Dodaj do ulubionych

osiem województw

18.09.05, 11:54
Artykuł z Przeglądu nr 36. Wynika z mapek, że i ZG i GW będą w Wielkopolsce.
W przypadku 8 i/lub 9 województw (ze stołecznym - wyodrębnionym) odpadną
takie powiaty jak strzelecko-drezdenecki (do Pomorza zach.)na północy oraz
żarski i nowosolski (do Górnego Ślaska). Według autora mapy takiego podziału
przygotowała Platforma Obywatelska w skrócie PO (kandydaci z naszego
województwa to Szadny i Bachalski a na prezydenta Tusk, który boi się o tym
powiedzieć "gawiedzi" bo wie na czym siedzi. Do likwidacji również opolskie,
kujawsko-pomorskie, warmińsko-mazurskie.
zob: www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=9420
pzdr działaczy Platformy, co na to PiS? Mozna na tym jeszcze zarobic parę
punktów.
pzdr
roman.g
Obserwuj wątek
    • roman.g Re: osiem województw 18.09.05, 11:58
      Nie szukajcie cytuję w całosci:Czy po wyborach prawicowa koalicja zajmie się
      likwidacją województw?


      Dziewięć zamiast szesnastu? A może osiem lub dwanaście? Czy targi wokół liczby
      województw, jakie przed siedmioma laty wywołały polityczną burzę, znów staną
      się naszym udziałem? Niewykluczone. Od kilku tygodni gazety regionalne piszą,
      że Platforma Obywatelska, która szykuje się do przejęcia władzy, mu już gotowe
      nowe koncepcje podziału administracyjnego kraju. Wynika z nich, że po wyborach
      z mapy Polski znikną co najmniej cztery obecne województwa. Plan strategiczny
      zaś zakłada utworzenie ośmiu bądź dziewięciu dużych regionów skupionych wokół
      największych polskich miast.
      Liderzy PO wszystkiemu zaprzeczają, ale jednocześnie przyznają, że... w Polsce
      powinno funkcjonować co najwyżej dziewięć województw. Od dawna wiadomo też, że
      ambicją Platformy jest zdobycie wpływów w samorządach. A tym samym dostanie się
      do miejsc, gdzie są rozdzielane pieniądze z Brukseli.
      Pomysł administracyjnego demontażu ma wielu zwolenników również w partii braci
      Kaczyńskich (PiS). Które województwa znikną z mapy Polski? Komu prawicowi
      architekci przygotowali największe powyborcze niespodzianki?

      Przedwyborcze dementi

      O planie administracyjnym PO wiadomo niewiele. Prawdopodobnie powstał jeszcze
      przed wakacjami, a większość pomysłów kryje się w dokumencie "Reorganizacja
      administracji państwowej i samorządowej". Jak informuje prasa lokalna, a co
      potwierdzają marszałkowie kilku województw, jego ramy powstawały w zespole pod
      kierownictwem prof. Michała Kuleszy, jednego z głównych architektów AWS-owskej
      reformy administracyjnej z 1998 r.
      Zdaniem osób blisko związanych z Platformą, z planu jasno wynika, że w Polsce
      powinno funkcjonować od ośmiu do dwunastu dużych regionów. Projekt zakłada
      również likwidację części powiatów oraz bezpośrednie wybory marszałków i
      starostów. Po wyborach PO zamierza wprowadzać go w życie.
      Na cenzurowanym znalazły się te regiony, których siedem lat temu nie było na
      pierwotnej AWS-owskiej mapie Polski. Ich funkcjonowanie wywalczone zostało w
      protestach społecznych. Zapowiedzi majstrowania przy mapie z niepokojem
      obserwują mieszkańcy Opolskiego, Lubuskiego, Kujawsko-Pomorskiego oraz
      Świętokrzyskiego.
      Likwidacja tych czterech województw i w efekcie utworzenie dwunastu regionów na
      administracyjnej mapie kraju to plan minimum. Kujawsko-Pomorskie znalazłoby się
      w Pomorskiem, a Świętokrzyskie pożeniono by z Małopolskiem. Opolskie i Lubuskie
      natomiast czeka najprawdopodobniej rozbiór - w przypadku pierwszego na
      Dolnośląskie i Śląskie, drugiego na Wielkopolskie i Dolnośląskie.
      O wiele większe zmiany pociąga za sobą koncepcja wprowadzenia ośmiu regionów.
      Jej skutkiem byłby w zasadzie całkowity demontaż obecnego podziału
      administracyjnego. Osiem dużych regionów utworzonych zostałoby wokół Warszawy,
      Krakowa, Poznania, Wrocławia, Katowic, Szczecina, Gdańska i najprawdopodobniej
      Lublina.
      W koncepcji dziewięciu regionów pod uwagę bierze się wydzielenie z Mazowsza
      odrębnego województwa warszawskiego.
      Zdaniem dobrze poinformowanych, za nowym podziałem administracyjnym opowiadają
      się ludzie z otoczenia Jana Rokity. Pomysł ma też błogosławieństwo Donalda
      Tuska. Najaktywniej zaś nowe rozwiązania forsują wspierające Platformę
      środowiska biznesowe.
      Dziś PO robi wszystko, by jej administracyjne plany nie stały się głównym
      tematem przedwyborczych dyskusji. Tusk zdaje sobie sprawę, że spekulacje, które
      województwo zostanie, a dla którego zabraknie miejsca, dodatkowych głosów w
      wyborach Platformie nie dostarczą.
      Przeciwnie. Mimo upływu siedmiu lat dobrze pamiętamy, jakie zamieszanie
      spowodowała sztandarowa reforma rządu premiera Buzka.

      Wpływy w regionach za wszelką cenę

      Waldemar Achramowicz, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego, po raz
      pierwszy o administracyjnych planach PO usłyszał kilka tygodni temu. -
      Przyjęliśmy propozycje Platformy z wielkim oburzeniem. Wspólnie z mieszkańcami
      dziwimy się, że partia, która głosi hasła tańszego państwa, proponuje zmiany
      generujące tak olbrzymie koszty. Osobiście traktuję ten pomysł w kategoriach
      polityczno-propagandowych. Najpierw proponowałbym zobaczyć, jak to, co siedem
      lat temu się zaproponowało, funkcjonuje, a potem dopiero kreślić zmiany -
      twierdzi Achramowicz.
      Nie rozumie, dlaczego struktury, które coraz efektywniej sobie radzą, trzeba
      reorganizować. A przy okazji burzyć społeczne więzi. Zapowiedzi PO traktuje
      jednak poważnie. - Nie wierzę w usilne ostatnio dementowanie przez Platformę
      administracyjnych pomysłów i odcinanie się od nich. Lokalni działacze PO
      potwierdzają, że partia prowadzi rozmowy z prof. Kuleszą na temat wdrożenia
      koncepcji dużych regionów.
      29 sierpnia na sejmiku w Kujawsko-Pomorskiem stanął wniosek, by w formie
      wspólnej uchwały wyrazić niepokój i sprzeciw wobec planów zmian
      administracyjnych. Działacze PO, PiS i LPR petycji nie poparli. - Dla mnie to
      bardzo czytelny sygnał. W ten sposób koledzy dali wyraz faktycznym poglądom,
      jakie w tej sprawie obowiązują w ich ugrupowaniach - uważa Achramowicz.
      W ostatnich dniach stanowisko PO wobec reformy administracji jest co najmniej
      dwuznaczne. Donald Tusk na konwencjach wyborczych uspokaja, że Platforma nie
      przewiduje likwidacji województw. Jednocześnie przyznaje, że... jego osobistym
      zdaniem, powinno ich być co najwyżej dziewięć.
      Waldy Dzikowski, który w Platformie odpowiada za sprawy samorządowe, zapewnia,
      że jego partia nie będzie odgórnie ustalać liczby województw. - Przynajmniej na
      tym etapie - dodaje.
      Jan Krawiec kandydujący na posła z listy lubuskiej PO jako główne hasło swojej
      kampanii wysunął... obronę województwa lubuskiego: - Jest wiele sygnałów
      świadczących o pokusach likwidacji części województw. Dlatego powstał pomysł
      na "Ratujmy lubuskie".
      Zakusy Platformy na majstrowanie przy administracyjnym podziale Polski mają
      głębsze podłoże. - PO od dłuższego czasu choruje na brak wpływów w samorządach.
      Dlatego kombinuje, w jaki sposób wywrócić wszystko do góry nogami i dostać się
      do miejsc, gdzie rozdzielane są duże pieniądze.
      Gra toczy się przede wszystkim o środki finansowe z Brukseli - uważa Witold
      Gintowt-Dziewałtowski, poseł SLD, członek sejmowej Komisji Samorządu
      Terytorialnego i Polityki Regionalnej.
      Utworzenie dużych regionów ze stolicami w największych miastach Polski byłoby
      też ukłonem partii w stronę swoich sympatyków. A to właśnie w dużych miastach
      PO cieszy się największym poparciem. - Wielcy chcą być więksi i żywić się
      kosztem mniejszych - mówił w "Trybunie" lokalny działacz PO.
      Ta koncepcja jest też ukłonem w stronę środowisk biznesowych wspierających
      Platformę. Jest nią też pomysł wydzielenia z Mazowieckiego Warszawy jako
      oddzielnego województwa. - W ten sposób mielibyśmy przesadnie bogatą Warszawę i
      biedniejsze Mazowsze. Dla przedsiębiorców to korzystne rozwiązanie. Interesy
      robiliby w stolicy, a na Mazowszu lokowali swoje firmy i płacili podatki -
      twierdzi Gintowt-Dziewałtowski.
      Reforma administracyjna może być też dla Platformy szansą na zrealizowanie
      politycznego manewru. - Nawet na fali ewentualnego sukcesu w wyborach
      parlamentarnych trudno będzie powtórzyć ten wynik w wyborach samorządowych.
      Dlatego przy korektach granic względy polityczne mogą mieć duże znaczenie. Np.
      Kujawsko-Pomorskie, gdzie od lat dużym poparciem cieszy się lewica, połączy się
      z Pomorskiem, z Gdańskiem i Gdynią, w których wielu zwolenników ma PO. Podobny
      scenariusz można przećwiczyć w przypadku pożenienia Lubuskiego i Wielkopolski -
      tłumaczy śląski samorządowiec.

      Skazani na peryferie

      Uważnych obserwatorów polskiej sceny politycznej zapowiedzi reorganizacji
      administracyjnego podziału kraju w wykonaniu Platformy nie zaskakują. Wystarczy
      popatrzeć na jej listy wyborcze i figurujące tam osoby, które w barwach AWS
      lansowały koncepcję dużych regionów.
      Zapędy lider
      • Gość: pwr Re: osiem województw IP: 62.87.178.* 18.09.05, 12:10
        Rozumiem że powiaty: nowsolski i żarski byłyby enklawą na zachodzie Polski
        należącą do Górnego Śląska bo przecież pomiędzy nimi a GŚ jest przecież jeszcze
        Dolny Śląsk.......
        • Gość: roman.g Re: osiem województw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 12:28
          Przepraszam, pomyliłem województwa dla Żar i Nowej Soli a także Żagania,
          którego nie ująłem w pierwszej informacji byłoby to wg. PO województwo
          Dolnośląskie z siedzibą we Wrocławiu.
          • Gość: andy Re: osiem województw IP: *.kam.pl 18.09.05, 13:49
            Gorzów i Zielona Górę w każdym wariancie (8, 9 i 12 regionów) umieszczono (dla
            obu miast sprawiedliwie) na peryferiach Wielkopolski. Pogodzono nas. Nie
            bedziemy nic znaczyć. Miastem, które najwięcej skorzysta na nowym podziale
            będzie stolica regionu POZNAŃ. GORZOWIANIE i ZIELONOGÓRZANIE POGÓDŻMY SIĘ
            WRESZCIE I WALCZYMY O SWÓJ REGION! O UNIJNE PIENIĄDZE DLA NAS,NIE DLA POZNANIA.
            • Gość: zg Re: osiem województw IP: *.ztpnet.pl 18.09.05, 14:02
              No ja tego nie rozumem...
              Przeciez dopiero odbyla sie reforma a tu pogloski ze trzeba skreslac woj. ktore
              wlasnie teraz zaczynaja wychodzic na prosta.

              echhh to tylko plotki....oby
              PZDR
              • Gość: ... GŁUPOTA - NIE WIERZCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.05, 20:35
                fakt prasowy

                oto przykład siły sprawczej słowa pisanego
                • marek_p Re: GŁUPOTA - NIE WIERZCIE 18.09.05, 21:59
                  Gość portalu: ... napisał(a):

                  > fakt prasowy
                  > oto przykład siły sprawczej słowa pisanego

                  Nie wykluczam, że masz rację.

                  Pomyśl sobie, że mieszkasz w Lesznie (wielkopolskie) lub na ten przykład
                  w Łapach (białostockie), też masz dostęp do netu i ciekawość świata, wchodzisz
                  na forum Wyborczej, któregoś z głównych miast lubuskiego, czytasz, Twoja
                  ciekawość świata powoduje, że szukasz nie tylko w opiniach zwariowanych
                  forumowiczów, ale też w doniesieniach prasowych, dotyczących omawianych przez
                  forumowiczów tematów i... Właśnie, czy lubuskie obroniłoby się w tej wizji ?

                  Jak byś głosował, gdybyś miał coś do powiedzenia, za pozostawieniem lubuskiego,
                  czy przeciw ?
              • marek_p Re: osiem województw 18.09.05, 21:51
                > woj. ktore wlasnie teraz zaczynaja wychodzic na prosta.

                Jeśli masz na myśli lubuskie, to na pewno masz na myśli: lewa - prosta
                (nie mylić z sierpową).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka