Gość: xgwiak IP: *.cvx33-bradley.dialup.earthlink.net 15.06.02, 03:45 Codziennie ludzie korzystali z jego uslug. Moze ktos to pamieta i powie cos wiecej na ten temat. Pozdrowka!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
klin! Zacharek 15.06.02, 16:02 Nieprzypadkowo xgwiak ujął to słowo w cudzysłów. Przez wiele lat mojego dzieciństwa był to rzeczownik pospolity. Tak jak krawiec szyje ubrania, fryzjer strzyże ludzi, tak zacharek przewozi ludzi na drugą stronę rzeki. Choć nigdy go nie widziałem, dobrze wiedziałem, kto to taki. Paweł Zacharek był postacią w Gorzowie powszechnie znaną. Od 1945 roku, chyba do wczesnych lat 60-tych, przewoził gorzowian swoją łódką na drugą stronę Warty. Kursował na zachód od mostu kolejowego, na wysokości Silwany. Niejako przy okazji pełnił społecznie funkcję ratownika. Podobno wyłowił z rzeki sporo nieszczęśników, którzy niebacznie dali się pokonać zdradliwym jej wirom. Młodszym wyjaśniam, że były takie czasy, gdy ludzie dla przyjemności wchodzili do Warty i zażywali w niej kąpieli. Odpowiedz Link Zgłoś
borys-krakow Re: Zacharek 15.06.02, 18:36 klin! napisał(a): > Młodszym wyjaśniam, że były takie czasy, gdy ludzie dla przyjemności wchodzili do Warty i zażywali w niej kąpieli. Kąpielisko po stronie południowej, mniej więcej na wysokości czerwonego spichlerza to nawet ja pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
klin! Re: Zacharek 16.06.02, 13:56 borys-krakow napisał(a): > Kąpielisko po stronie południowej, mniej więcej na wysokości czerwonego > spichlerza to nawet ja pamiętam. To była ówczesna Słowianka :) Wejście przez furtkę od Wału Okrężnego. Za nią stoliczek, przy którym kupuje się bilet i już można zbiec betonową wstęgą na żółty piasek. Małe podłużne boje, na przemian białe i czerwone, wyznaczają obszar w wodzie dla maluchów. Wielkie żółte cygara wskazują miejsce, gdzie już brakuje gruntu pod nogami. Rzeka wówczas porywa, bez specjalnego wysiłku można przepłynąć kilkadziesiąt metrów. Ratunkiem jest ostatnia żółta boja, pod którą jest płyciej. Wymęczeni zmaganiami ze zdradliwym nurtem kładziemy się na rozgrzanym piasku i słuchamy najnowszego przeboju Czerwonych Gitar "Historia jednej znajomości". Piosenki z jednej jedynej płyty, którą schyłać przez cały dzień, przywołują obrazy bezkresnych bałtyckich plaż. Pasują doskonale do beztroski upalnych, wakacyjnych dni. Gdy już słońce czerwieni się nad mostem i zmierza powoli w stronę widocznej z oddali wieży Katedry, trzeba zbierać się do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
borys-krakow Re: Zacharek 16.06.02, 21:51 Mamusia ponoć (znam to z opowieści) wracała stamtąd wpław do domu (na Spichrzową miała blisko). Odpowiedz Link Zgłoś
borys-krakow Re: Zacharek 16.06.02, 22:12 Nie wiem, czy na temat, ale czy Kanał Ulgi jako kąpielisko jeszcze funkcjonuje? Odpowiedz Link Zgłoś
klin! Re: Zacharek 17.06.02, 00:16 borys-krakow napisał(a): > Nie wiem, czy na temat, ale czy Kanał Ulgi jako kąpielisko jeszcze funkcjonuje? Nieee... nie sądzę, żeby ktoś nieprzymuszony chciał do tego wejść. Od lat nie widziałem tam nikogo, ale głowy nie dam, bo nie bywam tam często. Odpowiedz Link Zgłoś
bes-t Re: Zacharek 17.06.02, 00:19 klin! napisał(a): > borys-krakow napisał(a): > > > Nie wiem, czy na temat, ale czy Kanał Ulgi jako kąpielisko jeszcze funkcjo > nuje? > > Nieee... nie sądzę, żeby ktoś nieprzymuszony chciał do tego wejść. Od lat nie > widziałem tam nikogo, ale głowy nie dam, bo nie bywam tam często. A ja tam widziałem jeszcze z pieć lat temu całe bandy plażowiczów-kamikadze. Teraz mają Karnin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xgwiak Re: Zacharek IP: *.cvx33-bradley.dialup.earthlink.net 17.06.02, 09:27 W dniu zawodow na zuzlu lodka Zacharka bywala czesto "przepelniona" przez kibicow tak, ze czasami trzeba bylo odczekac do nastepnej kolejnej przeprawy. Nie slyszalem by kiedys byl jakis nieszczesliwy wypadek w zwiazku z ta dzialalnoscia. Pozdrowka!! Odpowiedz Link Zgłoś