miks_erka
03.10.05, 14:18
Za Lubuska....
"Była radość, było też rozczarowanie. Najbardziej rozgoryczeni byli twórcy
filmu „Wspomnienia z miasta L”. – Nie rozumiemy, jak można było nie docenić
filmu zrobionego za własne pieniądze, pokazanego na ważnych festiwalach i
prestiżowej telewizji – mówili w kuluarach jego autorzy Monika Kowalska i
Zbigniew Sejwa."
Jeżeli kryterium wartości filmu jest fakt za jakie pieniądze był robiony - to
chyba wam się kryteria pomyliły... startujcie w konkurecji "pomysłowy
Dobromir" albo jaki inny Słodowy...
No i cóż - czerwone przestaje być "trendy" motyle na nim nie siadaja (na
Makach także...) - czas sie oswoić z tą myśla...