Gość: były strażak
IP: *.gorzow.mm.pl
27.04.05, 00:55
Jaskoś nie mogę sobie wyobrazić, żeby w godzinach szczytu samochód gaśniczy
jechał do pożaru z Prefadomu do centrum miasta.
Kto liczył normy czasowe?
Na Dąbrowskiego chyba muszą pozostać jednostki szybkiego reagowania!