Dodaj do ulubionych

Pomysły na lepszy Gorzów

06.02.03, 21:12
Nie wiem czemu, ale znajomi przychodzą do mnie z pomysłami na lepszy Gorzów.

Ten jest autorstwa gościa, któremu wstydliwym raczej być nie wypada, ale mnie
z tym pomysłem tu przysłał..., tak więc robię za przekaźnik:

Obecnie w Gorzowie funkcjonują 3 przejścia podziemne, dwa nowe na Górczynie
i jedno koło Białego Kościółka.
Wybudowanie takich przejść to spory wydatek, ale w dłuższej perspektywie
przynosi to wymierne korzyści, bo to i pieszy bezpieczny i ruch na drodze
płynny.

Można by niewielkim kosztem uruchomić jeszcze jedno przejście w centrum
miasta, gdzie ruch samochodów duży, a i pieszych nie brak...

Można by przy tym wyremontować zabytkowe schody w pobliżu starego mostu.
Czemu nie wykorzystać istniejących schodów po obu strona drogi od strony
wiaduktu kolejowego i nie dobudować pomostu (kładkę), tak by nie schodzić
na nabrzeże, które przy wielkiej wodzie bywa zalane?

Piesi zyskaliby bezpieczne przejście, a miasto drobną atrakcję
architektoniczną, polegającą na wkomponowaniu nieczynnych dziś
zabytkowych schodów do sprawnego nowoczesnego przejścia.

Z takich drobiazgów składa się wizerunek miasta, wykorzystanie takich
elementów to dowód gospodarności jego władz.

Nie czekajmy to przejście jest potrzebne "TU I TERAZ".
Na moście były wypadki śmiertelnego potrącenia pieszych, nie czekajmy na
następne...

Poza tym byłby to pierwszy nieśmiały krok miasta w kierunku rzeki, bo podobno
stoimy do niej plecami..., nie potrafimy, jako miasto, wykorzystać jej
walorów...
Obserwuj wątek
    • darth4 Re: Pomysły na lepszy Gorzów 06.02.03, 22:06
      marek_p napisał:

      > Nie wiem czemu, ale znajomi przychodzą do mnie z pomysłami na lepszy Gorzów.

      No właśnie, czemu ? Bo widać masz kasy jak lodu na Warcie :) Czemu się w końcu
      nie przyznasz ? Spadłoby Ci to w końcu z serca i byłoby Ci łatwiej. Walniesz
      nam lotnisko, obwodniczkę i Marekland z fontaną i rollercoasterem :)
      Chyba tyle na początek starczy. A i Multikino bym zapomniał. I jeszcze , ale
      nie ... dobra tyle na razie starczy.

      A pomysł na kładkę też jest ok. Jeszcze tylko statki-restauracje dwa ( bo
      jeden może być rezerwowany do wesel ). Widziałem takie na loarze i brdzie ,
      więc można sie udać na rekonesans jak to ma wyglądać. Osobiście wolałbym jak
      nad loarą ale w ostateczności niech będzie tak jak na Brdzie :)
      • marek_p Re: Pomysły na lepszy Gorzów 07.02.03, 21:24
        darth4 napisał:

        > statki-restauracje dwa ( bo jeden może być rezerwowany do wesel ).
        > Widziałem takie na loarze i brdzie

        Kuna odżyje dzięki stowarzyszeniu założonemu w tym celu.
        Budowana jest przystań na Warcie...
      • Gość: -open- Re: Pomysły na lepszy Gorzów IP: *.teleton.pl 16.03.03, 23:54
        Realizację lepszego Gorzowa ,bez zbędnego filozofowania, należałoby wymusić na
        władzach miasta od przywrócenia funkcjonowania i wyglądu zewnętrznego pierwszej
        wizytówki miasta jakim jest dworzec (dziś przystanek) kolejowy.Jeden z vice
        prezydentów jest b.kolejarzem i przewodniczący Rady Miasta również. Jak
        wyglądamy w oczach przyjezdnych tym facetom wisi kalafiorem.Kiedyś Gorzów miał
        dwa dworce i pięć przystanków takich jak np. Wieprzyce.Dzisiaj wszystkie w
        ruinie.Dworzec gorzowski , jak pamiętam ,odnawiano dwa razy .Przed przyjazdem
        Gierka malowano łącznie z wiaduktem i resztki farby widoczne do dzisiaj.Drugi
        raz na przyjazd Papieża- zmieniono ścianę frontową. Na dalsze zmiany należy
        teraz zaprosić Kogo? Może Busha!
        Wtedy może przywróconoby funkcjonowanie poczty, baru czynnego całą dobę i
        restauracji z kelnerami, golonką , piwem nieśmiertelnym bigosem .Dzisiaj
        dworzec zamykany o godz. 22 Za komuny w Bułgarii dworce zamykano o 24
        Najwyższy czas tą brydzę tumiwisizmu gorzowskich urzędników należy zmienić.
        Chyba ,że założono funkcjonowanie jednego dworca w województwie... w Z. Górze
        • Gość: -open- Re: Pomysły na cywilizowany Gorzów IP: *.teleton.pl 18.03.03, 10:50
          Gość portalu: -open- napisał(a):
          > Najwyższy czas tą brydzę tumiwisizmu gorzowskich urzędników należy zmienić.
          > Chyba ,że założono funkcjonowanie jednego dworca w województwie... w Z. Górze
          pisząc o stanie I wizytówki Gorzowa jaką jest dworzec zapomniałem dodać
          jeszcze kilku dowodów , że bliżej nam do Kazchstanu (z całym szacunkiem dla
          Kazachów ) niż do Unii.Napis Gorzów WLKP oswiatlany jest jedną żarówką (słownie
          jedną). Czego brakuje urzednikowi od spraw żarówek chęci czy żarówek.
          Nigdy nie licz ,że zegar na dworcu wskazuje aktualną godzinę. Rozbieżności
          dochodzą od dwóch minut(stałe ) do 60 min do przodu. Zanim zaczniesz biec
          zastanów się czy to ma sens. Wewnątrz w holu funkcjonowały drzwi ruchome ale
          sie zaczeły zacinać. No to je naprawiono zdemontowano i wywieziono. Przestały
          utrudniać przejście na perony .Pamiętaj, w mieście woj.dworcowe szalety
          otwieraja o 6 godz. Bądż cierpliwi i wytrzymały jak Winetu. Albo......
          • Gość: AGAR Re: Pomysły na cywilizowany Gorzów IP: *.teleton.pl 20.03.03, 00:50
            Gość portalu: -open- napisał(a):



            bliżej nam do Kazchstanu (z całym szacunkiem dla
            > Kazachów ) niż do Unii.Napis Gorzów WLKP oswiatlany jest jedną żarówką
            (słownie jedną). Czego brakuje urzednikowi od spraw żarówek chęci czy żarówek.
            > Nigdy nie licz ,że zegar na dworcu wskazuje aktualną godzinę. Rozbieżności
            > dochodzą od dwóch minut(stałe ) do 60 min do przodu. Zanim zaczniesz biec
            > zastanów się czy to ma sens. Wewnątrz w holu funkcjonowały drzwi ruchome ale
            > sie zaczeły zacinać. No to je naprawiono zdemontowano i wywieziono. Przestały
            > utrudniać przejście na perony .Pamiętaj, w mieście woj.dworcowe szalety
            > otwieraja o 6 godz. Bądż cierpliwi i wytrzymały jak Winetu. Albo......

            W Zielonej Górze mają zamiar wyremontwć dworzec . Czy to są dwa
            województwa zielonogórskie i gorzowskie . Wszystko wskazuje ,że chyba już
            zielonogórskie. W ramach" bratniej współpracy" oni sobie remont ,a nam Frasa
            do rozpieprzenia szpitali. Nawet sobie wybrali ziomka barona SLD. Nie nadarmo
            zwani są w kraju Czerwoną Górą
            • Gość: tyczek Re: Pomysły na cywilizowany Gorzów IP: *.teleton.pl 20.03.03, 03:31
              MNIE AKURAT DWORZEC PKP SIE PODOBA TAKI JAKI JEST A TO DLATEGO ZE MA
              KLIMAT.KIEDYS BYL TAM SALON GIER,BRUDNE NIEWYMALOWANE SCIANY TO BYLO COS,TAK
              JEST I TERAZ ALE NIE MA SALONU.LUBIE TE POPENKANE SCIANY,WYBITE OKNO NA PERONIE
              TUNEL KTORY PCHNIE MOCZEM,BEZDOMNYCH KOCZUJACYCH TAM TEZ LUBIE.WSZYSTKO CO TAM
              JEST LUBIE.I NIECH TAK POZOSTANIE BO ILEKROC TAM WCHODZE(A MIESZKAM 20 KROKOW
              OD PKP)PRZYPOMINA MI SIE MOJE DZIECINSTWO,NAJLEPSZE MOJE LATA.
              • klin Re: Pomysły na cywilizowany Gorzów 20.03.03, 08:13
                Gość portalu: tyczek napisał(a):

                > MNIE AKURAT DWORZEC PKP SIE PODOBA TAKI JAKI JEST (...)

                Rewelacyjny tekst.
              • Gość: open Re: Pomysły na cywilizowany Gorzów IP: *.teleton.pl 20.03.03, 10:50
                Gość portalu: tyczek napisał(a):

                > MNIE AKURAT DWORZEC PKP SIE PODOBA TAKI JAKI JEST A TO DLATEGO ZE MA
                > KLIMAT.>> TUNEL KTORY PCHNIE MOCZEM,BEZDOMNYCH KOCZUJACYCH
                robisz sobie jaja z poważnego tematu . Może jest to metoda na wyciagnie cie
                gorzowskich urzedasów za biurka i wskazanie im ,że istnieje jeszcze takie coś
                jak gorzowski dworzec . Smiem twierdzić ,ze wiekszość urzedników
                odpowiedzialnych za taki stan od kilku lat nie była w okolicach dworca.
                Ale jest dobrze .Niemcy chcą kupić linie koleji po stronie polskiej.
                W Gazecie nie podano czy zakupu przez Deutsche Bahn A.G. dotyczy również
                dworców . Czy będziemy mogli mówić ,że mamy gorzowski banchow,
                a nanim wyje Bana (to po poznańsku pociąg)
        • Gość: AGAR Re: Pomysły na lepszy Gorzów IP: *.teleton.pl 20.03.03, 00:39
          Gość portalu: -open- napisał(a):

          > Realizację lepszego Gorzowa ,bez zbędnego filozofowania, należałoby wymusić
          na > władzach miasta od przywrócenia funkcjonowania i wyglądu zewnętrznego
          pierwszej
          > wizytówki miasta jakim jest dworzec (dziś przystanek) kolejowy.Jeden z vice
          > prezydentów jest b.kolejarzem i przewodniczący Rady Miasta również. Jak
          > wyglądamy w oczach przyjezdnych tym facetom wisi kalafiorem.Kiedyś Gorzów
          miał dwa dworce i pięć przystanków takich jak np. Wieprzyce.Dzisiaj wszystkie
          w ruinie.Dworzec gorzowski , jak pamiętam ,odnawiano dwa razy .Przed
          przyjazdem Gierka malowano łącznie z wiaduktem i resztki farby widoczne do
          dzisiaj.Drugi raz na przyjazd Papieża- zmieniono ścianę frontową. Na dalsze
          zmiany należy teraz zaprosić Kogo? Może Busha!
          > Najwyższy czas tą brydzę tumiwisizmu gorzowskich urzędników należy
          zmienić.
          >
          > Chyba ,że założono funkcjonowanie jednego dworca w województwie... w Z. Górze

          ------------
          A w Zielonej Górze trwają przygotowania do kompleksowego remontu dworca!!!
    • marek_p Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 07.02.03, 21:20
      Zaczepił mnie znajomy, "- panie Marku, pan się sprawami miasta interesujesz,
      opowiem panu coś".

      "-Czy wie Pan jak w Urzędzie Miejskim likwiduje się działalność gospodarczą ?"
      - Nie, nie wiem.
      "-Idzie się na (tu podał mi piętro i numer pokoju), kobieta wyciąga papier, z
      którym rozpoczynał pan działalność, pisze pan na odwrocie, że to już koniec...
      i wszystko."

      Gościu nawet nie sądził, że to takie łatwe. Z niedowierzaniem spytał
      urzędniczki, czy to wszystko, okazało się, że tak... i zamknął nastoletni
      rozdział w swoim życiorysie.

      Nikt nie spytał mnie dlaczego?
      Nikt z życzliwością nie zamienił dobrego słowa, czy przemyślałem sprawę,
      co będę robił dalej?
      Nikt nie doszukiwał się przyczyn, co w miejskim organiźmie zmienić, aby
      jutro nie przyszedł kolejny człowiek zrobić wpis na odwrocie kartki...
      "- Nikt nie zaproponował, żebym usiadł, nie zwrócił się do człowieka będącego
      na rozdrożu, Panie Adamie, może niech pan jednak przemyśli sprawę, my też
      pomyślimy jak panu pomóc..."

      Gościu powiedział mi, że w ostateczności swojej decyzji żałuje... sprzedał
      w Gorzowie mieszkanie, przeniósł się na wieś, bo tam niższe koszty życia.
      Żona bierze zasiłek, on pracuje w firmie, która nie ma raczej pewnego jutra...

      Smutna opowieść, z życia wzięta. Pewnie znajdą się tacy, którzy potraktują
      ją jako atak wymierzony w kogoś personalnie.


      No cóż, wypada mi zapewnić, że tak nie jest. Gdyby tak było ubrałbym tę
      historię w inne słowa i zastrzegł swoje personalia do wiadomości redakcji...

      Byłem kiedyś na spotkaniu "ludzi robiących w gorzowskim internecie"
      z sekretarzem miasta...

      Słyszałem, że miastu zależy na ludziach z inicjatywą. Pan Kneć miał pomysł,
      jak powinien być obsługiwany interesant w urzędzie miejskim..., a tu taki
      zgrzyt.

      Myślę, że dobre pomysły powinny być realizowane. Życzę konsekwencji.
      • hiro Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 07.02.03, 21:33
        marek_p napisał:

        > Zaczepił mnie znajomy, "- panie Marku, pan się sprawami miasta interesujesz,
        > opowiem panu coś".
        >
        > "-Czy wie Pan jak w Urzędzie Miejskim likwiduje się działalność gospodarczą ?"
        > - Nie, nie wiem.
        > "-Idzie się na (tu podał mi piętro i numer pokoju), kobieta wyciąga papier, z
        > którym rozpoczynał pan działalność, pisze pan na odwrocie, że to już
        koniec...
        > i wszystko."
        >
        > Gościu nawet nie sądził, że to takie łatwe. Z niedowierzaniem spytał
        > urzędniczki, czy to wszystko, okazało się, że tak... i zamknął nastoletni
        > rozdział w swoim życiorysie.
        >
        > Nikt nie spytał mnie dlaczego?
        > Nikt z życzliwością nie zamienił dobrego słowa, czy przemyślałem sprawę,
        > co będę robił dalej?
        > Nikt nie doszukiwał się przyczyn, co w miejskim organiźmie zmienić, aby
        > jutro nie przyszedł kolejny człowiek zrobić wpis na odwrocie kartki...
        > "- Nikt nie zaproponował, żebym usiadł, nie zwrócił się do człowieka będącego
        > na rozdrożu, Panie Adamie, może niech pan jednak przemyśli sprawę, my też
        > pomyślimy jak panu pomóc..."
        >
        > Gościu powiedział mi, że w ostateczności swojej decyzji żałuje... sprzedał
        > w Gorzowie mieszkanie, przeniósł się na wieś, bo tam niższe koszty życia.
        > Żona bierze zasiłek, on pracuje w firmie, która nie ma raczej pewnego jutra...
        >
        > Smutna opowieść, z życia wzięta. Pewnie znajdą się tacy, którzy potraktują
        > ją jako atak wymierzony w kogoś personalnie.
        >
        >
        > No cóż, wypada mi zapewnić, że tak nie jest. Gdyby tak było ubrałbym tę
        > historię w inne słowa i zastrzegł swoje personalia do wiadomości redakcji...
        >
        > Byłem kiedyś na spotkaniu "ludzi robiących w gorzowskim internecie"
        > z sekretarzem miasta...
        >
        > Słyszałem, że miastu zależy na ludziach z inicjatywą. Pan Kneć miał pomysł,
        > jak powinien być obsługiwany interesant w urzędzie miejskim..., a tu taki
        > zgrzyt.
        >
        > Myślę, że dobre pomysły powinny być realizowane. Życzę konsekwencji.
        w tym durnowatym państwie jest 95 % takich właśnie gostków
        jeżeli jeszcze raz usłuszyszysz,że miastu zależy na ludziacch z inicjatywą to
        daj znać na policję/trafisz bez pudła/
      • darth4 Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 08.02.03, 12:30
        marek_p napisał:
        > Zaczepił mnie znajomy,

        Mnie też zaczepił znajomy w fazie przedagonalnej i mówi " słuchaj bryndza taka
        że coraz większa, nie chcę iść po podpis na wspomniane przez marka piętro, co
        robić ?"
        No właśnie marku , co robić ?
        Czasem smarnę tu parę zdanek. Ale jak pisałem ludzie nie lubią słuchać, a
        polacy pomagać lubią mniej niż inne rozwinięte gospodarczo nacje. Ma to swoje
        podłoże, ale idzie o to że jak już znajdziemy dno to sie odbijemy. Polacy
        zrozumieją że pomoc drugiemu i trzeciemu i czwartemu leży w ich własnym ...
        interesie . Tylko kiedy nastąpi to dno ? Ponieważ my Polacy jesteśmy ambitni
        bardzo , może jeszcze parę lat minąć.
        Prosty pomiar tego dna można przeprowadzić tak. Dajemy ludzio PGR na własność
        i ... nic więcej. Żadnej pomocy z UE i od Kalinowskiwgo. Kompletne zero z
        wyjątkiem własności tegoż placu. Jak myślisz , zaczną sobie pomagać pożyczając
        nieodpłatnie swoje ręce do orki czy siania ? Moim zdaniem tak. Będą
        organizować wspólne dożynki, gadać wspólnie w gospodzie , itd.
        Ten teoretyczny przykład pomija oczywiście parę drobiazgów jak "własność tego
        pola" i dochodzenie do ... żadnej pomocy. Ale zasadę mam nadzieję objaśniłem.
        Państwo powinno więc zachowywać sie jak owy sąsiad gotów do pomocy, a
        zachowuje sie jak ... zarządca. Państwo to jednak my, a więc i nasz sposób
        postępowania. Ludzie ( na państwowych urzędniczych posadach ) nie mają także
        zakodowanej życzliwej pomocy dla wspólnika w biznesie POLSKA. Więc nie można
        dziwić się urzędniczce bo ona w prywatnym życiu też nikomu obcemu pewnie nie
        pomaga. Są pasjonaci którzy próbują, ale urzędy im nie pomagają i tak sprawy
        się mają. Więc gdzie jest to dno w obecnej sytuacji ? Np wczoraj podano że w
        powiecie Łobez bezrobocie wynosi ponad 40 %. Prawie połowa ludzi jest bez
        pracy !!! Czy to już dno ? Ano trzeba by zmierzyć współczynnik pomocy.
        Ja stawiam na to, że gdy urzędnicy nie będą mogli pomóc najbliższym
        w "załatwieniu" pracy w koło urzędniczej ( co jak wiemy jest obecnie możliwe
        poprzez tworzenie różnych urzędniczych miejsc pracy SAPARDY, ARiMRY, IACSY,
        KRS-Y, itd ), to wówczas zaczną pomagać pracodawcom, aby Ci mogli i sami ...
        chcieli przyjmować więcej pracowników.
        Do tego czasu urzędnik beznamiętnie bedzie stawiał podpisa, bo w końcu CO GO
        TO OBCHODZI.
        • bart.q Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 08.02.03, 13:18
          darth4 napisał:

          > Dajemy ludzio PGR na własność
          > i ... nic więcej.

          Nie wiem czemu tak zawile tłumaczysz, że masz liberalne poglądy na
          gospodarkę. :)
          Pamiętaj jednak, że Marek to nieprzemakalny lewicowiec. :)))
          • darth4 Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 08.02.03, 16:50
            bart.q napisał:
            > Nie wiem czemu tak zawile tłumaczysz, że masz liberalne poglądy na
            > gospodarkę. :)

            Liberalne ? Fajne hasło UPR-u.
            Ja nie jestem za wolnością pełną Korwinowską, bo tego sie nieda przeprowadzić.
            Choćby z powodu ... ułomności ludzkich. Załóżmy że wprowadzamy prawo wg p.
            Korwina. Każdy ma kasę którą musi sam zarobić i za tą kasę ma prawo do
            szpitala. A co z ułomnymi ? Kto da im kasę ? Nie to żebym był przeciw, tylko
            Pan Korwin jedne rzeczy omawia chętnie a innych skrzętnie UNIKA. Jeżeli chce
            być poważnym politykiem ( a ta jak wiadomo służyć ma społeczeństwu a nie
            każdemu z osobna indywidualiście jak wynikałoby z postulatów p. Korwina ), to
            musi stawiać czoło i muche wiatrowi, a więc podawać rozwiązania polityczne
            wszystkich trudnych spraw, a nie jedynie wybiórczych :))

            Ja w odróżnieniu od p. Korwina zdaję sobie sprawę iż jeżeli moi sąsiedzi będą
            głodni a państwo demokratyczne nie wskaże im drogi nakarmienia się ( bo sami
            nie potrafią tego zrobić po prostu ) to w końcu wyjdą na ulicę i zrobią
            kolejną ... rewolucję październikową. Pan Mikke mówi o USA, ale przemilcza
            jakoś że USA właśnie najwięcej wydają na ... uspokojenie społeczne na świecie.
            Po co dotują Egipt w wysokości 2 mld $ ? Przecież to wbrew korwinowskiemu
            liberalizmowi !. A po to aby ten Egipt nie był członkiem koalicji
            antyamerykańskiej. Ja oczywiście co wykazać chciałem jestem za, ale nie mówmy
            wobec tego że każdy sam ma sie utrzymać.
            Tak więc jestem za demokracją i wolnością , ale też chciałbym aby Polska za
            moje podatki wprowadziła do szkół program nauczania wrażliwości i współpomocy
            społecznej ( czyli idee lewicowe ), a wszystko po to ... bo mam biznes w tym
            że mi sąsiad nie wyrwie pajdy chleba z łapy i nie porysuje gwoździem
            samochodu !

            > Pamiętaj jednak, że Marek to nieprzemakalny lewicowiec. :)))

            Tia i jako taki zaczął wątek o wdzięcznym tytule Działalność gospodarcza -
            dobry klimat (?). Znak czasów. Lewica mówi o biznesie, prawica o zdechłości
            tegoż :)))
            • marek_p Do Dartha 09.02.03, 19:53
              Odpowiem na dwa posty jednocześnie, bo chciałbym, żebyśmy na tym wątku nie
              gonili licznika, a myśleli, co zrobić aby Gorzów był miastem bardziej dla
              swoich mieszkańców przyjaznym.


              > Np wczoraj podano że w powiecie Łobez bezrobocie wynosi ponad 40 %.
              > Prawie połowa ludzi jest bez pracy !!!
              > Czy to już dno ? Ano trzeba by zmierzyć współczynnik pomocy.

