aborys
25.07.02, 13:26
w Gorzowie.
Jakieś niespotykane zagłębie na Borowskiego - Abażur, Korba, u wylotu -
Celtic. W Celticu nie leją Żywca z pipy, co lokal dyskwalifikuje, ale jest
tam urocza recepcjonistka (!) i jedzenie.
Słyszałem o miłym miejscu przy murze miejskim bliżej Hawelańskiej.
A w cukierni przy Obotryckiej (niegdyś Dom Chleba) kawa + przyzwoity sernik =
4 pln!
No, niestety, Nesca.