aborys
08.12.02, 19:03
Kryzys, więc kupuję całe kurczaki.
Dzielę odcinając sympatycznym sekatorem klatkę piersiową od kręgosłupa i
obojczyków. Całość piersi, ze skórą i kośćmi, osypuję majerankiem, papryką,
pieprzem i solą i piekę w brytfannie (jak należy, starannie) bez tłuszczu, bo
ten wytapia się ze skóry.
Dzieci lubią, a nie muszę filetować i klepać filetów młotkiem.
Z ziemniakami, masłem i koperkiem.