zarabiali więcej.... ale
      więcej oznacza jakośc usług tych urzędnikow... wystarczy przejść sie po paru
      urzędach i próbować załatwić jakąkolwiek sprawę... ręce opadają... ja niedałbym
      im nawet 1000 zł... nieudolność, brak wiedzy merytorycznej, brak kompetencji,
      bałaganiarstwo ukrywają za czerwoną tabliczką z nazwą urzędu.
      • Gość: donson1 Re: Urzędnicy dorabiają IP: *.gorzow.mm.pl 29.09.04, 17:45
        Dodatkowy problem, może nawet największy, to pracujące całe klany rodzinne. Wchodzi do urzędu młody człowiek "syn, córka królika". Nie ma motywacji do nauki, rzetelnej pracy, bo po co?
        Od razu ma maniery "matrony biurowej" arogancja. buta i niekompetencja.
        Dla takiego urzędu nie ma przyszłości, nawet jak nastąpi wymiana pokoleniowa, to następcy będą jeszcze gorsi bo oprócz niekompetenji mają niczym nieuzasadnione roszczenia.
        Niska płaca, ale jaka praca?
        Ile zbędnych decyzji, przewlekłych procedur,tony zużywanego papieru na rozwiniętą do absurdu biurokrację.
        Czasem wystarczyłaby wizyta u podatnika,czy konfrontacja dokumentów pomiędzy wydziałami, ale komu się chce? Chyba, że na kontrolę to tak, wtedy domiar i premia.
        • forgotten_realms Re: Urzędnicy dorabiają 30.09.04, 17:57
          Gość portalu: donson1 napisał(a):

          > Dodatkowy problem, może nawet największy, to pracujące całe klany rodzinne.
          Wch
          > odzi do urzędu młody człowiek "syn, córka królika". Nie ma motywacji do
          nauki,
          > rzetelnej pracy, bo po co?
          > Od razu ma maniery "matrony biurowej" arogancja. buta i niekompetencja.
          > Dla takiego urzędu nie ma przyszłości, nawet jak nastąpi wymiana pokoleniowa,
          t
          > o następcy będą jeszcze gorsi bo oprócz niekompetenji mają niczym
          nieuzasadnion
          > e roszczenia.
          > Niska płaca, ale jaka praca?
          > Ile zbędnych decyzji, przewlekłych procedur,tony zużywanego papieru na
          rozwinię
          > tą do absurdu biurokrację.
          > Czasem wystarczyłaby wizyta u podatnika,czy konfrontacja dokumentów pomiędzy
          wy
          > działami, ale komu się chce? Chyba, że na kontrolę to tak, wtedy domiar i
          premi
          > a.
          Słucham często TOK FM. W zeszłym tygodniu Ziemkiewicz ubolewał nad "Polską
          klanową". System dziedziczenia posad, uzyskiwania zatrudnienia poprzez kontakty
          rodzinne to patlogia wiekszości działów gospodarki. Gdyby spojrzeć na
          ogłoszenia działu praca to:
          1) poszukuje się wyjątkowo dobrych specjalistów
          2) poszukuje się osób na stanowiska źle płatne
          brak środka może świadczyć o jego przechwyceniu przez układy i układziki.
          Przykładem sztandarowym jest sytuacja młodych prawników, lekarzy i inżynierów.
          W przypadku braku "tatusiowej odskoczni" z reguły nie mają dużych szans na
          znalezienie zatrudnienia w zawodzie.
      • agis10 Re: Urzędnicy dorabiają 29.09.04, 17:46
        Sprawa nie jest wbrew pozorom błacha i podstawowym jej powodem nie jest
        wysokość zarobków urzędników UM. U podstaw tego zjawiska w gorzowskim
        magistracie leży niezdrowa zasada traktowania Miasta jak swojej wlasności i
        tolerancja dla niejasnych powiązań pomiędzy decydentami różnych szczebli a
        biznesem. Urzędnicy od których zależy to, czy dana firma będzie wykonywała
        miejskie zlecenia bądź nie, od właścicieli owych firm oczekują wyrazów
        wdzięczności. Owa wdzięczność w przypadku magistrackich tuzów to oczekiwanie by
        firmy finansowały im kampanię wyborczą, organizowały huczne imprezy, ktore w
        owej kampanii możnaby wykorzystać - a co więcej? Na to wciąż nie ma dowodów...W
        zamian za owe wyrazy wdzięczności, magistraccy patrzyli przez palce na jakość
        wykonywanych prac, nie egzekwują jak w przypadku "słowianki", gwarancyjnych
        napraw, ustawiają przetargi np: przygotowując "istotne warunki zamówienia" pod
        określoną firmę i.t.d. Mechanizm takich powiązań pomiędzy urzędnikami i
        faworyzowanymi firmami, doskonale jest pokazany na forumowym wątku poświęconym
        przekrętom w ZGM. Urzędnicy niższego szczebla w ramach "dowodów wdzięczności"
        moga natomiast liczyć na zatrudnianie ich po godzinach?, w firmach powiązanych
        bezpośrednio lub pośrednio z miejskimi inwestycjami, bądź też na jakąś
        wycieczkę, albo komplet garnków... Ale mechanizm korupcji jest wciąż ten
        sam...
        • Gość: easyrider Re: Urzędnicy dorabiają IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.04, 19:04
          a jak K. pierdolnął foto z datą rozpoczęcia budowy HMW to też bał się go
          zwolnić. Jaja nie?
    • Gość: MGR Re: Urzędnicy dorabiają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 19:43
      Każdy z tych oburzonych gdyby mial okazję dorobić ani by sie nie ogladał - ich
      oburzenie wynika z faktu że to im sie nie trafia okazja... a te wszystkie
      wywody to maskowanie własnej zawiści....
      • Gość: pracowity Re: Urzędnicy dorabiają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 08:38
        Absolutnie nie zgadzam się, że każdy by dorabiał gdyby miał taką okazję. Zależy
        gdzie dorabiał. Proszę bardzo- niech dorabiają, ale poza Urzędem. Bo skoro
        mają czas na prowadzenie inwestycji i to kilku , to znaczy , że mają chyba za
        dużo czasu wolnego w godzinach urzędowania! Fakt zatrudniania urzędników na
        miejskich inwestycjach wcale nie wynika z faktu, że są oni jakimiś wybitnymi
        fachowcami, których nikt nie jest w stanie zastąpić!Być może ich pracodawcom
        chodzi o to, że łaskawszym okiem są potem traktowani przy odbiorach!
        Jeżeli ktoś nie widzi tego konfliktu- to naprawdę szkoda czasu na te dyskusje.
        • Gość: MGR Re: Urzędnicy dorabiają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 10:27
          "...!Być może ich pracodawcom
          chodzi o to, że łaskawszym okiem są potem traktowani przy odbiorach!..."


          Oczywiście że o to chodzi... to jest profit płynący z piastowania danego
          stanowiska... Widzisz coś złego w wykorzystywani forów jakie daje los..
          wykształcenie... pozycja towarzyska... itd.?
          Brzmi to jak pretensje frustrata że go nikt nie lubi i nie docenia... Bądź
          lepszy od tych których krytykujesz...

          A konsekwencje tego (gdy popełnia błąd w sztuce) "łaskawszego oka przy
          odbiorach" będa ponosić ci co podpisali jakies papierki ... i tyle.
        • Gość: XXX Re: Urzędnicy dorabiają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 10:56
          "...wcale nie wynika z faktu, że są oni jakimiś wybitnymi
          fachowcami, których nikt nie jest w stanie zastąpić..."

          Z pewnością jesteś w stanie ich zastapić? Pewnie tak... tylko że Ciebie nikt
          nie lubi... zazdrośnicy sa wszędzie ignorowani (co najmniej...)
          • Gość: pracowity Re: Urzędnicy dorabiają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 11:39
            Mylisz się bardzo! Akurat ja mam bardzo dużo pracy, którą mogę sią nawet
            podzielić! Ale nie za bardzo mam z kim! Uważam zresztą, że są takie dziedziny
            gdzie fachowców brakuje. Tutaj chodzi o cos innego- o uczciwą konkurencję!
            • Gość: XXX Re: Urzędnicy dorabiają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 12:00
              Nie ma "uczciwej" konkurencji - konkurencaja z założenia jest nieuczciwa -
              wykorzystujemy swoje talenty "nieuczciwie" dane przez naturę.... to cywilizacja
              wymyśliła taka "ochronkę" dla słabszych jednostek... W naturze wygrywaja te
              silniejsze i - wedle Twojej nomenklatury - "nieuczciwe" jednostki.
              • gtk Re: Urzędnicy dorabiają 08.10.04, 10:06
                Czy mógłbyś zdefiniować pojęcie uczciwości? Mam niejasne wrażenie, że mylisz je
                z pojęciem sprawiedliwości i to rozumianej dość powierzchownie.
                • Gość: XXX Re: Urzędnicy dorabiają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 13:59
                  Odnoszę wrazenie że masz ochotę na akademickie rozwazania na temat uczciwosci i
                  sprawiedliwosci - wierzę ze tej mierze posiadasz wiedzę i mozesz pisać na ten
                  temat epistoły rownie wielkie jak stodoły... Nie mam ochoty ani wiedzy aby
                  wdawać sie w takie polemiki...
                  Jam prosty chłop....
    • Gość: xx Re: Urzędnicy dorabiają IP: *.gorzow.mm.pl 08.10.04, 08:53
      bardzo mobilizujący jest fakt ze kończąc studia wyższe pracuje sie na
      odpowiedzialnych stanowiskach w urzędzie wojewódzkim za ok. 600 na rękę, a
      ludzie po zawodówce sprzedają w sklepach za 1000zł na rekę.
    • Gość: Urb Re: Urzędnicy dorabiają IP: 217.153.88.* 08.10.04, 10:12
      Jeśli urzędnicy muszą dorabiać po pracy to znaczy że ich szef jest do d... i
      należy go wywalić z roboty. U nas utarło się że urzędnikowi można nie płacić bo
      i tak sobie dorobi - stąd mamy korupcję i inne nieprawidłowości. Ci ludzie
      muszą z czegoś żyć. Znam wiele osób spośród urzędników samorządowych i są to
      wysoko wykwalifikowani specjaliści - chyba czas najwyższy by zaczęto traktować
      ich poważnie i zaczęto wynagradzać ich odpowiednio do kwalifikacji jak i
      stanowiska jakie piastują a nie zmuszać do dorabiania na boku.
      • Gość: zizi Re: Urzędnicy dorabiają IP: *.gorzow.mm.pl 08.10.04, 18:05
        Urzędnicy samorządowi mają jeszcze niezłe zarobki. Gorzej urzędnicy w urzedzie
        wojewódzkim. Mają ok. 1/2 tego co w urzedzie miejskim. Ale samorzad ustala
        zarobki sam a urząd wojewódzki ma pieniążki z Warszawki a ta wiadomo że nie da
        wiecej, bo dziura budżetowa itp.
    • hiro Re: Urzędnicy dorabiają 10.10.04, 14:31
      jeżeli urzędnik dorabia to zawsze lub prawie zawsze robi to w godzinach
      administrowania-czyli co nie dorabia... tylko ... co .......i za ile-dlaczego
      tak mało?
      no dobra w tym kraju nic nie bierze nawet ryby....
      a jeżeli urzędnik nie bierze to w tym kraju o jego niebraniu wie zazwyczaj jego
      szef -ot taki bezpośreni przełożony niebiorącego- ani jeden ani drugi też nic
      nie wiedzą o braniu swojego szefa
      do tej głupkowatej opowieści można by przypiąć pewne nazwiska osób pracujących
      w stilonie-<obecnie pewna firma na baczynie>są utopieni na grubą kasę ,ale w
      porę postanowili za namową<ich przełożonych> spierniczyć i jak narazie udało
      się !
      ale nie do końca:jakiś byle kierownik postanowił wypierdaczyć dyscyplinarnie
      brata pewnego pana ,który wie więcej niż my a ten.......-a ten to może dużo
      więcej niż my śmiertelni <<,ten to nawet zarchiwizował pocztę gramzy
      sprzedającego stilon> oj jak on się chwalił ile za TO może dorobić.......a
      gramzy młode tam robi -i do czasu...to o to dorobianie chodziło?!!!!!!!czy w
      tym kraju nikt nie może coś zanieść sąsiadce za dostanie jakiś owoców:-)))))))
      a ciąć się chamy skorumpowane po pachy!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka