dj.tedi
25.11.04, 10:21
Drogi Tadziu!
U mnie w porządku. Początkowo było ciężko, ale jest tu sporo naszych, to mi
pomogli. Jeden klawisz jest też od nas, więc teraz będę pisał regularnie.
Żarcie trochę kiepskie, ale nie narzekam. Raz, że się odchudzę, a dwa, że
przyoszczędzę, bo dają za darmo. Poza tym przynoszą mi Trybunę, to wiem, co i
jak z pierwszej ręki. Mam parę spraw. Po pierwsze, S. wisi mi ostatnią ratę,
tyle co zawsze. Żadnych banków, żadnych przelewów. Pchnij Mariuszka po
odbiór, możesz mu dać mój czarny neseserek, ten ze złotymi zamkami. Poza
tym, przekręć do Jacha, niech w końcu ruszy dupę, a nie tylko gada. Na
Sylwestra chcę być w domu, zwłaszcza, że po drodze jakieś święta będą. Jak by
co, odpalcie z tego, co przywiezie Mariuszek, ale rozsądnie, nie dam się
zrujnować przez głupie prowokacje. Co do firmy, na litość boską, nie
zawieszaj Władzia! Twardo, nie pękaj. Jak się dasz zastraszyć, to się może
posypać. Z tego co wiem, na was nic na razie nie mają, ale wiesz jak jest.
Obszczymurkom puszczaj przecieki, jakby nigdy nic. Centrum stanie, tramwaje
się kupi i takie tam, sam wiesz. Niech se nie myślą. Zresztą, qrwa, zrobię im
te gądole, niech mnie tylko puszczą. Problem, że bez dochodu. Wykonawca
Austriak i po polsku nie kuma. Ale co tam, poświęcę się. Dla sprawy. No to
tyle, dbać mi o firmę, bo niedłuo wracam. Precz z siepactwem, chwała nam i
naszym kolegom. Twój T.