Dodaj do ulubionych

Klinem w Klina

IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.01, 21:06
Pozwolisz, że pozwolę sobie na kilka uwag do Twojego posta z zielonogórskiego
forum skierowanego do Miguela.
Piszę tu, bo głupio, żeby gorzowianie dyskutowali między sobą na obcym gruncie.

Znowu narażę się kilku osobom, którym nie chciałbym się narazić, ale pozwolę
sobie trochę w oderwaniu od ataku boeingów na USA przytoczyć maksymę, "punkt
widzenia zależy od punktu siedzenia".
Trudno mi identyfikować się z Talibami (raczej nie strzelam z armat do
posągów), ale chciałbym Cię namówić do wybrania się do wypożyczalni kaset wideo
celem wyszukania dwóch filmów poświęconych walce Irlanckiej Armi
Republikańskiej.
Zobaczysz jak terroryści z brytyjskiego filmu sensacyjnego stają się patriotami
walczącymi o niepodległość w filmie reżyserowanym przez gostka w którego krwi
płynie choć 10% irlanckiej krwi.
Tytułów Ci niestety nie podam, ale będziesz chciał to znajdziesz.

Nie pisałbym tego, ale jakoś tak bezkrytycznie lubisz elegancki amerykański
świat...
Obserwuj wątek
    • Gość: borys Re: Klinem w Klina IP: *.tera.com.pl 25.09.01, 21:10
      Gość portalu: Marek P. napisał(a):

      Irlanckiej Armi
      > Republikańskiej.
      (...)irlanckiej krwi.
      • arwena Re: Klinem w Klina 25.09.01, 21:15
        jednak jestes gorszy ode mnie borys...
        • Gość: borys Re: Klinem w Klina IP: *.tera.com.pl 25.09.01, 21:17
          Tylko trochę...
          • arwena Re: Klinem w Klina 25.09.01, 21:20
            znow psujemy tak pieknie zapowiadajacy sie watek...
      • Gość: Marek P. Re: Klinem w Klina IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 08:11
        Borys, jak zawsze na posterunku :)
        Robisz dobrą robotę.
        Chyba będziemy musieli ustalić jakieś warunki finansowe.
        Przy 10 groszach za byka może mi się uda zachować płynność finansową :)
        • Gość: borys Re: Klinem w Klina IP: *.tera.com.pl 26.09.01, 09:32
          Spróbuj pisać w Wordzie z korektą. To akurat na poważnie.
    • arwena Re: Klinem w Klina 25.09.01, 21:16
      Gość portalu: Marek P. napisał(a):
      > Piszę tu, bo głupio, żeby gorzowianie dyskutowali między sobą na obcym gruncie.
      dlaczego?
    • Gość: Klin Re: Klinem w Klina IP: *.miraco.pl 25.09.01, 21:24
      Gość portalu: Marek P. napisał(a):

      >
      > Nie pisałbym tego, ale jakoś tak bezkrytycznie lubisz elegancki amerykański
      > świat...

      Drogi Marku P. Masz brzydki zwyczaj insynuowania rozmówcom poglądów, które nigdy
      nie wyartykułowali. Nie lubię bezkrytycznie eleganckiego amerykańskiego świata.
      Specjalnie dla Ciebie, przeniosę fragment mojego tekstu z zielonogórskiego forum.
      Jeśli chcesz ze mną polemizować, wypadałoby zapoznać się najpierw z moimi
      poglądami.

      --------------------------
      Jestem cząstką globalnego systemu. Nie ma sensu dyskutować o tym, czy to dobrze
      czy źle, bo tak po prostu jest i nic na to nie poradzę. Mogę się smiać z
      opasłych Amerykanów, którzy bez umiaru wpieprzają hot rubbish, oglądają
      kretyńskie sitcomy i dadzą się pokroić za zwycięstwo Chicago Bulls. Zżymać się,
      że mój kraj zalewa fala bezmyślnie radosnego infantylizmu rodem ze stolicy
      świata. Oburzać, że system nie jest "uczciwy", że jego istotnym elementem jest
      handel bronią i narkotykami. Wykrzykiwać do woli, że możni tego świata mają
      brudne ręce. Nie zmieni to faktu, że amerykańskie rakiety, broniąc systemu,
      zapewniają mi poczucie bezpieczeństwa i stabilności.

      Jestem szczęśliwy, że hegemon świata ma buzię dziecka i usta pełne frazesów o
      wolności i demokracji. Że nie jest w walonkach, nie zagania mnie do kołchozu i
      nie wywozi moich niepokornych braci w krainę wiecznych lodów. Nie ma na czapce
      trupiej główki, nie robi łapanek na ulicach i nie zamienia moich rodaków w
      mydło. Nie nosi też turbanu, nie każe burzyć kościołów i nie zastrzeli mojej
      siostry za romans z sąsiadem.
      --------------------------

      Z propozycji wizyty w wypożyczalni raczej nie skorzystam. Nie zwykłem czerpać
      wiedzy o świecie z brytyjskich filmów sensacyjnych.
      • Gość: borys Re: Klinem w Klina IP: *.tera.com.pl 25.09.01, 21:49
        Zadziwia mnie, Klin, że tak czesto mógłbym podpisać sie pod Twoimi postami.
        Może chodzilimy do tego samego ogólniaka?
        ;)
        • Gość: borys Re: Klinem w Klina IP: *.tera.com.pl 25.09.01, 21:56
          "chodzilismy"
          Niespodziewanie wydupca mi polskie znaki.
        • Gość: Klin Re: Klinem w Klina IP: *.miraco.pl 25.09.01, 22:01
          Nieeee... no co Ty? TAKI zbieg okoliczności!? :)
          • Gość: borys Re: Klinem w Klina IP: *.tera.com.pl 25.09.01, 22:05
            Ja tylko spekuluje. Musi być jakas przyczyna naszej jednomyslnosci.
            Chyba nie jestesmy bliźniakami jednojajowymi?
            • Gość: b.G. Re: Klinem w Klina IP: *.arcor-ip.net 25.09.01, 22:10
              Gość portalu: borys napisał(a):

              > Ja tylko spekuluje. Musi być jakas przyczyna naszej jednomyslnosci.
              > Chyba nie jestesmy bliźniakami jednojajowymi?
              A moze klonowanie juz kiedys tez bylo ...? Nie na darmo mowiono kiedys, ze
              jestesmy dobrzy a nawet lepsi od tego "zgnilego zachodu".
              Pozdrowka:)))
              P.S.Qrcze, a co ze mna? Czasami tez sie z wami zgadzam...

              • Gość: seb Re: Klinem w Klina IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.01, 23:11
                Klin i Borys to pewnie ta sama osoba z rozdwojeniem jaźni ;)
                • Gość: b.G. Re: Klinem w Klina IP: *.arcor-ip.net 26.09.01, 00:04
                  Gość portalu: seb napisał(a):

                  > Klin i Borys to pewnie ta sama osoba z rozdwojeniem jaźni ;)
                  ...i podwojnym adresem. ;)))

              • Gość: Klin Re: Klinem w Klina IP: *.miraco.pl 26.09.01, 09:50
                b.G., otrzymasz specjalny status bliźniaka dwujajowego :)
            • Gość: Klin Klinem w Borysa :) IP: *.miraco.pl 26.09.01, 09:40
              Przemknęła mi przez głowę (czasami tak mam) dziwna myśl, że może ta szkoła nie
              była taka zła?! Ale podążyła za nią refleksja (też czasem się zdarza), że
              pewnie braliśmy te same korepetycje.
              • Gość: borys Re: Klinem w Borysa :) IP: *.tera.com.pl 26.09.01, 09:45
                Gość portalu: Klin napisał(a):

                > Przemknęła mi przez głowę (czasami tak mam) dziwna myśl, że może ta szkoła nie
                > była taka zła?!
                Ona była całkiem fajna, wspominam ją mile, ale dyrekcja, w mojej wersji, była do
                dupy.
                • Gość: Klin Re: Klinem w Borysa :) IP: *.miraco.pl 26.09.01, 09:48
                  Cholera, znów musimy się zgodzić! :))
                  • arwena Re: Klinem w Borysa :) 26.09.01, 10:13
                    brzmi to podejrzanie...
                    • Gość: borys Partia Klina IP: *.tera.com.pl 26.09.01, 10:16
                      Bez podtekstów. Założymy z Klinem partię (zapraszamy, kobiety warunkowo też),
                      potem zdobędziemy 2% w wyborach i zrobimy rozłam.
                      • arwena partia partia... 26.09.01, 11:33
                        Gość portalu: borys napisał(a):
                        > Bez podtekstów. Założymy z Klinem partię (zapraszamy, kobiety warunkowo też),
                        > potem zdobędziemy 2% w wyborach i zrobimy rozłam.
                        kobiety to powinnisie zapraszac specjalnie a nie dbac tylko o statystyke
                        wczoraj w tv dali niezly komentarz nt wyborow (nie znam godziny ani program, z
                        bralczykiem to bylo) - rewelacja, rowniez na temat pozycji kobiet w partiach i
                        ich znaczeniu w wyborach
                        po drugie - na temat wyborow polecam komentarz szymczychy we wczorajszej
                        wyborczej - to jest to niestety! dokladnie tak to odbieram
                        ciekawa jestem waszego zdania - zaraz podrzuce link na osobny watek
                        pozdr i sorki za zmiane tematu
                        a

      • Gość: Marek P. Re: Klinem w Klina IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.01, 08:10
        No cóż – moja szarża zakończyła się spotkaniem z podłożem.
        Załączony cytat pozbawił mnie argumentów.
        Absolutnie nie wynika z niego, że „bezkrytycznie lubisz elegancki amerykański
        świat”.

        Wypada mi przeprosić, co niniejszym czynię.
        • Gość: Klin Re: Klinem w Klina IP: *.miraco.pl 26.09.01, 09:29
          Problem IRA jest bardzo złożony, ponieważ jest to organizacja o bogatej,
          wielowątkowej historii. Inaczej należy ocenić działalność IRA, która
          doprowadziła do uzyskania niepodległości Irlandii, inaczej podjęcie przez IRA
          działalności terrorystycznej po wojnie domowej w Ulsterze. Bardzo trudno
          odnieść się do działalności IRA w kontekście zamachu w Nowym Jorku. Niemniej
          można postawić chyba łatwą do obrony tezę, że terrorystyczne działania IRA w
          Irlandii Północnej nie zaowocowały zwycięstwem. Irlandczycy w referendum sprzed
          trzech lat wypowiedzieli się m.in. przeciwko terroryzmowi, dali wyraz swojemu
          przekonaniu o konieczności pokojowego uporządkowania koegzystencji katolików i
          protestantów. Ten fakt odbieram jako potwierdzenie tez zawartych w moim
          tekście, do którego byłeś uprzejmy się odnieść.

          Przywołanie historii IRA przy okazji zamachu w Nowym Jorku może dać pewne
          pojęcie o rozmiarze tragedii Amerykanów. O ile pamiętam, konflikt
          północnoirlandzki pochłonął w ciągu 30 lat nieco ponad 3 tys. ofiar po obu
          stronach, przy czym bezpośrednich ofiar ataków terrorystycznych było znacznie
          mniej. Nie chciałbym relatywizować tragedii tysięcy ludzi, jednak należy wziąć
          pod uwagę, że w przypadku Nowego Jorku mamy do czynienia z pojedynczym aktem
          terroru. Nie ma on żadnego precedensu w dziejach.
          • Gość: borys Re: Klinem w Klina IP: *.tera.com.pl 26.09.01, 10:04
            Gość portalu: Klin napisał(a):

            > O ile pamiętam, konflikt północnoirlandzki pochłonął w ciągu 30 lat nieco ponad
            > 3 tys. ofiar po obu stronach, przy czym bezpośrednich ofiar ataków
            terrorystycznych było znacznie mniej.

            Słyszałem opinię komentatorów brytyjskich, że w WTC zginęło więcej brytyjczyków,
            niż we WSZYSTKICH zamachach terrorystycznych IRA.
            • arwena Re: Klinem w Klina 26.09.01, 10:09
              a czy irlandczyk to brytyjczyk?
              • Gość: borys Klin a kwestia irlandzka IP: *.tera.com.pl 26.09.01, 10:13
                Północny - tak.
                Informacja moja pochodzi od pismaków, którzy - jak dobrze wiesz - nie
                przywiązują uwagi do szczegółów.
                Ale można przyjąć, że nie byli to mongołowie.
                • arwena semantyka 26.09.01, 11:29
                  Gość portalu: borys napisał(a):
                  > Północny - tak.
                  > Informacja moja pochodzi od pismaków, którzy - jak dobrze wiesz - nie
                  > przywiązują uwagi do szczegółów.
                  skad mam niby wiedziec??

                  > Ale można przyjąć, że nie byli to mongołowie.
                  akurat powaznie mowilam
                  w takich statystykach wszystko jest istotne, zaleznie od tego jak zakwalifikujesz
                  wyjdzie ci odpowiedni procent (to akurat dobrze wiem:)
                  brytyjczyk - to obywatel GB wydawaloby sie wiec chyba jest jak mowisz
                  oni tam sa rownie czuli na te sprawy jak mieszkancy ziemi gorzowskiej zdaje sie
                  pozdr a



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka