Dodaj do ulubionych

Kuleczka i jej asystentki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 17:27
Zapraszam do dyskusji dotyczącej niekonwencjonalnych metod nauczania na PWSZ
iUZ przez panią (pseudo) profesor i jej niedouczone asystentki. Studenci są
szykanowani i na każdych zajęciach słyszą, że nie zasługują na kontakt z tak
wybitnym naukowcem za jakiego się owa pani uważa.
Obserwuj wątek
      • Gość: ja Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 23:51
        Ciesze sie,ze w koncu ktos wzioł sie za tą sprawę,bo trwa to juz stanowczo za
        długo.Na wykładach rzadko słyszałam cos odnośnie przedmiotu jaki prowadziła
        Pani profesor.Najczęściej mówiła o otaczających ją beznadziejnych,nie
        potrafiących nic zrobic ludziach.O swoim zapracowaniu i niby wielkim oddaniu
        dla studentów i dla reszty świata,o nie przespanych nocach,spaniu w wannie bo
        na łóżko nie ma czasu.Sposób w jaki traktuje studentów i ludzi jest nie do
        opisania.Ta kobieta ma cos takiego w sobie,ze każdy sie jej boi i dla swiętego
        spokoju zrobi to co ona chce lub przytaknie to co mówi.Uważa siebie za osobe
        stojącą ponad wszystkimi nawet ponad Rektorem PWSZ Sulechów,burmistrzem tego
        miasta i wszystkimi znakomitościami.Mówi o sobie,ze to ona załatwia wszystko,bo
        bez niej nikt by nie wpadł na taki pomysł,to ona podsówa pomysły dla władz
        uczelni i to ona pomaga je realizowac-tak przynajmiej mówi.
        Na swoich zajęciach faworyzuje studentów płci męskiej,lubi kiedy sie to do
        niej uśmiechają albo z nią rozmawiają i to niekoniecznie na stawiane
        pytania.Jednym słowem chłopcy mogą mówi nawet głupoty typu,ze "a"jest
        spółgłoską i nie dostaną za to minusa ani zadnej innej kary wręcz przeciwnie
        nagrodzi takiego studenta plusem,inaczej dzieje sie kiedy taki błąt popełni
        dziewczyna odrazu zostaje poniżona i zwyzwywana od naj
        głupszych.Przechłapane,tez mają u pani osoby które choc raz za cos podpadły,czy
        to za nie obecnos,czy za cicho powiedziane dzien dobry,czy odezwanie sie w nie
        odpowiednim maoencie.Takie to osoby są szykanowane,obrazane i wysmiewane na
        każdych zajęciach jeszcze przed sprawdzeniem obowiązkowej obecności.
        O pani prof.mozna pisac dużo,podobnie jak o jej asystentkach Agniesi i
        Justynce,które latają za nią i służą jej jak by były opentane jej osobą która
        jest dla nich guru.
        Zokowa to prawdziwa suczka.Sama nie wie czego chce i co ma wymagac.jej
        wiedza zaczyna i konczy sie na spółgłóskach i samogłoskach.Jej komiczne miny i
        zachowanie oraz sposób w jaki sie wypowiada wprowadzają na cwiczenia mały
        komizm,którego nie da sie opisac,bo to po prostu trzeba zobaczy.
        Ludzie ja juz mam je za sobą i prosze zróbcie cos z nimi aby kolejne osoby
        nie przezywały tego koszmaru,bo nawet naj gorszemu wrogowi nie zycze czegos
        takiego jak duża kulka i jej mała kuleczka.(Marian nie daj sobie dalej obrabiac
        tak tyłka jak to robi pani profesor,przeciesz jestes Rektorem i masz własne
        zdanie nie narzucone przez nią.)
      • Gość: Cass Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 20:57
        Żok - Soroczyńska nie ma pojęcia o tym co prowadzi na ćwiczeniach, (studiowałam
        na PWSZ)wiem z doświadczenia, ponieważ nie raz zaginałam ją na ćwiczeniach i
        mimo usilnych starań nie potrafiła sobie ze mną poradzić (miałam 5) i mogę z
        czystym sumieniem powiedzieć iż ja jako studentka wystawiłabym jej 2 za jej
        wiedze, ponieważ mówiąc o spółgłoskach dżwięcznych i bezdżwięcznych etc etc
        myliła się !!! jednakże jakoś mnie to nie dziwi bo Apolonia Kuleczka robi
        podobne błędy i to stosunkowo często, jednakże zestresowani studenci nie
        zwracają uwagi, ja zwróciłam i dostałam po uszach, a jak się na mnie wydarła za
        Apolonie :) ale ona ma tak na imię hihi a przedstawia się jako Paula, jednakże
        miło wspominam bo miałam 5, a naprawdę przy nich to można się tak
        dowartościować, iż człowiek dopiero jest studentem, a o całe niebo
        inteligentniejszy:)
        Pozdrawiam Cass
    • Gość: MIś Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.ztpnet.pl 26.06.05, 12:31
      Bardzo cenie PWSZ w Sulechowie ale uwazam ze "kultura jezyka z elem. retoryki"
      (ciekawe kiedy ta retoryka byla bo jakos nie zauwazylam) to najwiekszy minus i
      porażka tej szkoły. Nie przypuszczam aby tłuczenie spółgłosek i samogłosek a
      takze czesci mowy i zdania na studiach wyższych i nie polonistycznych miał
      jakis wiekszy sens. No a inna sprawa to uzeranie sie z p mgr Zok - Soroczynska
      no i Pola Kuleczka ktora ma fiola na punkcie swojego nazwiska. Szkoda
      gadac ... ;P
    • Gość: student Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 12:56
      Na PWSZ Pani Profesor Kuleczka do Studentow mowi "MISIE BURE" i kiedys powiedziala dlaczego na nas tak mowi... (w tym miejscu złozyła kciuk i palec wskazujący dajac oznake znkomości) i mowi Bo "MISIE BURE TO MAJA TAAAKIE MALE MOŻDŻKI!!!!!" i w ten sposob nas upokarzala i uopkarza mowiac to na kazdych zajeciach.. a retoryka i znajomosc dzwicznosci i bezdzwiecznosci glosek jest tak potrzebna na administracji jak... nie powiem co!!!! Pozdrowinia dla studentow jeszcze drugiego roku!!!! :)
    • Gość: były student Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 20:38
      Na zajęciach u pani prof. Kuleczki student nie ma prawa do własnego zdania, a
      jeżeli ma czelność je wyrazić nie ma szans na pozytywne zaliczenie sesji. Pani
      profesor otwarcie mówi, że z nią nie należy zaczynać, bo w takiej sytuacji
      żaden rektor nie pomoże, więc trzymajcie się studenci i pamiętajcie: lepiej nie
      mówić nic, niż o jedno zdanie za dużo.
      Panią mgr Z-S gra pod melodię pani prof. Nie ma pojęcie o przedmiocie, który
      prowadzi, obraża i poniża studentów. Wstyd, że obie panie zajmują się
      nauczaniem, bo nic sobą nie reprezentują.
    • Gość: soll Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 10:46
      Pisżę pierwszy raz, żeby nie było:-) Tak się składa, że miałam zajęcia z obiema
      paniami, spostrzeżenia:
      1)Przedmiot "Kultura języka z elementami retoryki" jest tylko i wyłącznie
      sztucznym etatem dla w/w pań. Ani kultury języka, ani retoryki - jedyne, czego
      się nauczyłam to podział głosek - znajomi poloniści słusznie pukają się w czoło.
      2)Prof. Kuleczka ma taki a nie inny sposób bycia, nie zwalnia jej to jednak z
      pewnego minimum kultury - patrząc na to, jak traktuje ludzi, tego minimum
      często jej brakuje. Nie zmienia to faktu, że jest dobra w tym co robi.
      3)Asystentka - groteskowa to mało powiedziane:-} Przewraca teatralnie ślepkami,
      wzdycha, ach! :-) Dużo kompleksów, traktowana z góry przez innych
      świczeniowców, zdaje się nie dostrzegać, że pasuje do tej uczelni jak pięść do
      nosa.
      4)To tylko spostrzeżenia,zaliczenie ćwiczeń i egzamin poszły mi bez problemu.
      Mam nadzieje, że rektor Miłek podejmie wreszcie słuszną decyzję i skończy z tą
      farsą.
      • Gość: Studenci PWSZ Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.pwsz.sulechow.pl 29.06.05, 14:13
        Witajcie Misie Bure i Gąski Balbinki (cyt. (prof.) Kuleczka) Cieszymy sie, że
        okrutna prawda o pani prof. i jej dwóch asystntkachpowoli wychodzi na jaw!!!!!
        Zaznaczamy, że koszmar już za nami, a pani prof. z pozytywnym skutkiem wkulnęła
        się już do indeksu. Na zajęciach byliśmy terroryzowani, a cotygodniowe
        spotkania były dla nas męką:( Najgorsze jest to, że w wolnym kraju nie mamy
        prawa do własnego zdania. Na zajęciach byliśmy obrażani i często słyszeliśmy o
        głupocie naszych Rektorów, z których to pani prof. miała zwyczaj szydzić i
        poniżać, czego nie tolerowaliśmy ale musieliśmy milczeć, w obawie przed
        brakiem wpisu. Żałujemy, że nikt z nas nie odważył się przyjść na wykład z
        dyktafonem.Nie możemy zrozumieć dlaczego zachowanie ww pań toleruje nasz
        Rektor,którego szanujemy. przecież wszyscy wiedzą co dzieje sie na zajęciach na
        których zamiast przekazując nam wiedzę pani prof. opowiada nam o
        beznadziejności owej uczelni i niskim poziomie intelektualnym jak również
        kultury osobistej nie tylko braci studenckiej ale takze pracawników
        dydaktycznych. Sulechowskim pozdrowieniem kulajcie sie !!!!!
      • Gość: egabi Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.10.06, 17:53
        witam wszystkich. Ja też piszę pierwszy raz. Studia skończyłm rok temu. U prof.
        Kuleczki pisałam pracę. I powiem, że owszem, tak jak każdy ma swoje, że tak
        powiem "za uszamo". Ale kto jest idealny? Pierwsze zetknięcie z profesor
        pozostawiło na mnie ogromne wrażenie i to nie pozytywne. A to co słyszałam o
        prof. przed rozpoczęciem studiów nie napoawało również optymizmem. Jednakże z
        czasem, kiedy ją lepiej poznałam, przekonałam się że jest dobrym człowiekiem.
        Zawsze, w miarę swoich możliwości pomagała studentom. A to, że wymagała od nich
        znajomości głosek i ich podziału w kilku kategoriach, no cóż. Każdy wykładowca
        uważa swój przedmiot za najważniejszy i profesor Kuleczka nie należy do
        wyjątków. Ja spędziłam z nią 5 lat i najgorszy był początek, tylko. Ale faktem
        jest , że jeżeli ktoś Jej podpadł to miał, że tak powiem przechlapane. W
        związku z tym wszyscy starali się pracować nad tym, żeby nie załapać minusa. A
        co do asystentek to znam tylko Justynę, nawet nie pamiętam nazwiska. Nie miałam
        z nią zajęć, ale czasami przychodziła na zastępstwo na seminarium. Ta
        dziewczyna naprawdę jest cieńka i nie nadaje się na asystenta i prowadzenie
        ćwiczeń z j. polskiego, tym bardziej, iż nie jest sobą, która ukończyła studia
        polonistyczne. WIem, że nie radziła sobie na ćwiczeniach, nie potrafiła
        wyjaśnić różnic dotyczących upodobnień. Twierdziła, że tak ma być i już, bo tak
        ma napisane i tak powiedziała pani prof. No tak bezmyślnym to chyba być nie
        można. Jeśli już się człowiek czegoś podejmuje to przynajmniej powinien znać
        się na tym czyli powinien posiadać odpowiednie kompetencje, a jeżeli ich nie
        posiada to nie należy się pchać do tego na czym się nie zna. I to chyba na
        tyle. Pozdrawiam
    • Gość: studet toiw Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 21:58
      Gdybym nie przeszedl Zok Soroczyskiej i Kuleczki,to bym nie uwierzyl w to co tu
      piszecie... ale przeszedlem i dlatego nie moge nie powiedziec tego co
      przeszedlem. To koszmar. nie z powodow naukowych, bo jesli ktos studiuje to
      uczyc sie trzeba! Tymczasem najsmutniejsze jest to,ze obu Paniom brakuje
      kultury i pokory, a to jest przeciez elemetarnym wymogiem urzedu
      nauczycielskiego. Pedagog winien byc wzorem dla swoich podopieczych. Tak
      niestety nie jest,bo dla jednej chlebem powszednim jest klamstwo,dla drugiej
      arogancja. Robcie tak dalej, lekcewazcie, oszukujcie, drwijcie, znecajcie sie,
      poinizajcie... jesli to Wam daje szczescie.
    • Gość: ostra69 Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 21:59
      skonczylam PWSZ 3 lata temu, ale wlos mi sie jerzy na glowie jak to czytam. nie
      ominela mnie "przyjemność" z obiema Paniami tj PK i AŻ-S. PK w sumie uzywala tak
      durnych epitetow i potrafila dojebac, ale z zaliczeniem nie bylo wiekszych
      problemow. Nie wspominam zbyt mile tego przedmiotu. Co do pani AZ podpisuje sie
      obiema rekami, ze jest to pustoglowie nie zaslugujace na to aby miec doczynienia
      ze studentami na PWSZ. Wydaje jej sie ze jest niewiadomo kim, a nadzwyczajniej w
      swiecie wlazi PK w dupe bez mydla. Bylam osobiscie swiadkiem takich zdarzen. to
      samo z debilizmem dotyczacym wkuwania spolglosek i samoglosek, ktore nie sa mi
      dzis do niczego potrzebne. tak samo jest z literatura ktora zalecila jako
      obowiazkowa. Znajomi polonisci pokladali sie ze smiechu. Sa to ksiazki ktore z
      nauka garmatyki polskiej ni emaja obecni enic wspolnego. rzygac mi sie jeszcze
      chce i smiac jednoczesnie jak ja sobie przypomne. taka byla zalosna.....aha.
      powiem wam jeszcze ze na samym poczatku powstania uczelni pani AZ-S pracowala w
      dziale nauczania i zajmowala sie obsluga studentow zaocznych. taki ku.. awans!!!!!
    • Gość: ostra69 Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 22:08
      aha dajcie cynk czy kuleczka dalej sprawdza obecnosc na wykladach i czy dalej
      wyciaga tak surowe konsekwencje, niezaleznie od tego czy ktos byl w szpitalu,
      czy tez reprezentowal szkole w zawodach sportowych akurat w tym dniu. pamietam
      ze osoby ktore opuscily choc raz jeden wyklad nie dostaly zaliczenia w pierwszym
      terminie. porazka...... czekam na odp bo ciekawi mnie to bardzo
    • Gość: ostra69 do wszystkich ktorych jeszcze to czeka!!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.07.05, 12:14
      jesli kultura jezyka i spotkanie z "przesympatycznymi" Paniami jest jeszcze
      przed wami, mam dla was kilka rad, ktore wezcie sobie do serca, jesli chcecie
      przejsc to bezbolesnie>
      1. Po pierwsze - nie brac sobie do serca zadnego z przykrych slow
      wypowiedzianych przez ktorakolwiek pania. nie ma sensu denerwowac sie przez
      debilizm co niektorych, a na uczelni sa wykladowcy ktorzy was doceniaja!
      wierzcie mi.
      2. Po drugie - bron boze pyskowac i wdawac sie w jakas dyskusje, zwlaszcza
      jesli jest sie plci zenskiej. One tylko na to czekaja.
      3. Po trzecie - pouczyc sie tych durnych spolglosek i samoglosek, bo przeciez
      przez tak chory przedmiot i panie ktore go wykladaja nie bedziecie sobie
      zawalac studiow i calej nauki.
      4. Po czwarte- podejsc do nich psychologicznie. usmiechac sie i przytakiwac,
      szczegolnie dla Pani A Z-S. odpowiadac "tak Pani Magister" i miec to w dupie.
      one to lubia i niech mysla ze sie ich boicie.
      to bybylo na tyle...powodzenia
    • Gość: Ktoś Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 15:56
      Niedouczona soroczynska, ta mala podla kreatura ktora bez pani profesor bylaby
      nikim, obludna i zlosliwa, swoje wlasne problemy powinna rozwiazywac u
      psychiatry (bo na psychologa juz zdecydowaie za pozno), a nie na zajeciach ze
      studentami wyzszej uczelni. Tymczasem wyżywa sie na studentach, i gdyby nie to,
      ze moze zaszkodzic i ponizyc bekarnie, ta komedia ktorą gra byłaby nawet
      zabawna, gdyz ośmiesza sie głownie ona sama. To prawda ze ma pusto w głowie,
      nie potrafi nawet ustosunkować się do wypowiedzi studentów, uzupełnic
      wiadomości,skomentowac ich, bo po prostu nie ma zielonego pojecia o nauczanym
      przedmiocie. Ocenia natomiast surowo, nie jest obiektywna a tymbardziej
      konsekwentna w tym, co mowi i czego wymaga. Dno intelektualne.
      Pani profesor natomiast pretenduje do roli wybitnego krajoznawcy i naukowca,
      ale najchętniej mówi o sobie samej, stawiajac siebie w centrum wykladów i całej
      uczelni. Jej fałsz rowniez nie zna granic. Bierze pieniądze za paplanie o
      misiach burych, wkulaniu sie do indexu lub nie i o tym, jaka to ona ważna na
      tej uczelni.Jakby to mialo cos wspolnego z trescia wykladow, na ktorych swoja
      drogą nie zrealizowala ani jednego z podanych wczesniej zagadnien!!! Tak to
      marnują sie pieniadze uczelni, studenci nie wynosza z zajec nich poza
      niesmakiem i zniecheceniem do przedmiotu. Nie pozostaje wiec nic innego jak
      palnąć sobie KULKE w łeb!!!
      • Gość: ostra69 Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 18:53
        mało tego!! owe panie ksztaltuja negatywny wizerunek uczelni zarowno wsrod
        studentow jak i innych wykladowcow. przykro jest, jak inni czytaja takie rzeczzy
        na tym forum, ale niestety taka jest prawda, nie da sie tego ukryc i trzeba o
        tym otwarcie powiedziec. niezbyt przyjemna jest to reklama ale ludzie maja prawo
        wiedziec co ich czeka. Naprawde te panie zasłuzyky sobie na taka cenzurke w 100%
        i swiadczy to jedynie o ich skrajnm dnie.mam nadzieje ze JM Pan Rektor wyciagnie
        z tego stosowne wnioski i zadba aby kadra na PWSZ byla naprawde na poziome, bo
        jesli takie panie biora sie za ksztalcenie mlodziezy, stawiaja sie im za wzroce
        probujac ponizac i upadlac innych, to ja moge tylko powiedziec ze jest mi bardzo
        przykro z tego powodu!
    • Gość: zwykly czlowiek Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.07.05, 22:55
      kiedys mialem przyjemnosc sotkac kuleczke
      to jest pier..baba...nie dosc ze glupia to ma tak wysokie mniemanie o sobie ze
      az smiech cisnie na usta jak ona sie zachowuje
      ONA jest po prostu beznadziejnie glupia i dlaczego ten milek ja trzyma to nier
      wiem
      ona na babcie kiblowa sie nadaje

      NIE DAWAJCIE SIE STUDENCI...MOZECIE SIE BRONIC!
      MACIE PRAWO MIEC WLASNE ZDANIE
      JEJKU TA KULECZKA MA MOZG W POSTACI MALEJ KULECZKI
      TRZYMAJTA SIE I NIE DAWAJTA SIE
      • asystentka3 Re: Kuleczka i jej asystentki 13.09.05, 14:52
        nie ma w tej szkole zadnego prawa ja probowalam cos z tym zrobic i tak to sie
        dla mnie skonczylo ze musiala przez ta idiotke powtarzac rok nawt sobie nie
        zdajecie sprawy ile ja wycierpialm
        wszystkie egzaminy miala pozaliczne szewczykow i inych a ona mi nie wpisala
        zaliczenia
        nie wiem dlaczego milek jest taki z niej dumny i w dodatku jej broni
        to jest jakies wielkie nie porozumienie
    • Gość: ? Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.07.05, 00:39
      "Studenci PWSZ" (?) napisali w tym wątku:

      "Witajcie Misie Bure i Gąski Balbinki (cyt. (prof.) Kuleczka) Cieszymy sie, że
      okrutna prawda o pani prof. i jej dwóch asystntkachpowoli wychodzi na jaw!!!!!
      Zaznaczamy, że koszmar już za nami, a pani prof. z pozytywnym skutkiem wkulnęła
      się już do indeksu. Na zajęciach byliśmy terroryzowani, a cotygodniowe
      spotkania były dla nas męką:( Najgorsze jest to, że w wolnym kraju nie mamy
      prawa do własnego zdania. Na zajęciach byliśmy obrażani i często słyszeliśmy o
      głupocie naszych Rektorów, z których to pani prof. miała zwyczaj szydzić i
      poniżać, czego nie tolerowaliśmy ale musieliśmy milczeć, w obawie przed
      brakiem wpisu. Żałujemy, że nikt z nas nie odważył się przyjść na wykład z
      dyktafonem.Nie możemy zrozumieć dlaczego zachowanie ww pań toleruje nasz
      Rektor,którego szanujemy. przecież wszyscy wiedzą co dzieje sie na zajęciach na
      których zamiast przekazując nam wiedzę pani prof. opowiada nam o
      beznadziejności owej uczelni i niskim poziomie intelektualnym jak również
      kultury osobistej nie tylko braci studenckiej ale takze pracawników
      dydaktycznych. Sulechowskim pozdrowieniem kulajcie sie !!!!!"

      A inni dołożyli jeszcze trochę w tym samym duchu.
      Studenci PWSZ i inni dokładający - nie macie dziekanów i rektora? Nie
      wypełniacie (anonimowych) ankiet studenckich na temat zajęć? Czy nie macie
      twarzy i odwagi? Czy jesteście studentami PWSZ, czy tylko podziemnym
      stowarzyszeniem "Precz z Kuleczką i Jej Asystentką"?
      Jeśli naprawdę jesteście poniżanymi studentami, a wszystko co potraficie
      zrobić, to wylać żale na forum gazety, to długo jeszcze będziecie "Misiami
      Burymi i Gąskami Balbinkami".
      • Gość: studentka Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.zar.vectranet.pl / 213.77.5.* 07.07.05, 15:11
        Prawda sa powyzsze wypowiedzi.Zajecia z obiema paniami były bardzo stresujace
        nawet dla studentow, którzy dobrze sie ucza.Nieprawda jest ,ze panie
        usprawiedliwiaja nieobecnosc gdy ktos był w szpitalu. Ja osobiscie jestem tego
        przykładem.Lezałam w szpitalu i miałam nieobecnosc na 1 cwiczeniach i na 1
        wykładzie.Z wykładu musiałam napisac konspekt by pani mi nieobecnosc
        usprawiedliwiła(GDYZ NA WYKŁADACH JEST SPRAWDZANA OBECNOSC!!!).Natomiast
        cwiczenia musiałam"odrobic"na konsultacjach.Nie pomogła nawet karta
        informacyjna ze szpitala ani zaden wypis.Prawda jest ze studenci płci meskiej
        sa faworyzowani przez pania Kuleczke.Dostaja oni plusy na wykładach za
        wszystko...za kazde otworzenie ust(nie zawsze natemat!).Natomiast dziewczyny
        tak łatwo plusow nie dostaja.Pani Kuleczka wiekszosc wykładow marnuje na
        szastaniu swoim nazwiskiem,wywyzszaniu sie i mowieniu o tym jaka jest
        wspaniał.Uzywa nieładnych okreslen..szczegolnie na
        studentki..typu "CZAROWNICO", "ZABO ZIELONA" itp.Pan Miłek powinien zajac sie
        wkoncu ta sprawa i niepozwolic by takie zachowanie miało dalej miejsce na jego
        uczelni.Zreszta bycie wykładowcom zobowiazuje do zachowywania sie w sposob
        odpowiedni niestety p.Kulka nie przestrzega tego!!!
        • Gość: Cass Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.06, 21:15
          Wywyższa się wywyższa, a swego imienia się wstydzi i już sobie zmieniła:) już
          nie Apolonia tylko Pola, a jak się denerwuje :) Jak ja studiowałam to ktoś w
          dziekanacie nie wiedział iż Pani profesorka zmieniła imię :) i pierwsi studenci
          PWSZ a właściwie WSZAP-u mieli zajęcia z prof. Apolonią Kuleczką:) dopiero
          wpisując do indeksu dowiedzieliśmy się, iż zmieniła imię:)na Pola swoją drogą
          co to za imię, a Ci co mieli wpisane Apolonia zbierali indeksy z sali bo
          fruwały, swoją drogą nie wielu nas było, bo każdy pisał tak by się nie
          przyczepiła:)
    • Gość: YoGi PWSZ Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 07.07.05, 15:10
      ja również chcizłbym wtoczyć co nie co, o zacnych pedagogach naszego skromnego
      PWSZ. A wiec asystenka Żok-Sorczynska jest głupią pin...dą, gdyż jej
      westchnienia są beznadziejne, czuje sie jakby byla pempkiem poli i nic ja
      wiecej nieobchodzilo. Jej zająkniecia i co róż zawały to jedna wielka ściema no
      przecież nasz kolega ryknoł wielkie "Y" to malo sie nie przeróciła :). ale to
      nic jest do zaliczenia. ale zacna pani dr Pola "kula" Kuleczka jest naprawde do
      BANI i nic to niezmieni nasz szef wszystkich szefów MAriano Italiano powinien
      ja wykopać na bruk. Jest na prawde żąłosna i niesmaczna dla studentów, jest
      poprostu pajacem którego nikt niekontroluje. A wiec prosze Cię mariano weż
      pomóż tegorocznym studentom. Zawsze oddany i wierny PWSZ Yogi :)POZdro dla
      ekipy z zielonej bryki.
      • freq444 Re: Kuleczka i jej asystentki 07.07.05, 17:44
        Przykro na to wszystko patrzeć. Zdawałoby się, że wykładowcy uczelni wyższych
        powinni świecić przykładem, powinni przekazywać swoją wiedzę studentom, nie
        tylko w zakresie danego przedmiotu, ale również powinni godnie reprezentować
        uczelnię oraz własną osobę. Przecież to, co studenci wyniosą ze studiów, ma
        wpływ na to, kim będą w przyszłosci i jak będą pracować.Dlatego żal na to
        wszystko patrzeć...Zdawałoby się przede wszystkim, że osoba, która ma przed
        nazwiskiem tyle tytułów naukowych, w pełni je reprezentuje...ale niestety...Nie
        mam zamiaru oczywiście negować tutaj jakichkolwiek braków wiedzy u pani Prof.
        Poli Kuleczki. Na pewno ma ona pojęcie o tym, co wykłada <choć
        przedmiot "Kultura języka z elementami retoryki" na kierunku Administracja
        Publiczna pozostawia wiele do życzenia. Tym bardziej, że wiedza o spółgłoskach
        i samogłoskach w szkole podstawowej była identyczna. Na pewno wystarczyłoby
        czasu na poruszenie innych tematów wykładowych, gdyby nie istotne informacje
        pani Prof.Kuleczki o tym, że nie przespała całej nocy, o tym jak bardzo jest
        zapracowana, o tym, że śpi po pół godziny w wannie na dobę, o tym, jacy to
        studenci są okropni i niewychowani, a ona jest idealna, o JM Rektorze PWSZ i
        wszystkich wokół, którzy ciagle się jej przeciwstawiają, chociaż prof.Kuleczka
        nie wie dlaczego bo - jak mówi,końca jej szlachetności i dobroci oraz
        szczerości nie widać.>.Przykro jednak stwierdzić, że nie ma ona najmniejszego
        pojęcia na temat kultury osobistej, o której tak często przypomina studentom.
        To prawda, że studenci są straszeni przez prof.Kuleczkę obietnicami, że jeśli
        nie teraz, na tej uczelni, to dopadnie ich na innej i przeszkodzi skutecznie w
        ich naukowej karierze.Wielokrotnie mi obiecywała, że może mi nie zaliczyć
        przedmiotu, jeśli zrobię coś, co jej się nie spodoba.Widzę jednak, ze
        poprzednicy opisali już doskonale metody jej nauczania.Mnie przeraża kultura
        osobista prof. Kuleczki, a raczej rażący jej brak. Przede wszystkim jej
        zakłamanie i arogancja. Również byłam na 1 z jej wycieczek, dlatego mogłam
        osobiscie zaobserwować zachowanie pani Kuleczki, które pozostawiało wiele do
        życzenia. Wiele do życzenia pozostawia także ten cały klub PTTK Edukacji
        Krajoznawczej i Regionalizmu pod opieką pani Kuleczki. Z obserwacji nie tylko
        moich ale wszystkich wokół wynika, że klub ten jest jedynie parodią.Skoro to
        klub, powinien on gromadzić zwolenników i miłośników, a nie - jak jest u pani
        Kuleczki- studentów, którzy wstępują do klubu, by jedynie łatwiej zdobyć
        zaliczenie z przedmiotu prowadzonego przez panią profesor.Żałosne jest to, gdy
        się patrzy jak pani Kuleczka biega z aparatem i ustawia wszystkich do zdjęcia,
        żeby ładnie wyglądało, że Klub cokolwiek robi czy kiedy biega z Kroniką klubu i
        wciska ją każdemu, żeby każdy podziwiał, jak wielu zwolenników ma ten klub oraz
        nakłania do zasilenia szeregów Kulkul Klanu. Kiedy jednak już ktoś wstąpi w owe
        szeregi Klubu niech nie waży się zrobić nic, co by nie spodobało się pani
        profesor lub jej asystentkom <mgr Agnieszce Żok-Soroczyńskiej lub Justynie
        Zbączyniak>, bowiem do dziś, za zwykłą szczerą odpowiedź<niewulgarną ani taką,
        która by w jakikolwiek sposób obrażała kogokolwiek-po prostu niezgodną z
        oczekiwaniami w.w.>pani mgr Żok-Soroczyńska nie odpowiada mi zwykłego "dzień
        dobry",chociażbym kłaniała się i biła czołem o ziemię.Jak to więc świadczy o
        kulturze pracowników naukowcyh, które za swoją góru maja panią Kuleczkę?W
        prawdzie jednak nie ma co się dziwić niewychowanym asystentkom prof.Kuleczki,
        skoro ona sama jest tak zakłamana, że już sama się w tym gubi. Daleko szukać
        nie trzeba-niedawno na wykładzie TiOW pani profesor Kuleczka poświęciła dużo
        czasu, by przekonać wszystkich jaka to jest wspaniałomyślna dla
        studentów,oddana, jak bardzo się dla nich poświęca, ofiaruje im cały swój czas
        jaki ma,tak, że z każdym problemem można do niej przyjść, a ona nie będzie
        robić przeszkód.Po czym po wykładzie, gdy podeszła do niej jedna ze studentek,
        ta szlachetna i wyrozumiała pani profesor pożegnałaa już na wstępie ją
        słowami:"Skoro nie masz zaliczonego kolokwium, nie mamy o czym rozmawiać". To
        prawda również o osobnikach płci męskiej, których to pani profesor faworyzuje
        jak może.Ciekawe z jakiego powodu...Czyżby to brak męża?...Może też dlatego
        studentów traktuje jak dzieci, które mają siedzieć prosto na jej wykładach o
        swoim życiu, z rączkami na kolanach i nie wolno i patrzeć w okno tylko na panią
        profesor...O prof. Kuleczce i jej asystentkach krążą mity i legendy i można by
        napsiać ksiażkę.Przykre jest to, że nikt nie robi nic w tym kierunku, aby te
        kobiety usunąć z uczelni, bo nie są godne reprezentować takiego
        stanowiska.Nawet JM Rektor PWSZ w Sulechowie, na którego tak często narzeka
        prof.Kuleczka, nie robi nic w tym kierunku.PWSZ przez takich wykładowców
        zyskuje jedynie złą opinię...
        Ja na szczęście przedmiot z panią profesor Kuleczką zaliczyłam w pierwszym
        starciu, bez żadnych poprawek, tak jak ćwiczenia z mgr Żok-Soroczyńską<choć nie
        wiem jak z ocen 5,5 i 4 mozna wystawić 4 na koniec.>Wypada mi życzyć powodzenia
        kolejnym jej "ulubieńcom"......
        • Gość: Wachaj_Kape Do Misia Burego...z admisniracji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.05, 18:34
          Turystyka dla debli???? to jak admisntracja wytlumaczy, o polwoe miejsze
          wymagania w stosunku do osob ubiegajacych sie o studia na PWSZ? Cos mi sie
          wydaje ze admisntracja nie jest zadwolona z kierunku swoich studiow . Zal im
          dupe sciska, ze musza kuc na blache kodeksy pracy itp pierdoly, ktore i tak sie
          im na nic nie przydzadza gdyz po miesiacu cala wiedza uchodzi z ich pustych
          glowem.. .Na tym koncze moj wywod.. i pozdrawiam...
          • freq444 Re: Do Misia Burego...z admisniracji 07.07.05, 21:28
            Administracja tak to wytłumaczy, że na Turystykę jest więcej osób, (bo tam sie
            zwykle wszyscy dostawali), więc trzeba było zrobic jakieś ograniczenia.Bo ilu
            może być studentów turystyki - obiboków?Administracja jest bardzo zadowolona ze
            swych studiów.Żal jedynie może dupę ściskać tym, którzy patrzą na takich
            darmozjadów jak turystyka, która nic nie robi poza wycieczkami
            krajoznawczymi.Skoro jesteście tak wykształceni i macie tak ciężki kierunek, to
            wytłumacz mi dlaczego z przedmiotów takich jak: Ekonomia, Rachunkowość,
            Marketing oraz Organizacja i Zarządzanie mieliście w porównaniu z Administracją
            Publiczną materiał ograniczony do połowy?Jedynie student turystyki moze
            stwierdzić, że Administracja kuje na blachę kodeksy i inne - jak to
            nazywasz "pierdoły", skoro sam tego nie rozumie - to po 1, a po 2-skoro jesteś
            aż tak błyskotliwy i mądry, to wytłumacz jak umieć np. stawki podatku, bądź
            stawki płac albo ilość lat kary jakim podlega dana osoba, jeśli mamy tego nie
            wykuć na pamięć?Na pewno jest jakiś genialny sposób wymyślony tylko przez
            Ciebie, tudzież innego sprytnego studenta Turystyki. Macie aż nadto czasu na
            wylegiwanie się przez cały rok i narzekanie jak to wam ciężko, więc moze
            znaleźliście też czas na wymyślenie czegoś pożytecznego???Zaskocz mnie nim!I
            nie tylko mnie.Sądzę, że wiele osób chętnie poznaloby ten sposób.
            Kolejnym razem jak postanowisz umieścić jakiś "mądry" swój wywód-radzę pomysleć.
            Ja również pozdrawiam.
            • Gość: TiOW Re: Do Misia Burego...z admisniracji IP: *.com 08.07.05, 11:38
              Ty misiu bury z administracji wez ty sie odwal od turystyki co i zajmij sie
              kodeksami i innymi sprawami cywilno-prawnymi- glupio ci ze turystyka na
              wycieczki jezdzi?-trzeba bylo isc na turystyke- mowisz ze sie obijamy caly rok -
              a wy co?-moze sie pilnie uczycie?- jasne- i powiem ci jeszcze ze turystyka nie
              jest dla debili tylko dla ludzi ciekawych swiata- debil to jest z ciebie za to
              ze w ogole piszesz takie rzeczy-wiec od ludzi studiujacych turystyke- spadaj,
              aha i jeszcze 1- pytasz dlaczego na turystyce z przedmiotów takich jak:
              Ekonomia, Rachunkowość, Marketing oraz Organizacja i Zarządzanie mieliście w
              porównaniu z AdministracjąPubliczną materiał ograniczony do połowy?- juz ci
              mowie matole - otoz dlatego ze do dupy nam to potrzebne w przeciwienstwie do
              was, sa to 2 rozne kierunki i jesli nawet przedmioty sa takie same to nie
              musimy miec tyle tego co wy- zadowolony z odpowiedzi?
              • freq444 Re: Do Misia Burego...z admisniracji 09.07.05, 15:24
                Nie jest mi glupio, ze turystyka na wycieczki jeździ.To wy będziecie
                niedouczeni, nie ja. Ja wiem czym mam się zająć doskonale, więc pilnuj swoich 4
                liter.Gdybym chciała mieć wakacje cały rok to poszłabym na turystyke.I mozesz
                rzucać wyzwiskami, jeśli nie masz innych argumentów i inteligencji by je
                znaleźć, ale z palca sobie tych opinii nie wyssałam...Skoro to opinia także
                większości wykładowców na temat turystyki, to uważasz, że oni też są debilami?A
                co do tych przedmiotów to chodzi przede wszystkim o fakt, ze macie tego
                materiału mniej z tych samych przedmiotów, ale to i tak dla was za duzo, bo nie
                dosyć, że narzekacie to przeczytanie dla was 50 stron ksiażki to problem.
                Pozdrawiam!
                • Gość: Ktoś To bez sensu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 22:22
                  Nie rozumiem po co ten konflikt administracja=/=turystyka. Po co sie licytowac
                  kto ma więcej nauki, kto jest debilem a kto nie. Sa debile i tu i tu, tak samo
                  jak i na obu kierunkach znajda sie inteligentne osoby. Problemem sa natomiast
                  bohaterki tego wątku, o czym powoli wszyscy zapominają.A to przez nie i
                  turystyka i admistracja miala, ma i bedzie miala kłopoty.Wyzwiskami sami sobie
                  wystawiacie ocene i gdyby to przeczytala Kuleczka, to tylko by zacierała ręce z
                  radości, ze jej wrogowie zaczynają sie gryzc miedzy sobą. I sami z siebie
                  robicie w ten sposob misie bure o taaaakim malutkim rozumku!
                  Nie pozwolmy by wzajemna wrogosc (nie rozumiem z czego płynąca) odwrócila uwagę
                  od prawdziwego problemu i wystawila swiadectwo studentom PWSZ, bo okaze sie, ze
                  nie tylko wykladowcy (Q do kwadratu:)sa debilami.
                  • freq444 Adolf żal mi Cię... 12.07.05, 13:29
                    Adolf widzę, że czego nie przeczytasz, to sam sobie dopowiadasz.A co dopowiesz
                    to jeszcze przekręcisz.Tak, mieszkam na wsi.Jeżeli jednak myslisz, że miejsce
                    zamieszkania świadczy o wykształceniu to tym bardziej widzę, że jesteś
                    niedouczony.Tym bardziej mi Cię żal, bo widzę, że zamiast jakichkolwiek
                    argumentów potrafisz używać jedynie wyzwisk.O jakim to świadczy Twoim
                    wychowaniu? Nie mówię już o wykształceniu...Jeżeli ktoś tu ma kompleks
                    mniejszości, to na pewno nie ja...Tylko na tyle Cię stać?Poza tym gdybym była
                    tak pusta jak mówisz i mało inteligentna, to zamiast pomyśleć nad tym co piszę
                    i wdać się w dyskusję z kimś, z kim się nie zgadzam, to na pewno obrzuciłabym
                    go tylko epitetami, tak jak Ty.Tak najprościej.To jednak nie świadczyłoby o
                    inteligencji, tylko właśnie o niedorozwinięciu tej osoby <patrz-->Adolf>, która
                    nie potrafi uzasadnić swojej wypowiedzi.
                    Piszesz: "Freq jak jestes taka madra/mady to moze sie ujawnisz, wszyscy chcemy
                    z wielka checia poznac, taka skladnice wiedzy jakas jestes ty."
                    W żadnym swym poscie nie pisałam, że jestem "wielką składnicą wiedzy" ani, że
                    jestem najmądrzejsza.Ciekawe skad to wziąłeś...Chcesz, żebym się ujawniła?
                    Ciekawe w jakim celu?Żebyś miał wtedy satysfakcję, że bezpodstawnie obrzucasz
                    błotem moje prawdziwe nazwisko a nie nick?Poza tym, skoro żądasz przedstawienia
                    się ode mnie, to miej odwagę sam się ujawnić.Taki z Ciebie kozak?
                    To Twoje podsumowanie co do mojej osoby:"Podsumowujac twoja osobe stwierdzam -
                    jestes pusta,nic nie znaczaca malo wartosciowa osoba, a juz napewno nie
                    intelgetna, pewnie jestes z jakies wiochy i masz kompleks miejoszsci. POCALUJ
                    SIE W DUPE !".
                    Podsumowując Twoją wypowiedź i osobę mogę tylko powiedzieć, że...naprawdę mi
                    Cię żal...Innych słów dla Ciebie po prostu szkoda, bo:
                    po I - szkoda gadać na marne i się męczyć
                    po II - i tak nie zrozumiesz, bo jak może to zrozumieć ktoś, kto ma rozumek
                    mniejszy od chomika.
                    Pozdraviam serdecznie Adolfie i zapraszam Cię do rozpoczęcia wkrótce jakiejś
                    edukacji i może znalezienia sobie jakiegoś psychoterapeuty...Mając takie
                    kompleksy, sam sobie nie proadzisz.
                    • n0one Re: Adolf żal mi Cię... 15.07.05, 18:28
                      Prawda jest taka, ze studenci, ktorzy odpadli z administracji (i to nie
                      przypaly chodzace na co czwarty wyklad i co drugie cwiczeniana, a tacy, ktorzy
                      rzeczywiscie sie starali) na turystyce radza sobie przebojowo wrecz.
                      *Powiedzmy*, ze trafili z zainteresowaniami ;) (podobnie bylo w technikum - ci,
                      ktorzy odpadali, trafiali do liceum technicznego i tez diametralna zmiana w
                      wynikach)
      • Gość: studentka Re: Kuleczka i jej asystentki IP: 80.51.199.* 26.02.06, 18:04
        Jestem studentką 2 roku, uczę się na UZ-cie i też miałam zajęcia z p.
        Kuleczką.Miałam poprwakę,bo nie udało mi się za pierwszym razem.Ale nie
        narzekam.Wystarczy się uczyć i mieć jakieś pojęcie o tym co się dzieje i
        wiedzieć o co chodzi. Chcę być nauczycielką i nie wyobrażam sobie czytać takich
        opini o mnie za kilka lat.To nie świadczy o p.profesor, tylko o tych, którzy tu
        się wypowiadają,o niedorosłości tych osób.Z całym szacunkiem,ale zastanówcie
        się nad tym wszystkim.Wiem, że każdy się jej boi,ale bez przesady.
        • Gość: mylisz się Re: Kuleczka i jej asystentki IP: *.ztpnet.pl 09.03.06, 20:48
          Rozumiem, nauka jest najważniejsza, tylko w przypadku tej Pani nie o naukę
          chodzi. Wystarczy iść krok w krok i nic sobą nie reprezentować i wówczas jest
          się ulubieńcem owej Pani prof. Należy przytakiwać, zrezygnować ze swojego
          zdania, indywidualności...być po prostu drugą panią Kuleczką ale nie pokazywać,
          że ma się więcej rozumu. Wystarczy spojrzeć na asystentki, które niedługo
          zrezygnują z chodzenia na rzecz kulania się!!! Nie mówią nic ponad to na co
          pozwala im ich "autorytet", który zresztą dobrego zdania o nich samych nie ma -
          to też o czymś świadczy. Profesor to autorytet w każdej dziedzinie, a przede
          wszystkim w życiu. Ktoś kto ma więcej wrogów niż przyjaciół i nie tylko wśród
          studentów nie powinien decydować o przyszłości innych!!!
      • Gość: I LOV POLA!!! Co to ma być! IP: *.master.pl 08.07.05, 23:11
        Ja wogóle nie wiem dlaczego tak usilnie prześcigacie się w wyzwiskach,drwinach
        itd? Nawet jak Qlleczunia by to czytała to pewnie i tak by się przednio bawiła.
        Współczucia dla następnych roczników! Módlcie się Żuczki aby odeszła z PWSZ ale
        znając jej sadystyczne podejście nie ma co na to liczyć.
        Słów kilka dla panny "Żoczka- Srokoczyńska"- droga panno mgr prosze poszukać
        sobie jakiegoś nawinego faceta! Bardzo naiwnego-aby bzyknął odpowiednio bo te
        zachowanie to chyba niedobór witaminy "s"! Przepraszam z góry za twarde i miękie
        zgłoski,głoski i co tylko ktoś zapragnie!