Dodaj do ulubionych

Czy Gorzów ma jakieś "magiczne miejsca" ?

10.10.01, 09:36
klimat, nastrój, widok, pora roku ...
Obserwuj wątek
    • Gość: LAP Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: 192.109.142.* 10.10.01, 15:06
      Polecam wzgorze przy schodach do nikad. Szczegolnie teraz jesienia jest tam
      nieziemsko. Cale miasto tonie w kolorach jesieni.
      Wszyscy moi znajomi, ktorych przez wiele lat spraszalem do Gorzowa z roznych
      stron Polski byli tym widokiem zachwyceni. Teraz na obczyznie wzdycham za
      takimi miejscami. Znalazlem w innych miastach wiele innych "magicznych miejsc".
      To szczegolnie wyraznie utkwilo mi w pamieci.
    • Gość: alex Re Nie byłeś w teatrze? IP: 10.10.37.* / 195.164.254.* 10.10.01, 15:56
      Przyjdz do teatru kiedy pojawia sie Grażyna Wojciechowska i rozsiewa Czar.
      • Gość: Maciej Z Re: Re Nie byłeś w teatrze? IP: *.teleton.pl 10.10.01, 19:40
        To było świetne...!
    • Gość: borys Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.tera.com.pl 10.10.01, 20:07
      Śmierdząca potem sala Stilonu na Czereśniowej. Wspomnienie Molskiego, Paciorka,
      Kunerta... A-Z-S! A-Z-S!
      • Gość: Maciej Z Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.teleton.pl 10.10.01, 23:18
        Byłeś na meczu Stilonu???

        Co do śmierdzenia potem to przesadziłeś...
        • Gość: borys Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.tera.com.pl 11.10.01, 20:19
          W latach '80 (byłeś wtedy niewielki) AZS Gorzów zdobył m.in. tytuł
          Akademickiego Mistrza Polski i dzielnie sobie poczynał w I lidze
          szczypiorniaka.Paciorek, Molski, Kunert to nazwiska z tego okresu.
          A potem śmierdziało nieźle. Nawet z trakcie wyborczego wiecu Kwasa w 95.
          • maciek_zakrzewski Re: Czy Gorzów ma jakieś 12.10.01, 10:44
            No ok.
            Ale przyznasz, że atmosfera kedy hala jest wypełniona do ostatniego miejsca
            jest "zajebista".
      • Gość: LAP Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: 192.109.142.* 11.10.01, 15:00
        Gość portalu: borys napisał(a):

        > Śmierdząca potem sala Stilonu na Czereśniowej. Wspomnienie Molskiego, Paciorka,
        >
        > Kunerta... A-Z-S! A-Z-S!

        Skad Ty, Borysie, sie oberwales. Ja do tej pory nie mialem konkretnych dowodow na
        to, ze z gorzowskiego zakladu psychiatrycznego, co jakis czas czmycha jeden z
        wariatow i uwodzi niewinne Gorzowianki. W ten sposob, regularnie rodza sie chyba
        w Gorzowie takie matoly jak ty. Jak ci sie nie podoba na Czeresniowej, to spadaj
        do Zielonej. Tam pod chmurka bedziesz mogl podziwiac w II lidze Falubaz. Smrod
        twoich skarpet nikomu tez chyba nie bedzie przeszkadzal. Wkoncu szybko ulotni sie
        na swiezym powietrzu.
        • Gość: Maciej Z Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.teleton.pl 11.10.01, 16:23
          I tu jako kibic siatkarzy Stilonu przyznaję Ci rację!!!!!!!!!!!
        • Gość: borys Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.tera.com.pl 11.10.01, 21:03
          Właśnie, matole, podoba mi się. Mam z tym związane konkretne wspomnienia.
          Smród nie przeszkadza mi, jest elementem wspomnień.
    • Gość: Blic Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 12.10.01, 20:24
      Podgorzowskie trasy rowerowe.
      Mnóstwo.
      Dłuższe, krótsze, przez łąki, przez lasy, do celu, bez celu.
      Coś pięknego.

      Bx
      • Gość: Robert Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.euv-frankfurt-o.de 12.10.01, 21:37
        O KURDE! Blic ma racje!
        • neph Re: Czy Gorzów ma jakieś 25.10.01, 12:36
          ...dokladnie tak... a szczegolnie trasy bardziej "gorskie" na zachod od
          miasta...!!!!
      • Gość: b.G. Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.arcor-ip.net 12.10.01, 21:40
        Dla mnie magicznym miejscem byl park roz. Zwlaszcza ten prostokat, w ktorym
        bylo mnostwo posadzonych roz. Kiedys, jako maly dzieciak przebywalem tam dosyc
        czesto. Oczywiscie w tym czasie najbardziej interesowaly mnie hustawki, jednak
        te rozyczki jakos utkwily mi w pamieci.
        Pozdrowienia:)
        • Gość: x Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.01, 10:03
          Prz pętli tramwajowej na Silwania.Jest magiczna pijalnia piwa, leją i patrzą
          czy równo puchnie.
          • Gość: Blic Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 13.10.01, 17:14
            Gość portalu: x napisał(a):

            > Prz pętli tramwajowej na Silwania.Jest magiczna pijalnia piwa

            Myślę, że jeszcze magiczniejsze pijalnie są na zakanalu. :)

            Bx
            • Gość: benek Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: 10.40.197.* 14.10.01, 12:17
              Plac Grunwaldzki. Tam w 1410 odbyła się bitwa. Wygraliśmy wowczas z Apatorem
              Malbork 75 : 15.
              • Gość: LAP Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: 192.109.142.* 15.10.01, 13:36
                Gość portalu: benek napisał(a):

                > Plac Grunwaldzki. Tam w 1410 odbyła się bitwa. Wygraliśmy wowczas z Apatorem
                > Malbork 75 : 15.

                Teraz to wiem, skad sie ten dziwny pomnik wzial w tak odludnym miejscu. benek,
                jesli bedziesz chcial jeszcze doglebniej zglebic historie naszego miasta, polecam
                ci, Lubuski Uniwersytet Ludowy z petli tramwajowej kolo Silwany albo z Zakanale.
                Jak tam dojechac, mozesz dowiedziec sie od X albo od Blica.