              > Ja stawiam na to, że gdy urzędnicy nie będą mogli pomóc najbliższym
              > w "załatwieniu" pracy w koło urzędniczej /.../, to wówczas zaczną
              > pomagać pracodawcom, aby Ci mogli i sami... chcieli przyjmować więcej
              > pracowników.

              Samorządowcy są łasi na inwestorów. Śnią im się po nocach, robią zachody by
              ich pozyskać, ulgi inwestycyjne, sprzedaż terenu za przysłowiową złotówkę.
              Wejście dużego inwestora to spektakularny sukces, ale prawda jest taka,
              że na gospodarkę w większym stopniu składa się życiowy sukces firemki rodzinnej
              Kowalskiego niż wejście koncernu.



              > Tak więc jestem za demokracją i wolnością , ale też chciałbym aby
              > Polska za moje podatki wprowadziła do szkół program nauczania
              > wrażliwości i współpomocy społecznej

              To się wynosi z domu. Tak mi się wydaje.

              > ( czyli idee lewicowe ),

              ... a jeśli już, ktoś miałby tego nauczyć za rodziców, to prędzej siostry
              zakonne, niż "wyzwolona" i nowoczesna pani nauczyciel.

              Myślę, że dużo złego w tym względzie robi telewizja.
              90 % filmów uczy zgoła czegoś innego niż wrażliwości społecznej, jest tam
              zezwierzęcenie zamiast pokazywanie człowieczeństwa.
              Poza tym dziennik telewizyjny..., gdzie wyrabia się ludzi pod potrzeby kraju
              członkowskiego NATO.
              Zabójstwo przypadkowych ofiar F16 przeliczane jest na koszty zużytej amunicji...


              > a wszystko po to ... bo mam biznes w tym, że mi sąsiad nie wyrwie
              > pajdy chleba z łapy i nie porysuje gwoździem samochodu !

              Dokładnie !!!
              To w tym wszystkim jest najważniejsze !
              Grupy blokersów przyglądają się leniwie samochodom, myśląc o ich właścicielach,
              jako o wapniakach, którym się w życiu udało.
              Im jest źle, mają dużo czasu, rano nie muszą iść do pracy, nie mają też kasy,
              żeby zaimponować dziewczynie... jest im źle, chcą, żeby innym też tak było...

              Myślenie o tym, żeby innym było lepiej jest w ostatecznym efekcie przejawem
              egoizmu.
              "Niemyślenie" o tym prowadzi ostatecznie nas do państwa policyjnego, pełnego
              kamer, surowych kar, które miałyby odstraszyć przestępców, kosztownych zakładów
              penitencjarnych i w efekcie coraz bezwzględniejszych przestępców.
              • darth4 Re: Do Marka 12.02.03, 17:55
                marek_p napisał:
                > chciałbym, żebyśmy na tym wątku nie gonili licznika, a myśleli, co zrobić aby
                > Gorzów był miastem bardziej dla swoich mieszkańców przyjaznym.

                Próbowałem. Aby Gorzów był bardziej przyjazny, jak największa grupa osób musi
                być tym CZYNNIE zainteresowana, aby realizować pomysły które powstają. Jak
                widać pomysły bez realizacji mają jednie szansę na ... krytykę słuszną lub nie.
                Wzorem działania i krytyki jest Słowianka. Wielu krytykowało, a teraz wielu sie
                kąpie :) być może spory jest też udział w kąpieli ... byłych krytyków.
                Jeszcze raz ponawiam pomysł aby miasto wskazało tereny ( i chętnym udzieliło
                pomocy prawnej ) na których można zbudować sztuczna nawierzchnię dla narciarzy.

                Może zacznij wątek jescze raz ?
            • bart.q Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 10.02.03, 13:15
              darth4 napisał:

              > Liberalne ? Fajne hasło UPR-u.

              Koncepcji liberalizmu nie wymyśliła UPR.
              Ty natomiast napisałeś co następuje:
              "Dajemy ludzio PGR na własność i ... nic więcej. Żadnej pomocy z UE i od
              Kalinowskiwgo. Kompletne zero z wyjątkiem własności tegoż placu."
              To jest koncepcja liberalna par excellence. Czyżbyś nie wiedział? :)

              > Ja nie jestem za wolnością pełną Korwinowską

              Ja też nie jestem za wolnością pełną Korwinowską.

              > Pan Mikke mówi o USA, ale przemilcza
              > jakoś że USA właśnie najwięcej wydają na ... uspokojenie społeczne na
              > świecie.

              Z tego co wiem Pan Mikke ma wiele do zarzucenia USA.
              W tej chwili nie ma chyba kraju, który odpowiadałby Panu Mikke. :)

              > Tak więc jestem za demokracją i wolnością , ale też chciałbym aby Polska za
              > moje podatki wprowadziła do szkół program nauczania wrażliwości i współpomocy
              > społecznej ( czyli idee lewicowe )

              Powiedziałbym raczej, że to idee chrześcijańskie. Ale każdy może je sobie
              nazywać jak chce. :)
              Być może podstawowa różnica między ideami "chrześcijańskimi" a "lewicowymi"
              polega na tym, że te pierwsze starałyby się raczej zmienić ludzi, te drugie
              natomiast tylko ich zmuszają.

              > a wszystko po to ... bo mam biznes w tym
              > że mi sąsiad nie wyrwie pajdy chleba z łapy i nie porysuje gwoździem
              > samochodu !

              Tego typu rozumowanie zakłada, że pieniądze, które Ty przeznaczasz na sąsiada i
              jemu podobnych trafiają do niego. BŁĄD. Połowa ich znika nie wiadomo gdzie, w
              socjalistycznych czeluściach. W efekcie nie masz ani Ty, ani sąsiad.

              > Lewica mówi o biznesie, prawica o zdechłości tegoż :)))

              Inaczej, lewica mówi o Grecji, prawica o Irlandii.
              • darth4 Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 10.02.03, 17:05
                bart.q napisał:
                > Koncepcji liberalizmu nie wymyśliła UPR.

                Jasne, Napoleon. Ale z upodobaniem go używa.

                > To jest koncepcja liberalna par excellence. Czyżbyś nie wiedział? :)

                Raczej laboratoryjna. Liberalną par excellence byłaby gdyby sobie sami ten PGR
                kupili :)
              • darth4 Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 10.02.03, 17:16
                bart.q napisał:
                > Być może podstawowa różnica między ideami "chrześcijańskimi" a "lewicowymi"
                > polega na tym, że te pierwsze starałyby się raczej zmienić ludzi, te drugie
                > natomiast tylko ich zmuszają.

                Bardzo trafne. Swoją drogą dlaczego nie szkoły właśnie. Klin napisał że
                rodzice. A co ze szkołami ? Wiadomo że dzieci uczy się zachowań społecznych w
                domu czyli teoretycznie, jednak w szkole życie społeczne mają praktycznie.
                Przydałoby się aby jakieś ogniwo spróbowało połączyc obie. Ponieważ trudno mi
                przenieść cechy szkolne do domu ( a to z powodu szczupłości społeczeństwa ), to
                postuluję aby przenieść cechy domowe do szkoły. Oczywiście zdaję sobie sprawę z
                utopii tego postulatu :)

                > Połowa ich znika nie wiadomo gdzie, w socjalistycznych czeluściach.

                Masz rację. Jednak jeszcze raz podkreślam. Myśli o pomocy socjalnej ( czyli
                społecznej ) odnoszę do EDUKACYJNEJ I KONCEPCYJNEJ roli polityki społecznej ( w
                polityce i w szkole ), a nie do sterowano ekonomicznej wersji socjalizmu od
                których jestem jak najdalej.

                > Inaczej, lewica mówi o Grecji, prawica o Irlandii.

                Tak. Dokładnie.
          • marek_p Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 09.02.03, 19:48
            bart.q napisał:

            > Pamiętaj jednak, że Marek to nieprzemakalny lewicowiec. :)))

            Zdrowo przesadziłeś, ale to Twoja sprawa.
            • bart.q Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 10.02.03, 13:17
              marek_p napisał:

              > > Pamiętaj jednak, że Marek to nieprzemakalny lewicowiec. :)))
              >
              > Zdrowo przesadziłeś, ale to Twoja sprawa.

              Na forum wybiórczej funkcjonujemy tylko przez to, co napiszemy.
              W Twojej postawie frapuje mnie masochistyczna wiara w skuteczność urzędników.
      • klin! Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 08.02.03, 14:58
        marek_p napisał:

        > "-Czy wie Pan jak w Urzędzie Miejskim likwiduje się działalność gospodarczą?"
        > - Nie, nie wiem.
        > "-Idzie się na (tu podał mi piętro i numer pokoju), kobieta wyciąga papier,
        > z którym rozpoczynał pan działalność, pisze pan na odwrocie, że to już
        > koniec... i wszystko."
        >
        > Gościu nawet nie sądził, że to takie łatwe. Z niedowierzaniem spytał
        > urzędniczki, czy to wszystko, okazało się, że tak... i zamknął nastoletni
        > rozdział w swoim życiorysie.

        Tak, to skandal. Pani Krysia powinna przynajmniej przytulić, pogłaskać po
        główce, zdobyć się na "biedny biznesmen, biedny..." Albo chociaż dać batonika.

        No, to jest jakiś pomysł. W odpowiednim referacie powinni mieć służbowe
        batoniki.
        • darth4 Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 08.02.03, 16:53
          klin! napisał:
          > Albo chociaż dać batonika.

          Nie batonika , a wizytówkę do biura rozwoju i promocji Gorzowa czy choćby .
          Agencji Rozwoju Regionalnego ! Tego wymagałbym od miasta które chce być
          miastem przyjaznym dla biznesu. Batonik sam sobie kupi.
          • klin! Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 08.02.03, 17:54
            darth4 napisał:

            > Nie batonika , a wizytówkę do biura rozwoju i promocji Gorzowa czy choćby .
            > Agencji Rozwoju Regionalnego !

            gdzie dostanie kolorowy folder z pięknymi zdjęciami Słowianki. Wolałbym batonik.
            • darth4 Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 09.02.03, 22:07
              klin! napisał:
              > gdzie dostanie kolorowy folder

              i to jest właśnie ten problem ! Powinien dostać poradę od ... fachowców. A od
              Pani co ma swoją pracę tylko wizytówkę ( no dobra i batonik :).
              Problem w tym że fachowców tu chyba niema !!! Mój udział w tym forum zaczął w
              pewnym sensie od dyskusji z markiem że w Gorzowie BRAK WODZÓW. Brak jest
              takich co mogą sami pociągnąć wózek i brak takich co podpowiedzą innym jak
              pociągnąć wózek. Poco nam ARR czy inne takie jak to tylko "stołki" ?
              Od czasu tej dyskusji nic się nie zmieniło. Jest nawet gorzej. Sposób na
              rozkwit województwa to wg wielu :
              1. Przyciągnięcie kapitału. Tu zgoda, ale ten kapitał da miejsca pracy, a nie
              wzrost wartości województwa. Żeby to zrozumieć trzeba znać zależności
              podatkowe. Z grubsza chodzi o to że podatki dochodowe od firm trafiają do
              regionu z powrotem w postaci subwencji samorządowych i funduszy celowych tylko
              w 25 %. Podatki osób fizycznych w wielokrotnie mniejszym stopniu, praktycznie
              wcale. Podatki vat wcale. Region ma więc 25% od firm i podatki lokalne od
              nieruchomości, a także udziały w spółkach. Stąd aby zwiększyć budżet miasta
              potrzeba podnieść wodę o 32 % :).
              Podatki od nieruchomości - jak wiadomo są zachęty rządowe, aby te podatki
              zmniejszać. Tak więc ogólnie co zarobi w regionie gorzowianin to w ogólnym
              ujęciu 30 % pozostaje w regionie. Tak więc każda inwestycja OBCA daje tylko 30
              % zysk i to głównie od wynagrodzeń zatrudnionych tam ludzi.
              2. Zmiana województwa. Wówczas te 30 % trafiające do regionu trafi do regionu
              np. ... wielkopolski. Ile trafi do naszego regionu , o tym zdecydują
              samorządowcy z ... wielkopolski np. Rozumiem że marek tego nie rozumie ale
              poseł ? Dlatego uważam że poseł który do tego nawołuje jest nic dla naszego
              regionu niewart. A przecież jest sam przykładem przedsiębiorczości. Czy nie
              może wskazać, pomagać, wpływać ? Przecież jest społecznikiem skoro się zgłosił
              na posła ? Czy nie jest ? :)
              Tyle o sposobach na polepszenie bytu Gorzowian wg niektórych.
              Moja idea to pkt. 3. Pomysły na lepszy Gorzów. Taka zresztą jest ( była ) idea
              tego wątku, prawda marku ?
              3. W większym stopniu wpływać na rozwój przedsiębiorczości w Gorzowie, ale
              rodzimej przedsiębiorczości. Obcej także !!! Od kogoś trzeba sie uczyć.
              Ale wzorem byłego prezydenta USA i naszego premiera Milera na biurku u
              prezydenta Jędrzejczaka powinna stać kartka " po pierwsze rodzima
              przedsiębiorczość ". A za tym powinny iść działania. Kolejno wobec Pani Jadzi
              ( jeśl ma tak na imię )z biura rejestracji i wyrejestrowywania, a po drugie
              wobec biura promocji Gorzowa i Gorzowian , ARR-u i tak dalej.
              Moja opcja więc to Gorzowski plan ( inkubator jak ktoś woli )
              przedsiębiorczości w Gorzowie. Powinno być takie biuro przy Prezydencie, a
              praktyki powinni odbywac tam studenci "biznesowi" z Gorzowa !!!
              A teraz żeby nie być gołosłownym moje pomysły dla tego inkubatora ( baaardzo
              skrótowo ).
              1. Utworzyć komórkę pomagającom pomysłodawcom od podstaw. Ta miałaby za
              zadanie zaopiniować projekt pod względem prawnym i innymi ( np.
              urbanistycznymi ). Byłaby to działalność bezpłatna ze strony Prezydenta
              Gorzowa, ale też niekosztowna !!! bo pracę tą wykonywali by w ramach praktyk
              studenckich studenci 4-go i 5-go roku naszych miejskich studiów "biznesowych".
              Ci pomagaliby pomysłodawcom poruszać się w Urzędzie i po Bankach pomagając
              przygotować biznesplan i wnioski kredytowe, sami sie ucząc przy okazji.
              Komórka ta zbierałaby takrze pomysły osób takich jak Prezydent G-wa ( bo wiemy
              że je ma ), ale także Pana Bachalskiego no i innych.
              Komórka ta propaggowała by ideę przediębiorczości i ogłaszała publicznie że są
              pomysły i poszukuje sie chętnych.
              Mój pomysł dla tej komórki. Sztuczna nawierzchnia do jazdy na nartach w G-wie.
              Na pewno znalazłby sie ktoś chętny do prowadzenia tego, gdyby tylko miasto
              wskazało działkę i po prostu wsparło temat. Bezpłatnie ze strony miasta i z
              pożytkiem dla niego. Czy to jest dobry wkład w lepszy Gorzów ?
              • darth4 Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 09.02.03, 22:11
                darth4 napisał:
                > takrze

                a powinien napisać także. No ale to 1 raz na 100 :)
              • klin! Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 09.02.03, 23:59
                darth4 napisał:

                > i to jest właśnie ten problem ! Powinien dostać poradę od ... fachowców. A od
                > Pani co ma swoją pracę tylko wizytówkę ( no dobra i batonik :).
                > Problem w tym że fachowców tu chyba niema !!! Mój udział w tym forum zaczął w
                > pewnym sensie od dyskusji z markiem że w Gorzowie BRAK WODZÓW.

                Biznes wodzów nie potrzebuje. Potrzebuje liderów, ale nie wodzów. Wodzowie
                bardzo źle wpływają na biznes i są jego zaprzeczeniem.

                Przeciętnie inteligentny biznesmen powinien wiedzieć, że jeśli potrzebuje
                pieniędzy - powinien udać się do banku. Po informacje o możliwościach
                inwestycyjnych może spróbować w ARR. W poszukiwaniu zagranicznych kontrahentów
                powinien zapukać do TWG. Jeśli ma nadzieję na jakiś interes z miastem, może w
                końcu umówić się na posłuchanie u pana prezydenta lub sekretarza miasta. Jeśli
                chce wyrejestrować działalność oczekuje, że nie straci tam więcej czasu niż
                potrzeba i będzie zadowolony, gdy załatwi sprawę w 5 minut.

                Gdybym ja przyszedł wyrejestrować swoją działalność i pani Krysia od papierków
                zaczęła mnie namawiać, żebym tego nie robił, spotkałaby się z nieprzyjemną z
                mojej strony uwagą, by zajęła się czymś, na czym się zna, np. przykładaniem
                pieczątek na wniosku o wyrejestrowanie. Nie życzę sobie, żeby pani Krysia
                traktowała mnie jak małego Kazia z przedszkola. Gdy mały Kazio pójdzie odnieść
                lokomotywkę, bo się nią znudził, być może spotka się z życzliwą poradą pani
                przedszkolanki, by teraz pobawił się pajacykiem. Ale mój wniosek o
                wyrejestrowanie to nie jest zabawka. To moja decyzja. Oznacza - być może - lata
                użerania się z klientami, dostawcami, bankowcami, urzędnikami. Być może
                dziesiątki nieprzespanych nocy, tysiące telefonów, setki spotkań. Świadomość,
                że zrobiłem wszystko, co mogłem. Co mi pani Krysia może powiedzieć? Jeśli umie -
                jak dobra wróżka - sprawić, że nagle interes mi pójdzie, to znaczy, że już
                naprawdę nie nadaję się do niczego.

                Nie naśmiewam się ze zgorzkniałego przedsiębiorcy. I nie chcę być specjalnie
                złośliwy. Tylko, że ten drobny przykład ilustruje to, co mnie naprawdę irytuje.
                Powszechna wiara, że powinien być ktoś, kto nami pokieruje. Że władza za nas
                pomyśli, zorganizuje nam biznes, odwiedzie od złej decyzji, wskaże najlepsze
                rozwiązania. A jak nam się nie powiedzie - nie da nam umrzeć, da zasiłek,
                socjalne mieszkanie i poszuka nam w końcu pracy. I w sumie tak powinno być,
                czemu nie? Całe życie jak u mamy. Też by mi się podobało. Ale tak nie jest i
                nie będzie, bo to po prostu utopia. Niezdrowe fantazje socjalistów, których
                skutkiem jest brak wiary w siebie, niemoc i brak odpowiedzialności za własne
                życie.

                Pomysły na pobudzenie koniunktury za pomocą środków administracyjnych to
                mrzonki. Zastanówmy na przykład się nad Twoim pomysłem, który polegałby na
                wspomaganiu potencjalnych przedsiębiorców przez studentów na praktykach, którzy
                przy okazji mieliby się uczyć. Pomyślałeś o tym, że przedsiębiorca ryzykuje
                własnym życiem? Może to brzmi zbyt pompatycznie, ale to jest prawda. Żeby
                odnieść prawdziwy sukces w biznesie trzeba poświęcić wszystko - swój czas,
                wiedzę, energię, czasami rodzinę i - oczywiście - zaryzykować wszystkie
                pieniądze (nawet te, których się nie ma). I w tym ma pomagać jakiś student,
                który na tych desperatach czegoś się będzie uczył? To nie ta bajka, biznes nie
                jest dla słuchaczy dorywczych kursów wieczorowych. Oczywiście, są
                wyspecjalizowane instytucje, które mogą rzeczywiście wspomóc przedsiębiorcę,
                ale tylko wspomóc, a nie zrobić interes za niego. I jeśli ma to być pomoc
                naprawdę przydatna, to nie ma co się łudzić, że można to załatwić tanimi
                kosztami. Ktoś, kto wie, jak zrobić pieniądze, sam je zrobi albo swoją wiedzę
                sprzeda bardzo drogo - nie ma co do tego wątpliwości. Otoczenie biznesu pełne
                jest darmozjadów, którzy z każdej strony próbują uszczknąć coś z tego, co
                zarobiłeś. Biegły za tydzień pracy życzy sobie kilkanaście tys. zł. Notariusz
                za drobną formalność (20 minut) - kilkaset złotych. Rzeczoznawca za jeden
                papierek - parę tysięcy. A radca prawny? Adwokat? To są właśnie ci fachowcy,
                którzy Cię wspomagają. Student na praktyce ewentualnie może zrobić kawę albo
                zanieść papierek do urzędu.

                Dobry klimat dla przedsiębiorczości to nie dobre rady, a urzędnicy i politycy z
                założenia nie nadają się do organizowania biznesu. Mają jedynie dobrze
                zarządzać moimi pieniędzmi, których znaczną część oddaję do ich dyspozycji dla
                dobra wspólnego. Mają zadbać o szkoły, szpitale, wojsko i policję. Oczekuję, że
                zabiorą mi tylko tyle pieniędzy, ile naprawdę jest konieczne i zabronią
                wyłącznie tych rzeczy, które naprawdę szkodzą innym. I nie będą mi przeszkadzać
                wzajemnie się wykluczającymi i ciągle się zmieniającymi przepisami. Tylko tyle,
                ale jestem pewien, że jeśliby się to udało, klimat dla biznesu byłby
                wyśmienity. I niech się lepiej do moich interesów nie mieszają, bo ile razy mam
                do załatwienia jakiś interes z "państwowym", zaraz widzę wyciągające się łapki
                pod biurkiem. Widocznie tak już musi być, ale dla mnie to nie jest dobry klimat.
                • klin! Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 10.02.03, 00:06
                  Hmmm... przepraszam wszystkich biegłych, notariuszy, rzeczoznawców i radców
                  prawnych, że opacznie nazwałem ich "darmozjadami". Nie są darmozjadami. Są po
                  prostu za drodzy.
                  • hiro Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 17.02.03, 17:55
                    klin! napisał:

                    > Hmmm... przepraszam wszystkich biegłych, notariuszy, rzeczoznawców i radców
                    > prawnych, że opacznie nazwałem ich "darmozjadami". Nie są darmozjadami. Są po
                    > prostu za drodzy.
                    .......jak się kiedyś przestraszysz własnergo cienia -to napisz:hiro@gazeta.pl

                    być może ON nie będzie Twój.....:-)
                • darth4 Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 10.02.03, 09:57
                  klin! napisał:

                  bardzo ciekawa wypowiedź. Serio !!! To właśnie obrazuje jak wielowątkowe może
                  być postrzeganie biznesu. Ale do rzeczy.

                  > Biznes wodzów nie potrzebuje.

                  Użyłem słowa "wodzów" jako właśnie "liderów" więc nie zgadzam się. Musimy tu
                  wejść w istotę biznesu. Tzn. czym jest biznes. Biznes to zapewnienie sobie i
                  swojej grupie wsparcia ekonomicznego do życia. W czasach kamienia łupanego
                  wodzem był najsilniejszy w stadzie, dziś w przedsiębiorstwie jest to szef
                  Zarządu ( pisze szef bo może to być właściciel lub prezes zarządu. Wiemy o co
                  chodzi, więc nie wnikam głębiej ). W przypadku miasta jest to prezydent
                  miasta, a państwa jest to przywódca tego państa prezydent lub premier
                  względnie inna forma.
                  Wiadomo przy tym że istnieje przywództwo ekonomiczne na własny rachunek czyli
                  dla własnej grupy interesu lub na rachunek publiczny czyli dla społecznej
                  grupy interesu.
                  Dla rozróżnienia jedno nazwano gospodarką a drugie polityką. Jedno i drugie
                  zaś jest zarządzane za pieniądze i w imieniu jakiejś grupy społecznej.
                  Potwierdzasz to pisząc

                  > nie nadają się do organizowania biznesu. Mają jedynie dobrze
                  > zarządzać moimi pieniędzmi, których znaczną część oddaję do ich dyspozycji
                  > dla dobra wspólnego. Mają zadbać o szkoły, szpitale, wojsko i policję.

                  Zarządzanie Twoimi pieniędzmi to jednak biznes tyle że w imieniu społecznym
                  czyli polityka. Politycy powinni więc nadawać do zarządzania pieniędzmi :)

                  > Przeciętnie inteligentny biznesmen powinien wiedzieć, że jeśli potrzebuje
                  > pieniędzy - powinien udać się do banku.

                  Powinien wiedzić że w banku może jedynie liczyć na wsparcie finansowe. Jeśli
                  potrzebuje pieniędzy musi je ... sam zarobić. Skąd pochodzą środki do tego
                  celu jest rzeczą wtórną.

                  > Po informacje o możliwościach inwestycyjnych może spróbować w ARR. W
                  > poszukiwaniu zagranicznych kontrahentów powinien zapukać do TWG. Jeśli ma
                  > nadzieję na jakiś interes z miastem, może w końcu umówić się na posłuchanie
                  > u pana prezydenta lub sekretarza miasta.

                  I tu sie zgadzam. O tym dokładnie napisałem. O informacjach, a nie
                  pieniądzach. A teraz zastanówmy sie jak mały dostęp do tych informacji jest
                  dla zwykłych ludzi !!! Absolwent uczelni czy szkoły średniej w ramach pomocy
                  rządowej ma program "pieniądze na własny biznes " ale niema pomocy
                  organizacyjnej. Ilu ludzi w G-wie wie o TWG ? Pisząc o pomocy miasta miałem na
                  myśli pomoc w poruszaniu sie pomiędzy wydziałami, itd. Nigdzie nie pisałem że
                  urząd ma kierować petentem, tylko ma udzielać mu pomocy w sposób jak
                  najbardziej przystępny. Czy chęć uzyskania takiej pomocy budzi lęki o chorobę
                  społeczną jaką jest wymagania socjalnej opieki pąństwa na każdym szczeblu ?

                  > Gdybym ja przyszedł wyrejestrować swoją działalność i pani Krysia od
                  > papierków zaczęła mnie namawiać ...

                  Napisałem dać wizytówkę , poinformować że jest taki dział i możliwość. Decyzja
                  i tak należy do petenta !

                  > by zajęła się czymś, na czym się zna

                  Sorry, ale są tacy co chcieli by takich urzędniczek, bo sami nie potrafią w
                  odróżnieniu od Ciebie. Ale zgoda. Nie dogodzisz wszystkim :)

                  > Co mi pani Krysia może powiedzieć? Jeśli umie jak dobra wróżka - sprawić, że
                  > nagle interes mi pójdzie, to znaczy, że już naprawdę nie nadaję się do
                  niczego.

                  To znaczy tylko że np. nie wiedziałeś że możesz być kooperantem produkującym
                  dla Niemców świeczniki, bo nigdy nie słyszałeś o TWG. A też i nie Pani Krysia
                  ma Ci to powiedzieć tylko dać wizytówkę czy folder. Tyle. Inna sprawa że TWG
                  służy przede wszystkim Niemcom.

                  > Powszechna wiara, że powinien być ktoś, kto nami pokieruje.

                  Władza ma pomagać. Wszędzie pomaga. Nawet w USA jak wskazałem wcześniej. Wiele
                  mówi sie o stwarzaniu klimatu dla biznesu. Inna sprawa czy prawidłowo
                  pojmowane jest przez naszą władzę stwarzanie tego klimatu :)

                  > Pomysły na pobudzenie koniunktury za pomocą środków administracyjnych to
                  > mrzonki.

                  Amerykanie i Centrum Smitha by się zdziwili. Ostatnio ciągle toczy się
                  dyskusja o podatkach, a to jest właśnie środek administracyjny :)

                  > przez studentów na praktykach, którzy przy okazji mieliby się uczyć.

                  Ależ oczywiście. Gdy idziesz po kredyt oczekujesz pomocy w otrzymaniu go od
                  urzędników bankowych, ale ... ryzykujesz własnym życiem. Dlaczego nie
                  oczekiwać takiej POMOCY od studentów 4 i 5 -go roku ? Tu spotkałaby sie
                  praktyka przedsiębiorcy który nie radzi sobie w teorii biznesu z teorią
                  studiów która nie radzi sobie z praktyką.

                  > biznes nie jest dla słuchaczy dorywczych kursów wieczorowych.

                  A to dlaczego ? Biznes jest dla wszystkich. Tak sie składa że właścicielami
                  największych firm w Polsce są absolwenci szkół średnich, którzy gdy powstaje
                  taka konieczność zatrudniają absolwentów szkół wyższych.

                  > Oczywiście, są wyspecjalizowane instytucje, które mogą rzeczywiście wspomóc
                  > przedsiębiorcę,ale tylko wspomóc, a nie zrobić interes za niego.

                  A ilu zwykłych małych przedsiębiorców o tym wie ?
                  Konkludując nadal twierdzę że małym przedsiębiorcom trzeba pomagać, a nie
                  dawać kasę czy gotowe rozwiązania. Trzeba pomóc np. Panu Gieniowi prowadzącemu
                  mały warsztat, ale nierozumiejącemu języka urzędów. On ma robić swoje, a jak
                  wiemy dziś urzędy mu w tym nie pomagają. I tu widzę rolę polityków jako
                  tworzących
                  klimat.
                  • bart.q Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 10.02.03, 13:28
                    darth4 napisał:

                    > > Pomysły na pobudzenie koniunktury za pomocą środków administracyjnych to
                    > > mrzonki.
                    >
                    > Amerykanie i Centrum Smitha by się zdziwili. Ostatnio ciągle toczy się
                    > dyskusja o podatkach, a to jest właśnie środek administracyjny :)

                    Wysokość podatków to sprawa bardziej fundamentalna. To już nie sprzeczanie się
                    o kompetencje poszczególnych urzędów, ale dyskusja o zawartości państwa w
                    państwie. Zmniejszanie podatków jest de facto zmniejszaniem "środków
                    administracyjnych". Czyli zgodą z powyższym stwierdzeniem Klina.
                    • darth4 Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 10.02.03, 16:54
                      bart.q napisał:
                      > Zmniejszanie podatków jest de facto zmniejszaniem "środków
                      > administracyjnych". Czyli zgodą z powyższym stwierdzeniem Klina.

                      Ależ oczywiście w zasadzie. Czy cokolwiek co napisałem temu przeczy ?
                      Ewentualnie gdyby jednak proszę o cytat.
                      • bart.q Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 10.02.03, 21:30
                        darth4 napisał:

                        > > Zmniejszanie podatków jest de facto zmniejszaniem "środków
                        > > administracyjnych". Czyli zgodą z powyższym stwierdzeniem Klina.
                        >
                        > Ależ oczywiście w zasadzie. Czy cokolwiek co napisałem temu przeczy ?
                        > Ewentualnie gdyby jednak proszę o cytat.

                        Nie zauważam zbyt często w Twoich wypowiedziach chęci do zmniejszania
                        prerogatyw państwa. Wprost przeciwnie, często masz nowe pomysły na to, co
                        powinno państwo robić.
                        Powiedzmy sobie raz, ostatecznie - państwo powinno robić jak najmniej, powinno
                        go być jak najmniej.
                        • darth4 Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 10.02.03, 23:02
                          bart.q napisał:
                          > Nie zauważam zbyt często

                          Kurcze bart.q , jestem za jak najmniejszym udziałem państwa.
                          Ale co możemy poradzić na to że większość krajów UE czyli europy do której
                          wchodzimy jest SOCJALISTYCZNA ? Blair czołowy amerykanista europejski jest
                          szefem partii która w latach 60-tych uchodziła za agendę ZSRR.
                          Gdyby tylko mi pozwolono natychmiast wyjechałbym do USA, Kanady czy Australii
                          które to kraje wydają mi się posiadać gospodarkę rynkową.
                          Brak nam tradycji gospodarki rynkowej wraz z zachowaniami rynkowymi. Zdaję
                          sobie sprawę z tego że wybrańcy narodu ( rząd i politycy ) muszą realizować
                          wizję państwa opiekuńczego. Szlag mnie trafia, tak jak Belkę który żalił się że
                          musi zabulić wysoki podatek za rok 2000. I co ? Podniósł podatki !!!. Pamiętam
                          iż rząd WPROWADZIŁ nowy podatek akcyzowy w wysokości 2 % do prądu. Obecnie mówi
                          się już o 5 %. Ma być kataster i podatek kapitałowy. I to wszystko w imieniu
                          moich współrodaków których większość życzy sobie aby łupić zamożniejszych !!!.
                          Skoro więc rząd już łupi mnie i ma zamiar więcej łupić, to próbuję coś od niego
                          też wymagać coraz więcej. Tylko tyle mogę. Pewnie że wolałbym odwrotny trend.
                          Ale co, mam odmrozić sobie uszy ? Na razie próbuję zaszczepić idee działań
                          rynkowych. Ponieważ samo się nie zrobi, proponuję aby pomogło państwo skoro
                          chce mieć wizerunek gospodarki rynkowej. Może to utopia, ale jakie jest inne
                          wyjście dla gospodarki ? Podpowiedz może konkretnie :) Że każdy powinien to
                          widzieć i umieć ? Tak. Ale nie wie i nie umie. Na razie nieporadnie i wręcz
                          niegospodarczo będzie uczył wieś jak wyciągać skutecznie łapę po kasę. Ale może
                          coś się w końcu zmieni.
                          • bart.q Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 11.02.03, 11:28
                            darth4 napisał:

                            > Skoro więc rząd już łupi mnie i ma zamiar więcej łupić, to próbuję coś od
                            > niego też wymagać coraz więcej. Tylko tyle mogę. Pewnie że wolałbym odwrotny
                            > trend. Ale co, mam odmrozić sobie uszy ?

                            Byli tacy smutni panowie w armii, którzy mówili, jako ci dobrzy wujkowie: Tak,
                            wiemy, że wam ciężko, ale skoro już znaleźliście się tutaj to postarajcie się
                            wyciągnąć z tego co najlepsze. Czy jakoś tak.
                            Wcześniej ci sami smutni panowie nazywali się "oficerowie polityczni".
                            W więzieniach też, jak sądzę, mają podobne stanowiska.
                            Nie bierz tego do siebie. :))
                            Ważne żebyś wyrażał swój prawdziwy sąd przy urnie wyborczej. Są tacy, którzy
                            nawet tam doznają schizy. ;)
                            • darth4 Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 11.02.03, 13:44
                              bart.q napisał:
                              > Ważne żebyś wyrażał swój prawdziwy sąd

                              Tak jest. Czuję sie pouczony i deklaruję gotowość bojową :)
                              A Ci panowie polityczni wcale nie byli tacy smutni. Smutni byli Ci do których
                              przyprowadzano turystów robiących sobie pamiątkowe zdjęcia w "zakazanych
                              okolicach". Ale to nic osobistego ani nie biorę tego do siebie :)
                  • klin! Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 11.02.03, 14:53
                    darth4 napisał:

                    > (...)
                    > Zarządzanie Twoimi pieniędzmi to jednak biznes tyle że w imieniu społecznym
                    > czyli polityka. Politycy powinni więc nadawać do zarządzania pieniędzmi :)

                    Zapewne w epoce kamienia łupanego nie odróżniano gospodarki od budżetówki, ale
                    od tego czasu trochę się zmieniło. Szkoły, szpitale, wojsko i policja to nie
                    jest żaden biznes. Najlapidarniej rzecz ujmując, przedsiębiorcy są od
                    zarabiania pieniędzy, politycy - od wydawania. Mają diametralnie różne cele, a
                    co za tym idzie, również metody ich realizacji. Celem przedsiębiorcy jest
                    osiągnięcie maksymalnego zysku i wszystkie jego działania muszą być
                    podporządkowane rachunkowi ekonomicznemu. Przedsiębiorca dysponuje własnymi
                    pieniędzmi i próbuje je pomnożyć. Celem polityka jest władza. Podstawą systemów
                    demokratycznych jest idea, by władzę mieli ci, którzy są najbardziej przydatni
                    ogółowi. Zatem działalność polityka (w ujęciu idealistycznym) powinna polegać
                    na wykorzystaniu oddanych mu środków w celu osiągnięcia jak największych
                    korzyści społecznych. W przeciwieństwie do przedsiębiorcy, polityk dysponuje
                    pieniędzmi ogółu, a nie swoimi. To w wielkim uproszczeniu, ale chyba
                    wystarczająco jasno, żeby zrozumieć, że biznes i polityka to dwa różne światy.

                    Polityk nie powinien brać czynnego udziału w życiu gospodarczym, ponieważ jest
                    z założenia w uprzywilejowanej pozycji wobec pozostałych, a więc naruszałby
                    kardynalną zasadę wolnej konkurencji. Poza tym jest oczywiste, że nie może
                    jednocześnie realizować dwóch wzajemnie wykluczających się celów (prywatnego i
                    społecznego). A ponieważ jest tylko człowiekiem, będzie dążył do uzyskania
                    maksymalnego zysku wykorzystując władzę i społeczne pieniądze. Czego przykładów
                    mamy chyba aż za dużo, prawda?

                    > > Pomysły na pobudzenie koniunktury za pomocą środków administracyjnych to
                    > > mrzonki.
                    >
                    > Amerykanie i Centrum Smitha by się zdziwili. Ostatnio ciągle toczy się
                    > dyskusja o podatkach, a to jest właśnie środek administracyjny :)

                    A czy ja pisałem o podatkach? Skomentowałem pomysł wspomagania niedouczonych
                    biznesmenów przez niedoświadczonych studentów metodą "wiódł ślepy kulawego".
                    Polityka podatkowa to podstawowy instrument, ktorym władza nie tylko powinna,
                    ale nawet musi wpływać na gospodarkę.

                    > > biznes nie jest dla słuchaczy dorywczych kursów wieczorowych.
                    >
                    > A to dlaczego ? Biznes jest dla wszystkich. Tak sie składa że właścicielami
                    > największych firm w Polsce są absolwenci szkół średnich, którzy gdy powstaje
                    > taka konieczność zatrudniają absolwentów szkół wyższych.

                    Nie miałem na myśli wykształcenia przedsiębiorców, tylko fachowość
                    zaproponowanej pomocy (a raczej jej brak).
                    • pontifexmaximus Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 11.02.03, 15:32
                      W zasadzie zgoda. Tylko zbyt demonizujesz polityków i jednoczesnie idealizujesz
                      przedsiębiorców.
                      ENRON miał bardzo dobry klimat do prowadzenia działalności gospodarczej etc.
                      Ps.
                      nie śledziłem całej dyskusji, więc wybaczcie uogólnienia
                      ps2
                      przedsiębiorcy muszą dbać również o klimat społeczny
                      • klin! Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 11.02.03, 15:45
                        pontifexmaximus napisał:

                        > W zasadzie zgoda. Tylko zbyt demonizujesz polityków i jednoczesnie
                        > idealizujesz przedsiębiorców.

                        Nie miałem takiego zamiaru. To skutek koniecznej na forum lapidarności.
                        Uogólniam i upraszczam dla lepszego wyłożenia rzeczy podstawowych. Oczywiście,
                        bycie politykiem nie oznacza automatycznie prywaty, a wśród przedsiębiorców
                        jest równie dużo (a może i więcej) hochsztaplerów.

                        Miejsca, w których spotyka się biznes z polityką są najbardziej narażone na
                        korupcję. W interesie ogółu leży to, żeby tych miejsc było jak najmniej.

                        > ps2
                        > przedsiębiorcy muszą dbać również o klimat społeczny

                        ... ponieważ w stabilniejszym otoczeniu robi się lepsze interesy.
                        • pontifexmaximus Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 11.02.03, 16:00
                          pozdro :)
                    • darth4 Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 11.02.03, 22:57
                      klin! napisał:
                      > trochę się zmieniło. Szkoły, szpitale, wojsko i policja to nie
                      > jest żaden biznes.

                      Rozumiem że idealnie było by gdyby tak było. Prowokujesz mnie twierdzeniem że
                      lapidarnie z powodu braku miejsca próbujesz coś wytłumaczyć. Ok. Spróbuję więc
                      napisać skrótowo abyś mógł odnieść się skrótowo i konkretnie.

                      1. Czy słyszałeś o Agencji Mienia Wojskowego której zadaniem jest robić biznes
                      na wojskowych resztkach aby za zarobiony grosz kupowac nowy sprzęt i dlaczego
                      na czele nie stoją wojskowi ?
                      2. Dlaczego ciągle mówi fię o zatrudnianiu dobrych zarządzających fachowców na
                      stanowiskach dyrektorów szpitali, których celem ma być zarządzanie finansami
                      szpitali i dlaczego na ich czele nie stoją lekarze ?
                      3. Skąd pomysł prywatnych szkół zarządzanych przez zarząd a nie nauczycieli ?
                      4. Co zarządzanie powyzszymi instytucjami ma wspólnego z polityką ?
                      Tyle konkretne pytania odnośnie niefinansowego zarządzania państwowymi
                      finansami.

                      > Najlapidarniej rzecz ujmując, przedsiębiorcy są od zarabiania pieniędzy,
                      politycy - od wydawania.

                      Zarówno przychody i wydatki są nieodłącznym składnikiem każdego obrotu
                      finansowego i przedsiębiorców i polityków. Niedostrzeżenie tego faktu prowadzi
                      do corocznej tzw. "dziury budżetowej" oraz stałego pogłębiania się zadłużenia
                      majątku narodowego przez polityków. Obecne całkowite zadłużenie Polski
                      zewnętrzne i wewnętrzne wynosi około 375 mld wobec 500 mld całkowitego majątku.
                      Oznacza to że jeszcze 125 mld zadłużenia i Polska nie będzie miała już ani
                      jednego szpitala, budynku policji czy samolotu obronnego.

                      Rozbicie jakie proponujesz jest zafałszowane z powodu uproszczeń. Uzasadnienie :
                      1. W zakładach pracy prowadzone są fundusze socjalne. Wspomnę także o
                      klasycznej formie socjalnej jakim powinny być zakłady pracy chronionej.
                      2. Żaden zarządzający fachowiec czy pracodawca o poglądach czysto ekonomicznych
                      nie odważą sie dziś powiedzieć zatrudnionemu : pracuj tak jak sobie życzę,
                      dostaniesz tyle ile uznam za stosowne, jeżeli mimo to nie spodobasz mi się to
                      cię wywalę natychmiast. Przy czy "natychmiast" jest słowem bezzasadnym w
                      zasadzie w związku z aktualnym kodeksem pracy i uprawnieniami związków
                      zawodowych.
                      3. Żaden rząd nie może obyć się bez budżetu który to jest podstawowym
                      dokumentem ekonomicznym każdego finansowego przedsięwzięcia zawierającym
                      wydatki i PRZYCHODY. Polska jest więc biznesem tyle że z polityczną otoczką, bo
                      na cudzy rachunek, co starałem sie nieskutecznie wyjaśnić powyżej.

                      > Celem polityka jest władza.

                      Który obywatel Polski wybierze w wyborach osobę której głownym celem jest nimm
                      rządzić ? Przeciwnie. Polityka oficjalnie nazywana jest SŁUŻBĄ wobec wyborców.

                      > Podstawą systemów demokratycznych jest idea, by władzę mieli ci, którzy są
                      najbardziej przydatni ogółowi.

                      Podstawa idei demokracji to władza ludu. Ponieważ bezpośrednio jest to
                      niemożliwe, lud wybiera swoich przedstawicieli, którzy mają wyzyskiwać
                      najbardziej przydatnych w imieniu tegoż ludu. Zasadę tę odkryła i wcieliła w
                      życie kultura starożytnego Rzymu która do dziś jest postrzegana jako pierwowzór
                      demokracji ( polecam Aleksandra Krawczuka ). Ponieważ w starożytnym rzymie
                      senatorów i konsulów wybierała wąska grupa wolnych ludzi, rozumiała zależności
                      demokracji. Dziś w wyniku rozszerzenia idei demokracji na całą populację,
                      przytłaczająca większośc nie jest w stanie zrozumieć idei bez wiedzy o niej (
                      co chyba nie wymaga uzasadnienia ), a więc jest w niej zagubiona. Prowadzi to
                      m. innymi do niechęci udziału w tejże poprzez np. wybory. Z tego powodu 95 %
                      wyborców nie wybiera faktycznych cech tych których wybiera, a wyobrażenia o ich
                      przydatności dla nich.

                      > Nie miałem na myśli wykształcenia przedsiębiorców, tylko fachowość
                      > zaproponowanej pomocy (a raczej jej brak).

                      Fachowość pomocy w czym ? Ja wskazuję na pomoc w poruszaniu sie po urzędach i
                      przygotowaniu dokumentów co jest na poziomie przeciętnego urzędnika średniego
                      szczebla , a Ty porównujesz to z fachowością w bezpośrednim prowadzeniu
                      biznesu ?
                      • pontifexmaximus Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 12.02.03, 09:39
                        inna bajka - w dzisiejszej Rzepie (ekonomia) na mapie Polski (opłaty za
                        parkowanie) miastem wojewódzkim jest Zielona Góra
                      • bart.q Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 12.02.03, 16:43
                        darth4 napisał:

                        > 1. Czy słyszałeś o Agencji Mienia Wojskowego [...]

                        Klasyczny przykład stołków konfiturowych. Ciekawe jak długo jeszcze pociągnie.

                        > 2. Dlaczego ciągle mówi fię o zatrudnianiu dobrych zarządzających fachowców
                        > na stanowiskach dyrektorów szpitali [...]
                        > 3. Skąd pomysł prywatnych szkół [...]

                        Jedno i drugie powinno być prywatne, prawda? :)

                        > 4. Co zarządzanie powyzszymi instytucjami ma wspólnego z polityką ?

                        Punkt pierwszy jest powiązany z polityką za pomocą konfitur. :)
                        Pozostałe są powiązane z polityką za pomocą tego:

                        > Dziś w wyniku rozszerzenia idei demokracji na całą populację,
                        > przytłaczająca większośc nie jest w stanie zrozumieć idei bez wiedzy o niej
                        > ( co chyba nie wymaga uzasadnienia ), a więc jest w niej zagubiona.

                        Tutaj jednak faktycznie dryfujemy w stronę Korwina-Mikke (a propos ograniczania
                        demokracji). :))

                        > 1. W zakładach pracy prowadzone są fundusze socjalne.

                        Jaki procent pracowników ma do czynienia z takim funduszem? Pytam, bo nie wiem.
                        Odnoszę wrażenie, że wielu zatrudnionych pracuje w firmach tak małych, że na
                        pytanie o fundusz socjalny w odpowiedzi rozległby się gromki śmiech. :)
                        • darth4 Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 12.02.03, 17:46
                          bart.q napisał:
                          > Klasyczny przykład stołków konfiturowych.

                          No dobrze. Zgadzam się z Waszymi stwierdzeniami, tylko że one same w sobie nie
                          mówią jak zmienić ten układ na lepszy. Ja tu próbuję chociaż zachęcić czytaczy
                          aby się włączyli w dyskusję. Im więcej osób będzie rozumiało o co chodzi , tym
                          szanse na zmiany większe. Wybór jest prosty.
                          Wzorem socjalistów dać po 2 zł ( dla górników, stoczniowców,
                          hutników,pielęgniarek, nauczycieli, emerytów itd. ) w zamian za głosy i rządzić
                          w ich imieniu jednostkami produktywnymi, albo wspierać przedsiębiorców którzy
                          mogą dać po łopacie aby zarobili po 5 zł. Obecny układ polityczny wybiera po 2
                          zety na piwo w zamian za głosy. Wy to słusznie krytykujecie ale czy możecie i
                          chcecie zrobić coś konkretnie aby to zmienić ?

                          > Jaki procent pracowników ma do czynienia z takim funduszem? Pytam, bo nie
                          wiem.

                          Formalnie rzecz biorąc dokładnie KAŻDY pracownik. A to dlatego że albo jest
                          fundusz i można się do niego zgłosić ( inna sprawa czy skutecznie ), albo
                          trzeba wypłacić KAŻDEMU zatrudnionemu dodatek urlopowy.

                          > Odnoszę wrażenie, że wielu zatrudnionych pracuje w firmach tak małych, że na
                          > pytanie o fundusz socjalny w odpowiedzi rozległby się gromki śmiech. :)

                          Patrz "dodatek urlopowy". Kto nie wypłaca pracownikowi, łamie prawo.
                          Jednak rozumiem pracodawców którzy nie płacą bo nie mają z czego.
                          • bart.q Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 12.02.03, 17:59
                            darth4 napisał:

                            > Wy to słusznie krytykujecie ale czy możecie i
                            > chcecie zrobić coś konkretnie aby to zmienić ?

                            Można konsekwentnie głosić jednoznaczne poglądy. Może się ktoś zarazi? :)
                            Może przynajmniej Władza zauważy, że nie wszyscy jęczą, że im Się Należy?

                            Z innej mańki: można tematy rozmywać i mówić, że np. Lepper to też reprezentant
                            społeczeństwa, można też nazywać rzeczy po imieniu i mówić, że wyborcy Leppera
                            to głupcy. Co prawda nie wywrze to specjalnego wrażenia na wspomnianych
                            wyborcach, bo ludzie nie lubią słyszeć o sobie złych opinii. Przynajmniej
                            jednak drgnie coś w Milczącej Większości.
                            Prawdopodobnie jednak, zanim ze śnieżynki wyrośnie lawina, całą kwestię
                            rozwiąże zwykłe bankructwo państwa. Na początek np. służby zdrowia. Będziemy
                            wtedy mieć tylko dwie drogi wyboru: Białoruś albo Dziki Kapitalizm.
                            Żaden NSA w Gorzowie wtedy nie pomoże. ;))
                          • klin! Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 13.02.03, 10:22
                            darth4 napisał:

                            > No dobrze. Zgadzam się z Waszymi stwierdzeniami, tylko że one same w sobie
                            > nie mówią jak zmienić ten układ na lepszy.

                            Mówią, same w sobie mówią. Zawierają bardzo konkretne wskazania. Dużo bardziej
                            konkretne niż "różnorakie formy pomocy państwa". Jednak sprawa jest
                            beznadziejna, bo ułuda państwa opiekuńczego jest zbyt pociągająca. Bartek ma
                            rację, musi chyba to wszystko pieprznąć, żeby mogło być po ludzku. Ale na to
                            jednak się nie zanosi.

                            A liberałowie znęcają się nad emerytami i rolnikami. I jedzą noworodki.
                            • darth4 Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 13.02.03, 16:06
                              klin! napisał:
                              > sprawa jest beznadziejna, bo ułuda państwa opiekuńczego jest zbyt
                              > pociągająca. Bartek ma rację, musi chyba to wszystko pieprznąć, żeby mogło
                              > być po ludzku.

                              Panowie. Ci którzy budowali własny byt przez ostatnie lata na własny koszt
                              próbują utrzymać się nadal swoje rodziny za samodzie zarobioną kasę i nie mogą
                              niestety położyć laski. Bartek nie ma racji.
                              Albo ma, ale jak wszystko pieprznie , to kto będzie chciał znowu tu zaczynać ?
                              Ja w każdym razie nie.
                              • Gość: litu Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) IP: *.nestle.pl 14.02.03, 13:04
                                poczytałem to co napisano powyżej i dochodzę do wniosku, że bardzo dobrze
                                zrobiłem uciekając z tego miasta. Miasta, w którym każda incjatywa staje się
                                sposobnością do pierdołowatej dyskusji. Przeczytajcie uważnie wasze wypociny i
                                zastanówcie się jak daleko poszliście w znalezieniu rozwiązania opisanych
                                sytuacji. Widzę tylko utarczki słowne i brak konsensusu w sprawach ważnych. Mam
                                wrażenie, że tę dyskusję zdominowali "politycy" a nie gospodarze. Ja jako osoba
                                patrząca na Gorzów oczami turysty (nie mieszkam tu już prawie 6 lat) dochodzę
                                do wniosku, że to miasto przegrane bez jasnej drogi. Nie ma w nim niczego co
                                wyróżnia je na tle innych miast. A bycie miernym to początek końca mości
                                szlachta.
                                • bart.q Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 14.02.03, 15:05
                                  Gość portalu: litu napisał(a):

                                  > Miasta, w którym każda incjatywa staje się
                                  > sposobnością do pierdołowatej dyskusji.

                                  Tak, tak, właśnie podniosłeś poziom tej dyskusji po samo niebo.

                                  > Mam wrażenie, że tę dyskusję zdominowali "politycy" a nie gospodarze.

                                  Tu nie ma gospodarzy. Gospodarze są w urzędzie. Czasami zajdzie tu tylko jakiś
                                  niedzielny gospodarz na emgiracji.
                                  • hiro Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) 17.02.03, 18:30
                                    bart.q napisał:

                                    > Gość portalu: litu napisał(a):
                                    >
                                    > > Miasta, w którym każda incjatywa staje się
                                    > > sposobnością do pierdołowatej dyskusji.
                                    >
                                    > Tak, tak, właśnie podniosłeś poziom tej dyskusji po samo niebo.
                                    >
                                    > > Mam wrażenie, że tę dyskusję zdominowali "politycy" a nie gospodarze.
                                    >
                                    > Tu nie ma gospodarzy.
                                    are you sure?



                                    Gospodarze są w urzędzie. Czasami zajdzie tu tylko jakiś
                                    > niedzielny gospodarz na emgiracji.
                                    • Gość: Litu Re: Działalność gospodarcza - dobry klimat (?) IP: *.nestle.pl 27.02.03, 10:18
                                      Nie chodzi mi o podniesienie jej poziomu, tylko o uzmysłowienie Wam, że właśnie
                                      dlatego wszyscy stąd uciekają. Siła miasta jest w ludziach a nie w urzędach. To
                                      Wy macie pokazać co jest ważne i co warto robić. Zastanawialiście się co może
                                      wyróżnić Gorzów a nie co mają inne miasta. Bo na razie słyszałem chcemy "to" bo
                                      inne miasta "to już mają" 100 km do Berlina i nic 100 do Szczecina i nic, droga
                                      krajowa nr 3 i nic.
                                  • jasiek17 Re: Bart, klin - pytanie 19.02.03, 09:25
                                    Panowie

                                    gospodarzycie "tymi rencami", czy stacjonujecie na etacie?
                                    • bart.q Re: Bart, klin - pytanie 19.02.03, 16:38
                                      jasiek17 napisała:

                                      > gospodarzycie "tymi rencami", czy stacjonujecie na etacie?

                                      Czemu? Chcesz pogadać o zdrowiu i o życiu?
                                      • jasiek17 Re: Bart, klin - pytanie 19.02.03, 17:36
                                        O zdrowiu, a tym bardziej o życiu - bardzo chętnie - przy najbliższej okazji.

                                        Póki co zastanawia mnie rzecz następująca - lewitujecie w obszarach skądinąnd
                                        bardzo słusznych.....ale w naszej rzeczywistości z lekka wirtualnych poglądów.
                                        Zastanawia mnie to, czy przemawia przez Was doświadczenie zdobyte na polu
                                        zwycięskich bitew lokalnego biznesu i chcecie dać poniektórym przykład jak
                                        trza, czy też są to wyobrażenia nt jak ewentualnie być powinno.

                                        Chyba że udzielacie się tylko po to żeby rozruszać forum. Wtedy OK.
                                        pozdrawiam
                                        • bart.q Re: Bart, klin - pytanie 19.02.03, 18:03
                                          jasiek17 napisał:

                                          > lewitujecie w obszarach skądinąnd bardzo słusznych.....ale w naszej
                                          > rzeczywistości z lekka wirtualnych poglądów.

                                          Do takiej konkluzji, jak zapewne zauważyłeś, doszliśmy pod koniec.

                                          > Zastanawia mnie to, czy przemawia przez Was doświadczenie zdobyte na polu
                                          > zwycięskich bitew lokalnego biznesu

                                          Musiałoby to być doświadczenie zdobyte w jakimś lepszym kraju o szczęśliwości
                                          podatkowej. U nas można raczej zdobyć doświadczenie w machinacjach podatkowych.

                                          > Chyba że udzielacie się tylko po to żeby rozruszać forum.

                                          Urządzono kiedyś spotkanie największych mędrców świata. Posadzono ich na wprost
                                          setek kamer telewizyjnych, w oświetleniu setek jupiterów i oficjalnie otwarto
                                          wielce uczoną dysputę.
                                          Tymczasem żaden z mędrców nie wyrzekł ani słowa.
                                          Rozczarowane ekipy telewizyjne porozjeżdżały się niezaspokojone.
                                          Jeden z mędrców został zapytany: Dlaczego nie odezwaliście się ani słowem?
                                          Odpowiedział: Ja wiem wszystko i wiem, że pozostali też wiedzą wszystko, to o
                                          czym mamy rozmawiać?

                                          Najwyraźniej nie wiemy wszystkiego, to sobie gadamy na forum. :)
    • marek_p Re: Pomysły na lepszy Gorzów 19.02.03, 23:54
      Prezydent Jędrzejczak przedstawił pomysł na zagospodarowanie jednego
      z najcenniejszych zabytków przedwojennego Gorzowa - Łaźni Miejskiej.
      Tych pomysłów już kilka było i dobrze. Czas najwyższy na realizację,
      ta wydaje się być realna.


      Nikt jednak nie pyta co z odkrytym basenem przy Energetyków.
      Na razie nikt nie pyta..., sępy z mediów czekają aż sprawy przybiorą
      dramatyczny obrót...

      O sumie afrykańskim już tu na forum pisałem.
      Dodam tylko, że zgodnie z węgierskimi doświadczeniami hodowli tej ryby
      1.2 tony paszy zostaje zamienione w krótkim czasie na tonę smacznego
      rybiego mięsa !

      Sum ma spore wymagania termiczne..., poprodukcyjne ciepło wypuszczane
      w chłodniach w powietrze jest niespełna kilkaset metrów dalej.
      Basen na gotową instalację grzewczą.

      Cykl produkcyjny trwa 5 miesięcy (od narybku, do ryby towarowej ok. 0.8kg).
      W basenie o powierzchni 300 m2 uzyskuje się 45 ton(!!!) ryby .
      Program produkcji wspierany jest przez Unię Europejską.
      Służę kontaktem z ośrodkami zajmującymi się szkoleniami i doractwem.

      604 733 200
      • marek_p Re: Pomysły na lepszy Gorzów 19.02.03, 23:58
        marek_p napisał:

        > Basen na gotową instalację grzewczą.

        Rok temu była jeszcze sprawna, za rok pewnie już nie będzie...
        • darth4 Re: Pomysły na lepszy Gorzów 22.02.03, 12:05
          Ok Marku. Wiemy już że basenu nieda się uratować bo CAŁKOWICIE PRZECIEKA i taka
          informację winni jesteśmy tu zainteresowanym. Trzeba po prostu go rozebrać i
          ewentualnie postawić nowy. Tu sprawa kasy ma najważniejsze znaczenie, a pomoc
          UM ( bo wiemy że może być takowa ) może być tylko oparta o konkretną i sensowną
          propozycję finansową.

          A więc czas na kolejne pomysły. Nadal nie wiemy nic o możliwości utworzenia w
          Gorzowie treningowej trasy narciarskiej na wzór poznańskiej Malty.
          Nik też nie zabrał głosu za lub przeciw.
          Wyłącznie w oparciu o POMYSŁY bez dalszej kontynuacji ( w postaci omówienia
          mozliwości, a może i doprowadzenia do realizacji ) pomysły na lepszy Gorzów
          będą tylko POMYSŁAMI towarzyskimi bez istotnego znaczenia.
          Prawdopodobnie będzie możliwe w niedługiej perspektywie przedstawienie tego
          pomysłu Zarządowi Miasta :)
          Jeszcze raz więc proponuję dyskusję na ten temat.
          • marek_p Re: Pomysły na lepszy Gorzów 23.02.03, 22:33
            darth4 napisał:

            > Ok Marku. Wiemy już że basenu nieda się uratować bo CAŁKOWICIE PRZECIEKA
            > i taka informację winni jesteśmy tu zainteresowanym.

            ... że całkiem przecieka, to ja całkiem mało wierzę. Szkieletora też całkiem
            trzeba było rozebrać...


            > A więc czas na kolejne pomysły.

            Hmmm... Kolejne pomysły. Nie wiem, czy tu tak publicznie wypada, ale może
            by był inwestor do tego całkiem przeciekającego basenu.
            Trzeba by tylko nie zabić go ceną (mowa może być też o dzierżawie).


            > Nadal nie wiemy nic o możliwości utworzenia w Gorzowie treningowej trasy
            > narciarskiej na wzór poznańskiej Malty.
            > Nik też nie zabrał głosu za lub przeciw.

            Trzeba by złożyć deklarację, że sprawa jest aktualna (wspominałeś, że kiedyś
            był zainteresowany inwestor...)
            Widziałbym co najmniej kilka miejsc w Gorzowie, które by się pod te cele
            nadawały. Wzgórz ci u nas dostatek...
            • darth4 Re: Pomysły na lepszy Gorzów 24.02.03, 00:50
              marek_p napisał:
              > Nie wiem, czy tu tak publicznie wypada,

              Hm, jak zauważysz wątek założył marek_p i zatytułował jakoś tak "pomysły na
              lepszy G-w". Chyba nie miał na myśli żeby pisać ale ... bezbarwną trzcionką czy
              do chętnych na priva ? Ja mam właśnie nadzieję że poznamy tu jakieś pomysły :)
              O chętnym nie wspominałem, ale mógłbym wspomnieć.
              Napisałeś pomysły więc ... zgłosiłem pomysł. Może teraz napisz co z tymi
              pomysłami dalej zrobić ?
    • marek_p Lepszy Gorzów, przyjaźniejszy 10.03.03, 20:10
      Byłem dzisiaj w pewnej piwnicy przy Armii Polskiej. Schludnie urządzone
      wnętrze, choć skromnie.
      Dzieci, którym los wypłacił "skopa" odrabiają tam lekcje, pod nadzorem
      wychowawcy, pracownika sądu.

      Grzecznościowo komputer naprawiałem, badziew stary 486 DX/66 MHz,
      z monitorem trochę kolorowym (czarny, biały i kilka odcieni szarości).
      Taki monitor, jak i życie tych dzieciaków.

      Pilnować tych dzieciaków to bym raczej nie chciał..., ale czasem naprawiać
      z nimi komputery to i owszem :)
      Pozwoliłem jednemu z tych co najdzielniej mnie pilnowali instalować Windows-a
      3.1, ale czuł się ważny i czytać było trzeba wskazówki płynące z monitora
      (a ta nauka potrzebna, oj potrzebna).

      Jedna z dyskietek się skiepściła, tak więc jeszcze będę musiał się tam przejść.

      Słuchajcie, te dzieciaki nie mają w domu 17 calowego LCD-eka, skrzynki
      z nagrywaką i mirca do bólu głowy.
      To dla nich jedyna okazja poznać bliżej narzędzie przyszłości.

      Tak sobie myślę, że jeśli choć z jedno z tych kilkunastu dzieci zainteresuje
      się czymś więcej niż graniem, to już będzie coś.
      Kto wie, może dzięki temu, że łyknie bakcyla kiedyś założy firmę komputerową,
      będzie programistą...

      Pomyszkujcie proszę po swoim strychu, na pewno ten komputer przy którym
      siedzicie nie jest waszym pierwszym komputerem, ani ostatnim...
      a może ktoś nie ma starego komputera na strychu, ale za to ma odrobinę czasu,
      te urwisy nie gryzą.

      Postaram się podać Wam namiary.
      • darth4 Re: Lepszy Gorzów, przyjaźniejszy 16.03.03, 12:55
        Czytałem że władze miasta rozmawiały z duńczykami o największym w Polsce 100 h
        polu golfowym i jednocześnie w tej samej krótkiej notatce że władze miasta nie
        są zainteresowane ŻADNĄ partycypacją w kosztach.
        Czy ktoś wie jakie są prawdopodobne wyniki tych rozmów ?
        Czy rzeczywiście 100 h pole golfowe byłoby największe w Polsce ?
        Skoro władze miasta nie są w ŻADEN sposób zainteresowane udziałem finansowym ,
        to o czy rozmawiano ?
        Jeśli władze tylko zakomunikowały "mamy taki plac i jak chcecie to sobie
        budujcie to czy w ogóle można uznac to za rozmowę ? Taką informację można
        przecież uzyskac faksem.
        • marek_p Nie zmieniając tematu - DZIECI NIE NASZE, ALE.... 17.03.03, 22:18
          Nie jestem wyspą szczęśliwości, pełną czasu wolnego, ale znalazłem go trochę,
          żeby dać szansę dzieciarni, zainteresować czymś pozytywnym.
          Kręcili śrubokrętem, wymieniali "grafikę" w kompie i dyskietki w stacji (kiedy
          instalowały się okienka w wersji trzy z jedynką :).

          Jak ktoś zechce podrzucić kompa, o który się potyka na strychu, to następnym
          razem zrobimy z tego sieć, przyniosę wszystko co trzeba do BeNCki.

          Obiecałem Wam podać namiary, żebyście nie mieli pretekstu powiedzieć, że też
          byście podali pomocną dłoń, tyle, że cholera wie komu.

          Sąd Rejonowy, Zespół Kuratorskiej Opieki Sądowej
          ul.Chopina 52 bl 10, Gorzów, tel.7204006 - najlepiej się kontaktować
          z panią Anną Wyszyńską tel.606239255.

          Świetlica się mieści przy ul.Armii Polskiej 40.

          Dzieciaki nie tylko zajadają tam chleb z pasztetową, odrabiają tam też lekcje.
          Mają dużo czasu.

          Może dzięki któremuś z Was Rafał przyniesie wypracowanie z polskiego
          wydrukowane elegancko, z komputera.
          Może będzie się starał, żeby już w życiu wszystko się układało elegancko,
          nie tak jak do tej pory rodzice mu poukładali...


          Ciekawe w ilu firmach komputerowe rupiecie walają się po piwnicach i nikomu
          nie chce się wystawić kwita LT ?
          "Likwidacja poprzez nieodpłatne przekazanie" to nie tylko ładnie brzmi...
          • marek_p Jaka piękna ciszaaaaa.... 31.03.03, 21:20
            marek_p napisał:

            > Nie jestem wyspą szczęśliwości, pełną czasu wolnego, ale znalazłem go trochę,
            > żeby dać szansę dzieciarni, zainteresować czymś pozytywnym.
            > Kręcili śrubokrętem, wymieniali "grafikę" w kompie i dyskietki w stacji
            (kiedy
            > instalowały się okienka w wersji trzy z jedynką :).
            >
            > Jak ktoś zechce podrzucić kompa, o który się potyka na strychu, to następnym
            > razem zrobimy z tego sieć, przyniosę wszystko co trzeba do BeNCki.
            >
            > Obiecałem Wam podać namiary, żebyście nie mieli pretekstu powiedzieć, że też
            > byście podali pomocną dłoń, tyle, że cholera wie komu.
            >
            > Sąd Rejonowy, Zespół Kuratorskiej Opieki Sądowej
            > ul.Chopina 52 bl 10, Gorzów, tel.7204006 - najlepiej się kontaktować
            > z panią Anną Wyszyńską tel.606239255.
            >
            > Świetlica się mieści przy ul.Armii Polskiej 40.
            >
            > Dzieciaki nie tylko zajadają tam chleb z pasztetową, odrabiają tam też
            lekcje.
            > Mają dużo czasu.
            >
            > Może dzięki któremuś z Was Rafał przyniesie wypracowanie z polskiego
            > wydrukowane elegancko, z komputera.
            > Może będzie się starał, żeby już w życiu wszystko się układało elegancko,
            > nie tak jak do tej pory rodzice mu poukładali...
            >
            >
            > Ciekawe w ilu firmach komputerowe rupiecie walają się po piwnicach i nikomu
            > nie chce się wystawić kwita LT ?
            > "Likwidacja poprzez nieodpłatne przekazanie" to nie tylko ładnie brzmi...
            • darth4 Re: Jaka piękna ciszaaaaa.... 31.03.03, 23:36
              Marek, to nie jest problem kompów, ale tego co oni na tych kompach będą robić.
              Przykro mi, ale oni potrzebują ..."opiekuna" od kompa. Bez tego zajeżdzą go
              giercami. "Boiska do nogi czy kosza" są na wielu podwórkach, ale prawdziwych
              piłkarzy brak. Nie wystarczy im sam komp, choć wiem że myślisz że od czegoś
              trzeba zacząć. Ja jednak zacząłbym od "umiejętnego" pedagoga. Stąd taka cisza.
              • darth4 Re: Jaka piękna ciszaaaaa.... 31.03.03, 23:38
                No i zapomniałem dodać. Raczej będzie o takiego ciężko :(
    • Gość: tomasz_x Re: Pomysły na lepszy Gorzów IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 21:55
      1. Pomysły? Owszem są, ale realizatorów brak. Tymczasem wokół tego co zrobiono
      nie brak paradoksów. Przykład? Przebudowana ul. Górczyńska. Po co wybudowano
      wielkim nakładem sił i środków przejście podziemne, poprawiające bezpieczeństwo
      pieszych i upłynniające ruch, skoro kilkadziesiąt metrów dalej postawiono
      światła spełniając kaprys kilku osób? Dlaczego na odcinku od ronda (sic!) orzy
      ul. Okulickiego do ronda (sic!) przy Castoramie nie ma zjazdu na wysokości
      TESCO i Panoramy dla jadących od strony Walczaka, którzy chcą się do nich
      dostać? Pytałem o to tzw. miejskego inżyniera ruchu (chyba raczej bezruchu) -
      odpowiedział, że w zasadzie zjazd mógłby być, ale go nie ma.
      2. Przeglądając lokalną prasę doszedłem do wniosku, że pomysłami na lepszy
      Gorzów jest decyzja o tym czy burzyć, czy remontować schody do nikąd, albo
      gdzie umiescić deptak wszystkich Gorzowian. Przy takiej kreatywności ręce
      opadają!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka