Dodaj do ulubionych

Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:)

09.03.06, 19:40
Przyznaję że normalnie mnie zamurowało:) Może jako mieszkańcowi zachodniego
pogranicza trudno to pojąć ale nie wyobrażam sobie, by można nie wiedzieć jak
wygląda Berlin:) Do tego mówimy to u człowieku około sześćdziesiątki, po
studiach prawniczych etc! Po tej informacji nie dziwię się, że tak lekką ręką
zakazywał w Warszawie parady równości i podobnych zgromadzeń. Potem, gdy PiS
dochodził do władzy, ten wschodni zamordyzm udzielił się władzom Poznania
hehehe:)
Panie prezydencie Kaczyński, jako osoba mieszkająca 100 km od Berlina, liczę
na to, że częściej będzie pan odwiedzał moje rodzinne strony:) No i czas
najwyższy ruszyć tyłek ze śmierdzącej psim moczem Warszawki i zobaczyć, że
Europa mocno rożni się od polskiego zaścianka.
Obserwuj wątek
    • Gość: nicelus Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.06, 19:53
      nie należy do wyjątków. rozmawiałem z polką która była na olimpiadzie w
      berlinie. później objeździła cały świat, ale w berlinie drugi raz nie była.
      próbowałem ją namówić. obiecałem zawieść i przywieść. nie chciała.
      • budrys77 Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 20:01
        Mówisz o tej olimpiadzie z lat trzydziestych za Hitlera?:) Jeśli tak, to trudno
        się dziwić tej kobiecie.
        Co do czasów współczesnych, Berlin jest jest stolicą państwa,
        które "wprowadziło" nas do Unii i NATO. Jest to kulturalna i ekonomiczna
        stolica tej części Europy. Z tego miasta "wieją" w stronę Polski nowe prądy w
        sztuce, obyczajowości, kulturze itd. Naprawdę trudno mi zrozumieć jak można być
        pierwszy raz w Berlinie w wieku 60 lat:) Ba, z tego co wiem, był to jego
        pierwszy wyjazd do Niemiec!!! Znał jedynie port lotniczy we Frankfurcie nad
        Menem:) To już nie jest żałosne - to jest kabaret:)
        • e_werty Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 20:36
          "...To już nie jest żałosne - to jest kabaret:) "

          ... to ty jestes "załosny globtrotuar"... i mam wrażenie że większośc ludzi w
          Polsce nie była w Berlinie, Moskwie czy w Paryżu - zwłaszcza tych starszych
          Polaków po prostu - dupku - nie stac ich na wojaze. Nie mówie o Kaczyńskim - on
          pewnie mógl sobie pozwolic... ale nie jest obowiazkiem "bywanie w Berlinie" -
          to twój wybór...
        • Gość: nicelus Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.06, 21:22
          znalazłem życiorys:

          www.lechkaczynski.pl/zyciorys.php

          "Urodził się w 1949 r. w Warszawie, w rodzinie o tradycjach patriotycznych. Do
          dzisiaj żyjąca mama służyła w Szarych Szeregach, ojciec był żołnierzem Armii
          Krajowej."

          czyli po pierwsze nie miał szans otrzymania paszportu, a po drugie nie marzył o
          odwiedzeniu stolicy trzeciej rzeszy. później nie zajmował się handlem tylko
          nauką i polityką, więc nie miał takiej potrzeby. tacy ludzie nie należą w
          polsce do wyjątków.

          wyjątkami są tacy szczęściarze jak alfret owoc. chwalił się w wywiadzie, że
          zawsze lubił dużo podróżować. na pierwszą swoją zagraniczną wyprawę wyjechał
          już w czasach studenckich. kosztowała go tylko 200 dolarów.

          nie wiem czy wiesz, że w tym czasie gdy owoc studiował tylko 3% podań o
          paszport "na zachód" było załatwianych pozytywnie, a średnia płaca w polsce
          wynosiła ok. 20 dolarów miesięcznie.
          • budrys77 Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 21:34
            Chciałem zauważyć, że wizy do Niemiec zniesiono jakieś 15 lat temu:) Mój
            ojciec, który urodził się w 1940tym roku, już nawet nie liczy ilości wyjazdów,
            bo nie ma sensu. Do 1990 roku, też nie wyjeżdżał. Trzeba tylko chcieć.
            • Gość: nicelus Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.06, 22:19
              > Trzeba tylko chcieć.

              właśnie to ci tłumacze. teraz jest wolność i każdy może robić co chce. nie
              można nikogo potępiać, że wolał pracować nad tym żeby zostać prezydentem,
              zamiast jeździć na wystawki do berlina.

              á propos, gdyby kaczyński i jego koledzy nie działali w opozycji, to twój
              ojciec po 1990 też by nie wyjeżdżał. nie przyszło ci to do głowy?

              • budrys77 Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 22:24
                Gość portalu: nicelus napisał(a):

                > > Trzeba tylko chcieć.
                > właśnie to ci tłumacze. teraz jest wolność i każdy może robić co chce. nie
                > można nikogo potępiać, że wolał pracować nad tym żeby zostać prezydentem,
                > zamiast jeździć na wystawki do berlina.

                Wytłumaczenie dlaczego nie podoba mi się zasiedzenie Kaczora w Warszawie,
                znjdziesz niżej:)
                • Gość: nicelus Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.06, 02:42
                  gorzowianie wybrali prezydenta który dużo po świecie podróżuje (oczywiście nie
                  za swoje), a warszawiacy wybrali innego. jest demokracja.
                  :)
    • e_werty Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 20:38
      "...trudno to pojąć ale nie wyobrażam sobie..."

      ... jakie rzeczy ci jeszcze "trudno pojąć i wyobrazić sobie" - krynico
      megalomani?
      • andrzejusa Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 21:17
        e-werty od 10 lat do niemiec jezdzic bez niczego mozna ,
        i nawet moja ,starsza juz kobieta kilka razy tam byla,
        i trudno mi sobie wyobrazic ze ktos jeszcze w niemczech z polakow nie byl ,
        sam znam ich dziesiatki!
        zalosny ten kaczynski!
        ale i tak mu sie udalo , ze go tym razem jajem nie trafili ,
        homofoba ,
        mysle ze nastepnym razem ,
        wyreguluja celowniki!
        a i moje jajo na kwasniewskiego ,
        w gotowosci!
        • andrzejusa Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 21:27
          znaczy sie , nicelus ,
          owoc od zawsze bogaty byl!
          niestety tak czasem w zyciu bywa ,
          ze ktos od urodzenia bogaty , a ktos biedny!

          chyba ze cos sugerujesz nicelus?
          ale dowody trzeba miec!
          taka jest juz demokracja , no ta nasza niedoskonala , tez.
          • Gość: nicelus Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.06, 21:12
            > niestety tak czasem w zyciu bywa ,
            > ze ktos od urodzenia bogaty , a ktos biedny!

            mówimy o ustroju w którym rekwirowano majątki, żeby było sprawiedliwie ...

        • budrys77 Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 21:31
          Werty, obrażać od dupków, to ty możesz ale swoich kumpli od kieliszka. Jest dla
          mnie rzeczą niepojętą, że człowiek u steru państwa, wykształcony i "obyty", w
          rzeczywistości nie widział świata na oczy.
          Rozumiem Werty, że siedząc w Krakowie na marnej pensyjce nie stać cię na
          wyjazdy, dalej niż do Zakopanego. Globtroteryzm nie jest w dzisiejszych czasach
          niczym dziwnym ani wstydliwym. Tym bardziej, że mieszkam 100 km od Berlina.
          Wręcz przeciwnie - dzięki podróżom człowiek staje się bardziej otwarty i
          tolerancyjny. Ciekawi mnie, ile jeszcze europejskich krajów odwiedził nasz
          ukochany prezydent przed rozpoczęciem kadencji. Jest to o tyle istotne, że
          człowiek ten reprezentuje nasz kraj na zewnątrz, a trudno porozumieć się bez
          wiedzy o kulturze, nie mówiąc o językach oczywiście:) Przestaję się też dziwić
          zaściankowości i ultrakatolickiemu postępowaniu tego człowieka.
          • Gość: nicelus Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.06, 22:02
            > Berlin ... to kulturalna i ekonomiczna stolica tej części Europy. <

            ekonomiczna stolica? rekordowy land na minusie - ok. 3 mld euro rocznej
            zapomogi od innych landów! ekonomiczną stolica tej części europy jest frankfurt
            nad menem. a tak na marginesie, to berlin jeszcze długo nie będzie miał tak
            dużego portu lotniczego jaki ma frankfurt nad menem.
            :)


            > Z tego miasta "wieją" w stronę Polski nowe prądy w sztuce, obyczajowości,
            kulturze itd. <

            zawsze wiały, ale też nie zawsze wszystko było cacy. trochę krytycyzmu polsce
            kiedyś nie zaszkodziło to teraz może też nie zaszkodzi.
            :)

            • budrys77 Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 22:08
              > zawsze wiały, ale też nie zawsze wszystko było cacy. trochę krytycyzmu polsce
              > kiedyś nie zaszkodziło to teraz może też nie zaszkodzi.
              > :)
              Jedyne co mi się nie podoba we współczesnych Niemczech, to wścibskość
              niemieckich emerytek i krasnale ogrodowe:) Reszte przeniósłbym w całości na
              polski grunt. Może jako Wielkopolanin z wychowania, jest mi łatwiej
              zrozumieć "Szwaba" hehehehe:)
              • Gość: nicelus Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.dip.t-dialin.net 09.03.06, 23:07
                co wielkopolanin może wiedzieć o "szwabach"? ...

                jeśli myślisz o osadnikach pochodzących z bambergu, tak zwanych "bambrach", to
                myślisz o "frankach", a nie o "szwabach".
                • e_werty Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 23:15
                  Znalem jednego Franka w Poznaniu i pisał Szwabacha...

                  Ale żeby "Niemce" w Wielkopolsce? Niemozliwe... Sama nazwa przeczy... Toć to
                  przecież Polska i to Wielka - gdzie tu miejsce dla Szwabów?
                  • e_werty Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 23:20
                    "BAMBRZY, nazwa mieszkańców kilku dawnych wsi pod Poznaniem (m.in. Wilda,
                    Winiary, Rataje, Zegrze, Dębiec, Jeżyce, Luboń); w poł. XVII w. sprowadzeni
                    jako osadnicy niem. z okolic Bamberga w Bawarii (stąd nazwa); obecnie
                    całkowicie zasymilowani, zachowali jedynie dawny ubiór odświętny."

                    Wystrczy poszukac a nie pisac bzdury.
                    To ja jeszcze pamietam podzial na Bambrów i "Chaziaji" - tych ze wschodu
                    spolszczony rosyjski gospodarz...
                    • Gość: nicelus Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.06, 00:02
                      > Wystrczy poszukac a nie pisac bzdury.

                      co masz na myśli?
                      odpowiadasz sobie, mnie, czy budrysowi?

                      • e_werty Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 10.03.06, 00:11
                        "...odpowiadasz sobie, mnie, czy budrysowi?"

                        ... zagadnij...
                        • Gość: nicelus Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.06, 00:37
                          ..budrysowi...

                          tylko budrys pisze bzdury. pomimo, że jedni i drudzy nie uważają się za
                          bawarczyków to szwaby (schwaben) mieszkają w południowo-wschodniej, a franki
                          (franken) w północnej bawarii.

                          nie rozumiem tylko dlaczego napisałeś to pod swoim postem?
                          • budrys77 Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 10.03.06, 07:09
                            Gość portalu: nicelus napisał(a):

                            > tylko budrys pisze bzdury. pomimo, że jedni i drudzy nie uważają się za
                            > bawarczyków to szwaby (schwaben) mieszkają w południowo-wschodniej, a franki
                            > (franken) w północnej bawarii.
                            > nie rozumiem tylko dlaczego napisałeś to pod swoim postem?

                            Nicelusie drogi:) W języku polskim pkreślenie "szwab" tyczy się wszystkich
                            Niemców:) Wyobraź sobie, że wiem nawet któą częścią Bawarii jest Szwabia, wiem
                            o referendum w sprawie powołania nowego landu i wiem że osiadli w Poznaniu i
                            okolicach.
                            A tak na marginesie - Bambrzy nie byli jedynymi Niemcami mieszkającymi w
                            Poznaniu. Całe Pruskie Miasto czyli okolice Placu Wolności, Teatru Wielkiego,
                            Zamku Cesarskiego, św. Marcin, Fredry powstały na zamówienie niemieckich władz
                            miasta w XIX/XX wieku. Ba, siedziba Akademii Medycznej to pierwotna siedziba
                            Hakaty, a w liście erekcyjnym Teatru Wielkiego napisano, że na jego scenie nie
                            padnie nawet słowo po polsku:) Niemcy osiedlali się w Poznaniu jeszcze długo po
                            XVII wieku, a w XIX prawie zniemczyli je całkowicie. Dlatego jako osobie o
                            wielkopolskich korzeniach, łatwiej dogadać się z Niemcem, niż panu Kaczyńskiemu
                            ze "stolycy":)
                            • Gość: Bernard Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.ed.shawcable.net 10.03.06, 07:19
                              Hey budrys,
                              Nie sadze bys "dotarl" do nicelus...
                              Brakuje mu umiejsetnosci absorbowania wiedzy i odpowiedniej adoptacji...
                              Nicelus jest zaprogramowany na "reakcje" okreslonymi slowami w oreslonych
                              okolicznosciach...
                              Dla wiekszosci forum to miejsce wymiany pogladow i...nauki...
                              Dla ludzi pokroju werty, czy nicelus to po prostu miejsce odreagoweywania...
                              Spodziewaj sie "kopniaka" he he he
                              :)
                              • e_werty Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 10.03.06, 09:07
                                "...Spodziewaj sie "kopniaka" he he he"

                                ... najefektowniej kopie coś pustego - słychać odzew - a u ciebie to daje
                                nadspodziewane efekty... twoja pustota jest nieograniczona zadna refleksją na
                                własny temat. U innych slabsze efekty - no i mają dystans do siebie...
                            • Gość: nicelus Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.06, 02:46
                              zaliczam ci. rzeczywiście nie obce ci są sprawy wielkopolskie. o szwabach też
                              trochę słyszałeś. dodam tylko małe uzupełnienia:

                              > W języku polskim określenie "szwab" tyczy się wszystkich Niemców:) <

                              jest to tylko potoczne określenie, którego ja nie używam. uważam, że jest to
                              dla niemców niezasłużony komplement. nie wszyscy są tak porządni i nie wszyscy
                              tak pedantycznie dbają o piękno i czystość swoich domów i osiedli jak to robią
                              szwaby.

                              bamberg jest starym i pięknym miastem. monachium istnieje dopiero od 1158 roku,
                              a bamberg już w 1007 roku był biskupstwem. bamberg to "stolica" franków, a oni
                              czują swoją odrębność nawet bardziej niż szwaby.

                              www.bundesland-franken.de/
                              www.bundesland-franken.de/links.html
                              www.bundesland-franken.de/main.html
              • lepian4 Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 12.03.06, 08:36
                Burdys, nie strasz nas wiecej najazdem tureckim!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: nicelus Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.06, 13:16
                budrys77 napisał:

                > Jedyne co mi się nie podoba we współczesnych Niemczech, to wścibskość
                > niemieckich emerytek i krasnale ogrodowe:) Reszte przeniósłbym w całości na
                > polski grunt.

                ja też krasnali nie akceptuję, ale np. prawo budowlane lepsze mają niż w
                polsce. mimo, że mają większnią gąstość zaludnienia, to nie niszczą tak
                krajobrazów, jak w polsce. zachowują dla przyszłych pokoleń.

                adserv.baunetz.de/banner/baurecht_popup200x300.gif

          • e_werty Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 22:14
            Sorry za dupka - ale mnie spieniłeś - Ty i Twoja rodzina nie sa standardem
            krajowym i Twoje oburzenie i zgroza była wkur/wiająca i megalomańska. Sa
            jeszcze ludzie którzy do Niemiec nie pojada. Mój św. pamieci dziadek -
            powstaniec wielkopolski pojechal do Niemiec aż gdzies pod Francuską granice. A
            jechal tam tylko dlatego że zaprosila go - teraz starsza kobieta - ale w 45
            roku miala 7 lat - Niemka - dziadek wyciągnął ja spod stosy trupów przy szosie
            po nalocie ruskich na uciekajacych Niemcow.
            Odchuchal i znalazł rodzine w Niemczech. Czyli - nie mozna powiedzieć że mial
            cos do Niemcow jako ludzi. Ale nie chcial ogladac Berlina - jechal do Leni...
            Jeszcze w tamtych latach dawali na granicy RFN "taschen geld" 100 DM. Dziadek
            nie wziął - powiedazial ze od Niemca nie weźmie ani feniga.
            I tacy ludzie mieszkaja takze w Polsce... pamietaja zło jakie Niemcy nam
            wyżadziły. I nie chodzi im o odwet - chca tylko spokoju i zapomnienia. A Twoja
            fascynacja Niemcami jest zrozumiala - mlodym imponuje blichtr i pozoranctwo.
            Niemcy chca wrocić do stanu granic z 1937 roku - i dobrna do tego - dzięki
            naiwnym "Polaczkom". Łatwowiernym i prostym w swoich odruchach - taka nasza
            uroda - ale to nie powod aby dac sie robić w "bambuko".

            Popatrz - nawet w Polskim teatrze w Gorzowie wystawia sie sztuke o "polskiej
            świni" i niemieckiej kotce ktora musi ucywilizowac prosiaka... Niby nic -
            bajeczka. Nie tylko że nikogo to nie oburza - Renata Ochwat wprost peany pieje
            nad "śmiesznością" bajki...

            To sa wlaśnie Niemcy i ich Nowy "blitzkrieg"... czy jak tam to się po ichniemu
            nazywa.
            • e_werty Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 22:22
              Niechcacy "wyżadziłem" sobie krzywde - tak to jest jak sie pisze wkur/wionym...
              • budrys77 Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 22:36
                To nie tak do konca Werty z moim "zachwytem" nad Niemcami:) Dla mnie wyjazd do
                Frankfurtu, Berlina itp. to wyjazd na miarę wycieczki do Poznania czy
                Międzyrzecza. Nie wiem kiedy wyjechałeś z Gorzowa ale tu na pograniczu wyjazd
                do Niemiec to normalka. Nic fascynującego. Po przejechaniu granicy nie czuję
                się obco, ani dziwnie. Dla mnie to zwyczajność dnia codziennego: zakupy,
                znajomi, imprezy, lotniska, wypoczynek itp. Rozumiem mentalność tych ludzi,
                wiem co wypada, a co nie. Potrafię się z nimi dogadać. Zjeździłem pół Europy
                łącznie z dziwnymi wyspami jak Bornholm i wszędzie czułem się dobrze.
                W tym momencie patrzę na Kaczyńskiego i wypowiadam się jako mieszkaniec
                pogranicza. Człowiek, który do Berlina ma 100 km, a do Warszawy 500:) Boję się
                tego, że Kaczyński nie będzie w stanie dogadać się z Niemcami. Jego
                konserwatyzm i upartość jeszcze bardziej utrudniają rozmowy. Mam nadzieję że
                życie da mu kilka nauczek. Dzisiejszą lekcję na Uniwsytecie Humboldta względnie
                zaliczył:) Względnie, bo nie powstrzyma się od obraźliwego komentarza na temat
                demonstrantów. Pozdrawiam
            • lepian4 Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 12.03.06, 09:07
              Werty, z podobnych powodow, masa Niemcow nigdynie nie przyjedzie do Polski. Bez
              watpienia nigdy do Gorzowa. Mam na mysli przede wszystkim Niemcow,
              zakoczowanych w w bylej jednostce na Chopina.
              W srodku zimy wozilismy ich po calym kraju, ba nasza swietlana Polske
              odbudowac. Niby nic zdroznego, szkoda, ze czesto zapominalismy o tych
              transportach (czytaj transportowanych ludziach). Nasz przypadkowo zanotowany
              transport przebywal prawie dwa tygodnie we Wroclawiu, gdy zaczal smierdziec,
              wrocil do naszego grodu. Pewnie tylko z tego powodu zostal zanotowany,
              wszaksmierdzial bardziej, niz inne, rowniez zapomniane.
              Nim Niemcow przetransportowywano, musieli przezyc w naszym miescie mase innych
              upokorzen. Kobiety i tak mialy lepiej, mogly sikac i srac, wtedy gdy im sie
              chcialo, mogly sie kapac w baseniku obok placu apelowego. Latem, gdy
              pragnienie doskwieralo, mogly bez problemu ta sama wode pic. Rosjanie, wraz z
              nasza nieudolna administracja ludowa, z humanitarnych powodow uszlachetniali ja
              zdechlymi kotami, nadajac wodzie niepowtarzalnego smaku i smrodu. Na obiad bylo
              zgnile mieso. Najpozywniejsze byly larwy much, ktore same do ust wchodzily.
              Gdy zwlok nie mozna bylo pomiescic, wywozono je furmanka na obrzeza miasta.
              Radosnie przygladano sie trupom wypadajacym z furmanki, wszak u celu nie trzeba
              bylo sie przepracowywac a i psy sie najadly.
              Jak reagowali nasi krajanie? Ci, ktorzy chieli nadac nam wielkopolskiego
              (kulturalnego)wyrazu, szybo wybyli. Reszta, najczesciej zza Buga, niewzruszona
              niczym, zyla radosnie i szczesliwie, zafrapowana jedynie poszukiwaniem nowych
              domostw; niezapominajmy, wsrod rozkladajacych sie zwlok!!
              Dzis o tym sie milczy, od czasu do czasu opowie to ktos "Łatwowiernym i prostym
              w swoich odruchach - taka nasza uroda"
              Czemu tak sie dzieje? Wszak nie jest to "powod aby dac sie robić w "bambuko"".
              • e_werty Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 13.03.06, 14:23
                "... Rosjanie, wraz z nasza nieudolna administracja ludowa,..."