    • Gość: Karolina Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.teleton.pl 23.10.01, 17:17
      Oczywiście,że ma! wystarczy wziąć pod uwagę schody do nikąd,park Siemiradzkiego
      czy "sad" na osiedlu parkowym
      • Gość: Pretty Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.01, 19:26
        Mam swoje magiczne miejsce, ale pod Gorzowem- rezerwat "Zdroiskie Buki".
        Pięknie wiosną, pięknie latem, ale najpiękniej jesienią.Kiedyś,pewnego
        jesiennego ranka, zdarzyło mi się uciąc sobie spacerek tą trasą z Górek
        Noteckich do Zdroiska. Było to przed paru laty, ale pamietam do dziś.
        • Gość: benek Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: 10.40.197.* 25.10.01, 11:40
          Kiedyś jechałem rowerem przez las z Santoka do stacji Górki Noteckie.
          Rzeczywiście było pięknie. Ale powiedz mi o jakiej trasie piszesz. Jestem na
          stacji i gdzie mam iść aby dojśćdo Zdroiska. Czy tą drogąasfaltową?
          • Gość: Pretty Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 19:24
            Cześć!
            Jak wysiądziesz na stacji w Górkach, idz kawałeczek drogą wzdłuż torów w
            kierunku Gorzowa, aż dojdziesz do przejazdu kolejowego. Teraz idz polną,
            wysadzaną brzozami drogą w kierunku lasu, aż staniesz na rozdrożu. Jeśli
            pójdziesz (pojedziesz) prosto, trafisz nad małe, strasznie urokliwe jeziorko-
            "Mały Wełmin", skąd już blisko do Zdroiska (miniesz jeziorko i idąc prosto,
            wyjdziesz niedaleko ośrodka wypocz. Zakladu energetycznego). Też jest
            ładnie,ale wtedy miniesz rezerwat, o ktorym pisałam. Żeby tam trafić, skręc na
            rozdrożu w lewo, czyli w stronę Santoka, a tą drogę już znasz. Ten szlak jest
            bardzo dobrze oznakowany, więc na pewno zauważysz znak, który skieruje cie tym
            razem w prawo. No i stąd prosta droga do Zdroiska. Wybierz się tam, naprawdę
            warto i ci, ktorzy tą drogą szli, na pewno się ze mną zgadzają.
            Pozdrawiam bardzo serdecznie.
            Pretty
    • Gość: Marek P. Moje magiczne miejsca. IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.01, 21:10
      Gorzów jest miastem położonym w urozmaiconych i bardzo atracyjnych okolicach.
      Moje magiczne miejsca ?

      Pierwszym z miejsc, które przyciągają swoim pięknem jest skwerek koło wodospadu
      w okolicach I LO, naprzeciw Hotelu le'Moule (były młyn wodny).
      Niejedna randka miała miejsce w cieniu pobliskich kasztanów, niejeden pogromca
      rekinów o mało nie złapał tu rekordowego pstrąga.
      Szkoda tylko, że chłopakom też podoba się to miejsce.
      Robią tu czasem analizy na obecność siarki w jabcoku z zielonej butelki.

      Drugim równie malowniczym miejscem był mostek na Kłodace (Owocowa).
      Niestety był, bo remont mostku co prawda znacznie poprawił jego przepustowość ,
      ale klimat bezpowrotnie wyparował. Teraz panuje tu hałas, w powietrzu zapach
      spalin... a kiedyś... w drewnianej konstrukcji mostku co roku wiła sobie
      gniazdko pliszka... szybkim lotem niczym strzała, tuż nad powierzchnią wody
      mknął zimorodek, z rzadka tylko zatrzymując się w bezruchu nad powierzchnią
      wody, by potem spaść jak strzała w pogoni za kilkucentymetrową płotką. Zimą z
      pobliskiego, największego z gorzowskich wodospadów, zwisały sople lodu, które
      dla miejscowej dzieciarni były trofeum godnym ryzyka zimowej kąpieli...
      Przychodził marzec, głębina przy wodospadzie wypełniała się okazałymi
      szczupakami gromadzącymi się na tarło..., potem w pobliskiej płyciźnie
      zadomawiały się minogi, do połowy zakopywały się w rzecznym mule...
      Miejscami wartki nurt Kłodawki, głazy, korzenie, stare, pogruchotane dachówki,
      stanowiły doskonałe kryjówki dla głowaczy, ślizów, raków...
      Płycizny porastała jasozielona roślinność rodna.
      To taki świat, którego już nie ma, niepowtarzalny, bo nigdzie powyżej Gorzowa
      na Kłodawce nie ma niczego podobnego.
      Spytacie skąd tak dokładnie znam ten świat ?
      To świat mojego dzieciństwa. Niejednego szczepaka złapałem tu na podbierak lub
      kosz na ziemniaki.

      Trzecim niepowtarzalnym miejscem, które podzieliło losy ostoi nad Kłodawką
      jest dróżka w Parku Słowiańskim, prowadząca w stronę pobliskiego poligonu.
      W niedzielny zimowy poranek chadzałem tu ze swoimi pociechami na stacer, czasem
      z sankami.
      To było niepowtarzalne miejsce, blisko dużego osiedla, a zarazem tak daleko
      miejskiego zgiełku. Z jednej strony tej, kiedyś wąskiej dróżki na wysokim
      zboczu porastały okazałe buki i klony, towarzyszyły im gdzieniegdzie niskie,
      najwyżej półmetrowe grupki drzewek. Z drugiej strony drogi królowały sędziwe
      świerki i daglezje. Teraz trwa tam budowa przedłużenia ulicy Słowiańskiej,
      tłoczno tam i huczno. Cieszy mnie prowadzona tam inwestycja, jednak wydaje mi
      się, że władze miasta będą miały do spłacenia względem ludzi takich jak ja
      dług... Powinni dać nam jakiś odasfaltowany skrawek ziemi... Wiele ich jest w
      Gorzowie, tyle, że niektóre trzeba posprzątać z folii, gruzu i pamiątkach po
      naszych...
      Obecność takich przejawów bytowania najszlachetniejszego ze ssaków,
      usprawiedliwia następnych przedstawicieli naszego gatunku do podobnych zachowań.
      Wydaje mi się, że miastu powinno zależeć na współpracy ze społeczeństwem w tej
      materii. Znam ludzi, których również interesuje coś poza programem TV.
      Gorzów to nie jest znowu tak duże miasto, żeby oczekiwać, że ekologią będą
      zajmowały się setki ludzi skupionych w stowarzyszeniach, może miasto
      zechciałoby za pośrednictwem internetu współpracować z jego mieszkańcami.
      Oczywiście kompromisy są niezbędne, następnym kompromisem MUSI BYĆ droga przez
      Park Kopernika. W zamian trzeba dać nam trasy rowerowe, w zamian też trzeba w
      różnych, pięknych, a nieodwiedzanych miejsc wywieźć śmieci, tam gdzie ich
      miejsce...

      Żeby nie kończyć tak pesymistycznie: napiszę o jednym jeszcze niepowtarzalnym,
      pięknym miejscu.

      Po poligonie brygady saperów pozostał poligon położony na wzgórzach morenowych
      wzgłuż Warty. Rozciągają się z tamtąd cudowne widoki na rzekę...
      Piękna tych wzgórz nie da się opisać, trzeba tam być.
      Wiosną kwitną krzewy żarnowca, porastające zbocza dolin osiki witają szumem
      liści, sosny zakorzenione na piachu, który żadnej trawie przeżyć nie da,
      stepowa równina z rzadka porośnięta krzewami głogu...
      Aż żyć się chce...

      Wiele pięknych miejsc pominąłem. Chociażby wzgórze z pozostałościami
      wczesnosłowiańskiego grodu w okalającym muzeum parku, wąskie, kręte uliczki
      na wzgórzu koło byłych koszar saperów, park ze wspaniałymi okazami tulipanowca
      przy szpitalu psychiatrycznym, stawek nieopodal Pałacyku Ślubów, dolina
      Kłodawki i Marwicy na wysokości Chwalęcic...
      Nie tylko nasza mała pstrągowa rzeczka warta jest opowieści.
      O Warcie też pisać warto, wiosenna, pełna kwitnącego, żółtego mniszka łąka,
      piękna panorama miasta, a w wodzie: bolenie, szczupaki, sumy, jesienią miętusy.
      Nie będę więcej opowiadał, nie jestem aż takim samolubem - zostawię coś dla Was.


      Ps.
      Gdyby komuś z sympatycznej redakcji naszej gazety przyszedł do głowy pomysł
      zrobienia z tego wierszówki byłbym bardzo wdzięczny za uzgodnienie ze mną
      zakresu dokonanych skrótów (pogo@poczta.onet.pl).
      Swoją drogą, ciekawe czy ktoś dotrwał do końca tego tekstu ?
      • Gość: Blic Re: Moje magiczne miejsca. IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 02.11.01, 10:26
        Gość portalu: Marek P. napisał(a):

        > Po poligonie brygady saperów pozostał poligon położony na wzgórzach morenowych
        > wzgłuż Warty. Rozciągają się z tamtąd cudowne widoki na rzekę...
        > Piękna tych wzgórz nie da się opisać, trzeba tam być.

        Kiedyś, młodego Blica jeżdżącego rowerem pogonili stamtąd wojacy stojący na
        warcie w strażnicy pośrodku pola. "Teren wojskowy!" :))

        pzdr
        Bx
        • Gość: J24 Re: Moje magiczne miejsca. IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 12:01
          Gość portalu: Blic napisał(a):

          > Gość portalu: Marek P. napisał(a):

          >> Rozciągają się z tamtąd cudowne widoki na rzekę...
          >> Piękna tych wzgórz nie da się opisać, trzeba tam być.

          > Kiedyś, młodego Blica jeżdżącego rowerem pogonili stamtąd wojacy stojący na
          > warcie w strażnicy pośrodku pola.

          Może duży BLIC będzie mercem zajeżdżał na to same wzgórze, do wybudowanego domku
          z klinkierowej cegły ze stylowym kominkiem w środku ?

          Ani w Poznaniu, ani we Wrocławiu nie ma takich wzgórz, wiem coś o tym - znam oba
          te dwa miasta.
      • Gość: Jurek Ch Re: Moje magiczne miejsca. IP: *.sprint.ca 10.01.02, 07:06
        Widze, ze dyskusja w tym okienku siada, jakby zabraklo amunicji, podpowiem wiec
        troszeczke. Troszeczke w duchu wypowiedzi Marka P (ale gdziez mi do poezji jego
        opisu), autora zdecydowanie najlepszej notatki. Ja dzieciak, czesty gosc
        Gorzowa, mialem tych miejsc kilka - dziadkowe podworko przy ulicy Mickiewicza,
        pierwotnie bez plomby, co dawalo duze "mozliwosci", pobliska goreczka, ktorej
        juz teraz chyba nie ma, zabudowywana stopniowo, a to szkola specjalna (czy
        ciagle), a to przedluzona ulica, nazwana chyba Staszica, a to
        jezioreczko/stawek przy dawnej dzierzynskiego (jak to teraz? Kazimierza??) -
        istnieje ono jeszcze, wchodzilo sie w lewo przejsciem miedzy domami, a to
        parczek nadklodawski, przesliczny o kazdej porze, a to dzialki na Matejki,
        zabudowane ostatecznie juz dawno temu, gdzie na miejscu grzadek marchewki sa
        teraz grzadki blokowisk, pozniej, gdy podroslem nieco, park na zaciszu,
        cmentarz staroniemiecki, zdaje mi sie, ze tam jest Park Kopernika utworzony
        swego czasu jednym zdaniem Gierka, byl tez jakis park na Walczaka, czyzby
        dookola szpitala (?), ale przede wszystkim dwa elementy, tak wczesniej, jak i
        pozniej, rozanka i skwerek z pomnikiem Mickiewicza. Ktos pisal juz o rozance,
        zapisalem i ja, opublikuje nieco pozniej, cierpliwosci. O pomniku tez bedzie.
        Zostalo to wszystko daleko od moich obecnych drog i snem niemal sie wydaje. A
        jednak - gdy wpadam do G na chwile, mam tam znow dwa swoje miejsca. Miejsca
        krzyzami naznaczone, zawsze przyjazne i zawsze mnie witajace, jak dawniej
        dziadkowe usmiechy. Cieplo wszystkich pozdrawiam
    • medias Re: Czy Gorzów ma jakieś 15.11.01, 13:56
      Jako inicjatorowi wypadałoby dorzucić parę pomysłow, spróbuję je
      uszeregować i w kilku odcinkach dopisać.
      1. Dziś o Pradze, tego lata mieszkalem w akademikach na Strahovie, obok
      wielkiego stadionu z lat trzydziestych, schodzac w dól do miasta
      codziennie o róznych porach dnia i nocy przechodZiłem przez klasztor
      a właściwie wąskie kamienne schody prowadzące w kierunku Wełtawy i
      mostu Karola. Była tam knajpka na swieżym powietrzu (droga ale ten
      widok... Dzienna i jeszcze piękniejsza wieczorna i nocna Praga. Wszystko
      znajdowało się na trawiastym tarasie, w dole stok pełen zieleni,
      ogrody ..i dalej właśnie widok którego nie podejmuję się opisać.
      Podobne miejsce w pawilonie na Letnanach z niesamowitym widokiem na
      Wełtawę i jej wszystkie mosty, niedaleko dla koneserów pozostałości
      największego w europie pomnika Stalina (teraz metronom). No dobrze
      kończę a gdzie magiczne miejsce Gorzowa ? Myślę że łatwo zgadnąć nasze
      misto jest położone bardzo podobnie słynne 7 wzgórz i tyleż powinno
      być tarasów widokowych z knajpkami. Program minimum - schody do nikąd -
      ale nie na dole lecz na górze wystarczy przenieść a po sezonie
      zlikwidować. Chciałbym czegoś stałego ale jestem realistą... no i nie
      od razu Lansberg - Gorzów zbu - odbudowano. Prośba jeśli znacie jeszcze
      inne takie miejsca wskazcie je, może ktoś przeczyta i zainwestuje w
      końcu nie najwieksze pieniadze.
    • ok+ Zawarcie po 22:00 19.11.01, 13:18
      Klimat loterii. Rosyjskiej rulekti.
      Nastrój oczekiwania, przyjdzie sponsor, albo nie.
    • Gość: medias Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.01, 16:06
      Zgodnie z obietnicą dziś, uzupełnienie :
      1. Lokalne górki, wystarczy jadąc Walczaka do góry wystarczy skręcić w lewo
      drogą przez park (niestety jest to nielegalne - zakaz wjazdu).Uprzedzam
      samochód dostaje dziwnej wibracji (to nie samochód się rozpada to
      wyprofilowanie kostki) mijamy wjazd do hotelu, mostek i
      wreszcie ...najwyższe miejsce z którego rozciąga się jeszce jedna panorama
      Gorzowa niestety w porach bezlistnych. Jest się w linii prostej na 6
      może 7 piętrze Urzedu Wojewódzkiego. Chwila i dalej stromo w dół obok
      amfiteatru do Drzymały - uwaga na wielką dziure w jezdni.Nic
      nadzwyczajnego tylko ta dawka adrenaliny jak rwie się stromo do góry
      drogą na której nie można się minąć. Posiadaczom maluchów szczególnie
      gasnących rzecz jasna odradzam, na piechotę też jest pięknie.
      2. Dzielnica gdzie kiedyś mieszkałem - Zawarcie a może tylko jej fragment
      ulica Wawrzyniaka z dostępem do kanału. Gdzież tu magia : a rechot żab
      od strony kanału i to taki że zasnąć trudno a najgęstsza w Gorzowie mgła
      w listopadzie, kamienne schodki przed wejściami do budynków na których
      latem siadują ludzie i leniwie sobie pogadują.
      Wreszcie kanał i jego otoczenie, kawałek prawdziwie sielskiego Gorzowa kto był
      ten wie, oczka wodne, pasące się konie i niedzielni wędkarze i zielona
      przestrzeń ograniczona niebem i wałami przciwpowodziowymi. Żelazny most
      którym pociąg przejeżdża raz moze dwa razy dziennie, gdy Warta wylewa jest
      najwspanialszą platformą do obserwacji nowej przez nikogo nie nazwanej
      sezonowej rzeki widoki sa niesamowite.Wystarczyło dojść spacerkiem do
      starej przepompowni, po lewej zielona kotlina gdzieniegdzie lusterko wody
      po prawej zawarciańskie ryżowiska (słowo jak woda się podnosi to nikt mi
      nie powie że na silwanowskich ogródkach działkowych nie można sadzić
      ryżu).Tam gdzie teraz jest nowy zbiornik retencyjny wały tworzyły kąt prosty
      i to był prawdiwykoniec miasta niczym nie ogranicona zielona przestrzeń
      prowokująca by sie w nią zanurzyć a wystarcyło się obejrzeć by
      pojawiła się panorama miasta wspinająca się na krawędz pradoliny.
      Sorry rozpisałem się, cdn.
    • Gość: gw201 Najbardziej magicznym miejscem w Gorzowie IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.01, 22:21
      jest siedziba Gazety Wyborczej
      Hokus-pokus i niektóre wątki z forum zginęły
    • Gość: gw201 OCENZUROWANO ! IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.01, 22:22
      Niniejszym informuję, że wątek ów spotkał się z akceptacją pana cenzora .
    • Gość: J24 Wątek z barłogu podniesiony ! IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.01, 20:03
      medias napisał(a):

