Dodaj do ulubionych

The day after......

IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 12.02.05, 06:46
No wlasnie...
Co bedzie w dzien po referendum???
Czy podzielony i skopany przez opozycje Gorzow wroci "na nogi" i zacznie
normalnie myslec o normalnej przyszlosci???
Interesujace...
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gorzowianka72 Re: The day after...... 12.02.05, 07:59
      Gość portalu: Bernard napisał(a):

      > No wlasnie...
      > Co bedzie w dzien po referendum???
      Następny dzień?
      • Gość: sawal Re: The day after...... IP: *.gorzow.mm.pl 12.02.05, 08:31
        Poniedziałek?
        • Gość: Bernard Re: The day after...... IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 12.02.05, 09:13
          Hey sawal,
          Moze i poniedzialek....
          Ale jaki???
          :)
          • Gość: werty Re: The day after...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 13:14
            "...Ale jaki???"

            szewski...
      • Gość: Bernard Re: The day after...... IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 12.02.05, 09:29
        Hey gorzowianka,
        Z ktorej strony nie patrzec....wielkie nadzieje...
        Tylko jedna strona moze wygrac...
        Co bedzie robic druga?
        W gorzowskim bagienku politycznym wszystko jest mozliwe...
        Jedrzejczak wygra ta potyczka, co jednak beda robic pacany z opozycji???
        Mam nadzieje ze tylko plakac...
        pozdrawiam
        • gorzowianka72 Re: The day after...... 12.02.05, 09:36
          Gość portalu: Bernard napisał(a):

          > Tylko jedna strona moze wygrac...
          > Co bedzie robic druga?
          To zależy, czy umie przegrywać. Jeśli tak, to pogodzi się z nieciekawą
          rzeczywistością i dostosuje się. Chyba ;-)

          > Jedrzejczak wygra ta potyczka, co jednak beda robic pacany z opozycji???
          Nie mów hop.
          > Mam nadzieje ze tylko plakac...
          Skąd taka zawiść w Tobie? Ktoś Cię mocno skrzywdził. Opozycja? ;-)
          • Gość: Bernard Re: The day after...... IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 12.02.05, 09:53
            Hey gorzowianka,
            Dzien dobry...
            Opozycja (jak juz kiedys wspomnialem) osobiscie mi nic nie zrobila...
            Robia duzo zlego dla Go5rzowa...
            To wystarczajacy powod by ich nie lubiec...
            Jesli chodzi o referendum to oczywiscie licze sie z kazda mozliwoscia...
            Wierze, ze Jedrzejczak wygra oczywiscie, jesli glosujacy beda glosowac za
            Gorzowem a nie politykarstwem...
            Demokracja to cholerstwo jednak i nigdy nic nie wiadomo...
            I to jest w niej piekne!!!
            Pozdrawiam
          • Gość: werty Re: The day after...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 13:17
            "...Skąd taka zawiść w Tobie? Ktoś Cię mocno skrzywdził. Opozycja? ;-)"

            Jak to co? - wygonili go na emigracje z tego "ukochanego" Gorzowa... więc
            cierpi katusze na tym zesłaniu....
    • Gość: sawal Re: The day after...... IP: *.gorzow.mm.pl 12.02.05, 13:59
      Słownik częstych błędów w angielskim



      after

      "Gdy chcemy powiedzieć, że coś się wydarzy w przyszłości po upływie określonego
      czasu, nie używamy przyimka after, tylko in, np. In a month I am going on a
      workshop (Za miesiąc jadę na warsztaty). Przyimek after (po) jest używany m.in.
      w znaczeniu następnie, np. After spending some time together, I can honestly
      call him my friend (Po spędzeniu pewnego czasu razem, mogę go uczciwie nazwać
      swoim przyjacielem)."
      • Gość: werty Re: The day after...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 15:59
        Pewnie źle się czuje Benek w Kanadzie - dlatego pisuje po polsku na forum - bo
        na codzień to kiepsko... nie tylko akcent ale i skladnia Kalego... (znaczy nie
        obrażając Kalego) - skaleczona ...
        • Gość: joe Re: The day after...... IP: *.gorzow.mm.pl 12.02.05, 16:24
          Drogi Bernardzie!

          Wracaj- czas przygotować swojemu panu siennik!!!
          Przywiez żyletke i kabelki-zrobisz grzałke do parzenia herbaty!
          Zajmiesz- za obrone jego nędznej i poszarpanej reputacji miejsce podnóżka!
          Będzie mógł po obfitym posiłku w celi- wytrzeć ręce o twój pasiak, bo jak
          wierność to na zawsze!
          Jedna rzecz która Cię może zmartwić!Nie będziesz mógł golić swego Pana!
          Skoro kaleczysz j.ang,j.pol.-to pana swego mógłbyś okaleczyć!
          Oczywiście pozdrawiam najmądrzejszego pacana z importu!

          Bernard z tym wracaj - to żartowałem!!!!!!!!!!!
          • Gość: werty Re: The day after...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 16:28
            "...Przywiez żyletke i kabelki-zrobisz grzałke do parzenia herbaty!"

            Z jednej żyletki nie zrobi...
      • Gość: werty Re: The day after...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 17:12
        Nie znam aż tak dogłębnie gramatyki ang. jednak pamietam ze jest film pod
        tyt. "After day" - i mówi włsnie o "dniu po..."

