bart.q
19.12.02, 16:42
"Senat przyjął projekt ustawy o równym statusie kobiet i mężczyzn"
"do końca 2003 r. każda płeć otrzyma co najmniej 30 proc. miejsc na listach
wyborczych. Od - 1 stycznia 2004 r. co najmniej 40 proc."
"Projekt zakłada też, że w każdym kolegialnym organie powoływanym lub
mianowanym przez władzę publiczną powinno być po 30 proc. przedstawicieli obu
płci w 2003 r.; 40 proc. - w 2004 r. oraz 50 proc. od 2012 r."
Czy jest na sali jakaś feministka, która będzie w stanie rozsądnie uzasadnić
powyższe pomysły?