                ... jak byłes łaskaw napisać. Niemcy nie potrzebowali wsparcia Rosjan czy
                innych nacji - to oni byli wsparciem dla inncy narodów w popelnianiu zbrodni.

                Mam pamietniki mojego ojca który jako kapral (kierowca Studebakera) - wraz z
                Rosjanami "wyzwalal" Gorzów. I opowiadal jak to wyglądało. Rządzili Rosjanie -
                i to oni np. podpalali ulice biegnące w osi wschód-zachód - aby pokazać
                kierunek lotnikom sowieckim w nalotach na Berlin - dlatego Gorzów płonął. I
                nikt nie sprawdzał ktow tych domach był - Polacy czy Niemcy...

                Widzę że jesteś zwolennikiem Eriki Steinbach? A może jednym z autorów filmu o
                miescie "L"?
      • pretymarekp Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 10.03.06, 19:05
        jak można się napie..ć w wigilię to pogadanie o ufo jest z marszu!
    • calama Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 21:33
      Nie porównujmy Kaczyńskiego do innych Polaków, ubogich i np. ze wschodu kraju.
      Takim nie ma ci się dziwić, że nie byli w Niemczech.
      Jednak Kaczyński będąc prezydentem Warszawy wielokrotnie (!) miał zaproszenie
      do Berlina - jako do miasta współpracującego z Warszawą.
      Nie pojechał, bo jak mógł przyjać zaproszenie od zadeklarowanego
      homoseksualisty?
      Wczorajsza i dzisiejsza prasa niemiecka nie jest łagodna dla Lecha.
      Cóż........ c'est la vie
      • budrys77 Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 21:38
        No tak Calma - poruszyłaś temat który wszystko wyjaśnia:) Niemcy to dla
        Kaczyńskiego kraj zboczeńców i odstępców od "prawdziwej" wiary:)))))) Mnie
        przeraża fakt, że o polskiej polityce zagranicznej, decydować będzie człowiek,
        który nie zna kultury sąsiedniego narodu!!! Najważniejszego sąsiedniego
        narodu!!!
        Ps. gejami są również merowie Paryża i Rzymu:) Kaczyński będzie się czuł
        wyjątkowo podle w tych miastach hehehe:)
        • calama Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 21:43
          budrys77 napisał:

          > Ps. gejami są również merowie Paryża i Rzymu:) Kaczyński będzie się czuł
          > wyjątkowo podle w tych miastach hehehe:)

          Że Bertrand Delanoe to wiedziałam.
          A burmistrz Londynu Ken Livingstone? Juz się pogubiłam :/

          Tak - podróże kształcą :))))))))))
          • budrys77 Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 21:49
            O burmistrzu Londynu nie wiem, chociaż... coś mi się obiło o uszy że wybory
            wygrał dzięki jakiejś tam wspólnej fotografii z partnerem:) Takie rodzinne
            zdjęcie na tle kominka. Starsze panie były bardzo zadowolne i zaskoczone
            szczęśliwym i wieloletnim pożyciem obu panów:P Globtroteryzm to jednak dobra
            sprawa:)
            Hehehehehe teraz już się nie dziwię, że Kaczor nie odwiedzał innych
            europejskich stolic i dlaczego Warszawa nie wzoruje się na rozwiązaniach innych
            metropolii:))))) Wzorować się na gejach???? hehehehe Tylko cytat piosenki tu
            pasuje: "Wolę polskie gó.. w polu, niż fiołki w Neapolu...":)
      • calama Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 21:39
        Burmistrz Berlina Klaus Wowereit był wielce zdziwiony, że Kaczyński tyle razy
        odmawiał przyjazdu.......
        • andrzejusa Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 21:44
          czesc calama ,
          a nie wiesz przypadkiem , czy nasz prezydent ,
          spotkal sie z burmistrzem berlina?
          nie mialem czasu , i poza jajem , niewiele wiem!

          pozdrowienia
          • budrys77 Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 21:52
            Calmie chyba chodziło raczej o okres, gdy Kaczor był prezydentem Warszawy:)
            Jako prezydent "stolycy" starał się europeizować to miasto. Tyle tylko, że
            zamiast wzorować się na najlepszych, on robił po swojemu:) Trudno brać wzór z
            wroga ideowego hehehe
            • calama Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 21:53
              budrys77 napisał:

              > Calmie chyba chodziło raczej o okres, gdy Kaczor był prezydentem Warszawy:)

              dokładnie :)
              • Gość: nicelus Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.06, 09:46
                w związku z wypowiedziami kaczyńskiego na uniwersytecie humboldta, klaus
                wowereit powiedział berlińskiemu brukowcowi bz "wywody polskiego prezydenta
                pokazują, że w europie na pytanie o równość różnych życiowych projektów jeszcze
                jest znaczna potrzeba dyskusji i wyjaśnień." (na podstawie bz z 10.03.2006 str.
                10)

                kaczyński na szczęście z burmistrzami nie musi się spotykać, ale z szefem fdp
                (liberałów) guido westerwelle może mu się przytrafić. cera westerwelle
                wskazuje, że miał w młodości paskudny trądzik. teraz ma 44 lata i jest
                szczęśliwie zakochany.
                :)
          • Gość: resorak Do Budrysa. IP: *.ztpnet.pl 09.03.06, 21:52
            O tym samym pomyślałem.Studiować i nie jeżdzić?
            To co on robił? Na dziewuchy? No nie.Z takim wyglądem.
            Być wykładowcą,profesorem i dupy nie ruszyć.nie miec takiej potrzeby???
            Nie zna jezyka,nie ma obycia.
            Kompleksy niby z czego? Acha ten wyglad.
            QRWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
            • budrys77 Re: Do Budrysa. 09.03.06, 21:59
              Poruszyłeś Resorak interesującą kwestię:) Kaczyński jest również naukowcem i
              wykładowcą! Najwidoczniej zamkniętym w bibliotece:)
            • calama Re: Do Budrysa. 09.03.06, 22:10
              Gość portalu: resorak napisał(a):

              > Studiować i nie jeżdzić?

              Dziwne. W czasie studiów stopem objechałam Niemcy, Francję, byłam w Londynie. I
              w kilkunastu innych europejskich miastach :)
              ok, zdemaskuję się,hihihi
              na pierwszego sylwestra w Paryżu jechaliśmy stopem z wizami francuskimi i
              tranzytowymi niemieckimi. To był ostatni rok wiz i mój pierwszy rok
              studiów. :))))))))
              Pieniądze nia mają nic do rzeczy. Pracowałam na winobraniu, jako pokojówka w
              hotelu grosvenor przy victoria station w Londynie, myłam gary we francuskich
              uroczych miasteczkach w Langwedocji. I zawsze się uzbierało na dalszą drogę.
              Ech....... to były czasy.........
              • Gość: resorak Re: Do Calamy. IP: *.ztpnet.pl 10.03.06, 19:13
                Też jeżdziłem,pracowało sie raz za grosze, raz lepiej. Jadało sie różnie ale
                winko i piwko jak najbardziej.
                Ale tego człowiekowi nikt nie zabierze.Mówię o wrazeniach.
                Te wschody słońca i zachody.
                Teraz jest kasa ale już to tak nie smakuje.
                Pozdrawiam i ubolewam że nasz prezydent to taki gapa.

          • calama Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 09.03.06, 21:52
            andrzejusa napisał:

            > czesc calama ,
            > a nie wiesz przypadkiem , czy nasz prezydent ,
            > spotkal sie z burmistrzem berlina?

            Chyba nie. Teraz sięgnął wyżej ;)
            Spotkał się z prezydentem Horstem Koehlerem i z kanclerzem w spódnicy - Angelą
            Merkel.
            • Gość: fox Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.ztpnet.pl 09.03.06, 21:54
              Calama zamknij tego andrzejusa.Patrzy w okienko i nie widzi.
              Pobyty w ulu nie wychodza mu na dobre.
              Jemu wszystko trzeba tłumaczyc.Jak młodej pszczole.
              • Gość: open Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.gorzow.mm.pl 09.03.06, 22:09
                Faktem jest ,ze na poczatku bedzie się czuł podle wśród polityków gejów ale
                potem sie przełamie...
                Jak to kiedys powiedział Wałesa : udział wziął Kaczynski ze swoja żoną (miał na
                myśli brata) .
                Długo Wałesie wypominnano to powiedzenie
                • Gość: nicelus Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.06, 18:18
                  > Faktem jest ,ze na poczatku bedzie się czuł podle wśród polityków gejów ale
                  > potem sie przełamie...

                  faktem jest, że wypowiedzi kaczyńskiego były bardzo wyważone.

                  zwłaszcza w porównaniu z tym co mówi włoska koalicja rządząca:

                  wiadomosci.onet.pl/1276066,12,1,0,120,686,item.html

                • Gość: fox Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.ztpnet.pl 10.03.06, 19:09
                  Kaczyński Jarosław z żona...
                  Wałęsie taki dowcip podpowiedział M.Wachowski.
                  Przeturlano wtedy kaczorów za ich wygląd,skłonności Jarosława i teraz sobie to
                  odbijaja Tylko dlaczego nie na wałęsowych dworakach.
                  • andrzejusa Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 10.03.06, 20:14
                    czesc !
                    wiecie co , polityka to nie taka prosta sprawa ,
                    z jednej stony , kaczynski , to prostak i religijny fanatyk ,
                    co by nie myslec!
                    i za to jajo mu sie nalezy.
                    ale t drugiej strony ,
                    krytykuje budowe gazociagu pod wodami baltyku ,
                    i ma racje!
                    i nie zgadza sie na pomnik wypedzonych w berlinie
                    i tez ma racje!
                    taka jest ta ku-wa polityka.
                    • Gość: nicelus Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.06, 22:50
                      > krytykuje budowe gazociagu pod wodami baltyku ,
                      > i ma racje!
                      > i nie zgadza sie na pomnik wypedzonych w berlinie
                      > i tez ma racje!

                      wiadomosci.onet.pl/760965962251785,11,itemblog.html
                      • andrzejusa Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 11.03.06, 21:02
                        widzisz nicelus , jaka ta polityka jest ,
                        a w tym "twoim" artykule, dokladnie opisali , na czym polega uprzedzenie do
                        kaczynskiego!
                        wiadomo ze wiacha nie rzuci , ale poglad strony polskiej ,
                        postawil twardo!
                        pewnie nie lubi niemcow osobiscie ,
                        ale na przyklad ja tez ich osobiscie nie lubie ,
                        i wiem , ze jakby tylko mogli , to by nam noge podstawili ,
                        (tym gazociagiem to udowodnili)
                        ale to polityka i trzeba sie usmiechac , a swoje myslec!
                        kaczor mysli dla polski , i dobrze!!
                        • Gość: nicelus Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.06, 04:04
                          "Myślę, że mamy jednak wspólne emocje. Na przykład wspólne przeżywanie na dość
                          tradycyjny sposób polskości. Mam głębokie przekonanie, że bracia Kaczyńscy to
                          ludzie przyzwoici, którzy nie dorobili się na polityce. I że są, nawet z pewną
                          romantyczną przesadą, polskimi patriotami. I że zależy im na dokonaniu
                          sprawiedliwościowego przełomu w państwie, zupełnie jak mnie."

                          jest to trafna charakterystyka kaczyńskich, pomimo że z szeregów obecnej
                          opozycji. tak mówił o kaczyńskich rokita w swojej książce "alfabet rokity".
                        • Gość: nicelus re. widzisz andrzejusa, jaka ta polityka jest. IP: *.dip.t-dialin.net 12.03.06, 05:56
                          "Za rządów SLD prokuratura wszczęła 38 śledztw dotyczących dziennikarzy.
                          Niektórym stawiano prokuratorskie zarzuty. Za czasów, gdy ministrem
                          sprawiedliwości był Lech Kaczyński, wszczęto dwa takie postępowania. W obu
                          przypadkach podejrzenia popełnienia przestępstwa dotyczyły nie dziennikarzy, a
                          zdradzających im tajemnice funkcjonariuszy państwowych. Mimo to opozycja domaga
                          się powołania komisji śledczej, przed którą będzie mogła przesłuchać obecnego
                          prezydenta."

                          www.gazetapolska.pl/?module=content&article_id=902

    • sofri Re: Kaczyński pierwszy raz w Berlinie:) 14.03.06, 01:45
      prawda.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka