kobyla
28.08.02, 13:07
I znów byłem pod Kryptą Lutycką. Powiem więcej wpuścili mnie do wewnątrz.
Klucze do krypty ma np. właściciel sklepu „Kraina Osobliwości”. Otworzył a
tam” wózek do wożenia sarkofagów i dużo porzuconych przez kogoś książek m.in.
Huragan „Gosiorowskiego”, „Kozietulscy i inni” Brandysa, „Popioły”
Żeromskiego”. Ja wybrałem sobie Szwejka - wydanie z rysunkami Lady w tłum.
Hulki-Laskowskiego. Potem pan z Krainy Osobliwości zamknął kryptę i poszedłem
do domu.
Coś trzeba z tą kryptą zrobić. Tam nic się nie dzieje. Nadal tylko jeden
zielony sarkofag. A może te książki, które znalazłem to początek
antykwariatu „Krypta Lutycka”.