Dodaj do ulubionych

Czcij ojca swego...

29.10.02, 14:38
...i męża swego.

Zadania stawiane przez współczesność przed facetem są doprawdy herkulesowe.
Zarobić na rodzinę w dobie kryzysu, równouprawnienia i postępu technicznego,
utrzymać w rodzinie porządek bez walenia w mordę (bo Niebieska Linia),
zachować w tym wszystkim przymioty ciała i pogodę ducha - to dopiero sztuka.
Kultura, edukacja i potok informacji zalewający nasze uszy tylko utrudniają
zadanie. Wzorce wschodnie, oparte na kulturze islamskiej, gdzie pozycja
mężczyzny jest broniona, atakowany jest przez sfeminizowane media. Zresztą
wzorce harmonijnych rodzin dawnej Polski podobnie.
Za to podsuwa się wyhodowany dla wzmożenia konsumpcji wzorzec sprawnego,
wiecznie młodego nababa, co to narzeczonej nie poskąpi Porszaczka i jeszcze
pozmywa łazienkę przed wizytą przyszłej teściowej.

Zaczynam rozumieć znajomych, którzy pogrążyli się w starokawalerstwie i żyją
teraz z dorywczych tłumaczeń czy projektów.
I znajduję wyrazy współczucia dla innych znajomych, co popadli w zgubne
nałogi nie sprostawszy zadaniom.

Brońmy się! Popadajmy w nałogi! Nie myjmy łazienek!

Wątek adresowany do męskich, szowinistycznych świń.
Obserwuj wątek
    • klin! Re: Czcij ojca swego... 29.10.02, 15:09

      > Wątek adresowany do męskich, szowinistycznych świń.

      Jestem, jestem. Później coś dopiszę, bo muszę dzieci odebrać, zakupy zrobić,
      ogarnąć trochę dom, naprawić spłuczkę, a jeszcze mam sporo pracy. Ale łazienki
      nie umyję, takiego wała! (I tak bym się nie wyrobił).
      • Gość: tzenzor Re: Czcij ojca swego... IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 29.10.02, 17:01
        moja gotuje grzybową aż ciężko mi się skupić przy klawiaturze, chyba będę
        interweniował
    • bart.q Re: Czcij ojca swego... 29.10.02, 18:02
      aborys napisał:

      > Brońmy się! Popadajmy w nałogi!

      Jaki nałóg kolega proponuje na początek?

      ----
      Czuwaj kawalerowie!
      • aborys Re: Czcij ojca swego... 29.10.02, 18:05
        bart.q napisał:

        > Jaki nałóg kolega proponuje na początek?
        Jak najzdrowsze.
        Na początek herbata grzybowa i kuracja ziołowa.

        > ----
        > Czuwaj kawalerowie!
        Bez Porszaczka - kawalerowie wieczni.
        • bart.q Re: Czcij ojca swego... 29.10.02, 18:13
          aborys napisał:

          > > Jaki nałóg kolega proponuje na początek?
          > Jak najzdrowsze.
          > Na początek herbata grzybowa i kuracja ziołowa.

          Ale jak zrozumiałem chodziło raczej o aspołeczne, śmierdzące, lub zaczepne
          nałogi. Chyba, że grzyby stare, albo z poligonu.

          > > Czuwaj kawalerowie!
          > Bez Porszaczka - kawalerowie wieczni.

          Nie Porszak czyni kawalera, ale kawaler Porszaka.
          ---
          Czuj! Czuj!
    • Gość: czarnapantera102 Re: Czcij ojca swego... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.02, 14:17
      aborys napisał:

      >
      > Wątek adresowany do męskich, szowinistycznych świń.

      Co prawda nie jestem męską szowinistyczną świnią, ale się wtrącę, bo co mają
      powiedzieć kobiety, jakie zadania się nam stawia i jaki wzorzec preferuje?
      Kobiety szczupłej- prawie anorektyczki, wiecznie młodej, zadbanej, używajacej
      super kosmetyków, świetnie zarabiającej, wzorowo zorganizowanej, i nigdy
      niezmęczonej.
      • aborys Re: Czcij ojca swego... 01.11.02, 15:37
        Gość portalu: czarnapantera102 napisał(a):

        > Kobiety szczupłej- prawie anorektyczki, wiecznie młodej, zadbanej, używajacej
        > super kosmetyków, świetnie zarabiającej, wzorowo zorganizowanej, i nigdy
        > niezmęczonej.
        Co złego to nie ja!
        Musi mieć czym oddychać.
        Młódki mnie nudzą. Już mówiłem.
        Kosmetyki nie są celem samym w sobie. Jak potrafi zadbać o siebie bez givenchy - to gites. Szczególnie
        w perspektywie składania na porszaczka.
        A odpocznij sobie.
        • Gość: czarnapantera102 Re: Czcij ojca swego... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.02, 16:25
          aborys napisał:

          > Co złego to nie ja!
          > Musi mieć czym oddychać.

          Oooooo, no właśnie, zapomniałam jeszcze o odpowiednich warunkach fizycznych...


          > Jak potrafi zadbać o siebie bez givenchy
          > - to gites.

          Tańszy L'Oreal, tyż gites.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka