Dodaj do ulubionych

Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem

03.10.06, 19:24
Panie Dyrektorze, skoro krawat, to ubiorę się tak:
Krawat Hugo Boss za około 590 euro ze wzorem kopulujących prosiąt. Dodam, że
najnowszy krzyk mody!
do krawata garnitur: Versace w jaskrawo kolorwe kawiaty (głownie róż i
karminowa czerwień) ...kupiłem na przecenach w Paryżu. Duże wzory, materiał
garnituru przypomina bardziej materiał dekoracyjny, domniemam, że pan
dyrektor nie kojarzy to dodam, że podobne mają w Castoramie na działe "firany
i zasłony". Całość kosztowała około 6 000 tyś euro, oczywiście pochwalę się
tym uczniom. A jak! Do tego pomarańczowe skarpetki, nie pamiętam marki, ale
drogie były. Buty w ostre długie łódkowate szpice, tj-. jak siedzę za
biurkiem to haczę pierwszą ławkę. Koszula (do tego krawata, co to pan se
życzy) ....koszula z ostro stojącym kołnierzem, że sięga połowy policzków. No
to jestem już ubrany "służbowo"! Tylko, że by pan panie dyrekcja NIE
MARUDZIŁ!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: jona Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem IP: *.187-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 03.10.06, 19:46
      To jest pewnie wzor wziety z dobrych zachodnich szkol..o czym pan dyrektor nie
      wie i pewnie mysli,ze jest pierwszy...W Belgii w dobrej szkole (do takiej
      chodzi moja corka)krawat i marynarka to standart,od czego przykro mi stwierdzic
      odchodza tutejsi eurokraci...
      PS Ciapek to naprawde TY na tyl zdjeciu??????????????????Kupe lat,ale pewnie
      nie poznalabym ciebie na ulicy...Juz w harcerstwie nosiles sie w marynarkach-ta
      brazowo-zielona sztruksowa....Pozdro
      • e_werty Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 03.10.06, 19:53
        "...To jest pewnie wzor wziety z dobrych zachodnich szkol..o czym pan dyrektor
        nie
        wie i pewnie mysli,ze jest pierwszy...W Belgii w dobrej szkole (do takiej
        chodzi moja corka)krawat i marynarka to standart,"

        ... ale głupia ci.pa!!!

        P.S.

        A jakze by inaczej... twoja corka chodzi do NAJLEPSZEJ z możliwych szkół!!!!
        tam nawet ciec popierdziela w smokingu...
        • Gość: Ragnar Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem IP: *.gorzow.mm.pl 03.10.06, 19:57
          a KIEDY MUNDURKI PANIE DYREKTORZE.?????
        • Gość: Maria Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem IP: *.gorzow.mm.pl 03.10.06, 20:06
          Niestety "dobry" ubiór nie idzie w parze z dobrym przygotowaniem pedagogicznym
          i zawodowym. Wolę nauczycieli w sweterkach i koszulach (wypranych), niż w
          jednym "stroju służbowym" noszonym latami. Na "strój weselny" trzeba
          przeznaczyć kilka pensji nauczyciela (no chyba, że wystarczy z "gremplinki").
        • e_nixon Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 04.10.06, 07:42
          Szkoły są różne lepsze i gorsze - taki świat. Moim zdaniem informacja
          o ,,dobrej szkole,, była uzasadniona bo komponowała z treścią.
        • anbxl Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 04.10.06, 22:50
          e werty piszesz nie na temat....A do tego lamiesz regulamin...
          Tak to jest jedna z lepszych szkol,troche rasistowska,bo przyjmuja tylko VL
          (moja za VL uwaza sie)a kasa tam nie jest wazna (chociaz ja widac-hhm czym nie
          jestem zachwycona,bo ponizej lacoste,esprit nie schodzi sie)tylko testy
          preselekcyjne i wyniki i powiem ci,ze moja corkza nalezy do slabszych,bo
          ma...78 proc,a wymog jest 80proc-glupota,ale takie warunki
        • Gość: pawel Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.06, 12:55
          Ty skończyłas jakąś szkołe? "krawat i marynarka to standart" - STANDARD!!!!
      • e_werty Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 03.10.06, 19:58
        Chyba wystapie do rządu o ekstradyjcę takie głupiej Polki!!! Przeciez ona robi
        Ziemi Lubuskiej i Polsce TOTALNY obciach!!!! Nie dziwie się ze jesteśmy
        pośmiewiskiem Europy - razem z kaczorami osmieszaja nas. Moze to jakaśich
        krewna? Z nieprawego łoza? Taka "trzecia bliźniaczka"...
        • anbxl Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 04.10.06, 22:51
          I znowu piszesz brednie,a
        • anbxl Re: pajac werty 04.10.06, 22:52
          I znowu nie na temat.....A kim ty juestes-malutki chory czlowieczku-zwyklym
          pajacem,ktory prawie w kazdym temacie swoim infantylizmem i chamstwem chce na
          siebie zwrocic uwage............
      • Gość: open Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem IP: *.gorzow.mm.pl 04.10.06, 10:11
        Jona napisała. Ciapek to ty? no i wyszło ,że ciapka ustawiła -w marynarki -
        agencja młodych komunistycznych janczrów czyli harscerstwo . Tak mu zostało.
        Co to sie wyrabia wracaja mundurki nauczycieli ubieraja w krawaty , Religa chce
        zakazu sprzedaży alkoholu w nocy. To wszystko juz było . Wkur... powiazania z
        ostatnim 60 leciem, pod parawanem demokracji
    • login_tymczasowy Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 03.10.06, 20:17
      Bardzo dobrze.
      Krawaty, koszule, uniformy.
      Szacunek dla nauczyciela, szacunek dla ucznia (nawet jesli idiota), szacunek
      dla wiedzy i instytucji.
    • icesurfer Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 03.10.06, 20:27
      no i słusznie,
      nauczyciel pod krawatem jest mniej awanturujący się
      :)
    • Gość: uczeń elektryka Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem IP: *.gorzow.mm.pl 03.10.06, 22:05
      Jeśli to w jakimś stopniu miałoby nauczycieli odchamić w stosunku do uczniów,
      to jestem za. Jesli natomiast w krawatach pozostaną nadal złosliwymi,
      ironicznymi burakami, to niech te mundurki pościągają, a skupią się na swoim
      człowieczeństwie. Szkoda, że Pan Jodko może tylko pochwalić się skopiowanymi z
      Zachodu standardami. A w ogóle po jaką cholerę rada miasta utrzymuje 2 szkoły w
      jednym gmachu, to strata pieniędzy: podwójne kierownictwo, administracja,
      przecież i elektryk i mechanik powninien już dawno zostać jednym zespołem
      szkół.Ale wtedy p. Jodko pewnie nie chodziłby do pracy w krawacie i nie bawiłby
      się w ich wprowadzanie, aby zafunkcjonować.
    • Gość: emsiziomal Nie TYŚ. tylko tys. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 07:22
      Panie profesorze. Kończyłem TE ....i pomimo tego, iz było nas tam 27 chłopa z
      zainteresowaniami niehumanistycznymi..NIKT Z NAS NIE NAPISZE TYŚ.
      Bo wiadomo, że są tysiące a tyśące!!!
      Oj wstyd!!!!
      • Gość: Gosia Re: Nie TYŚ. tylko tys. IP: *.gorzow.mm.pl 04.10.06, 07:45
        A na zdjęciu te ubranie jakieś wymemłane.
    • Gość: Ryszard Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem IP: *.gorzow.mm.pl 04.10.06, 11:59
      Nauczyciel pod krawatem w Elektryku,to żadna rewelacja!! Za moich czasów /
      matura w 1970r./,wszyscy uczniowie płci męskiej w klasie,której wychowawcą był
      Pan Adam Lachman obowiązkowo chodzili "pod krawatem",przez całe 5 lat nauki.Ale
      to były inne czasy,inni uczniowie i nauczyciele.Serdecznie pozdrawiam wszyskich
      z Elektryka.
      Ryszard J
    • login_tymczasowy To: Ziomal 04.10.06, 19:58
      Ziomal, a Ty do pracy kopytkujesz pod krawatka czy w klapkach, szortach i
      bananowej koszuli?
      • Gość: emsiziomal Re: To: Ziomal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 20:42
        Ja prezes jestem to nie muszę się stroić codziennie......ale jak
        trzeba...mundurek zakładam : )
        Pięć lat technikum elektrycznego zaliczyłem natomiast w krawacie..CODZIENNIE!!!!
    • zetkaf Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 08.10.06, 10:28
      > Panie Dyrektorze, skoro krawat, to ubiorę się tak:
      eee, to juz bylby tylko skrajny ekscentryzm i snobizm, a nie brak gustu. Bo
      wbrew pozorom, to moze calkiem elegancko wygladac ;)
      Ja tam osobiscie uwazam (i widzialem na niektorych osobach) ze lepiej wyglada
      dobrze dobrany dres niz byle jak dobrany, wlozony na odczepnego garnitur, i z
      tym zjawiskiem byc moze spotkamy sie w elektryku. Wbrew pozorom, ganitur tez
      moze wygladac oblesnie...

      Obawiam sie tez jednego. Niektorzy nauczyciele maja dobry kontakt z uczniami,
      m.in. dzieki temu, ze ubieraja sie w mlodziezowy sposob, ze sami lubia podobne
      klimaty, itp. Ubranie takiego nauczyciela, ktory ma swietny kontakt np. z
      hiphopowcami w garnitur spowoduje, ze uczniowie sie moga od niego odwrocic. A
      wtedy caly efekt pedagogiczny ograniczy sie do wymuszenia wiedzy na poziomie
      miernym, brak wplywu wychowawczego itp.

      PS. Zapewne elektryk i mechanik maja jakies warsztaty? Juz widze, nauczyciela
      na warsztatach dobierajacego sie do brudnej tokarki. Poza tym na miejscu ucznia
      doprowadzilbym do odwolania zajec: nauczyciel nie ma krawatu - to nie ma prawa
      prowadzic zajec jako "nieestetycznie ubrany", ma krawat - nie ma prawa
      podchodzic do tokarki ze wzgledow bhp ;)
      • Gość: xyz Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem IP: *.gorzow.mm.pl 08.10.06, 10:47
        Co wam tak przeszkadzają krawaty ?A na warsztatach to wiadomo że nie ma
        możliwości prowadzenia praktyk w krawacie,maszyny itp.Najprawdopodobniej chodzi
        o szkołę,gdzie są prowadzone lekcje.
        • zetkaf Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 08.10.06, 11:15
          a) jestem przeciwko wszelkim formom uniformizacji
          b) czlowiek bez krawatu nie musi wygladac niechlujnie, czlowiek w krawacie nie
          musi wygladac elgancko. Nie wystarczylby zapis o "obyczajnym i schludnym"
          ubraniu, ew. z doszczegolowieniem na zakryte ramiona, brzuch, ew. nogi i o
          czystym ubraniu, nie wydawaniu niemilych zapachow (oj przydaloby sie, sam
          pamietam swoje technikum, gdzie niemile zapachy oznaczaly... perfumy, tyle za
          bardzo intensywne i w duzej, ostrej ilosci).
          c) nie kazdy lubi krawat,
          d) jak wspomnialem, krawat MOZE BYC bariera w nawiazaniu kontaktu z uczniem.

          e) bylo powiedziane "nauczyciel", a na warsztacie tez sa tacy. Czasem glupi
          przepis moze byc przyczyna zablokowania pewnych prac - oczywiscie nekano by
          ucznia, ktory "sie czepia" i wymaga egzekwowania przepisow, w czasie gdy wina
          lezalaby po stronie dyrektora. I to sie nazywa "sprawiedliwosc w wykonaniu
          polskim" - jesli prawo jest na niekorzysc obywatela, to nalezy je przestrzegac,
          ale gdy na niekorzysc wladzy - to juz dopuszcza sie jego obchodzenie "w imie
          wyzszych zasad" zamiast dostosowac prawo do jakichs rozsadnych realiow...
      • e_kloszard Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 08.10.06, 12:10
        *Niektorzy nauczyciele maja dobry kontakt z uczniami,
        m.in. dzieki temu, ze ubieraja sie w mlodziezowy sposob, ze sami lubia podobne
        klimaty, *** Nauczyciel powinien nauczać i mieć autorytet nie z
        powodu "równego" stroju a wiedzy która przekazuje i wartości którym hołduje. Bo
        w końcu to sie okazuje że to uczniowie go wychowuja na swoja modłę! Taki
        nuczyciel "równiacha" to ma po prostu łatwiejsze zycie - gó..arzeria mniej na
        lekcjach rozrabia... i tyle. Jeżeli nie ma wiedzy i nie potrafi tematem
        zaiteresowac - to niewiele nauczy. A wszak to jest celem "chodzenia" do szkoły?
        • toscana2 Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 08.10.06, 12:28
          W jednej ze szkół w Gorzowie jest dyrektorek, który ma garniturki jak Lepper,
          depilowane ręce, opaleniznę z solarium, makijaż, żel... mimo wszystko wygląda
          żenująco.
          • zetkaf Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 08.10.06, 13:57
            > W jednej ze szkół w Gorzowie jest dyrektorek, który ma garniturki jak Lepper,
            > depilowane ręce, opaleniznę z solarium, makijaż, żel... mimo wszystko wygląda
            > żenująco.
            Bo do garnituru, to jeszcze trzeba miec styl. Zjednej strony, eleganckie
            garnitury i opalenizna moze wygladac niczym buraczki, a z drugiej - dobrze
            ubrany krawat z... detki rowerowej moze wygladac elegancko (vide film o
            krzyczacych facetach).
            Wlasnie dlatego moze bezpieczniejsze byloby zwykle ubranie, byle schludne?
        • zetkaf Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 08.10.06, 13:52
          a) Szkola - to nie tylko nauczanie kolejnej porcji dat, o przyimkach, zaimkach
          i innych rownowaznikach. To takze wychowanie mlodziezy, wpojenie im jakichs
          zasad. Tak wiec nie tylko ciekawe sprzedanie tematu. To takze zrozumienie
          ucznia, zauwazenie jego potrzeb. Wiec nie ograniczajmy sie do pustych regulek,
          ktore szkola kaze powtarzac, "Bo Slowacki wielkim wieszczem byl", jak sie komus
          nie podoba, to jedno wielkie upupienie...

          b) owszem,brak garnituru nie sprawi, ze uczen bedzie mial lepszy kontakt. Nie
          wystarczy sie ubrac mlodziezowo, zeby sie dogadac. Malo jest takich
          nauczycieli, to trzeba miec talent niczym w mlodych gniewnych. Tu sie zgadzam.
          Ale to nie tylko wiedza, nie tylko zainteresowanie tematem - to takze
          zainteresowanie uczniem...

          c) Poczytaj o mowie niewerbalnej, o tym, co pisza podreczniki szukania pracy.
          Wbrew pozorom, ubior tez zmienia czlowieka. Malo kto potrafi ubrac sie
          wykwitnie w garnitur (nie mam tu na mysli luzu typu rozpieta koszula) i jeszcze
          sie wyglupiac. Zmienia sie od razu podswiadomie styl wypowiedzi, zmienia sie
          zachowanie. Zwlaszcza ludziom na codzien nie chodzacym w garniturach ciezko
          bedzie zartowac, wyglupiac sie. Takze inaczej postrzega sie takiego czlowieka.

          d) Czy sugerujesz ze to, ze nauczyciel sie mlodziezowo ubiera, to dowod, ze dal
          sie urobic gowniarzom? Czy na pewno? Moze on wlasnie taki jest, moze to jego
          styl? Sam sie tak ubieram, znam ludzi powyzej 40 lat, ktorzy mimo stanowiska
          czesciej ubieraja sie "mlodziezowo" niz garniturowo.
          • Gość: emsiziomal Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 14:27
            Jeżeli cytujesz to cytuj dokładnie......
            NIE:
            "Bo Slowacki wielkim wieszczem byl"
            TYLKO
            Słowacki wielkim poetą był!!!
            Skoro tak ambitnie i kompetentnie mówisz o nauczycielach, ich obowiązkach i
            wyglądzie...bądź dokładny i konsekwentny.
          • e_kloszard Zetkaf 08.10.06, 14:37
            AD - 3

            Tak - uważam ze nauczyciel ubrany młodzieżowo jest populistą i wykorzystuje
            pozory i naiwność młodzieży! A jeżeli "taki właśnie jest" to nie powinien być
            nauczycielem a uczniem... widocznie mało wiedzy przyswoił.
            Czy ty jesteś nauczycielem?
            Jeżeli nie to możesz sie nosić jak dusza zapragnie. A co do argumentów o "mowie
            niewerbalnej" - to taki "trynd" na "topie"... wszyscy instuktorzy finasowani
            przez Unię a "szkolący" bezrobotnych tego używają. Także szkolenia NLP... A
            jestem przekonany że 30% z tych teorii za parę lat okaże sie fałszywe.
            A jeżeli nauczyciel ubrany w garnitur nie potrafii sie "wygłupiać" to znaczy że
            nie ma dystansu do siebie, ba! nawet do garderoby podchodzi ze smiertelna
            powagą. I - raczej kiepski z niego wychowawca. Może być dobrym nauczycielem...
            co nie jest jednoznczne z wychowywaniem.
            • zetkaf Re: Zetkaf 08.10.06, 14:59
              > Tak - uważam ze nauczyciel ubrany młodzieżowo jest populistą i wykorzystuje
              > pozory i naiwność młodzieży!
              No coz, skoros tak ograniczony... wiec co, kazdy kto ma mature powinien ubierac
              sie jak przystalo na "powaznego i doroslego czlowieka", garnitur, itp., a jak
              nie odebrac mu mature, bo jest niepowazny i niedorosly? No upupienie, upupienie
              i basta...
              Tak, co poniektorzy u nas w pracy (ponad 50% ludzi ponizej 30 lat, i 10-20%
              ludzi powyzej 30-tki) sa pewnie tez populistami i ze wzgledu na styl ubierania
              sie nie nadaje sie na nauczycieli... i moja nauczycielka jezyka obcego tez by
              sie nie nadawala do szkoly, bo tez sie tak ubiera?
              A czy nie pomyslales, ze niektorzy nadal maja te same idealy, co w mlodosci? Ze
              noszenie czarnej koszulki z nazwa metalowego zespolu i "wojskowego" plecaka to
              po prostu ich styl?
              Nie obawiaj sie, moze i wsrod strojnisiow i maniakow techno bys tak oszukal,
              ale jestem pewien ze cala reszta tzw. "ciezkiej mlodziezy" momentalnie wyczuje
              kogos, kto czuje to samo co oni, od takiego, co zalozyl glany po to, zeby sie
              podlizac...

              > A jeżeli "taki właśnie jest" to nie powinien być
              > nauczycielem a uczniem... widocznie mało wiedzy przyswoił.
              Aha, bo jak ktos jezdzi na woodstock, slucha greendaya lub jamala (a nie daj
              boze do tego Boba Marleya), to jest glupi i malo wiedzy przyswoil. Nie
              przyswoil zasad wyscigu szczurow, nie przyswoil zasad doboru krawatu do
              garnituru... nie przyswoil, ze homo homini lupus, ze ludzie sa tylko przeszkoda
              w zdobywaniu wladzy, ze licza sie tylko pieniadze (tego to chyba zaden
              nauczyciel nie przyswoil, wiec moze zaden sie nie nadaje do pracy) ze nie
              nalezy liczyc sie z innymi, a ucznia trzeba lac po mordzie,
              oczywiscie "bezstresowo".
              Moze zweryfikuj swoja teorie doroslosci...

              > niewerbalnej" - to taki "trynd" na "topie"... wszyscy instuktorzy finasowani
              > przez Unię a "szkolący" bezrobotnych tego używają. Także szkolenia NLP... A
              > jestem przekonany że 30% z tych teorii za parę lat okaże sie fałszywe.
              A czytales je kiedys? Poobserwuj jak ludzie ze soba rozmawiaja, czy to na
              rozmowie kwalifikacyjnej (to najczesciej jest na szkoleniach), czy np. w
              kawiarni, dyskotece, na ulicy, w sklepie ze sprzedawca. Poobserwuj - od razu
              ocenisz, kto jest zdenerwowany, ze baba za kasa tak dlugo wydaje reszte, ktora
              dziewczyna lubi ktorego chlopaka, ktora czuje sie niepewna, czy sie jemu
              spodoba, zobaczysz, u ilu nonszalancki ubior jest proba zasloniecia strachu.
              Zobaczysz, czego nie mowia, a wszyscy i tak to "slysza". No chyba ze znowu
              powiesz, ze mowa niewerbalna jest przejawem chwilowej mody i wszyscy celowo sie
              zachowuja jak na szkoleniach ;) tylko czy jestes w stanie az tak wyszkolic
              ludzi, zwlaszcza tych, co nie byli na szkoleniach?

              > A jeżeli nauczyciel ubrany w garnitur nie potrafii sie "wygłupiać" to znaczy
              > nie ma dystansu do siebie, ba! nawet do garderoby podchodzi ze smiertelna
              > powagą.
              Wiesz, wiele osob mowi, ze moga robic to samo w garniturze, a po ubraniu sie -
              czuja sie sztywno. Niektorzy sami wrecz mowia, ze nie czuja sie swobodnie - cos
              ich pije, uwiera. Troche tu swiadomosci (niektorzy po prostu nie lubia takich
              ubran, ze nie wspomne o tym, ze to sie jednak inaczej uklada, moze bardziej
              uwierac itp.), jeszcze wiecej podswiadomosci. Skoro chcesz temu zaprzeczac -
              chcesz zaprzeczac swojemu mozgowi. Bo i ten ma wiele takich nieracjonalnych
              zachowan, ktorych nawet sobie nie uswiadamiasz.

              > I - raczej kiepski z niego wychowawca. Może być dobrym nauczycielem...
              Aha, jak ktos nie lubi garnituru, to kiepski z niego wychowawca.
              Widze, lubisz doroslosc w stylu "praca, wyscig szczurow, malzenstwo jako
              element kariery"... czy to dobry wzorzec wychowania?
              • e_kloszard Re: Zetkaf 08.10.06, 15:13
                Myślę ze ty - mimo wyksztalcenia nie potrafisz czytac ze zrozumieniem tekstu!
                Ja piszę TYLKO o wychowacach w szkołach wszelkiego typu. A co do mowy
                niewrebalnej - myślę że jest w tym wielkie zafascynowanie neofitów w tej
                wierze! Każdy czlowiek jest inny i inaczej reaguje! To jest podobnie jak z
                językiem werbalnym. Sa różne nacje, slangi, gwary, narzecza... i ujednolicenie
                tego wszystkiego sie nie uda... "mam" w jednym języku czy innej gwarze - może
                znaczyć coś zupełnie innego. Podobnie z językiem niewerbalnym - jest prawdziwy
                i zrozumiały tylko dla tych co sie w niego wgłębiają - i stosowanie go przez
                laika czy tez amatora - moze sie źle skończyć - błędna inetrpretacja moze sie
                skończyc tak jak pogłaskanie napisu "dupa" na drewnainym płocie - moze ci
                drzazga wejść pod paznokieć!
                • zetkaf Re: Zetkaf 08.10.06, 15:42
                  > niewrebalnej - myślę że jest w tym wielkie zafascynowanie neofitów w tej
                  > wierze! Każdy czlowiek jest inny i inaczej reaguje! To jest podobnie jak z
                  > językiem werbalnym.
                  PEWNE gesty pozostaja niezalezne od jednostek. M.in. na tym bazuje socjologia.
                  A mysle, ze usmiech jako przejaw radosci, zadowolenia, znowu naburmuszona twarz
                  jako przejaw zdenerwowania, to gesty miedzynarodowe. Fakt, niektore gesty sa
                  juz tylko "europejskie", niektore wrecz tylko polskie. Ale wiekszosc ludzi
                  rzadko (lub wogole) ma do czynienia z przedstawicielami zdecydowanie innej
                  kultury. Gestow nie nalezy interpretowac tez w oderwaniu od sytaucji, itp. -
                  ale interpretowac je mozna. I mysle, ze kazdy nie dosc, ze rozrozni napis dupa
                  na desce, to i rozrozni czlowieka wesolego od takiego, co tylko udaje usmiech w
                  czasie gdy calym soba cieszy sie, ze zaraz nam nakopie do d...


                  > Sa różne nacje, slangi, gwary, narzecza...
                  Wlasnie ze wzgledu na slangi, gwary, narzecza - nalezy zwracac wieksza uwage na
                  mowe werbalna. Bo latwiej pomylic sie, co Poznaniak czy Slunzak mowi swymi
                  slowami, niz co mowi skrzyzowanymi nogami, czy powtarzaniem gestow w tancu...


                  > i zrozumiały tylko dla tych co sie w niego wgłębiają - i stosowanie go przez
                  > laika czy tez amatora - moze sie źle skończyć - błędna inetrpretacja moze sie
                  Wiesz, pewne aspekty mowy niewerbalnej potrafi rozpoznac goopia blondynka w
                  dyskotece mimo iz szkolenia nie miala ;)
          • e_werty Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 08.10.06, 14:40
            "...To takze zrozumienie ucznia, zauwazenie jego potrzeb...."

            ... i zauwazenie kosza do smieci na głowie belfra?

            "Wychowanie bezstresowe" nie sprawdziło sie...
            • zetkaf Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 08.10.06, 14:45
              Zawsze uwazalem, ze wychowanie bezstresowe jest doskonale... pod warunkiem, ze
              ma sie odpowiedniego nauczyciela i odpowiednia grupe uczniow.
              Owszem, naduzywanie dyscypliny nie jest wskazane, wkladanie kosza na smieci na
              glowe ucznia to przegiecie, ale uczen musi miec swiadomosc, ze kary tez go moga
              czekac.
              A jesli chodzi o kosz do smieci na glowie belfra - to wlasnie doskonaly
              przyklad nie tylko bezczelnosci uczniow, to takze dowod braku porozumienia
              miedzy nauczycielem a uczniami. Obejrzyj sobie mlodych gniewnych - czy uwazasz,
              ze tej nauczycielce ktos by wlozyl kosz na glowe? A jednak linijka po lapach
              nie dawala ;)
              • e_werty Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 08.10.06, 14:53
                "...Obejrzyj sobie mlodych gniewnych..."

                ... wiesz - obejrzałem sobie film na którym młody czlowiek - ba! - nawet wielu
                młodych ludzi lata na miotłach!!!

                ... jeżeli twoja wiedza zasadza się na filmach ogladanych w kinie i w TV to...
                zycze sukcesu! Jesteś pewien że masz realistyczny ogląd rzeczywistości?
                • zetkaf Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 08.10.06, 15:09
                  > ... wiesz - obejrzałem sobie film na którym młody czlowiek - ba! - nawet
                  wielu
                  > młodych ludzi lata na miotłach!!!
                  Wiesz, wiele filmow i ksiazek, nawet z dziedziny sci-fi, jest tworzonych na
                  bazie jakichs modelow psychologicznych, starajac sie utrzymac pozory
                  prawdopodobnosci. Poza bajkami dla dzieci, to w kazdym filmie, nawet w
                  gwiezdnych wojnach, pod pozorem fantazji autora, znajdziesz odwolania do
                  rzeczywistosci, do rzeczy, ktore sa naprawde, a o ktorych nie miales zadnego
                  pojecia.
                  A co, mialem podac nazwisko takiego "dobrego nauczyciela", ktoremu nikt nigdy
                  nie zalozy kubla na glowe, ale ktory tylko w ostatecznosci przyjdzie na zwykla
                  lekcje w garniturze (co innego na specjalne okazje, jak akademie), ktory nie
                  traktuje swoich uczniow sztywno, potrafi pozartowac. I co by ci dalo jego
                  nazwisko, jesli i tak nie jest z Gorzowa? Poza tym nie wiem, czy w internecie
                  wypada tak publicznie podawac nazwiska.
                  Ale coz, kiepski z niego nauczyciel, skoro nie ubieral codziennie garnituru...
                  A podobno to nie szata czyni czlowieka...

                  > ... jeżeli twoja wiedza zasadza się na filmach ogladanych w kinie i w TV
                  > zycze sukcesu! Jesteś pewien że masz realistyczny ogląd rzeczywistości?
                  A jak nazwac tworczosc Coelho? 11 minut, Alchemik - to wszystko fantazja... a
                  jednak... jest w nich cos prawdziwego... w tych filmach (choc niewszystkich)
                  tez... ale pewnie znowu bedzie, ze mam nierealistyczny oglad rzeczywistosci...
                  bo wierze w alchemikow, ktorzy zamieniaja olow w zloto (jakby to bylo trescia
                  tej ksiazki)...
                  • e_werty Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 08.10.06, 15:25
                    "...to wszystko fantazja... a jednak... jest w nich cos prawdziwego... "

                    ... właśnie "coś" - tylko pytanie - co?
                    Każdy, w miare potrzeb będzie z tej literatury i filmów wyławiał coś co
                    dopasuje do swoich teorii?!
                    Media maja dominujący wpływ na wszelkie teorie które można dobrze sprzedać -
                    przykładem jest "bezstresowe wychowanie" - przereklamowana idea! Ale ludzie
                    chcieli o tym czytac i ja stosować - więc znalexli sie tacy którzy
                    stworzyli "naukowa" podbudowę! A ludzie kupili. Podobnie sie dzieje z "mową
                    ciała"... także sie ten temat nadinterpretuje i uważa za panaceum na wszystko -
                    od miłosci po biznes...
                    • zetkaf Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 08.10.06, 15:58
                      > ... właśnie "coś" - tylko pytanie - co?
                      > Każdy, w miare potrzeb będzie z tej literatury i filmów wyławiał coś co
                      > dopasuje do swoich teorii?!
                      Wlasnie na to czekalem - zebys zanegowal glowny sens czytania ksiazek w szkole.
                      Bo po co - zeby uczen zauwazyl w nich nie to, co trzeba? Nooo, swietny z ciebie
                      nauczyciel ;) To co, zostawic tylko powazne ksiazki naukowe, a popularno
                      naukowe - tylko po ostrej cenzurze? Bo ktos zauwazy "niewlasciwe cos"?

                      A pamietaj - jesli nawet ktos w literaturze ktos zauwaza cos innego - to jednak
                      znaczy, ze to cos zostalo tam (mniej lub bardziej swiadomie) wlozone. Dla
                      niektorych ksiazka Lema o tym, co czul pilot po powrocie z podrozy kosmicznej
                      (Powrot z gwiazd? nazwy nie pamietam, niestety) to wizja przyszlosci. Dla
                      niektorych - wizja utopijnego swiata, ktory moglby byc zaakceptowany przez
                      jednych komunistow, odrzucony przez innych (ksiazka powstala za komuny, stad to
                      porownanie), dla niektorych - jakas tam fabule, a jeszcze inni zauwaza ostatnie
                      slowa - nostalgiczne poczucie powrotu do ziem rodzinnych. To takze filozoficzna
                      przypowiesc o tym, ze sa pewne rzeczy stale, niezmienne. Nie wiem, co autor
                      chcial tam umiescic, na pewno nie wszystko na raz (bo jak pogodzic apoteoze
                      komunizmu z miazdzaca krytyka komunizmu?) - ale to wszystko tam umiescil.

                      > Media maja dominujący wpływ na wszelkie teorie które można dobrze sprzedać -
                      > przykładem jest "bezstresowe wychowanie" - przereklamowana idea!
                      Sa trzy mozliwosci:
                      - nauka i rzeczywstosc pobudza fantazje - czyli zdecydowana wiekszosc porzadnej
                      sf, wbrew pozorom takze fantasy, a i wiele ksiazek innego typu,
                      - fantazja pobudza rzeczywiwtosc i fantazje - ot, chocby marzenia o lataniu,
                      CHYBA pomysl z teleportacja (obecnie to juz nauka i rzeczywistosc, choc w
                      powijakach), czy talerze przykrecone do stolu z misia,
                      - fantazja rozmija sie z rzeczywistoscia i nauka - wszystkie tandetne ksiazki
                      fantasy, sf, wiekszosc horrorow, kryminalow, czytadel. To takze nudne, szare
                      zycie w ktorym nic sie nie dzieje, ktorego nikt nie chce udokumentowac.

                      Umedialnianie pewnych teorii - jeszcze nie jest zle. Bez tego nie
                      wiedzielibysmy o wielu rzeczach, co sie dzieje w nauce. Pewne z tych rzeczy
                      okazuja sie przydatne, jak wlasnie mowa niewerbalna. Problem, zeby nie
                      umedialniac bzdur, nowych mod, jak wychowanie bezstresowe, zeby to robic w
                      odpowiednim momencie (jesli dziecko bylo wychowane "normalnie", idzie do
                      szkoly, a tu nagly zwrot, w szkolach uczymy "bezstresowo" - moze trzeba by bylo
                      zaczac od podstaw, od malego dziecka, a nie juz czesciowo wychowanego?). Btw
                      nie wszystkie rzeczy sie umedialniaja, wychowanie bezstresowe zostalo narzucone
                      bez udzialu mediow, wlasnie poprzez nacisk ze strony specjalistow a nie
                      mediow...

                      > chcieli o tym czytac i ja stosować - więc znalexli sie tacy którzy
                      > stworzyli "naukowa" podbudowę!
                      No coz, stosowanie mowy niewerbalnej jest starsze, niz idea naukowca. Zreszta
                      pierwszych specow w tej dziedzinie trzeba by szukac w dziedzinach dalekich od
                      nauki - wsrod zigolakow (do podrywu), w jaskiniach hazardu (no, nie powie nikt,
                      ze specy pokerza nie potrafili czytac kart z twarzy, ale tez i samemu poprzez
                      swoja twarz pisac). Czesto tez wiemy o pewnych rzeczach, a nie znamy naukowej
                      podbudowy - bo wszyscy wiedzieli, ze jablko spada na ziemie, ale dopiero Newton
                      stworzyl "naukowa" podbudowe w postaci teorii grawitacji. Czy te teoretyczne
                      podstawy to na pewno sa "naukowe" czy naukowe?

                      > ciała"... także sie ten temat nadinterpretuje i uważa za panaceum na
                      wszystko -
                      > od miłosci po biznes...
                      Wszedzie ja widac. Ale czy to panaceum? Nie, co najwyzej jeden ze srodkow,
                      ktore pomagaja. Lub utrudniaja. Ale sa bardzo pozyteczne... ot, chociazby
                      zalotne spojrzenie, mniej lub bardziej prowokujacy taniec, "przypadkowe"
                      uchylenie kawalka spodnicy, itp. - chyba nie powiesz, ze pomagaja w milosci?
                      • e_werty Re: Nauczyciel w szkole tylko pod krawatem 08.10.06, 16:08
                        Ide na piwo...

                        ...A nauczyciel powinien smigać w "gajerku"!!! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka