Dodaj do ulubionych

Tanie państwo....

05.11.05, 19:55
Tylko dla kogo?
"Uzysk" z wprowadzenia tego modelu ma wynosić 5 mld. zł... tylko nie wiadomo
kiedy... na poczatku bedzie generował koszty no bo wprowdzenie go takze
kosztuje... czyli "znajomi królika" z tego tytułu beda czerpac kasę aby
zaoszczędzic inna kase w nieznanej przyszłości...
No i dlaczego tak mało? Dlaczego nie 10 mld. zlotych? albo 50 mld. - kwoty
wziete z tego samego sufitu na który spoglądal dowcipas premier szukając
pytania ktore wisi nad nim... a tak wisi... tylko nie takie którego premier
oczekuje...
Obserwuj wątek
    • Gość: nnn Re: Tanie państwo.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 20:21
      kwota tak jak w biznes-planie, dowolna:)
    • Gość: Bernard Re: Tanie państwo.... IP: 5.6.2R* / *.ed.shawcable.net 06.11.05, 00:01
      Hey werty,
      Dowcipne, poza tym ze to odpowiedzi na wiszace nad nim pytanie dowcipas premier
      na suficie szukal...
      Pytania maja to do siebie...ze sie ich nie szuka...
      Durne czy nie - same przychodza...
      pozdrawiam bos pacan
      • Gość: lotnik Re: Tanie państwo.... IP: *.gorzow.mm.pl 06.11.05, 01:31
        O qrwe, jaki psychol!
        Kto to?
    • Gość: a-majchrowski Re: Tanie państwo.... IP: *.gorzow.mm.pl 06.11.05, 01:33
      Patrzta, patrzta - jaki mądrala!!
      --------
      Politycy lubią postrzegać państwo przez pryzmat własnej osoby
      Rzeczpospolita Trzecia i Pół
      Jan Majchrowski

      IV Rzeczpospolitą traktować należy raczej jako trudne wyzwanie dla rządzących,
      a nie fakt polityczny, a tym bardziej ustrojowy
      Państwowa Komisja Wyborcza powinna skreślić Lecha Kaczyńskiego z listy
      kandydatów, bo ubiega się o nieistniejący urząd" - tak uszczypliwie skomentował
      hasło: "Lech Kaczyński - prezydent IV Rzeczypospolitej" pewien profesor prawa
      na kilka dni przed drugą turą wyborów prezydenckich.
      W rzeczywistości obowiązująca Konstytucja RP pierwsza w dziejach
      Polski "numeruje" zarówno obecną, jak i nasze minione republiki, choć zapewne
      mało kto zwrócił na to uwagę. Nie mówi o tym żaden konkretny przepis, lecz
      preambuła konstytucji. W niej to wyraźnie określono obecne państwo
      jako "Trzecią Rzeczpospolitą". Napisano też o "najlepszych tradycjach Pierwszej
      i Drugiej Rzeczypospolitej". PRL z nazwy nie wspomniano, chociaż passus
      o "czasach, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie
      łamane", wyraźnie do tego właśnie okresu się odnosi. Czy więc powstanie IV
      Rzeczypospolitej wiązać się musi ze zmianą konstytucji?
      NUMEROWANIE FORM USTROJOWYCH
      Formalnie rzecz ujmując, tak. Jednak nadawanie nazw czy numerowanie
      poszczególnych historycznych form ustrojowych danego państwa powinno być
      zadaniem bardziej historyków niż ustrojodawców. Pojawia się tu problem
      rozmaitych czasowych cezur, które w pełni uchwycić można dopiero z odpowiedniej
      perspektywy historycznej. Nie zawsze muszą one pokrywać się z czasem
      obowiązywania danej konstytucji, choć i tak może się zdarzyć, co obrazuje
      przykład francuskiej V Republiki, która łączy się z przyjęciem gaullistowskiej
      konstytucji z 1958 r. U nas sprawy były i są bardziej złożone.
      II Rzeczpospolita kilka lat szukała swej daty początkowej, by ją w końcu
      określić na 11 listopada 1918 r., przy czym nie był to ani początek tworzenia
      instytucji niepodległego państwa i rozbrajania okupantów (co dokonywało się już
      w październiku 1918 r. w Galicji), ani - jak często błędnie twierdzono -
      przyjazd Józefa Piłsudskiego z Magdeburga do Warszawy, który miał miejsce 10
      listopada. Przekazanie władzy Piłsudskiemu przez Radę Regencyjną nastąpiło z
      kolei 14 listopada, zaś notyfikacja restytucji niepodległego państwa
      polskiego "wszystkim państwom wojującym i neutralnym" - dopiero 16 listopada.
      Jedenasty listopada łączy się więc jedynie z zawieszeniem broni i faktycznym
      zakończeniem I wojny, co nie oddaje naszego własnego wkładu w początek II
      Rzeczypospolitej.
      Także żadna z uchwalonych w międzywojniu konstytucji nie wiąże się z nowym
      bytem, który zasługiwałby na jakąś umowną zmianę określenia państwa, mimo iż
      różnica między konstytucją marcową a kwietniową była przecież kolosalna.
      Jeszcze bardziej dyskusyjna jest sprawa określenia daty kończącej II RP. Tutaj
      spory dotyczyć mogą już nie dni czy miesięcy, ale nawet całego półwiecza.
      ODPRUTY PRZYMIOTNIK
      Podobnie III Rzeczpospolita wynurzała się z mgieł PRL, a precyzyjne oznaczenie
      jej początku jest wielce dyskusyjne. Można go widzieć 4 czerwca 1989 r., gdy
      Joanna Szczepkowska w głównym wydaniu "Dziennika Telewizyjnego" podsumowała
      wynik wyborów, oznajmiając po prostu, że oto w Polsce skończył się komunizm.
      Można także wskazywać na powołanie rządu Tadeusza Mazowieckiego, choć
      zaprzysiężono go na prezesa Rady Ministrów PRL, a nie Rzeczypospolitej
      Polskiej. Gruntowna nowelizacja konstytucji, która przywróciła formalnie
      Rzeczpospolitą Polską, weszła w życie 1 stycznia 1990 r. To też bywa uznawane
      za datę początkową III RP.
      Politycy lubią nieraz postrzegać państwo przez pryzmat własnej osoby, i to nie
      tylko składając urząd i dokonując przy tym retrospektywnych obrachunków, ale i
      w momencie, gdy urząd obejmują. Lech Wałęsa, przemawiając w dniu objęcia
      godności głowy państwa, chciał w tym widzieć narodziny trzeciej republiki: "Z
      tą chwilą uroczyście rozpoczyna się Trzecia Rzeczpospolita". Jednak na
      sztandarze, który ucałował na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie,
      obejmując symbolicznie zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi, widniał dziwaczny
      napis, który znakomicie oddawał ówczesną kondycję państwa: "Polska
      Rzeczpospolita". "Ludowa" zdążono odpruć, ale na nowy sztandar, tak jak i na
      nowe państwo, przyszło jeszcze trochę poczekać.
      MAGICZNE SŁOWA BEZ MOCY SPRAWCZEJ
      Konstytucja z roku 1997 mówi o III RP jako o czymś zastanym, nie zaś czymś, co
      wraz z jej uchwaleniem dopiero się rozpoczęło. Istotne zmiany polityczne, a
      nawet ustrojowe, nie muszą oznaczać jej końca. Ostatecznie zmiana taka - i to o
      kolosalnym znaczeniu - już się dokonała. Było nią przystąpienie Polski do Unii
      Europejskiej. Również uchwalenie zupełnie nowej konstytucji - zapowiadane przez
      obecnych zwycięzców wyborów parlamentarnych i prezydenckich - nie musi
      prowadzić do powstania na tyle nowej jakości ustrojowej, iż potomność przyzna
      jej miano IV RP.
      Chyba że IV RP po prostu się zadekretuje, idąc za przykładem dzisiejszej ustawy
      zasadniczej. Byłby to jednak nie tyle element zmiany, ile swoistej kontynuacji.
      Jeśli więc z chwilą wyboru Lecha Kaczyńskiego na urząd prezydenta RP ma się
      rozpocząć IV Rzeczpospolita - to traktować ją należy raczej jako trudne
      wyzwanie dla rządzących, a nie fakt polityczny, a tym bardziej ustrojowy.
      Magiczne słowa i zaklęcia mają bowiem moc sprawczą tylko w bajkach.
      JAN MAJCHROWSKI, Prawnik i politolog, adiunkt na Wydziale Prawa i Administracji
      Uniwersytetu Warszawskiego

      • Gość: Bernard Re: Tanie państwo.... IP: 5.6.2R* / *.ed.shawcable.net 06.11.05, 02:06
        Hey majchrowski,
        Przeczytalem, chociaz nie musialem...
        Proponuje docenic...
        jesli chodzi o to "numerowanie" Rzeczypospolitych to jest to oznaka prostactwa
        i kompleksow wladzostwa (Takich jak kaczynski) ktorzy wiedzac ze sa jednymi z
        wielu (wielu przed i wielu po nich) chca swoja obenosc numerkami zaznaczyc...
        Prostactwo rowne hamstwu...
        nic sie nie poradzi...
        demokratyczny glos dal Polse tego na kogo Polska dzisiaj zasluguje...
        Pozdrawiam
        • kajmakan Ejże,św. Bernardzie, "hamstwo"? O ile wiem "ham" 06.11.05, 02:42
          to po angielsku szynka,pomyliłeś kaczkę z szynką?
          • Gość: Bernard Re: Ejże,św. Bernardzie, "hamstwo"? O ile wiem "h IP: 5.6.2R* / *.ed.shawcable.net 06.11.05, 03:31
            hey kajmakan,
            Niczego nie pomyilem..
            Gratuluje jednak poczucia humoru...
            Pozdrawiam pacanie kaczkowato szynkowaty...
            he he he he
            I to serdecznie
            • kajmakan Heil św., Bernardzie jednoznacznie szynkowaty, 06.11.05, 19:57
              życzę zdrowia równie serdecznie
              • Gość: lks Re: Heil św., Bernardzie jednoznacznie szynkowaty IP: *.gorzow.mm.pl 07.11.05, 00:33
                ...psychicznego
                • Gość: Bernard Re: Heil św., Bernardzie jednoznacznie szynkowaty IP: 5.6.2R* / *.ed.shawcable.net 07.11.05, 00:36
                  Hey iks,
                  Zdriowie to zdrowie...
                  Kazde sie przyda...
                  Dziekuje.
                  pozdrawiam
    • forgotten_realms Re: Tanie państwo.... 07.11.05, 12:20
      e_werty napisał:

      > Tylko dla kogo?
      > "Uzysk" z wprowadzenia tego modelu ma wynosić 5 mld. zł... tylko nie wiadomo
      > kiedy... na poczatku bedzie generował koszty no bo wprowdzenie go takze
      > kosztuje... czyli "znajomi królika" z tego tytułu beda czerpac kasę aby
      > zaoszczędzic inna kase w nieznanej przyszłości...
      > No i dlaczego tak mało? Dlaczego nie 10 mld. zlotych? albo 50 mld. - kwoty
      > wziete z tego samego sufitu na który spoglądal dowcipas premier szukając
      > pytania ktore wisi nad nim... a tak wisi... tylko nie takie którego premier
      > oczekuje...

      Jest do zrobienia; wystarczy np. instytucję X zlikwidować 450 razy i już mamy 5
      miliardów. Hausner chwalił się, że oszczędził na administracji 20 mld złotych (a
      w budżecie wydatki na administrację to "zaledwie" 8 miliardów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka