marek_p
07.07.02, 00:43
Nie to, żebym panu Dębickiemu robił wymówki, ale ubiegłoroczny koncert postawił
bardzo wysoko poprzeczkę.
Pamiętam jak niektórych przedstawicieli goszczącego na koncercie korpusu
dyplomatycznego trzeba było solidnie namawić aby wyszli realizować kolejny
punkt z programu wizyty. Jeden skośnooki zaglądał jeszcze zza ogrodzenia,
takie to było widowisko!
Panie Dębicki, zaproś Pan za rok ponownie zespół "ROMA SERBIA".
To oni byli dobrym duchem tego koncertu, było widać jak się świetnie przy
cygańskiej muzyce bawią, również przy występach innych.
Spontaniczność i młodość, trochę tego w tegorocznym koncercie zabrakło.
Spośród występujących ciekawie zaprezentowały się zespoły z Bułgarii i Rosji.
Urodzona w Chorwacji Elena wraz ze swym taborem reprezentowała Polskę.
Jej zespół dał wspaniały popis instrumentalny na dwie gitary.
Szkoda, że nie zabrałem magnetofonu. Coś wspamiałego!
Lider kapeli Romów z Syberii też dał niezły popis skrzypkogrania, ale gdzież
mu tam do występu wirtuoza z Jugosławii występującego w ubiegłym roku.
Ten to grał... tego nie da się opowiedzieć.