        No i pamietam ze pani tłumaczyła iż w angielskim "sens zdania" czytamy od końca
        czyli wg. Benka - "po dniu" - moze o to mu chodzilo? ale z kontekstu dalszej
        polemiki wynika że po prostu robi błędy językowe... Za duzo siedzi na
        polskojezycznych "forumach" - lepiej dla jego edukacji (i naszego spokoju!!!)
        byłoby gdyby przesiadł sie do przedziału anglojęzycznego...

        P.S. Wiem ze nie poslucha... ale próbowac warto!!!!
    • Gość: werty Re: The day after...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 16:21
      www.bernardinum.com.pl/
      Zobacz Benek - specjalnie Biskup wydawnictwo dla ciebie uruchomił... może to
      mutacja Stella Maris? Pisz o tanteimy za uzywanie twego nicka... np. taca z
      jednej niedzieli w miesiacu idzzie na twoje konto? Co ty nato... parafianie z
      Diecezji Pelplińskiej cie zasila...
      • Gość: Bernard Re: The day after...... IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 12.02.05, 17:44
        Hey joe i werty ,
        Oczywiscie i jak zawsze liczycie na glupote forumowiczow.
        Popisujecie sie znajomoscia czegos o czym lub co slyszeliscie, ale nie znacie.
        Jesli placiliscie za nauke angielskiego to powiem wam jedno:
        Zmarnowane pieniadze!
        Poza typowa dla ignorantow arogancja nie dala wam ta "nauka" nic...
        Oczywiscie i serdecznie pozdrawiam
        PS. Jezyk angielski stosowany tu gdzie mieszkam to wersja "amerykanska" bardzo
        rozniaca sie od wersji "orginalnej"...
        Jakby jednak nie patrzec drogie niedouki, okreslenie "The day after..." jest
        calkowicie poprawne.
        "Day after..." oznacza "dzien po..."
        Uzywamy "The day after" mowiac o specyficznym dniu - w tym przypadku pacany
        kochane mowimy o dniu po referendum...
        Bye for now...
        (w wolnym tlumaczeniu , pacany jedne, znaczy tyle co "na razie..." - Tak na
        wypadek gdybyscie naprawde zechcieli sie czegos nauczyc)
        :) :) :)
        • Gość: open Re: The day after...... IP: *.gorzow.mm.pl 12.02.05, 20:36
          Benek -dużo wymagasz od forumowiczów . To są mlodzi ludzie po szkołach i
          uczelniach typu Zrządzanie biznes marketing i inne dziwadła . Teraz należy
          tylko bywać ,a nie się uczyć . Wszystko jest w Internecie .licencjaty
          magisterki oferty pisania prac. Wsio!Profesorstwo ma po100 magistrantów na
          kilku uczelniach i efekty widać . Kiedyś mowiło sie uczeni ,niedouczeni
          • Gość: werty Re: The day after...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 20:40
            "... Kiedyś mowiło sie uczeni ,niedouczeni..."

            Po szkołach Wojskowych w Moskwie?....
            • Gość: Bernard Re: The day after...... IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 12.02.05, 21:51
              Hey werty,
              To jednak szkola byla...
              O Twojej powiedziec tego nie mozna...
              Wiesz jak jestes daleko do tylu??? Uczelnie w Moskwie by cie wywalily!
              Niziutko, co nie?
              Pozdrawiam otrzezwiajaco
          • Gość: Bernard Re: The day after...... IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 12.02.05, 21:54
            hey open,
            To wszystko widac z wypowiedzi....
            Staraja sie jednak biedaki...To trzeba uznac.
            Pozdrawiam cieplowato (cieplutko tutaj jak za gora lodowa)
            PS. Idz przyjacielu i glosuj.
            Na kogo chcesz, ale glosuj.
            Tylko wtedy naprawde Gorzow wygra.
            :)
            • Gość: werty Re: The day after...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 23:03
              No Open nie masz wyjścia - musisz głosować!!! Przełożony (były bo były
              ale "żołnierzem" zostaje się do końca...) rozkazał... przyjedzie to rozliczy...
              wspólna uczelnia łączy...
              • Gość: sawal Re: The day after...... IP: *.gorzow.mm.pl 13.02.05, 01:59
                Tak oto nieświadomie udało mi sie sprowokować dyskusję na temat znajomości
                jezyków obcych.Sam -nie chwaląc się -po angielsku potrafię powiedzieć "guten
                morgen".Czego i wam życzę...
                • Gość: Bernard Re: The day after...... IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 13.02.05, 02:08
                  Hey sawal,
                  Good day, to you too...
                  Pozdrawiam
              • Gość: Bernard Re: The day after...... IP: 5.6.1D* / *.ed.shawcable.net 13.02.05, 02:06
                Hey werty,
                Gorzow laczy pacanie pokrecony... GORZOW!!!
                Nie pozdrawiam (jakas kara musi byc!!!)
    • Gość: MAG Re: The day after...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 04:32
      Bernard namawia do głosowania na rzecz Prezia....
      W maju przyjeżdża rozliczyć akcje propagandową...
      Słuchanie go grozi.... kiepskim wyborem....
      Sam mieszka w Kanadzie i sprawa go nie dotyczy bytowo...
      Materialnie – i owszem....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka