jaloszynski
23.01.05, 21:51
W mediach lokalnych ostatnio zaistniała informacja o likwidacji szpitala przy
ulicy Warszawskiej. Komitet pracowniczo- związkowy ma zamiar rozpocząć
głodówkę, która ma nie dopuścić do zamknięcia tej instytucji. Pragnę
przypomnieć, że kilka lat wcześniej wpompowano w ten szpital ogromne środki
finansowe w remonty i nie tylko. Pamiętam jak przed rozpoczeciem prac
remontowych mówiono, że będziemy mieli nowoczesny, dobrze wyposażony szpital,
który będzie służył mieszkańcom naszego miasta i nie tylko. Dzisiaj okazuje
się, że szpital nie ma racji bytu a głównym argumentem są finanse. Aspekt
społeczny absolutnie nie jest brany pod uwagę. Zaskakujący jest fakt, że
szefostwo szpitala jedyną szansę widzi tylko w likwidacji. Czyżby byli już
chętni do przejęcia tego obiektu? Przy prowadzeniu takiej polityki szpital
wojewódzki zostanie zdegradowany do powiatowego, a później większość
oddziałów zostanie zlikwidowanych z powodów finansowych. Uważam, że problemy
szpitala gorzowskiego dotyczą nas wszystkich bez względu na obcje polityczne,
płeć czy wiek. Jest niezmiernie ważne aby ta instytucja była dobrze
zażądzana, posiadała odpowiednie zaplecze finansowe i kadrowe. To właśnie
między innymi szpital świadczy o randze danego regionu a nie ilość
hipermartetów. Dziwi mnie też fakt, że jak na razie nie słychać i nie widać
żadnych poczynań gorzowskich posłów a w szczególności pana Krzyckiego, który
z racji wykonywanego zawodu powinien zrobić wszystko co jest możliwe aby
ratować szpital przy Warszawskiej. Apeluję do dyrekcji o rozwagę w
podejmowamiu decyzji, gdyż zlikwidować jest łatwo wręcz najłatwiej a znacznie
trudniej panowie jest wymyśleć dobry program naprawczy.
pozdrawiam
Stanisław Jałoszyński
Radny Gorzowa Wlkp