      > klimat, nastrój, widok, pora roku ...

    • Gość: medias Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.01, 00:51
      Zrobiło mi się wstyd że zacząłem i nie skonczyłem a jak mawia Leszek M. ważne
      jak się kończy, zatem dziś chcę wątek zakończyć i podziekować wszystkim
      uczestnikom. Czasami mam do czynienia z promocją miasta więc nie wykluczam że
      coś z Waszych wypowiedzi wykorzystam, rzecz jasna ku chwale Miasta.
      Zanim opuszczę Zawarcie i przejdę do najmagiczniejszego z magicznych miejsc to
      dwa słowa o porcie. Naszym rzecznym który wystepuje również jako zimowy. To
      niesamowite miejsce, zazwyczaj puste nie licząc kilku odległych wędkarzy,
      okolone szpalerem drzew które odbijają się w spokojnej wodzie, stare barki
      przerdzewiałe i na wpół zatopione. Nostalgia smutek opuszczenie - dla
      zmęczonych tymi uczuciami polecam wizytę w Zabytkowej trunki do wyboru, rzut
      kamieniem od portu. Wracać można nowym mostem napawając się pięknem panoramy.
      Poligon na Myśliborskiej to też wyjątkowe miejsce do dziś pamiętam jak
      pierwszej zimy po opuszczeniu poligonu przez wojsko penetrowałem go po zmroku
      wczale w końcu nie terenowym Kadetem. Wszystko tam jest, górki dolinki,
      głebokie jary, pozostałości po wojsku (budynki strzelnicy, śmigłowiec a ściślej
      jego resztki jeśli zbieracze złomu coś z niego zostawili, most saperski -
      pewnie tylko beton) to po jednej stronie, po drugiej płasko aż po Chwalęcice.
      Jest pięknie o każdej porze, a latem to brzęczenie owadów..., jesli ktoś ma
      psa lepszego miejsca nie znajdzie.
      Wychowywałem się na Myśliborskiej, niedaleko koszar, najdalsze wyprawy
      dzieciństwa to z jednej strony do Lasku Śłowiańskiego przez budujące się
      dopiero osiedle Staszica (pamiętam jak ojciec z niejaka dumą mowił że Gorzów
      jest jednym z nielicznych miast gierkowskiej Polski które realizuje plany
      budownictwa no właśnie chyba w ramach planów pięcioletnich bo w czym ?
      Mniejsza z tym ciekawszy byl drugi kierunek, trzeba było przejść przez przez
      osiedle przy stadionie, tam gdzie biegnie teraz ulica Olimpijska były Gorki
      Gazowe na których jezdzilismy zima na sankach a jeszcze niżej jescze teraz
      pamietam zarysy dawnych niemieckich ziemnych stanowisk obronnych, jeszcze dalej
      tam gdzie teraz są dzialki był tor motocrossowy, czy ktoś to jescze pamięta ?
      Schodzilismy w dół pamiętam to tajemnicze buczenie stacji transformatorowej,
      póżniej mijaliśmy kino Muza, ulicę Gwardii Ludowej, jeszcze tylko tory
      tramwajowe i zagłębialiśmy się w pierwszy w moim życiu tunel, biegł pod torami
      kolejowymi, czasmi stała w nim woda zawsze pachniało w nim mieszaniną mułu i
      zgnilizny. Na końcu tunelu było światło kiedy się wychodzilo uderzała
      przestrzeń, zieleń łak nadrzecznych, błyszcząca w słońcu rzeka no i ten
      niepowtarzalny zapach świeżości, wody - niepowtarzalny. Na marginesie czy
      uwierzycie że jeszcze w laqtach siedemdziesiątych widziałem ludzi kąpiacych się
      w Warcie. Opisałem to jak wielka wyprawę ale nie miałem chyba nawet 10 lat
      więc tak się jakoś wyraziście zapamiętało.
      Jak Słoneczna to oczywiście cmentarz żydowski - bardzo dziwne miejsce myślę że
      jeszcze dziwniejsze niż cmentarze poniemieckie, tu dygresja. Kilka lat temu w
      wiosce R. dwadzieścia parę kilometrów od Gorzowa siedzieliśmy przy piwie w
      miejscowej kuflotece przy sasiednim stole pojawił się osobnik z rowerem i
      plecakiem od piwa do piwa skończyło sie oczywiście na wodce przy ognisku.
      Osobnik okazał się nauczycielem z Konig Wusterhausen podróżującym rowerowo po
      Polsce. Ja wysilałem moją kulawą niemczyznę on rosyjski, było ciekawie ... z
      życia stanu nauczycielskiego w honeckerlandii, wreszcie padło pytanie o dalsza
      trasę - odpowiedz Gorzów a ściślej cmentarz żydowski - ciekawe co ?
      Zapraszam to miejsce ma w sobie coś, w Pradze też jest takie miejsce kto był
      nigdy nie zapomni, kto nie był niech idzie na Słoneczną a pózniej jedzie do
      Pragi. Nie podejmuję się tego ująć w słowach ale magia tam jest nawet w
      warstwach.
      Na koniec moje bardzo prywatne miejsce by je odnależć, wystarczy znależć ulicę
      Promienną, wystarczy przejsć nią do końca, wspiąć się do góry omijająć
      warzywne uprawy i jesteśmy na miejscu, kawałek łąki górskiej zwieńczonej u góry
      pasmem lasku, w dole odległe domki Kostrzyńskiej, droga, tory tramwajowe i
      kolejowe, wreszcie to co najbardziej zachwycajace widok. Warta właśnie zaczyna
      wykonywać wielkie S, przestrzeń na którą można gapić się bez końca, gdybym był
      paralotniarzem to miejsce by mnie przesladowało, rozpędzić się i ... Trochę mi
      żal że je ujawniłem, bardzo wyjatkowo tam kogoś zabierałem ale niech tam kto
      zechce niech je znajdzie.
      Na koniec jeszcze jedno Christa Wolf i jej ksiązka zobaczyć Gorzów - Landsberg
      jej oczami mocna rzecz również dla lokalnych szowinistów ostateczne Falubazy
      czegoś takiego nie posiadają. na tym kończę ten wątek - miłych poszukiwań.
      • Gość: M Magiczne miejsca nie tylko Mediasa IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 27.12.01, 13:48
        Gość portalu: medias napisał(a):

        > Zrobiło mi się wstyd że zacząłem i nie skonczyłem a jak mawia Leszek M. ważne
        > jak się kończy...

        Klasyków kolega przywołuje, klasyków. To stwierdzenie dotyczyło tylko prawdziwych
        mężczyzm...

        > Czasami mam do czynienia z promocją miasta więc nie wykluczam że coś z Waszych
        > wypowiedzi wykorzystam, rzecz jasna ku chwale Miasta.

        Dziękujemy. Co z obietnicami w kontekście prawdziwych mężczyzn ? Jakaś maksyma.. ?


        > Zanim opuszczę Zawarcie i przejdę do najmagiczniejszego z magicznych miejsc to
        > dwa słowa o porcie.
        > ...stare barki przerdzewiałe i na wpół zatopione. Nostalgia smutek opuszczenie

        Sandaczyka tam przyhaczyć można :)

        > Wracać można nowym mostem napawając się pięknem panoramy.

        Ostrożnie, bo można zaćpać się na śmierć, albo w amoku do wody z mostu się
        spier.. (runąć :)

        > Poligon na Myśliborskiej ...
        > Wszystko tam jest, górki dolinki, głebokie jary /.../ po drugiej płasko aż po
        > Chwalęcice.

        To już kilku miłośników tych terenów na tym forum naliczyłem :)

        >... tam gdzie biegnie teraz ulica Olimpijska były Gorki Gazowe na których
        > jezdzilismy zima na sankach...

        Ale można było tam przygazować :)
        Ile ton gispu poszło za sprawą tych wzniesień :)

        > a jeszcze niżej jescze teraz pamietam zarysy dawnych niemieckich ziemnych
        > stanowisk obronnych,

        ... a bunkier z przejściem, co to niby po drugiej stronie Warty podobno miało
        wychodzić...

        > jeszcze dalej tam gdzie teraz są dzialki był tor motocrossowy, czy ktoś to
        > jescze pamięta ?

        ... ale chłopaki tam gazowali. Pamiętam jedną taką na 5 metrów wysoką górkę,
        stromą jak diabli... skoki jak u Małysza :)

        > jeszcze tylko tory tramwajowe i zagłębialiśmy się w pierwszy w moim życiu
        > tunel, biegł pod torami kolejowymi, czasmi stała w nim woda zawsze pachniało
        > w nim mieszaniną mułu i zgnilizny.

        Achtung minen !

        > Na końcu tunelu było światło kiedy się wychodzilo uderzała przestrzeń, zieleń
        > łak nadrzecznych, błyszcząca w słońcu rzeka no i ten niepowtarzalny zapach
        > świeżości, wody - niepowtarzalny.

        Tu: listopad-grudzień miętus na małą martwą rybkę. Do dziś.

        > Jak Słoneczna to oczywiście cmentarz żydowski - bardzo dziwne miejsce
        > Zapraszam to miejsce ma w sobie coś, w Pradze też jest takie miejsce kto był
        > nigdy nie zapomni, kto nie był niech idzie na Słoneczną a pózniej jedzie do
        > Pragi. Nie podejmuję się tego ująć w słowach ale magia tam jest nawet w
        > warstwach.

        Dobra. Najpierw na Słoneczną.
        Rodzice zabraniali tam chodzić. Taki jeden gościu, co to mieszkał w pobliżu ponoć
        toporkami w smarkaczy rzucał...

        > Na koniec moje bardzo prywatne miejsce /.../ kawałek łąki górskiej zwieńczonej
        > u góry pasmem lasku, w dole odległe domki Kostrzyńskiej, droga, tory tramwajowe
        > i kolejowe, wreszcie to co najbardziej zachwycajace widok.

        Gdzieś na jakiejś stronce spotkałem fotki tych miejsc.

        > Trochę mi żal że je ujawniłem, bardzo wyjatkowo tam kogoś zabierałem ale niech
        > tam kto zechce niech je znajdzie.

        W tych krzakach (żarnowca) wiele cnót padło :)
        ... ale kwiatków na łączce dużo, wianek z nich można zrobić było,... tak dla
        niepoznaki :)

        > Na koniec jeszcze jedno Christa Wolf i jej ksiązka zobaczyć Gorzów - Landsberg
        > jej oczami mocna rzecz również dla lokalnych szowinistów ostateczne Falubazy
        > czegoś takiego nie posiadają. na tym kończę ten wątek - miłych poszukiwań.

        Na koniec: lokalnych szowinistów można też nazwać lokalnymi patriotami.
        Pozdrowionka dla Krainy Kwitnącego Ziemniaka.
        Pisz czasem !
    • Gość: 66 Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 24.12.01, 23:24
      ul.Walczaka około godz.15 kierunek w strone miasta.
      Stoje jak zaczarowany.
      Powtarza się z zadziwiajacą regularnością.

      • Gość: Robert Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 27.12.01, 20:32
        Tak ul.Śląska 8 (w podwórku) zaczarowana kupa śmieci nic ją nie rusza.
        • ula_ Re: Czy Gorzów ma jakieś 27.12.01, 21:06
          Gość portalu: Robert napisał(a):

          > Tak ul.Śląska 8 (w podwórku) zaczarowana kupa śmieci nic ją nie rusza.

          Hej Robert. Mnie też to rusza :) Ta kupa, znaczy się;)
          Nawet kilka zdjęć pstryknęłam, tylko dokąd się udać?
          PS. Czyżbyś blisko zamieszkiwał?
          Pozdrówka.
        • Gość: 66 Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 30.12.01, 21:53
          Gość portalu: Robert napisał(a):

          > Tak ul.Śląska 8 (w podwórku) zaczarowana kupa śmieci nic ją nie rusza.

          Jeżeli w podwórku to 8a - w zasadzie vis a vis tej klatki.
          • ula_ Zawarcie górą!!! :))) 02.01.02, 21:55
            • ula_ Re: Zawarcie górą!!! :))) 02.01.02, 22:26
              • irekarkady A STASZICA???? 02.01.02, 22:29
                • ula_ Re: A STASZICA???? 02.01.02, 22:41
                  Nie lubię :(
                  Ale odwiedzam.
                  • irekarkady No jak to!!! 02.01.02, 22:42
                    MOJEGO OSIEDLA NIE LUBISZ??????????????????????????/
                    • irekarkady STASZICA TO OSOBLIWE OSIEDLE 02.01.02, 22:47
                    • ula_ Re: No jak to!!! 02.01.02, 22:48
                      irekarkady napisał(a):

                      > MOJEGO OSIEDLA NIE LUBISZ??????????????????????????/
                      A nie lubię, trochę tam zamieszkiwałam i nie lubię.
                      • irekarkady No wiesz! :)))) 02.01.02, 22:51
                        Staszica to wiele możliwości
                        Można oberwać wszędzie..
                        Na Zawarciu smutno i pochmurno
                        • ula_ Re: No wiesz! :)))) 02.01.02, 22:57
                          irekarkady napisał(a):

                          > Staszica to wiele możliwości
                          > Można oberwać wszędzie..
                          Tu się zgodzę, mimo, że nie oberwałam, możliwości takie istnieją.
                          > Na Zawarciu smutno i pochmurno
                          Spokojnie za to.

                          • irekarkady Nie na Zawarciu jest cichi sspokojnie.... A wiesz 02.01.02, 23:09
                            DLACZEGO???
                            BO JUŻ WSZYSCY SIĘ NAWZAJEM POZABIJALI taka renoma
                            • ula_ Re: Nie na Zawarciu jest cichi sspokojnie.... A wiesz 02.01.02, 23:22
                              irekarkady napisał(a):

                              > DLACZEGO???
                              > BO JUŻ WSZYSCY SIĘ NAWZAJEM POZABIJALI taka renoma
                              Nieistotne, dawne dzieje, teraz spokój nastał i tylko to się liczy :)

                              • irekarkady NA ZAWARCIU CZUJĘ SIĘ JAK NA TAMTYM ŚWIECIE 02.01.02, 23:30
                            • Gość: Robert Re: Nie na Zawarciu jest cichi sspokojnie.... A wiesz IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 06.01.02, 15:07
                              irekarkady napisał(a):

                              > DLACZEGO???
                              > BO JUŻ WSZYSCY SIĘ NAWZAJEM POZABIJALI taka renoma

                              Mieszkam na Zawarciu i uważam że to najspokojniejsza dzielnica.Nawet kiedyś
                              Gazeta Lubuska opublikowała ranking najbardziej niebezpiecznych miejsc w
                              Gorzowie ,to przodował ,,Kwadrat" ,pózniej ,,Manchatan",,,Staszica" a na samym
                              koncu było ,,Zawarcie" konkretnie sklep nocny przy ulicy Przemysłowej
                              (nieistniejący).Pozdrowienia z Zawarcia.
                    • irekarkady STASZICA TO OSOBLIWE OSIEDLE 02.01.02, 22:49
                      • Gość: koko Re: STASZICA TO OSOBLIWE OSIEDLE IP: *.teleton.pl 04.01.02, 15:57
                        Można dostac w ryło
                      • Gość: koko ZAWARCIE MORDĘGĄ IP: *.teleton.pl 04.01.02, 15:58
        • ok+ Pytanie do "Słonecznego Eksperta" 31.12.01, 08:13
          Gość portalu: Robert napisał(a):

          > Tak ul.Śląska 8 (w podwórku) zaczarowana kupa śmieci nic ją nie rusza.

          Jak ten zespół się nazywał, co to w nazwie miał zawartość podwórka ul.Śląskiej 8 ?
    • Gość: Marcin M Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: 192.168.6.* 06.01.02, 12:01
      BAR MLECZNY AGATA
      • Gość: xgwiak Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.cvx33-bradley.dialup.earthlink.net 06.01.02, 16:17
        Ma napewno dwa: "ZAMOSCIE" i "ZAWARCIE". No amoze jeszcze jedno "ZA-KANALIA"
        Pozdro!!!!!
        • Gość: Jurek Ch Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.sprint.ca 10.01.02, 07:12
          Widze, ze dyskusja w tym okienku siada, jakby zabraklo amunicji, podpowiem wiec
          troszeczke. Troszeczke w duchu wypowiedzi Marka P (ale gdziez mi do poezji jego
          opisu), autora zdecydowanie najlepszej notatki. Jako dzieciak, czesty gosc
          Gorzowa, mialem tych miejsc kilka - dziadkowe podworko przy ulicy Mickiewicza,
          pierwotnie bez plomby, co dawalo duze "mozliwosci", pobliska goreczka, ktorej
          juz teraz chyba nie ma, zabudowywana stopniowo, a to szkola specjalna (czy
          ciagle), a to przedluzona ulica, nazwana chyba Staszica, a to
          jezioreczko/stawek przy dawnej dzierzynskiego (jak to teraz? Kazimierza??) -
          istnieje ono jeszcze, wchodzilo sie w lewo przejsciem miedzy domami, a to
          parczek nadklodawski, przesliczny o kazdej porze, a to dzialki na Matejki,
          zabudowane ostatecznie juz dawno temu, gdzie na miejscu grzadek marchewki sa
          teraz grzadki blokowisk, pozniej, gdy podroslem nieco, park na zaciszu,
          cmentarz staroniemiecki, zdaje mi sie, ze tam jest Park Kopernika utworzony
          swego czasu jednym zdaniem Gierka, byl tez jakis park na Walczaka, czyzby
          dookola szpitala (?), ale przede wszystkim dwa elementy, tak wczesniej, jak i
          pozniej, rozanka i skwerek z pomnikiem Mickiewicza. Ktos pisal juz o rozance,
          napisalem i ja, opublikuje nieco pozniej, cierpliwosci. O pomniku tez bedzie.
          Zostalo to wszystko daleko od moich obecnych drog i snem niemal sie wydaje. A
          jednak - gdy wpadam do G na chwile, mam tam znow dwa swoje miejsca. Miejsca
          krzyzami naznaczone, zawsze przyjazne i zawsze mnie witajace, jak dawniej
          dziadkowe usmiechy. Cieplo wszystkich pozdrawiam
          ps. powtarzam, bo przzedtem wpisalo sie w srodek

    • Gość: INDY76 Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: 10.40.197.* 10.01.02, 14:43
      GORZOW CALY JEST MAGICZNY! JAKIS MAG DAWNO TEMU PODJECHAL W SWEJ KAROCY,
      MACHNAL ROZDZKA I TERAZ MAMY, NASZE MIASTO COD(AKOW) I MAGIKOW CO NAM
      STAWIAJA "PANORAME" W SRODKU OSIEDLA I MYSLA, ZE WSZYSTKO JEST OK. TAKI BUNKIER
      NAWET HITLER WSTYDZILBY SIE POSTAWIC!!!! PANOWIE MAGICY....TA BUDOWLA TO
      NAJWIEKSZY NIEWYPAL POPRZEDNIEGO STULECIA W NASZYM MIESCIE!!!!!!
      POZDRAWIAM
      • Gość: Robert Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 11.01.02, 23:44
        Indy jest jeszcze coś gorszego od ,,Panoramy'' tzw. ,,Titanic" na tle katedry
        widoczny przy wjeździe do Gorzowa od strony Poznania.
        Pozdrawiam.
      • ula_ Re: Czy Gorzów ma jakieś 16.01.02, 20:21
        Gość portalu: INDY76 napisał(a):

        > TAKI BUNKIER NAWET HITLER WSTYDZILBY SIE POSTAWIC!!!!
        Ale okienka strzelnicze posiada!
        ;))
    • medias Re: Czy Gorzów ma jakieś 12.01.02, 20:25
      Miło mi że coś się jeszcze dzieje. Więc podrzucę coś z miejsc odzyskanych.
      Myślę o koszarach przy ul. Chopina, więc to prezent dla studentów PWSZ niech
      wiedzą ze studiują w miejscu z historią. Koszary zostały zbudowane w latach
      międzywojennych, nosiły imię Waltera Flexa czy gen. von Strantza - nie pamiętam.
      Ale w starym Arsenale znalazłem tekścik p. Czarnucha, otóż w czasie wojny
      pełnił w nich służbę znany niemiecki ekspresjonistyczny poeta Gottfried Benn
      w prozie wspomnieniowej pt Doppelleben (chyba podwójne życie). W czwartym
      rozdziale pisze " Blok II pokój 66. Były to oznaczenia mojej kwatery, które
      uzywałem dluższy czas. Koszary niczym zamek górują nad miastem. Montsalvat,
      powiedział pewien porucznik. Widać znał operę. Był jednak porażony
      bezczynnością.Nie potrafił się przemóc, by pokonać 137 stopni schodów, które
      wiodły do koszar od strony dworca kolejowego"
      Montsalvat to oczywiście zamczysko z eposu o Parsifalu.
      Po latach pisarz podsumował : "W tych koszarach napisałem powieść Phaenotyp,
      wiele części Ausdruckswelts, dalej Pallas oraz Ach, das ferne Land,
      September, Dann, Statische gedichte i inne...Miałem tam tyle czasu, jak nigdy
      dotąd, więc pisałem. Te półtora roku zaliczam do najszczęśliwszego okresu w mym
      życiu"
      Cóż dodać na zakończenie - przyjemnej lektury - ta książka została
      przetłumaczona i jest w bibliotece wojewódzkiej na Sikorskiego. No i może
      tworząca się biblioteka PWSZ zwróciłaby uwagę na słynnego twórcę który pisał
      rzeczy ważne dla niemieckiej kultury zaledwie o kilkadziesiąt metrów ...
      O Chriście Wolf zmilczę pewnie czekamy aż umrze, taka ciekawostka czy ktoś wie
      jak w Gdańsku upamiętniono Grassa i pisarzy którzy pisali o mieście ?
    • j24 Do grupy "przyszłość miasta" 29.01.02, 10:14
      Choć jest to wątek raczej o przeszłości i teraźniejszości, ale tak jakoś klimatem
      pasuje mi do tej grupy.


      medias napisał(a):

      > klimat, nastrój, widok, pora roku ...

    • medias Re: Czy Gorzów ma jakieś 22.03.02, 20:09
      Ponieważ redaktorzy z uporem promują temat na głównej stronie, dokładam coś
      jeszcze. Po wizycie na ostatnim GOBUDzie o targach zmilczę, zamiast na most
      skręciłem do głównej tej XIX wiecznej hali Ursusa (odlewnia) miejsce całej
      zawodowej pracy mojego ojca. Jako chłopak byłem w przedsionku i doskonale
      pamiętam huk, kłęby dymu i błyski ognia z półmroku, innymi słowy ucieleśnienie
      XIX wiecznego przemysłu lub Mordor w miniaturze.
      Pora była słoneczna i świezo po deszczu, hala zasakakuje ogromem i pustką
      (chyba dzięki zbieraczom złomu) byłem sam, słońce wpadało przez powybijane
      świetliki, resztki desczu ciurkały przez dziurawy dach. Wrażenie osobliwe może
      to przesada ale im dłużej się gapiłem... no tak nawa główna i dwie boczne nawet
      z kolumnadą typowy kształt bazyliki, tylko że jak po ostrzale artyleryjskim
      (lekkim). Wrażenia wrażeniami a wniosek praktyczny, może by wykorzystać stare
      hale fabryczne na światynie w dobie recesji... praktyczny pomysł no i miejsce
      uświęcone ludzka pracą. W Szczecinie na Pomorzanach jest kościół zaadoptowany
      ze zbiornika gazowni - efekt niepowtarzalny.
      Tyle, kto chce niech zobaczy, wstęp jest oczywiście zabroniony hala grozi
      zawaleniem - więc na własna odpowiedzialność.
      • Gość: Blic Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 23.03.02, 11:13
        medias napisał(a):

        > wstęp jest oczywiście zabroniony hala grozi zawaleniem

        To czyniłoby taki kościół zapewne jeszcze bliższym nieba. :)

        pzdr
        Bx
        • borys-krakow Re: Czy Gorzów ma jakieś 23.03.02, 12:08
          Gość portalu: Blic napisał(a):

          > To czyniłoby taki kościół zapewne jeszcze bliższym nieba. :)
          To może od razu krematorium i grobowiec?
      • j24 Re: Czy Gorzów ma jakieś 25.03.02, 07:43
        medias napisał(a):

        > może by wykorzystać stare hale fabryczne na światynie w dobie recesji...
        > praktyczny pomysł no i miejsce uświęcone ludzka pracą.

        Mam inną propozycję - saperów na szkolenie zaprosić, potem dać robotę 20 ludkom
        bez prawa do zasiłku (tylu chętnych do ciężkiej pracy pewnie się znajdzie) i na
        koniec trawę zasiać (działka na lepsze czasy niech czeka).
        • borys-krakow Czy Gorzów ma jakieś tragiczne miejsca? 25.03.02, 08:47
          ?
          • j24 Re: Czy Gorzów ma jakieś tragiczne miejsca? 25.03.02, 10:53
            TAK: ulica 30-tego Stycznia (napisane było, co z Twoją magiczną wyszukiwarką ?)

            Pewnie to nie jedyne tragiczne miejsce, ale może zanim poszukamy następnego, coś
            zrobić się da z tym wcześniej już opisanym.
            CHCIEĆ TO MÓC !
        • Gość: Blic Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 25.03.02, 17:57
          j24 napisał(a):

          > Mam inną propozycję - saperów na szkolenie zaprosić

          W Toruniu swego czasu miasto musiało zapłacić kupę pieniędzy saperom za
          rozminowanie terenu w mieście. A tam nawet ładunki mogli sobie zabrać.

          > potem dać robotę 20 ludkom
          > bez prawa do zasiłku (tylu chętnych do ciężkiej pracy pewnie się znajdzie)

          O, tu jest pies pogrzebany. Niedawno w Zielonej do prac zorganizowanych przez
          miasto zgłosiło się... kilka osób. Gorzowiaki specjalnie robotniejsi nie są.
          Dziwne to nasze bezrobocie...

          pzdr
          Bx
          • marek_p Re: Czy Gorzów ma jakieś 25.03.02, 18:12
            Gość portalu: Blic napisał(a):

            > j24 napisał(a):
            >
            > > Mam inną propozycję - saperów na szkolenie zaprosić
            >
            > W Toruniu swego czasu miasto musiało zapłacić kupę pieniędzy saperom za
            > rozminowanie terenu w mieście. A tam nawet ładunki mogli sobie zabrać.

            Ćwiczyłem to swego czasu. Parę ładuneczków, w odpowiednim miejscu. Można by to ze
            szkoleniem powiązać (powiedzmy kapital szkoliłby plutonowego :)))

            >> potem dać robotę 20 ludkom
            >> bez prawa do zasiłku (tylu chętnych do ciężkiej pracy pewnie się znajdzie)

            > O, tu jest pies pogrzebany. Niedawno w Zielonej do prac zorganizowanych przez
            > miasto zgłosiło się... kilka osób. Gorzowiaki specjalnie robotniejsi nie są.
            > Dziwne to nasze bezrobocie...

            Robota przy rozgruzowaniu ciężka. Dlatego optymistycznie założyłem, że by się
            zgłosiło tylko 20 osób.
            Przyznasz, że lepsze to niż szkolenia obsługi komputera, ileż to 50 latów
            znajdzie pracę przy kompie (dziobiąc jednym palcem po klawiaturze), kiedy 90%
            absolwentów potrafi robić to sprawnie, bez przeszkolenia...

            Chyba, że o statystykę chodzi :) (ile środków przeznaczono na walkę z
            bezrobociem).
            • medias Re: Czy Gorzów ma jakieś 28.03.02, 11:42
              Pomysły niezłe, a juz ten z bliskościa nieba, gratuluje uduchowienia...
              Czytałem ze bodajze Davidowi Lynchowi w czasie pobytu w Łodzi ogromnie podobały
              sie stare fabryki ich niepowtarzalna architektura i nastrój. Więc chyba nie
              tylko na mnie to tak działa. Inna sprawa co tam zrobić jeśli nie wyburzać,
              podobno adaptacja jest bardziej kosztowna od postawienia nowej hali. Tylko
              szkoda kawału historii przemysłowego Gorzowa, jeśli ktoś bywa w Barlinku przy
              głownej trasie jest zabytkowy obiekt w ktorym urządzono jakżeby inaczej Netto
              ale przy okazji go odnowiono z zewnatrz i efekt jest moim zdaniem przynajmniej
              zadowalający.
              Korzystając z okazji choć sprawa nadaje się po trosze do ciekawych miejsc w
              okolicach w ostatnim numerze "Odkrywcy"(to taki miesięcznik dla
              lokalnych "poszukiwaczy zaginionej Arki") - dostępny w Empikach, ukazał się
              artykuł Piotra Brodzinskiego o umocnieniach na trasie Gorzów-Santok. Kto
              chciałby więcej niech wpadnie na strony www.fortress.hg.pl autorstwa tegoż.
              P.S. Jak Wam sie podoba ośrodek informacji turystycznej przy katedrze ?
    • Gość: green Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 26.03.02, 10:41
      medias napisał(a):

      > klimat, nastrój, widok, pora roku ...

      nie ma bar Stop zlikwidowany Sezam także wielkopolski ,pegaz i wiele innych
      sympatycznych lokali pozostały już tylko miś i.....nic nie widze z kosmosu też
      zrobili woroneż Benia J. należy za to pożądnie obić
      • borys-krakow Re: Czy Gorzów ma jakieś 26.03.02, 12:33
        Ale Mostowy chyba jeszcze jest...?
        • Gość: green Re: Czy Gorzów ma jakieś IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 29.03.02, 15:58
          borys-krakow napisał(a):

          > Ale Mostowy chyba jeszcze jest...?

          niestety ale to co jest nie przypomina tej knajpy nawet 0,01%
          jakieś połączenie baru szybkiej obsługi i knajpy z lat 50-tych
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka