Dodaj do ulubionych

Napiłbym sie z......

10.11.06, 21:28
.....Himilsbachem, pogadalibyśmy o sztuce i poskim kinie.
A Wy z kim?
Obserwuj wątek
    • andrzejusa Re: Napiłbym sie z...... 10.11.06, 21:41
      ja z olka kawy!

      ale tylko w "miedzy wierszami"!!
    • Gość: realista Re: Napiłbym sie z...... IP: *.gorzow.mm.pl 11.11.06, 11:55
      W sklepie monpolowym, Maklakiewicz szepcze do ucha Himilsbachowi "bierzemy jedną czy dwie?" "dwie,przecież może zabraknąć"-odpowiada Himilsbach. Maklakiewicz podchodzi do ekspedientki i mówi "skrzynkę wódki i dwie oranżady" Pozdrawiam i dołączm się właśnie do picia .
      • Gość: zaba-agata Re: Napiłbym sie z...... IP: *.gorzow.mm.pl 11.11.06, 12:51
        Zdecydowanie super towarzystwo, wódki nie piję, ale usiadłabym z nimi do
        stolika, nawet bardzo chętnie
        • Gość: Leśny Re: Napiłbym sie z...... IP: *.crowley.pl 11.11.06, 16:38
          Chętnie bym się dosiadł. Za mocnymi trunkami nie przepadam, ale Carsberga z
          przyjemnością bym w tym towarzystwie wychylił. Siadywałem przy tym trynku
          onegdaj w ,,Hey-u'', a potem w ,,Studni'' państwa Fijołków.
          Wspomnienia...wspomnienia...
          • Gość: Bernard Re: Napiłbym sie z...... IP: *.ed.shawcable.net 11.11.06, 18:45
            Hey lesny...
            Napilbym sie z przyjemnoscia z andrzejusa...mrowka, ada, open, gdzie jest ten
            wariat Hiro dawac ho tutaj......i byloby fajnie miec Tadka porzy stole, rownie
            fanjnie byloby miec Chomskiego - taki interesujacy czlowiek......
            A Synowiec.i ludzie z jego paczki upamietniajacy historie Gorzowa.....
            Byloby tyle do gadania...
            O tramwajach, zuzlu, o parkach o muzyce i kulturze o...pogodzie...
            Bachalski nie musi sie wpraszac - za malo krzesel...
            Ja chce wypic drinka z ludzmi z charakterem...Z Gorzowiakami..

            :)
            PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent
            • e_werty Re: Napiłbym sie z...... 11.11.06, 22:34
              To sie pospiesz... bo za chwilę prokurator ci towarzystwo przetrzebi...
            • Gość: stara pinda Re: Napiłbym sie z...... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.06, 23:21
              Jak tu się napić z PIS-owcem?
              Chyba niemożliwe.
              Oni sie do tego nie nadają.
              I o czym z takim rozmawiać po paru setach?
              Jednak ludzie lewicy potrafili wypić i się bawić...
              Naturalna skłonność czy co...
              • e_werty Re: Napiłbym sie z...... 11.11.06, 23:31
                "...I o czym z takim rozmawiać po paru setach?"

                ... stara pindo - po jednej secie mialabyś problem co masz stare... pinde czy
                makijaz....
                • Gość: stara pinda Re: Napiłbym sie z...... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.06, 23:43
                  i wszystko się potwierdziło co do twojej osoby
                  jesteś wyjatkową wredotą
                  napewno zawsze pijesz na tzw "krzywy ryj"
                  to do ciebie pasuje jak ulał
                  i napewno nie oddajesz pieniędzy, ktore ci ktoś pożyczył
                  sam widzisz jaki masz niedobry charakter
                  nawet jak byś od brata pozyczył, to też nie oddasz
                  tak sie nie robi
                  • Gość: zaba-agata Re: Napiłbym sie z...... IP: *.gorzow.mm.pl 11.11.06, 23:50
                    A może wróćmy do wątku podstawowego, z kim jeszcze montujemy ten stolik - kto
                    che wódeczkę, kto chce - piwo lub wino. Kogo jeszcze zapraszamy do kompanii?
                    • e_werty Re: Napiłbym sie z...... 11.11.06, 23:52
                      "...Kogo jeszcze zapraszamy do kompanii?"

                      ... jak to kogo? Bociany... zabo.
                      • Gość: stara pinda Re: Napiłbym sie z...... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.06, 00:00
                        e_werty
                        jeśli liczysz na to, że się napijesz na krzywy ryj
                        to sie rozczarujesz
                        ty pijaku
                        pij sobie wodę z wisły, aż pękniesz
                        jak smok podwawelski
                  • e_werty Wredota... 11.11.06, 23:58
                    Sztuka jest picie... nie na swój koszt (popatrz na Maklaka i Himila - zawsze
                    pili nie za swoje...)

                    ... bo frajerem jest ten co sam płaci za swojego kaca...


                    P.S.

                    A kto "pozycza" od brata? Chyba taki co ma bardzo wredna rodzine... ja bratu
                    daje kase... a on mnie gdy jestesmy w potrzebie.
                    Tylko między bardzo wrednym rodzeństwem istnieja rozliczenia - kto komu ile
                    jest winien...
                    • Gość: stara pinda Re: Wredota... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.06, 00:09
                      ty mi tu nie opowiadaj głupot
                      łzesz jak pies
                      wszyscy to widzą i mogą potwierdzić
                      nawet admin
                      jesteś tak zakłamany, że sam siebie okłamujesz
                      i czy to jest w porządku
                      • e_werty Re: Wredota... 12.11.06, 00:11
                        '... czy to jest w porządku"

                        ... tak!!!
                        • Gość: stara pinda Re: Wredota... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.06, 00:20
                          ja to już nawet sie nie dziwię na to co ty wypisujesz
                          napewno jesteś spod tego samego znaku co najwieksze łotry w historii
                          jak np Hitler, Stalin i Pol Pot
                          przyznaj się
                          niech się wszyscy dowiedza jaki jesteś
                          dłuzej tego nie ukrywaj
                          • kajmakan Ze wstydem przyznaję, synuBERTY, że rozbawiłeś 12.11.06, 04:01
                            mnie z tym pytaniem do Starej Pindy...czyżbyś jednak miał poczucie humoru?
              • Gość: Bernard Re: Napiłbym sie z...... IP: *.ed.shawcable.net 12.11.06, 07:09
                Hey stara pinda,
                Mozliwe...mozliwe..
                Przeciez my tu wsztscy o Gorzowie,,,,
                Przeciez jedynie Gorzow sie liczy...
                Mamy prawo myslec inaczej...
                Tak dlugo jednak, jak Gorzow bedzie nas laczyc...nic nas bnie rozdzieli...
                :)
                PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent
                • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 08:40
                  .....Don Kichotem..opowiedziałby o prawdziwej miłosci i o tym, o co warto
                  walczyć!
                  • be_em z kimkolwiek;) 12.11.06, 08:45
                    byle dużo i kompletnie rozrywkowo:) trzeba znieczulić depresję jesienną:)
                • Gość: Dziki Re: Napiłbym sie z...... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.06, 12:53
                  hey, Bernard
                  jesteś simpatico
                  za te słowa o Gorzowie
                  napiłbym się z Tobą
                  zresztą z każdym kto kocha nasze miasto
    • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 19:46
      ...ze Starym człowiekiem.....powiedziałby co robi że wciąż może.....
      • Gość: Bernard Re: Napiłbym sie z...... IP: *.ed.shawcable.net 12.11.06, 19:51
        A ja z Madejem...
        Upilbym pacana i powiedzialby bi jak go zmusili do kandydowania...
        Madry czlowiek...Wie ze na rzaz idzie...
        Musi PiS cos na niego miec...
        he he he
        Ale jaja
        "Gadaj Madej...Wywal serce na ten zapluty stol"...burp...
        Zaloze sie ze przy malej wodeczce Madej to rowny chlop...
        Szkoda ze pisowski pacan...
        he he he
        Jedrzejczak to dobry Prezydent
        • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 09:59
          ....dla Zasady
          • Gość: Leśny Re: Napiłbym sie ...... IP: *.crowley.pl 13.11.06, 11:24
            Zamierzałem przyjechać do Gorzowa i napić się w Studni carsberga, ale ponoć w
            waszym grodzie - skansenie PRL - mają obowiązywać wizy. Na rogatkach miasta
            staną budki strażników dysponujących wykazem osób zastrzeżonych. Nie mam więc
            żadnych szans.
            • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 20:44
              ...ze Stańczykiem...dla poprawy humoru.
              • Gość: Dziki Re: Napiłbym sie ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 21:04
                emsiziomal - najbardziej literacko usposobiony, a może nawet uzdolniony
                forumowicz... :)
                sypie cytatami jak z rękawa :)
                • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.06, 21:51
                  ...ze wstrętem....bo z chęcią piję zawsze.
                • Gość: kozamaradio Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 10:04
                  ....bidonu..ale ukradli mi rower:(
                  • Gość: renesans Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 20:24
                    ...ze źródła przebiegłości...
                    • waszka21 Re: Napiłbym sie z...... 18.06.07, 21:06
                      ...narodem nie ważne skąd on rodem...
                      lecz nie piłbym z narodowcami
                      bo ... wylewałoby im się holewami...

            • Gość: as35 Re: Napiłbym sie ...... IP: *.gorzow.mm.pl 14.11.06, 17:54
              Będzie obowiązywała zasada z Media Markt - NIe dla idiotów!!!! Możesz mieć
              problem ! To w kontekście "skansenu PRL".
    • calama Re: Napiłbym sie z...... 13.11.06, 21:54
      -Napiłabym się z Banderasem ;) Ale to chyba tequilii :)
      -Czerwonego wina ... z koleżanką
      -whisky przy muzyce klasycznej z byłą miłością, rozmawiając o całym świecie
      przez całą noc,
      -zimnego piwa z nogami w ciepłym morzu z rodzinką
      -grzańca w ośnieżonych górach z mężem
      -pisco sour z pewną znaną w swoim kraju aktorką, pod najbardziej rozgwieżdzonym
      niebem na Ziemii
      i dobrej herbaty z kimś miłym i kumatym :)
      • andrzejusa Re: Napiłbym sie z...... 13.11.06, 22:21
        z calama czerwonego wytrawnego wina, dobrego,
        i powiedzial bym jej ze juz moze wracac na forum,
        je bede cierpial w milczeniu.

        niepokoi mnie tylko ten kawalek z calamy:
        "i dobrej herbaty z kims milym i kumatym".

        co o tym mozna sobie pomyslec?

        pozdrowienia
        • andrzejusa Re: Napiłbym sie z...... 13.11.06, 22:25
          z Bernardem naturalnie ,
          i z tymi wszystkimi forumo, ktorzy
          wierzyli w jedrzejczaka!

          za zdrowie prezia piwko juz trzasnalem.

          wszystkiego dobrego panie prezydencie jedrzejczak!!
        • calama Re: Napiłbym sie z...... 13.11.06, 22:27
          andrzejusa napisał:

          > z calama czerwonego wytrawnego wina, dobrego,
          > i powiedzial bym jej ze juz moze wracac na forum,
          > je bede cierpial w milczeniu.

          A Ty czegoś się nei napiłeś już? O jakim cierpieniu piszesz?

          > niepokoi mnie tylko ten kawalek z calamy:
          > "i dobrej herbaty z kims milym i kumatym".
          >
          > co o tym mozna sobie pomyslec?

          Nic niezwykłego.
          Kiedyś spotkałam się z e-kolegą na kawie. Myślałam,że porozmawiamy najwyżej
          godzinę. A tu - niespodzianka. Ponad cztery godziny ciekawego gadulca o
          wszystkim. O bunkrach, jaskiniach, górach, wyjazdach, pracy, naturze, historii,
          pewnym mieście na południu Polski, o wszystkim.
          Ale to dawno było ;) - jeszcze jak była kawiarnia koło dolce vita.
          • e_werty Napiłbym sie w Gawrze piwa... 13.11.06, 22:48
            "...O bunkrach, jaskiniach, górach, wyjazdach..."

            ...a w Gawrze ty bywasz?
            • calama Re: Napiłbym sie w Gawrze piwa... 13.11.06, 22:58
              raz byłaś, wprowadzona przez kolegę
              teraz wieczorami książeczki córce czytam :)
              potem chwila szaleństwa przy kompie ;)
              • e_werty Re: Napiłbym sie w Gawrze piwa... 13.11.06, 23:00
                "...
                wprowadzona przez kolegę...

                teraz wieczorami książeczki córce czytam..."

                ... hmmmm czyzby Dominik?
                • calama Re: Napiłbym sie w Gawrze piwa... 13.11.06, 23:10
                  e_werty napisał:

                  > ... hmmmm czyzby Dominik?
                  >
                  Nie Dominik.
                • pretty01 Re: Napiłbym sie w Gawrze piwa... 13.11.06, 23:11
                  e_werty napisał:> ...> wprowadzona przez kolegę...
                  > hmmmm czyzby Dominik?
                  Ten od Mitshubishi Pajero?(swego czasu, oczywiście) :)))))
                  • e_werty Re: Napiłbym sie w Gawrze piwa... 13.11.06, 23:24
                    "...Ten od Mitshubishi Pajero?"


                    dokladnie!!! Mialem okazję kilka razy z nim jeździc!!!
                    • pretty01 Re: Napiłbym sie w Gawrze piwa... 13.11.06, 23:31
                      Tylko w Gawrze już chyba nie serwują piwa :( Panował tam specyficzny, hmmm...
                      mikroklimat... :)) Niektórzy dość szybko wpadali w stan euforii.
              • calama a mi się marzy... 13.11.06, 23:18
                Gdyby tak ktoś przyszedł i powiedział:
                - Stary, czy masz czas?
                Potrzebuję do załogi jakąś nową twarz,
                Amazonka, Wielka Rafa, oceany trzy,
                Rejs na całość, rok, dwa lata - to powiedziałbym:

                Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht?
                Gdzie ta koja wymarzona w snach?
                Gdzie te wszystkie sznurki od tych szmat?
                Gdzie ta brama na szeroki świat?

                Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht?
                Gdzie ta koja wymarzona w snach?
                W każdej chwili płynę w taki rejs,
                Tylko gdzie to jest? No gdzie to jest?
                • pretty01 Re: a mi się marzy... 13.11.06, 23:27
                  calama napisała:
                  > Gdyby tak ktoś przyszedł i powiedział:
                  > - Stary, czy masz czas?
                  > Potrzebuję do załogi jakąś nową twarz,
                  Oj, Calama, jeszcze się kiedyś obie zdziwimy, kiedy się okaże, że niejedną
                  herbatę w dawnych czasach razem wypiłyśmy... :)
                  • e_werty Re: a mi się marzy... 13.11.06, 23:29
                    "...że niejedną herbatę..."

                    a może nie jedna herbę u Zbója w Zakopanem?
                  • calama Re: a mi się marzy... 13.11.06, 23:31
                    pretty01 napisała:

                    > Oj, Calama, jeszcze się kiedyś obie zdziwimy, kiedy się okaże, że niejedną
                    > herbatę w dawnych czasach razem wypiłyśmy... :)
                    A jak nie w dawnych czasach to ... w przyszłych :)

          • andrzejusa Re: Napiłbym sie z...... 13.11.06, 22:57
            ja calama o tym cierpieniu,
            ze juz nie bede pisal ze cie kocham,
            bede kochal i cierpial w milczeniu.

            a tak dalej.
            to chodzilo mi o tego"kumatego".

            co on mial kumac?
            teraz wiem :
            jaskinie ,gory, bunkry, nature ,historie.

            to naprawde wyzwanie dla faceta,
            ale moze sie tacy zdarzaja,
            na pewno tacy sa!

            pozdrowienia
            • calama Re: Napiłbym sie z...... 13.11.06, 23:08
              andrzejusa napisał:


              > co on mial kumac?
              > teraz wiem :
              > jaskinie ,gory, bunkry, nature ,historie.

              Niekoniecznie. Lubię jak facet mi imponuje wiedzą i się czegoś mogę nauczyć.
              Czy mówi o hodowli drobiu, świetlówkach czy symulacji procesów autopilota na
              statkach morskich - to słucham z zaciekawieniem.
              Posłuchałabym chętnie o przycinaniu drzew owocowych ( przydałoby mi się) i o
              wielu, wielu różnych rzeczach. O pikaczu w spodniach narciarskich czy proszku,
              co zabarwia morze na pomarańczowo, jak człowiek wypadnie za burtę i ma na sobie
              specjalny kombinezon.
              Świat jest ciekawy, ciekawi sa ludzie.

              • andrzejusa Re: Napiłbym sie z...... 13.11.06, 23:16
                kurde calama,
                mialbym szanse cie zaciekawic!

                dobra!
                mialem cierpiec w milczeniu.
                • calama Re: Napiłbym sie z...... 13.11.06, 23:18
                  andrzejusa napisał:


                  > dobra!
                  > mialem cierpiec w milczeniu.
                  A co Ty z tym cierpieniem?????
              • e_werty Re: Napiłbym sie z...... 13.11.06, 23:27
                Darek marynarz jest twym guru?
                • calama Re: Napiłbym sie z...... 13.11.06, 23:29
                  e_werty napisał:

                  > Darek marynarz jest twym guru?

                  Nie znam Darka marynarza.
                  Kilku mam marynarzy w rodzinie.
                  A sama jestem żeglarzem.
                  Stąd sentyment.
                  • e_werty Re: Napiłbym sie z...... 13.11.06, 23:41
                    '...Nie znam Darka marynarza."

                    ... szkoda - koles jest O.K. - to on opowiadał nam o wyspach KiriBati...
                    A pływal po calym globie... jako oficer nawigacyjny w rejsach czarterowych na
                    stakach różnych bander... Nie wiem co teraz robi...
                    • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 07:09
                      ..z żabą...powiedziałaby cała prawdę o ksieżniczkach.
                    • calama Re: Napiłbym sie z...... 14.11.06, 07:29
                      e_werty napisał:

                      > '...Nie znam Darka marynarza."
                      >
                      > ... szkoda - koles jest O.K.

                      Jest po szczecińskiej WSMce?
                      • e_werty Re: Napiłbym sie z...... 14.11.06, 20:19
                        Tak
                        • calama Re: Napiłbym sie z...... 14.11.06, 23:00
                          e_werty napisał:

                          > Tak

                          to powinnam znać, jak jest w wieku podobnym do mojego brata
        • calama Re: Napiłbym sie z...... 16.11.06, 23:22
          andrzejusa napisał:

          > z calama czerwonego wytrawnego wina, dobrego,
          > i powiedzial bym jej ze juz moze wracac na forum,

          No....... Na Andrzeja zawsze można liczyć :)
          A ja myślałam,ze nikt już ze mną nie chce sie napić.
      • calama Re: Napiłbym sie z...... 13.11.07, 09:47
        dzięki koza, że odkurzyłes wątek ;)

        zajrzałam i zobaczyłam co napisałam równo rok temu:

        > -Napiłabym się z Banderasem ;) Ale to chyba tequilii :)
        > -Czerwonego wina ... z koleżanką
        > -whisky przy muzyce klasycznej z byłą miłością, rozmawiając o
        całym świecie
        > przez całą noc,
        > -zimnego piwa z nogami w ciepłym morzu z rodzinką
        > -grzańca w ośnieżonych górach z mężem
        > -pisco sour z pewną znaną w swoim kraju aktorką, pod najbardziej
        rozgwieżdzonym
        >
        > niebem na Ziemii
        > i dobrej herbaty z kimś miłym i kumatym :)

        i sprawa wygląda tak -
        -z Antoniem nic nie wypiłam i chyba nie wypiję ;)
        -z koleżanką czerwone wino piłam nie raz ;)
        -była miłość z whisky czeka... jakoś mi nie po drodze... ale kto
        wie ;)
        -piwa nie piłam w ogóle przez ten rok... może raz? niksicko czeka w
        lodówce na chęć picia piwa i się doczekac nie może, a to dobre piwo,
        a ciepłego morza przez ostatni rok nie widziałam :)
        -grzańca w ośnieżonych górach wypiję dopiero w styczniu,
        -pisco z aktorką nie wypiłam, wypiję za miesiąc pisco od aktorki ;)
        -dobrą herbatę piłam wiele razy, z kimś miłym i kumatym też.

        I tak to wygląda rozliczenie z ostatniego roku. ;)
        • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 10:01
          ...z Wami .....z okazji pierwszej rocznicy wątku!!!!!
          • calama Re: Napiłbym sie z...... 13.11.07, 10:11
            Gość portalu: emsiziomal napisał(a):

            > ...z Wami .....z okazji pierwszej rocznicy wątku!!!!!

            Napiłabym się ...z Wami .....z okazji pierwszej rocznicy wątku!!!!!
    • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 11:19
      z Rybakiem...może byśmy odpłynęli.
      • waszka21 Re: Napiłbym sie z...... 14.11.06, 18:40
        Gość portalu: emsiziomal napisał(a):

        > z Rybakiem...może byśmy odpłynęli.

        Rybka i bez napitki przeklina jak szewc - można odpłynąć już na samą myśl
        spotkania z Rybką
    • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 14.11.06, 20:26
      ... trzewika jakiejs milej Pani.

      Nawet jedna mam na mysli!
      • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 21:06
        ...Kaszubą...poszlibyśmy na Mazura!
        • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 21:32
          .....pilotem...posurfowalibyśmy po kanałach!
          • Gość: Danny Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 00:46
            A jak mój pilot napił się piwa, to już nie chciał surfować po kanałach.
      • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 14.11.06, 21:51
        ... z jednym Zbyniem.
        Wodka jednych muli innym daje malpiego rozumu.
        Ja do tych pierwszych naleze.
        Ale znam kogos z kim pije mi sie rewelacyjnie.

        Zbynio to koles po zawodowce, wielozawodowy.
        Dusza czlowiek. Wszystkie problemy swiata omowimy.
        Mamy sesje srednio co 2 lata, czyli ruina watroby raczej mi nie grozi.
        Przepijamy cola, nigdy drinki.
        Zbynio jest na liscie moich sredniobliskich kumpli, ale z bliskimi kumplami
        dobrze mi snie nie pije.
        • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 06:40
          ....z Gustlikiem...ale go wywalili z TV.
          • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 07:19
            ..z Prezydentem...zobaczyłbym podwójnie?
    • calama a ze mną nikt nie chce się napić? 16.11.06, 07:37
      Wypiję Wasze zdrowie w samotności ;)
      • login_tymczasowy Re: a ze mną nikt nie chce się napić? 16.11.06, 08:10
        Calama, Sloneczko: wlasnie siorbie kawke poranna. Przylaczysz sie?

        My z Toba zawsze.

        Tylko, prosze, nie pij w samotnosci!
        • calama Re: a ze mną nikt nie chce się napić? 16.11.06, 08:54
          login_tymczasowy napisał:

          > Przylaczysz sie?

          Chętnie. Śmigam zrobić sobie.

          PS. Gdybym wiedziała,ze czeka mnie kawa w miłym towarzystwie coś bym upiekła :)
          • Gość: _tymczasowy Re: a ze mną nikt nie chce się napić? IP: *.server.ntli.net 16.11.06, 09:02
            No, wreszcie piekaca kobieta!

            Ale wczoraj dokaloryzowalem sie i doslodzilem na tydzien naprzod...
            • calama Re: a ze mną nikt nie chce się napić? 16.11.06, 09:04
              Gość portalu: _tymczasowy napisał(a):

              > No, wreszcie piekaca kobieta!
              >
              > Ale wczoraj dokaloryzowalem sie i doslodzilem na tydzien naprzod...

              To nawet lepiej, bo ciasta dziś nie ma.
              Będzie za tydzień. ;)
              Po prostu nie cierpię kupnych, sztucznych. To od czasu do czasu popełnię jakiś
              cud kulinarny ;)
              • Gość: _tymczasowy Re: a ze mną nikt nie chce się napić? IP: *.server.ntli.net 16.11.06, 09:08
                Sa tacy, ktorzy maja z Toba dobrze...

                Sztuczne maja te zalete, ze sa.

                W zyciu nie upieklem ciasteczka.
                Ale glowne wspomnienie z Gorzowa to jablecznik produkcji Mamy w starym
                mieszkaniu.
                • calama Re: a ze mną nikt nie chce się napić? 16.11.06, 09:13
                  Gość portalu: _tymczasowy napisał(a):

                  > Ale glowne wspomnienie z Gorzowa to jablecznik produkcji Mamy w starym
                  > mieszkaniu.

                  Domyślam się, że był przepyszny.
                  A taki smak i zapach dzieciństwa to nie ma sobie równych!

                  • Gość: _tymczasowy Re: a ze mną nikt nie chce się napić? IP: *.server.ntli.net 16.11.06, 09:57
                    A ja dzisiaj do miejscowego pubu, by zaczac wirtualny weekend, na jedno piwko.
                    Moze (po 2 miesiacach) potraktuja mnie jak swojaka...

                    Ale tylko jedno piwko, bo jutro koniec weekendu.
                    • calama Re: a ze mną nikt nie chce się napić? 16.11.06, 10:12
                      Dobrze, że mi się jutro weekend zacznie.

                      Za piwem nie przepadam,ale winko będę piła.
            • wera181 Re: a ze mną nikt nie chce się napić? 23.11.06, 13:33
              PIC TO MOZNA... TYLKO ZALEZY Z KIM :)
      • Gość: Bernard Re: a ze mną nikt nie chce się napić? IP: *.ed.shawcable.net 16.11.06, 08:16
        Hey calam,
        Ty egoistko...
        Ty samolubie...
        Ty samopijaku,,,
        ty....
        he he he he
        Wypilbym drinka z toba...
        Po cholere.???..nie wiem...
        Alke wypilbym...
        he he he
        :) :) :)
        PS. Jedrzejczak to dobry Prezydenet
        • calama Re: a ze mną nikt nie chce się napić? 16.11.06, 08:56
          No i pięknie.
          Wziął i mnie zwyzywał. I to tak z rana i na czczo.
          Masakra ;)

          A po co się pije drinki z kimkolwiek?
          Dla przyjemności, miłej konwersacji.
          Co niektórzy w celu resetu. :)
        • e_werty Kanadyjski... 16.11.06, 09:22
          Było miło... i przyszedł Bernard...:(
          • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym się z .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 09:53
            .... Katem....żeby nigdy nie stracić głowy!
            • Gość: Dziki Re: Napiłbym się z .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 15:07
              Wracam na forum, po kilku dniach nieobecności i okazuje się, że "wontek"
              o piciu trwa a jeszcze się rozwija...:)
              • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym się z .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 16:33
                ..z Eskimosem......dobrze zmrożonej.
                • Gość: Dziki Re: Napiłbym się z .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 16:41
                  czy Eskimosi piją drinki nz lodem?
                  • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym się z .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 21:55
                    ... ze Szwedem.....zrobiłbym mu potop.
    • calama A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino. 16.11.06, 22:22
      Wasze zdrowie!
      • login_tymczasowy Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 22:33
        A ja do monitora probably the best beer of the world, Carlsberga.
        Tez dobry rocznik.

        Ponoc Sofie juz sie nie nadaja do niczego?
        Jeszcze w polowie l. 90tych byly znosne.
        • Gość: emsiziomal Napiłbym się...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 22:36
          ...z kimkolwiek....czegokolwiek!
          • login_tymczasowy Re: Napiłbym się...... 16.11.06, 22:37
            Gość portalu: emsiziomal napisał(a):

            > ...z kimkolwiek....czegokolwiek!
            Alez susza w tym Gorzowie!

            Wody z Warty? Z uklejkami?
            • calama Re: Napiłbym się...... 16.11.06, 22:44
              login_tymczasowy napisał:

              > Alez susza w tym Gorzowie!

              Jaka susza? Przez pół roku tego nie wypiję co mam w domu.
              • login_tymczasowy Re: Napiłbym się...... 16.11.06, 22:47
                calama napisała:

                > Jaka susza? Przez pół roku tego nie wypiję co mam w domu.
                Rury pekly?
                Porzeczka obrodzila?
                Napad na monopolowy?
                • calama Re: Napiłbym się...... 16.11.06, 22:50
                  login_tymczasowy napisał:

                  > Rury pekly?
                  > Porzeczka obrodzila?
                  > Napad na monopolowy?

                  Z rurami wszystko ok. Z porzeczki miałam tylko pół litra.....i wyszło :( Na
                  żaden sklep nie napadłam. No i nie piję butelki dziennie. :P
                  Przywożę sobie z każdego wyjazdu winko, albo kilka.
                  I inne trunki też. Jakieś lokalne ;)
                  • login_tymczasowy Re: Napiłbym się...... 16.11.06, 22:54
                    Z logiki wynika, ze czesto jezdzisz, rzadziej pijesz.

                    Z lokalnych polskich rzeczy to sliwowica lacka nasuwa mi sie zdecydowanie, choc
                    to nie wino.

                    A niedaleko mnie (miejscowosc Dorking, jest tu grob Mariana Hemara) sa winnice
                    i tez robia wina. Nawet do przyjecia.

                    Jak wpadne do GW, to przywioze.
                    O ile bede mial z kim spozyc...
                    • calama Re: Napiłbym się...... 16.11.06, 23:00
                      login_tymczasowy napisał:

                      > Z logiki wynika, ze czesto jezdzisz, rzadziej pijesz.

                      sama prawda

                      > Z lokalnych polskich rzeczy to sliwowica lacka nasuwa mi sie zdecydowanie,

                      hm........głupio było mi się przyznać, ale najbardziej lubię sliwowicę :)
                      Łącka ma za dużo procent dla mnie. Ale ten specyficzny posmak...mniam

                      >
                      > A niedaleko mnie (miejscowosc Dorking, jest tu grob Mariana Hemara) sa
                      winnice
                      > i tez robia wina. Nawet do przyjecia.

                      Do głowy mi nie przyszło. Byłam dwa razy na winobraniu, ale na południu
                      Francji.
                      > Jak wpadne do GW, to przywioze.
                      > O ile bede mial z kim spozyc...

                      To ja się zapisuję w kolejkę. ;)

                      • login_tymczasowy Re: Napiłbym się...... 16.11.06, 23:06
                        calama napisała:

                        > Łącka ma za dużo procent dla mnie. Ale ten specyficzny posmak...mniam
                        "Daje krzepę, krasi lica, nasza łącka śliwowica"

                        > Do głowy mi nie przyszło. Byłam dwa razy na winobraniu, ale na południu
                        > Francji.
                        Krzaki podobne jak we Francji, na drutach.
                        Teraz pozolkle lisce.
                        Nie jest to mocarstwo winne, ale robia wino na skale przemyslowa.
                        W odroznieniu od Zielonej G.
                        • calama Re: Napiłbym się...... 16.11.06, 23:08
                          login_tymczasowy napisał:

                          > calama napisała:
                          >
                          > > Łącka ma za dużo procent dla mnie. Ale ten specyficzny posmak...mniam
                          > "Daje krzepę, krasi lica, nasza łącka śliwowica"

                          Mi krzepy nie dała, owszem - lico pokrasiła. :)

                          > W odroznieniu od Zielonej G.
                          ciiiiii, bo będzie dym ;)
                          • login_tymczasowy Re: Napiłbym się...... 16.11.06, 23:14
                            calama napisała:

                            > Mi krzepy nie dała, owszem - lico pokrasiła. :)
                            O to chodzi - ukrasic niewiaste, dac krzepe chlopu!

                            > > W odroznieniu od Zielonej G.
                            > ciiiiii, bo będzie dym ;)
                            Nie znajda nas tu w tych winnych krzakach.
                            Mam nadzieje...
                            • calama Re: Napiłbym się...... 16.11.06, 23:16
                              login_tymczasowy napisał:


                              > O to chodzi - ukrasic niewiaste, dac krzepe chlopu!
                              o ja głupia! że nie pomyślałam...


                              > Nie znajda nas tu w tych winnych krzakach.
                              > Mam nadzieje...
                              Pierwszy raz jestem w wirtualnych krzakach ;)
                              • login_tymczasowy Re: Napiłbym się...... 16.11.06, 23:27
                                calama napisała:

                                > > O to chodzi - ukrasic niewiaste, dac krzepe chlopu!
                                > o ja głupia! że nie pomyślałam...
                                Tzw. goralsko-chlopski spryt.
                                Nie wiadomo do konca, przez chlopa czy babe wymyslony zwod.

                                > Pierwszy raz jestem w wirtualnych krzakach ;)
                                Sam sie w nich zgubilem...
                                • e_werty Re: Napiłbym się...... 17.11.06, 13:09
                                  "...Sam sie w nich zgubilem..."

                                  ... a gdzie calama?
                                  • calama Re: Napiłbym się...... 17.11.06, 13:14
                                    e_werty napisał:

                                    > ... a gdzie calama?
                                    >
                                    Miło,że się troszczysz ;)
                                    Ja jestem na miejscu, ale login_tymczasowy chyba został w tych krzakach ;)
                            • e_werty Re: Napiłbym się...... 17.11.06, 13:08
                              "...Nie znajda nas tu w tych winnych krzakach."

                              ... akurat! jak myslisz gdzie najłatwiej znaleźć winnych?
                              • wera181 Re: Napiłbym się...... 23.11.06, 13:32
                                E TAM KRZAKI WINNE CZY NIEWINNE:)
                                lICZY SIE IDEA
                                • login_tymczasowy Re: Napiłbym się...... 24.11.06, 20:20
                                  A jaka jest idea krzaka?
          • calama Re: Napiłbym się...... 16.11.06, 22:41
            Gość portalu: emsiziomal napisał(a):

            > ...z kimkolwiek....czegokolwiek!

            za wybredny to nie jesteś ;)
          • Gość: Danny Re: Napiłbym się...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 00:48
            a ja napiłbym się z emsim i w końcu zagrał w obiecane scrabble.
        • calama Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 22:43
          login_tymczasowy napisał:


          > Ponoc Sofie juz sie nie nadaja do niczego?
          > Jeszcze w polowie l. 90tych byly znosne.
          >
          Dawno nie piłam,ale popróbuję przy okazji.
          Do chilijskich mam sentyment :)
          • Gość: emsiziomal napiłbym się z..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 22:50
            ...z Bourbonem...a moze całą dynastią?
            • login_tymczasowy Re: napiłbym się z..... 16.11.06, 22:55
              Gość portalu: emsiziomal napisał(a):

              > ...z Bourbonem...a moze całą dynastią?
              Weselisko jakies...?
            • calama Re: napiłbym się z..... 16.11.06, 23:07
              Gość portalu: emsiziomal napisał(a):

              > ...z Bourbonem...a moze całą dynastią?

              Niekoniecznie tak z grubej rury ;)

              Ale fajnego drinka i miłą osobą to już lepiej brzmi.
              Zreszta i tak Cię nie podejrzewam o chęć picia jabola siarczanego z ludźmi z
              kwadratu - a tak tez można zrozumieć "cokolwiek, z kimkolwiek".
          • login_tymczasowy Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 22:50
            Kupilem ostatnio jakies rumunskie wino, stosunkowo drogie nawet.
            I, cholera, porazka.
            Chcialem wylansowac braci ze wschodniej Europy, najadlem sie wstydu.

            Wspomnienia wzruszen i uniesien przy chilijskim?
            • calama Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 22:53
              login_tymczasowy napisał:

              > Wspomnienia wzruszen i uniesien przy chilijskim?

              Nie wzruszeń ani uniesień tylko ... wspomnienia z cudnej podróży na drugi
              koniec świata. Chociaż... wzruszenia były. :)

              PS. calama to miasto w chile
              • login_tymczasowy Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 22:58
                Am. Pol. zazdroszcze oczywiscie.
                Swiezo jestem po Wspomnieniach argentynskich Gombrowicza.
                • calama Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 23:05
                  login_tymczasowy napisał:

                  > Am. Pol. zazdroszcze oczywiscie.
                  > Swiezo jestem po Wspomnieniach argentynskich Gombrowicza.
                  >
                  to już 8 lat minęło...
                  W Argentynie miałam międzylądowanie - w Buenos Aires. :)
                  I żal mnie skręcał,ze nie mogłam wyjść i pooglądać. Wrrrrrr.......
                  • login_tymczasowy Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 23:24
                    calama napisała:

                    > W Argentynie miałam międzylądowanie - w Buenos Aires. :)
                    Gombrowicz pisze, ze same miasta i pustaci dookola.
                    Kultura miejska (w odroznieniu od polskiej, wiejskiej raczej) i miesozerni
                    tubylcy.

                    Chile chyba zblizone bardziej do Argentyny niz do Brazylii czy Peru, sadze?
                    • calama Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 23:34
                      tak, chile ma 15 mln mieszkanców, z czego 5 mln w santiago
                      miasta i dzieki andy - jakże cudne
                      Byłam na wysokosci 4321 m, 3 km od granicy z boliwią
                      CHile jest najbardziej rozwiniętym krajem w Am.Poł. Santiago to cywilizacja.
                      Ale w górach ludzie żyją jak przed wiekami - domy z gliny, osiołek jako
                      transport. Ale w glinianym domku zwanym sklepem kupić można snikersa i ariel.
                      Na targu w san pedro de atacama ( oaza na pustyni) mozna kupić ludowe pamiątki
                      i zapłacić kartą visa. Jak w calamie za pizzę zapłaciłam visą za dwa dni kasa
                      była ściagnięta z mojego konta, a wtedy płacąc na statoil kartą - ściagali po
                      dwóch miesiącach. :)
                      • login_tymczasowy Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 23:43
                        Tak jak pisal Gombrowicz: przyjezdzaja ludzie z Paryza i czuja sie lepsi,
                        bardziej cywilizowani. I to jeszcze mozna przyjac, choc auta lepsze i domy
                        bardziej wyszukane w Argentynie niz we Francji.

                        Przecietne, Wersalu w Buenos nie ma.

                        Ale jak przyjezdzaja Polacy (z gomulkowskiego PRL) i maja wysoko nosy - to juz
                        nie jest na miejscu, bo Polska jest (byla wowczas) zacofana w stosunku do
                        Argentyny.

                        Ale te gory i pustaci...
                        Straszne i piekne.
                        Zagubic sie na tydzien...

                        Zawsze lepiej miec ze soba vise;)
                        • calama Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 23:58
                          login_tymczasowy napisał:

                          > Tak jak pisal Gombrowicz: przyjezdzaja ludzie z Paryza i czuja sie lepsi,
                          > bardziej cywilizowani. I to jeszcze mozna przyjac, choc auta lepsze i domy
                          > bardziej wyszukane w Argentynie niz we Francji.
                          Są ludzie i taborety. Zawsze czułam odrazę do takich,co czują się lepsi.
                          > Przecietne, Wersalu w Buenos nie ma.
                          Tego smierdzącego, pięknego budynku z ładnym ogrodem i stadem wycieczek
                          przeciskających się?
                          W Chile jest mnóstwo kolonialnych budowli. Katedry, muzea, poczty. Przecudne.


                          > Ale te gory i pustaci...
                          > Straszne i piekne.
                          > Zagubic sie na tydzien...
                          Przez Chile ( jakieś 5 tys.km z północy na południe) prowadzi droga przez andy.
                          nie zaleca sie nią jechać, bo ... wielu kierowców usypia. Nudny krajobraz ;)
                          > Zawsze lepiej miec ze soba vise;)
                          Taaaaak.
            • calama Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 22:57
              login_tymczasowy napisał:

              > Kupilem ostatnio jakies rumunskie wino, stosunkowo drogie nawet.
              > I, cholera, porazka.
              > Chcialem wylansowac braci ze wschodniej Europy, najadlem sie wstydu.

              Kiedyś mocno sięnaciełam na greckie wino. A wydawało mi się,ze tam, gdzie
              świeci słońce i winogrona pięknie dojrzewają to sa dobre wina :(
              • login_tymczasowy Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 23:00
                Widac kiepskie winska nie maja jednej ojczyzny.

                Strasznie smieszy i dziwi mnie popularnosc Boujelais.
                Naprawde, kiepskie.
                Ale modne.
                • calama Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 23:02
                  login_tymczasowy napisał:

                  > Strasznie smieszy i dziwi mnie popularnosc Boujelais.
                  > Naprawde, kiepskie.
                  > Ale modne.

                  To dziś jest właśnie ten dzień!!!!!!!!! Święto Boujelais nouvox.
                  Piją .... i plują,hehehhee.
                  • login_tymczasowy Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 23:11
                    calama napisała:

                    > To dziś jest właśnie ten dzień!!!!!!!!! Święto Boujelais nouvox.
                    > Piją .... i plują,hehehhee.
                    No prosze, kojarzylem z koncem pazdzernika...

                    Samo Bożolacy uwazaja ze to stolowe raczej winsko, ale chwyt marketingowy
                    zadzialal.
                    Poza tym kazda okazja jest dobra, by sie zsocjalizowac w barze.

                    Poza kraj wyjezdzasz? By uzupelniac kolekcje?

                    Rozdelismy watek ponad setke...
                    • calama Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 23:15
                      login_tymczasowy napisał:

                      > Poza kraj wyjezdzasz? By uzupelniac kolekcje?
                      >
                      Zdarza się. W GB też byłam. :)

                      > Rozdelismy watek ponad setke...
                      >
                      Ciężko się taki czyta. Nie jestem fanką liczenia postów.
                      • login_tymczasowy Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 23:22
                        Najgorsze, ze trzeba obracac na druga strone, by znalezc subwatki;)

                        W UK ceny alkoholi sa paskudne, Johny Walkera taniej kupie w Czechach niz w
                        jego ojczyznie.

                        I nigdzie nie moge znalezc (w promieniu 20 mil) brandy Stocka, w ktorym
                        posmakowalem w Polsce.
                        A do kawy po poludniu nie ma jak banieczka brandy...
                        • calama Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 23:25
                          login_tymczasowy napisał:

                          Zawsze możemy pisać w jednym miejscu ;)
                          Hm... pierwszy raz piję wirtualnie.
                          jakieś 1200 km nas dzieli :P
                          • login_tymczasowy Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 23:31
                            Nawet nie sprawdzalem, ale chyba wlasnie 1200.

                            Znajomy pija z kalifornijskim znajomym przez Skype'a, z obrazem z kamery.
                            Troche przeszkadza opoznienie odpowiedzi, ale jak sie wpadnie w rytm...

                            To co, nie przeszkadza Ci, ze nieogolony jestem?
                            • calama Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 23:36
                              login_tymczasowy napisał:

                              > Nawet nie sprawdzalem, ale chyba wlasnie 1200.
                              Sprawdziłam. :)

                              > Znajomy pija z kalifornijskim znajomym przez Skype'a, z obrazem z kamery.
                              > Troche przeszkadza opoznienie odpowiedzi, ale jak sie wpadnie w rytm...
                              Nocą skype chodzi lepiej.
                              > To co, nie przeszkadza Ci, ze nieogolony jestem?
                              Do rozmowy? Nic a nic. Kamerki nie mam. :P
                            • calama Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 23:38
                              login_tymczasowy napisał:

                              > To co, nie przeszkadza Ci, ze nieogolony jestem?
                              >
                              A Tobie, że głosowałam na T.J.?

                              Pisu nie jestem w stanie zaakceptować, a o JB wiem za dużo....
                              • login_tymczasowy Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 23:48
                                Moja rodzina w GW tez na TJ.
                                Ale glupoty takie gadali, ze zmienilem temat.

                                Ja nie jestem fanem pisu, glosowalem na PO.
                                Ale poraza mnie MORZE czystej nienawisci lejace sie z internetu na pis.
                                I zapala sie lampka kontrolna.
                                Cholernie jestem przekorny, skladam sie w 75 proc z wody i 25 proc. z przekory.

                                W samorzadach powinni rzadzic miejscowi a nie jaczejki partyjne.
                                Jedrzejczak bylby jak znalazl, ale, hmm... "wiem o nim za duzo".
                                • calama Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 23:54
                                  login_tymczasowy napisał:

                                  > Ale poraza mnie MORZE czystej nienawisci lejace sie z internetu na pis.
                                  > I zapala sie lampka kontrolna.
                                  Raczej użytkownicy internetu nie są za PISem. A nienawiść ? znaleść można
                                  wszędzie. Wybrakiśmy taki rząd - oki. Tak chciała większość. Pomyślała, że albo
                                  cos zrobią (pis) albo spadna ich notowania.
                                  Spokojnie podchodzę do demokracji, W Polsce jest młoda. Wielkie wahadło. Od
                                  bandy do bandy. za skrajnosci w skrajnosc. W końcu wahadło będzie bliżej srodka.
                                  Doczekamy się.
                                  > Cholernie jestem przekorny, skladam sie w 75 proc z wody i 25 proc. z
                                  przekory.
                                  I dobrze, bo to swiadczy o tym,ze myślisz.

                                  > W samorzadach powinni rzadzic miejscowi a nie jaczejki partyjne.
                                  > Jedrzejczak bylby jak znalazl, ale, hmm... "wiem o nim za duzo".
                                  i wszystko jasne :) drażyć nie będziemy. Bo czas myśleć o spaniu. ;)
                                  • login_tymczasowy Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 16.11.06, 23:58
                                    No to milych snow.

                                    Atacama niech Ci sie przysni, Calama!
                                    • calama Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 17.11.06, 00:05
                                      login_tymczasowy napisał:

                                      > No to milych snow.
                                      >
                                      > Atacama niech Ci sie przysni, Calama!
                                      >
                                      Dzięki i nawzajem.
                                      A Tobie..... Gorzów. :)

                                      Na chile jest najwięcej na świecie obserwatoriów astronomicznych. Na atacamie
                                      wydaje się,ze do gwiazd można siegnąć ręką. A hotel był gliniany z dachem z
                                      trzciny i nad łóżkiem jakiś pleksi-glas i możnabyło usypiać widząc
                                      rozgwieżdżone niebo.....bajka.
                    • e_werty Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino 17.11.06, 13:17
                      "....Rozdelismy watek ponad setke..."

                      ... no to czas na piwo....
                      • Gość: emsiziomal Napiłbym się z....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 14:13
                        ...... Henrykiem Maciejem.....w trójke raźniej.
          • Gość: Danny Re: A ja piję czerwone, chilijskie, wytrawne wino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 00:49
            > Ponoc Sofie juz sie nie nadaja do niczego?
            Sofia Sofii nierówna. Niektóre są bardzo dobre, zapytaj pana w alkoholach na
            parterze Panoramy, doradzi.
            • Gość: emsiziomal Napiłbym się z ...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 01:16
              .......przyzwyczajenia.
    • amb1 Re: Mądrusiu... 17.11.06, 07:40
      pomarzyć fajna rzecz.
      Już teraz mogę Ci zdradzić - po lekturze Twoich postów -
      jak ta rozmowa by się skończyła.
      I wiem co piszę.
      Ty byś - w swojej denerwującej manierze - toczył racje i wywody,
      a Janek skwitował by krótko:
      "Pij, nie pier.ol".

      P.S.
      Pod warunkiem, że to Ty byś postawił...
    • amb1 Mądrusiu, 17.11.06, 07:43
      już teraz mogę Ci zdradzić - po lekturze Twoich postów -
      jak ta rozmowa by się skończyła.
      I wiem co piszę.
      Ty byś - w swojej denerwującej manierze - toczył racje i wywody,
      a Janek skwitował by krótko:
      "Pij, nie pier.ol".

      P.S.
      Pod warunkiem, że to Ty byś postawił...
    • calama Napiłbym sie ciepłej herbaty po wczorajszym winie. 17.11.06, 08:23
      I zaraz to zrobię :)

      Miłego dnia!
      • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie ciepłej herbaty po wczorajszym w 17.11.06, 08:27
        ... a ja pozostane przy kawie, mimo, ze express umarl.
        Cos tam przefiltruje zawsze.
        • calama Re: Napiłbym sie ciepłej herbaty po wczorajszym w 17.11.06, 08:29
          login_tymczasowy napisał:

          > ... a ja pozostane przy kawie, mimo, ze express umarl.
          > Cos tam przefiltruje zawsze.
          >
          Każdy pije to co lubi. :)

          Kawa będzie po śniadaniu.
          • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie ciepłej herbaty po wczorajszym w 17.11.06, 08:31
            Sniadanie o 8,30?
            Sa tacy, co sie wysypiaja!
            • calama Re: Napiłbym sie ciepłej herbaty po wczorajszym w 17.11.06, 08:35
              Chyba niezdrowo żyję. Wstałam o 5:40, a śniadanie będzie już o 9,00.
              I mało się wyspałam ;)
              • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie ciepłej herbaty po wczorajszym w 17.11.06, 08:49
                Ja tez budze sie o absurdalnych porach, ale nie z obowiazku tylko ze starosci
                chyba.

                Starcy potrzebuja mmniej snu.

                Nastepna kawa za 86 mil.
                Milego picia dziennego!
                • calama Re: Napiłbym sie ciepłej herbaty po wczorajszym w 17.11.06, 09:39
                  login_tymczasowy napisał:

                  > Ja tez budze sie o absurdalnych porach, ale nie z obowiazku tylko ze starosci
                  > chyba.Starcy potrzebuja mmniej snu.
                  Dobrze,ze ja tylko z obowiązku ;)

                  > Nastepna kawa za 86 mil.
                  > Milego picia dziennego!

                  Szerokiej drogi. Tylko jedź po lewej stronie!
    • duckbuster Re: Napiłbym sie z...... 17.11.06, 10:24
      Jerzym Urbanem pogadalibyśmy o polityce
      • Gość: pretendent do... Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 14:39
        z Beduinem lub jego wielbłądem, na środku Sahary
        • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 16:25
          ...Lolkiem..z Bolkiem nie wypada.
    • Gość: Abdul Re: Napiłbym sie z...... IP: *.jed.isu.net.sa 17.11.06, 19:10
      Ja napiłbym się czegokolwiek...
      • Gość: waszka21 Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 20:22
        ... z samowara.
        • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 17.11.06, 20:27
          ... nudow.
    • Gość: ewelina1122 Re: Napiłbym sie z...... IP: *.gorzow.mm.pl 17.11.06, 21:16
      napiłabym sie Martini
      -pierwszy kieliszek na zdrowie,drugi dla przyjemnosci,trzeci na hańbę,a ostatni
      na szalenstwo! :)
      kto dolączy?
      • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 17.11.06, 21:23
        A nie daloby sie trzeciego pominac...?
        • Gość: Danny Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 00:34
          >A nie daloby sie trzeciego pominac...?
          Ten trzeci to chyba na pohybel

          • Gość: ewelina1122 Re: Napiłbym sie z...... IP: *.gorzow.mm.pl 18.11.06, 12:48
            dobra pomijamy trzeci...:))
    • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 19.11.06, 00:56
      Znalazlem czylijczyka.
      Caly karton od razu, promocja byla.
      No i z przyjacjiolmi testowalismy.
      Très agréable, mon cherie.
      Zupelnie przeciwnie niz Pinoczet.

      Je suis soul comme un Polonais.

      Zapomnialem jak sie nazywal ten czylijczyk, ale na pewno nie pinoczet nior.
      Zapamietal bym.
      • Gość: Bernard Z takim login_tymczasowy, wypije jednego... IP: *.ed.shawcable.net 19.11.06, 01:03
        Hey
        Dobre...he he he
        Nie zmieniaj tematu...i dasz sie czytac...
        he he he he
        :)
        PS. Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
      • calama Re: Napiłbym sie z...... 19.11.06, 21:09
        login_tymczasowy napisał:

        > Znalazlem czylijczyka.
        > Caly karton od razu, promocja byla.
        > No i z przyjacjiolmi testowalismy.
        je voudrais aussi ;) I'm not jealous, but tengo sed vino tinto.
        > Très agréable, mon cherie.
        Muchas gracias for mon cherie. ;)
        > Zupelnie przeciwnie niz Pinoczet.
        maybe allende ? salvadore znaczy zbawiciel ;)
        > Je suis soul comme un Polonais.
        Je suis ici with my soul and body ;)

        > Zapomnialem jak sie nazywal ten czylijczyk, ale na pewno nie pinoczet nior.
        > Zapamietal bym.
        You are borracho muchacho.

        Mucho besos. ;)
        • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 19.11.06, 21:38
          calama napisała:

          > Mucho besos. ;)

          "Bésame, bésame mucho
          como si fuera esta la noche
          la última vez..."

          Pinoczet noir mial zalete dodatkowa - nie zostawil sladow.
          Po 5 godzinach snu udalem sie do pracy.
          Obylo sie bez hangover, choc bylem very much borracho muchacho.

          Jutro otworza Sainsburys, to dokupie zapasik.
          • calama Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 09:48
            No i .... poniedziałek.
            Zaczął się nowy tydzien pracy. Bez hangovera ( w końcu wracałam wieczorem
            autem, to i nie używałam używek).
            W sobotę był gringo z kaliforni ;) ale też chyba jakiś porządny był ;)
            Hasta luego!
            • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 10:09
              Kalafonia zawsze jakas kwasna mi sie wydaje...

              Poniedzialek rano winien byc ascetyczny i bezalkoholowy zdecydowanie.

              Na lavazze wpadne gdzies w biegu.

              Do Cafe de France, wlasnosc libanczyka, pracuja wylacznie Polki...
              • calama Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 10:16
                login_tymczasowy napisał:

                > Kalafonia zawsze jakas kwasna mi sie wydaje...
                >
                Kwaśna nie była, ale czilijczyk lepszy.

                > Poniedzialek rano winien byc ascetyczny i bezalkoholowy zdecydowanie.
                >
                Nie lubię poniedziałku. ;)

                > Na lavazze wpadne gdzies w biegu.
                >
                > Do Cafe de France, wlasnosc libanczyka, pracuja wylacznie Polki...

                A na kiedy jabłecznik ma być? ;)
                • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 20:44
                  23 grudnia.
                  Obfita kruszonka ma gorze.
                  Cynamon w srodku.

                  We wsi Old Oxted sa cztery puby i ani jednego spozywczaka, nie liczac dwoch
                  polek z chipsami (crispsami) na stacji benzynowej.
                  • calama Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 21:45
                    login_tymczasowy napisał:

                    > 23 grudnia.
                    > Obfita kruszonka ma gorze.
                    > Cynamon w srodku.
                    Zamówienie przyjęte. Lubię kruszonkę z cynamonem :)
                    > We wsi Old Oxted sa cztery puby i ani jednego spozywczaka, nie liczac dwoch
                    > polek z chipsami (crispsami) na stacji benzynowej.
                    Zawsze można podskoczyć do supermarketu, a pub widać jest pierwszej potrzeby ;)
                    Chipsy mnie tak samo pociagaja jak oleje do auta ;)
                    Jeszcze po olej to czasami sięgnę ( co 10 tys.km ;) ).
                    • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 21:50
                      Tam tubylcow niewielu, cala wies ma kilkadziesiat domow.
                      Za to sporo przejezdza.
                      I tankuje.
                      Wczoraj (niedziela) byl Dzien Ofiar Wypadkow Drogowych w UK.
                      • calama Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 21:59
                        login_tymczasowy napisał:

                        > Tam tubylcow niewielu, cala wies ma kilkadziesiat domow.
                        > Za to sporo przejezdza.
                        > I tankuje.
                        > Wczoraj (niedziela) byl Dzien Ofiar Wypadkow Drogowych w UK.
                        >
                        Ile się naoglądałam pijanych Francuzów wsiadajacych po baletach do aut...
                        Jednak u nas tak dużo ludzi, jak tam, nie jeździ pod wpływem.
                        A londyn wydał mi się przy tym miastem abstynentów. :)
                        A ja o herbatce :)
                        • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 22:07
                          Smieszne, ale Anglia zawsze wydawala mi sie miejscem szczegolnej atencji do
                          herbaty.
                          W Kokosie kupowalem od wielkiej okazji English Berakfast, Earl Grey, czy
                          Darjeling.
                          Tymczasem oni tu pija beznadziejne smieci.

                          Jedynym artykulem spozywczym, ktory tu przywoze z PL jest Yunan lisciasty.

                          No to cup of tea!
                          • calama Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 22:21
                            login_tymczasowy napisał:

                            > Smieszne, ale Anglia zawsze wydawala mi sie miejscem szczegolnej atencji do
                            > herbaty.
                            Nie jesteś w tym odosobniony. Ja też. Potem zobaczyłam,ze piją kawę i różne
                            inne różności.

                            > W Kokosie kupowalem od wielkiej okazji English Berakfast, Earl Grey, czy
                            > Darjeling.
                            > Tymczasem oni tu pija beznadziejne smieci.>
                            > Jedynym artykulem spozywczym, ktory tu przywoze z PL jest Yunan lisciasty.
                            Jak chodziłam na angielski do Anglika ( do czerwca tego roku ) to on zawsze
                            miał jakieś pyszne herbaty. I nawet dawałam radę pić herbatę z mlekiem :)

                            > No to cup of tea!

                            No to cup! ;)
                            • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 22:33
                              Herbata z mlekiem.
                              Bleee...
                              I do tego dwie lyzeczki cukru.
                              Yuck!

                              Anglicy w Gorzowe?
                              Zabladzil?
                              • calama Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 22:37
                                login_tymczasowy napisał:

                                > Herbata z mlekiem.
                                > Bleee...
                                > I do tego dwie lyzeczki cukru.
                                > Yuck!
                                Cukier nadaje się tylko do ciast. ;) Herbaty bez cukru. Mleko raz na rok.

                                > Anglicy w Gorzowe?
                                > Zabladzil?
                                A dziwny gościu był, teraz przeniósł się do Leszna. Ale do konwersacji się
                                nadawał ;)
                                • calama dobranoc 20.11.06, 22:38
                                  znikam spać
                                  może jakaś winnica mi się przyśni :)
          • calama Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 11:36
            login_tymczasowy napisał:

            > "Bésame, bésame mucho
            > como si fuera esta la noche
            > la última vez..."

            Nic to, że ostatni raz. Otrę łzy i pocieszę się czilijczykiem :P
            Może lepsza ostatnia noc niz żadna ;)
            • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 20:45
              Bardzo mi przykro, ale tylko udaje, ze znam hiszpanski...

              Ale "ultima", to moglem sie domyslec.
              Ughrrrrrrrrrr........
              • calama Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 22:00
                login_tymczasowy napisał:

                > Ughrrrrrrrrrr........
                >
                No pięknie! I jeszcze na mnie warczysz?
                Jabłecznik będzie z solą ;)
                • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 22:08
                  Na siebie oczywiscie warcze...

                  Nie wierze, ze zepsujesz Dzielo Sztuki sola!
                  • calama Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 22:15
                    login_tymczasowy napisał:

                    > Na siebie oczywiscie warcze...

                    Hm...... to dopiero osobliwość. :)

                    > Nie wierze, ze zepsujesz Dzielo Sztuki sola!
                    >
                    Nie mogłabym. Wymyślę inną karę ;)
                    • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 22:21
                      Nigdy na siebie nie warczysz?
                      Ja czasami mam ochote sprac sie na kwasne jablko.
                      I utrzec do jablecznika.

                      Za kare moge napelnic kieliszki.
                      • calama Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 22:22
                        login_tymczasowy napisał:

                        > Nigdy na siebie nie warczysz?
                        > Ja czasami mam ochote sprac sie na kwasne jablko.
                        > I utrzec do jablecznika.
                        hehehehehe
                        > Za kare moge napelnic kieliszki.
                        ale natentychmiast? ;)
                        • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 22:29
                          calama napisała:

                          > > Za kare moge napelnic kieliszki.
                          > ale natentychmiast? ;)
                          Najszybciej, jak to bedzie mozliwe.

                          Sasiedzi (mieszkam 20 min. od nich).
                          www.denbiesvineyard.co.uk/
                          • calama Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 22:36
                            Piękna winnica, budynki i nawet stronka. Wino można kupić on-line, na święta
                            pojechać, przenocować. Full service ;)
                            ALe.....te winogrona zdążą dojrzeć?
                            • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 20.11.06, 22:44
                              Klimat lagodniejszy niz w PL.
                              Krzaki teraz bez lisci sa (tydzien temu), ale snieg na zdjeciu to prawie
                              fotomontaz - lezy tu moze tydzien w roku.

                              Cystersi robili tu wino (podobnie jak w PL) bez dodawania wynalazkow.
                              A genetyka i biologia poszly do przodu...
                              W chwili wolnej zagladne tam i poszukam "sklepu zakladowego".

                              Patrz, nie zainteresowalbym sie tym (ani pinoczet noir) gdyby nie ten watek...
                              • pretty01 Re: Napiłbym sie z...... 21.11.06, 18:36
                                ... z tymi, z którymi jeżdziłam na biwaki na Długie... Co się z nimi dziś dzieje...?
                                Ech, coś mam dziś nastrój na wspomnienia... :) Pewnie dlatego, ze chora jestem
                                i w łóżku się wygrzewam :)
                                • calama Re: Napiłbym sie z...... 21.11.06, 19:11
                                  pretty01 napisała:

                                  > ... z tymi, z którymi jeżdziłam na biwaki na Długie... Co się z nimi dziś
                                  dziej
                                  > e...?
                                  > Ech, coś mam dziś nastrój na wspomnienia... :) Pewnie dlatego, ze chora
                                  jestem
                                  > i w łóżku się wygrzewam :)

                                  Wygrzewaj sie i zdrowiej!
                                  Przez 4 lata ogólniaka byłam na długim w każdy weekend od marca do
                                  października. No i latem na obozie żeglarskim. Raz z jednej strony jeziora, raz
                                  z drugiej :)
                                  Ech........co to były za czasy.......
                                  • pretty01 Re: Napiłbym sie z...... 21.11.06, 19:19
                                    calama napisała:


                                    > Przez 4 lata ogólniaka byłam na długim w każdy weekend od marca do
                                    > października.
                                    :)) Ja też... Pamiętam noce pod namiotem, kiedy juz na dworze były przymrozki :)))
                                    > Ech........co to były za czasy.......
                                    No, łza się w oku kręci...
                                    • calama Re: Napiłbym sie z...... 21.11.06, 19:36
                                      pretty01 napisała:


                                      > Pamiętam noce pod namiotem, kiedy juz na dworze były przymrozki :

                                      Najbardziej lubiłam spać na pomoście, albo na omedze. :)
                                      • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 19:39
                                        ....z całego serca...bo wróciłem !!!!
                                      • pretty01 Re: Napiłbym sie z...... 21.11.06, 20:35
                                        Długie rozmowy do rana i gitara przy ognisku...
                              • calama Re: Napiłbym sie z...... 21.11.06, 19:13
                                login_tymczasowy napisał:


                                >
                                > Patrz, nie zainteresowalbym sie tym (ani pinoczet noir) gdyby nie ten watek...
                                >
                                Ale na sąsiedniej winnicy czerwone wina też robią z pinoczeta ;)
                                Białych maja większy wybór.

                                ...gdyby nie ten wątek... hehehe
                                • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 21.11.06, 19:41
                                  Prawdziwy pinoczet tylko z Czile.

                                  Ide zaraz po zakupy, potem nasi leja ManUnited, chce to widziec.
                                  • calama Re: Napiłbym sie z...... 21.11.06, 21:23
                                    login_tymczasowy napisał:

                                    > Prawdziwy pinoczet tylko z Czile.
                                    >
                                    ale wina z tego szczepu winogron wszędzie rosną ( oprócz koła podbiegunowego )

                                    > Ide zaraz po zakupy, potem nasi leja ManUnited, chce to widziec.
                                    To mocno trzymaj kciuki! Nasi maja wygrać!!!!!!!!!!
                                    Jak nie wygraja to znaczy źle trzymałeś ;)
                                    • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 21.11.06, 22:42
                                      calama napisała:

                                      > To mocno trzymaj kciuki! Nasi maja wygrać!!!!!!!!!!
                                      > Jak nie wygraja to znaczy źle trzymałeś ;)
                                      No i wygrali.
                                      Boruc obronil najpierw sam na sam, a potem karnego (tez sam na sam).
                                      Wypadaloby Guinessa, ale nie lubie...
                                      • calama Re: Napiłbym sie z...... 22.11.06, 07:56
                                        login_tymczasowy napisał:

                                        > No i wygrali.

                                        3:1 :)
                                        Ale to i tak nie nasi
                                        • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 22.11.06, 08:23
                                          Celtic Glasgow wygral 1:0 z Manchester United.
                                          "Nasi", bo i Zurawski i Boruc, i klub slabszy i biedniejszy w porownaniu z
                                          ManUtd (zawsze za outsiderem!), no i katolicy.

                                          No i tak w ogole to Irlandczycy (kibice), czyli prawie my!
                                          • calama Re: Napiłbym sie z...... 22.11.06, 10:32
                                            Oki, przyznam się - piłka nożna mnie nie pasjonuje ;) Mistrzostwa świata to
                                            nawet oglądam.
                                            Ale jacys Szkoci wczoraj z Niemcami wygrali 3:1, widziałam końcówkę :)
                                            Wybitnie ciemnej karnacji ci Szkoci. :)

                                            > No i tak w ogole to Irlandczycy (kibice), czyli prawie my!
                                            >
                                            Taaaaaa, ja to rodowita Irlandka ;) Ale rzeczywiście wiele wspólnego jest i to
                                            się czuje. Latem trochę miałam okazję się przekonać.
                                            • Gość: Bernard Re: Napiłbym sie z...... IP: *.ed.shawcable.net 22.11.06, 10:52
                                              Hey calala,
                                              Przestan pieprzyc.....
                                              Pijesz czy nie..
                                              :)
                                              • calama Re: Napiłbym sie z...... 22.11.06, 11:10
                                                Gość portalu: Bernard napisał(a):

                                                > Hey calala,
                                                może ta-lala ?

                                                > Przestan pieprzyc.....
                                                moje słowa to poezja przy twoich :P
                                                a to jest forum - każdy pisze to, co lubi :P

                                                > Pijesz czy nie..
                                                > :)
                                                Takim zaproszeniom dziękuję. Domyślam się, że tak piją faceci na budowie.
                                                • Gość: Bernard Re: Napiłbym sie z...... IP: *.ed.shawcable.net 22.11.06, 11:37
                                                  Hey calama,
                                                  Masz racje...
                                                  Ja z budowy...he he he
                                                  Wlasnie szybko konczymy tymczasowa (do wiosny) nawierzchnie uzywajac tzw " cold
                                                  mix" asfasltu...
                                                  Wlasnie siedze w moim samochodzie (jest 3.30 rano.... yest.-15C i pada lekki
                                                  snieg) Musimy skonczyc ten odcinek przed porannym "szczytem"..
                                                  Wlasciwie to spalem w domu gdy zadzwoniono by przyjechac bo....moga nie
                                                  zdazyc...
                                                  Nikt nie chce wnerwiac ludzi jadacych rano do pracy....he he he
                                                  I tak wnerwieni z powodu budowy...
                                                  Na szczescie niedaleko od domu...
                                                  Pije wiec czwarta kawe i zastanawiam sie dlaczego nie wzialem urlopu...Moglbym
                                                  teraz po bulwarze spacerowac....
                                                  Durne, co nie???

                                                  No to jak....Pijesz czy nie???
                                                  he he he
                                                  :)
                                                  • e_werty Re: Napiłbym sie z...... 22.11.06, 12:53
                                                    "...zadzwoniono by przyjechac bo....moga nie zdazyc..."

                                                    ... walec drogowy zawsze gotowy... widze że doceniają twój z dopalaczami na
                                                    indiański bimber?
                                            • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 22.11.06, 20:31
                                              calama napisała:

                                              > Ale rzeczywiście wiele wspólnego jest i to
                                              > się czuje. Latem trochę miałam okazję się przekonać.
                                              Po wojnie (Drugiej Swiatowej) w UK w wielu pubach wisialy kartki: psom,
                                              Irlandczykom i Polakom wstep wzbroniony.
                                              Osobiscie zetknalem sie z dwoma czystej krwi Irishami z emigracji powojennej -
                                              jeden koles opowiadal, ze w l. 50-tych szukal ksiegowego... w kosciele po mszy.
                                              Katolickiej oczywiscie. I znalazl Polaka, ktory mu prowadzil papiery do konca
                                              aktywnosci zawodowej.
                                              Koles (Irish) ma taki akcent, ze godzinami moglbym go sluchac.
                                              Cos jak u nas kolesi spod Zamoscia czy Bialegostoku.

                                              Celtic to zjawisko kulturowe, nie tylko futbol.
                                              • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 06:57
                                                ...Królem Arturem.....lubie stoły bez kantów
                                              • calama Re: Napiłbym sie z...... 23.11.06, 07:25
                                                login_tymczasowy napisał:

                                                >
                                                > Celtic to zjawisko kulturowe, nie tylko futbol.

                                                hehehe, nawet nie pomyślałam o futbolu ;)
                                                • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 08:35
                                                  ...gorzowskimi kardiologami.....ale ich nie ma!
                                                  • calama Re: Napiłbym sie z...... 23.11.06, 09:47
                                                    Gość portalu: emsiziomal napisał(a):

                                                    > ...gorzowskimi kardiologami.....ale ich nie ma!

                                                    Na szczęście dla gorzowian - są. Dostali podwyżki i zostali.

                                                    Ale i tak życzę wszystkim, coby nie byli potrzebni :)
                                                  • Gość: nicelus Re: Napiłbym sie z...... IP: *.dip.t-dialin.net 23.11.06, 14:38
                                                    > Ale i tak życzę wszystkim, coby nie byli potrzebni :)

                                                    rozumiem. teraz zabraknie na sprzęt.
                                                    ;)

                                                  • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 15:29
                                                    ..... pielęgniarką....strzemiennego!
    • e_werty Re: Napiłbym sie z...... 22.11.06, 12:55
      Co za pijacko/alkoholiczny watek...

      Bernard będzie propagował, pędzony przez siebie - z odpadów asfaltu - bimber
      indiański...
      • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 14:31
        ...... czterdziestoma rozbójnikami...ale bibka!
      • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 20:16
        Chcialem kontynuowac exploracje win Nowego Swiata na polce z Argentyna, ale
        starszy pan, glowa rodziny, wyjal z sasiedniej polki flaszke i pokazal mi
        ja: "This is lovely stuff".
        Lovely stuff kosztowal grosze, wiec sie skusilem. Znowu Chilijczyk. Colchagua
        Valley. Canto de flora.
        Dobrze, ze nie fauna.

        Musze wrocic do piw, bo obliczylem sobie, ze przy winach przyjmuje za duzo
        jednostek lakoholu.
        • e_werty Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 22:00
          "...przyjmuje za duzo
          jednostek lakoholu."

          ... fakt!!!


          P.S.

          ... butelka butelce nie rowna.... :)
    • calama Re: Napiłabym sie z...... 23.11.06, 09:48
      ......... ekspresu pysznego capuccino. Może bym sie obudziła ;)
      • Gość: nicelus Re: Napiłabym sie z...... IP: *.dip.t-dialin.net 23.11.06, 15:48
        calama napisała:

        > ......... ekspresu pysznego capuccino. Może bym sie obudziła ;)

        od capuccino?

        znajoma polecała mi, aby nie zasnąć książkę "la sombra del viento" (nie musi
        być w orginale), autor - carlos ruiz zafón, ale jeszcze nie próbowałem. ja
        cirpię na bezsenność.
        • calama Re: Napiłabym sie z...... 23.11.06, 19:48
          Gość portalu: nicelus napisał(a):


          > od capuccino?
          Jasne! capuccino też może postawić na nogi :)

          > znajoma polecała mi, aby nie zasnąć książkę "la sombra del viento" (nie musi
          > być w orginale), autor - carlos ruiz zafón, ale jeszcze nie próbowałem. ja
          > cirpię na bezsenność.

          "Cień wiatru" mnie zaciekawił I zapewnę przeczytam jak najszybciej.
          Jednak... na senność w pracy i tak zastosuję kawę :) Choć też uważam,ze książka
          byłaby lepsza. :)
          • login_tymczasowy Re: Napiłabym sie z...... 23.11.06, 20:06
            Wlasnie.
            Zawsze marzylem, by pracowac w jakiejs prowincjonalnej bibliotece wojewodzkiej
            w dziale uzupelniania zbiorow.
            Jako recenzent.
            Czytalbym ksiazki i wpisywal po 3 zdania na te smieszne fiszki w szufladach.
            Kawe z brandy do tego popijal.
            • pretty01 Re: Napiłabym sie z...... 23.11.06, 22:23
              login_tymczasowy napisał:

              > Wlasnie.
              > Zawsze marzylem, by pracowac w jakiejs prowincjonalnej bibliotece wojewodzkiej

              Od razu mi sie przypomina jeden mój dawny narzeczony, który marzył o tym, żeby
              pracować jako dróżnik. Chciał sobie siedzieć gdzieś, hen daleko, w zasypanej
              zimą śniegiem budce dróżniczej, popijać herbatę i czytać ksiązki...
              :))
              • Gość: Bernard Re: Napiłabym sie z...... IP: *.ed.shawcable.net 24.11.06, 03:47
                Hey pretty01,
                Zapewnianie bezpieczenstwa ruchu przy pomocy "szlabanow" pozostawil chyba
                tobie...
                Dobra robota...
                :)
            • Gość: Bernard Re: Napiłabym sie z...... IP: *.ed.shawcable.net 24.11.06, 03:46
              Hey login_tymczasowy,
              I "oni" by za te kawe placili...
              Marzenie..
              he he he
              :)
        • calama Re: Napiłabym sie z...... 24.11.06, 11:25
          Gość portalu: nicelus napisał(a):

          > znajoma polecała mi, aby nie zasnąć książkę "la sombra del viento"

          Spodobała mi się recenzja z netu:
          " recenzent: AW
          A ja jej nie polecam - z dwóch powodów: 1) jestem o nią zazdrosna 2) jeśli
          chcecie wciąż czerpać przyjemność z czytania książek, to nie bierzcie jej do
          ręki. Ja również otrzymałam "Cień wiatru" w postaci prezentu, na 20 urodziny.
          Obecnie każda książka, którą biorę do ręki ląduje niedoczytana na biurku, za
          łóżkiem, w odległym kącie. Myślałam kiedyś, że ideałów nie ma - znalazłam.
          Jednocześnie kocham Cię Ewciu za ten literacki cud i nienawidzę za to, że nie
          znajdę już utworu, który zaspokoi mój głód nienasyconego czytelnika.
          Pochłaniałam książki jedna za drugą, dziś myślę tylko o dziele Zafona i z
          zazdrością strzegę tego skarbu, tak jak młody Daniel strzegł swojego. "
          • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 13:38
            ...Coltazarem...później juz tylko 100 lat samotności
            • calama Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 13:46
              Gość portalu: emsiziomal napisał(a):

              > ...Coltazarem...później juz tylko 100 lat samotności


              dobrze, że nie z Costnerem,hehehe, bo potem już tylko byś tańczył z wilkami ;)

              100 lat samotności napisał marquez
              • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 19:03
                .....z kims kto dokładnie czyta i umie słuchać...dla przyjemności !!!!!
                : )
                • Gość: Bernard Re: Napiłbym sie z...... IP: *.ed.shawcable.net 24.11.06, 19:29
                  Uwaga!
                  Emsiziomal to pijacki gadula...
                  Jak sobie wypije to mu sie gadac chce...
                  Teraz szuka "przyjaznego" ucha...
                  Taki kazde pijanstwo zepsuje...
                  he he he
                  :)
                  PS. Moglo by byc gorzej...Sa tyacy co placza...a jeszcze gorsi...spiewaja...
                  • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 20:22
                    Gość portalu: Bernard napisał(a):

                    > PS. Moglo by byc gorzej...Sa tyacy co placza...a jeszcze gorsi...spiewaja...
                    A tacy, co nie pija sami tylko nudza?
                    • calama Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 20:23
                      login_tymczasowy napisał:

                      > A tacy, co nie pija sami tylko nudza?
                      >
                      Tacy są najgorsi ;)
                      ok, mogą nie pić, ale żeby nudzić to już przegięcie
                      • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 20:26
                        Kto nie pije, ten kapuje.

                        Bardzo ciezko byc kierowca na imprezach.
                        Raz w zyciu bylem, wystarczy.
                        • calama Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 20:48
                          login_tymczasowy napisał:

                          > Bardzo ciezko byc kierowca na imprezach.
                          > Raz w zyciu bylem, wystarczy.
                          No to mi to stanowczo częściej wypadało. I tylko kilka chwil jest lekko
                          nudnych ;)
                          Najpierw wszyscy są trzeźwi to rozmowa jest normalna i jest fajnie.
                          Potem pijącej części język zaczyna sie plątać i zaczyna mnie to mierzić.
                          Następnie są ciekawe gadki "pod wpływem", dobry nastrój udziela się, usłyszane
                          tajemnice dodają adrenaliny ;) i jest znów fajnie.
                          No i najfajniej czuję się na drugi dzień - wtedy najbardziej jestem zadowolona
                          z nieużywania procentów ;)
                          No i z roku na rok - piję mniej...
                          • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 21:04
                            Wstyd, ale bez procentow we krwi jestem ponurym idiota na imprezach.
                            Z procentami tez nienajlepiej z inteligencja, ale przynajmniej jest weselej.

                            Wyjscia rodzinne (ostatnie - dawno temu) obsluguja taksowki. To rozwiazanie
                            demokratyczne i zadowalajace wszystkich.
                            • calama Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 21:17
                              login_tymczasowy napisał:

                              > Wstyd, ale bez procentow we krwi jestem ponurym idiota na imprezach.
                              > Z procentami tez nienajlepiej z inteligencja, ale przynajmniej jest weselej.
                              Jakoś ciężko mi w to uwierzyć.

                              > Wyjscia rodzinne (ostatnie - dawno temu) obsluguja taksowki. To rozwiazanie
                              > demokratyczne i zadowalajace wszystkich.
                              Tu się zgodzę. Ale czasami wyskoczy jakiś grill za miastem. Albo względy
                              zdrowotne ( np. antybiotyki).
                              Ale w Gorzowie jest super taksówka - renault scenic z otwieranym dachem - nad
                              kierowcą i nad pasażerami z tyłu. Można jechać i oglądać gwiazdy ;) Jeszcze w
                              październiku tak wracałam po imprezce :) Ciepło było.
                              • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 21:25
                                calama napisała:

                                > Jakoś ciężko mi w to uwierzyć.
                                Naprawde, napij sie kiedys, zobaczysz jak jest wesolo ;)))

                                > Ale w Gorzowie jest super taksówka - renault scenic z otwieranym dachem - nad
                                > kierowcą i nad pasażerami z tyłu. Można jechać i oglądać gwiazdy ;)
                                Mozna tez wstac, wystawic sie przez szyberdach i krzyczec: kocham Anie!!!
                                Albo inne.

                                Ciekawe, wiem ze mozna zazyczyc przez tel. taksowki dla palaczy, do duzego
                                bagazu, ale: taxi z widokiem na Marsa, to jeszcze nie bylo!
                                • calama Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 21:30
                                  login_tymczasowy napisał:


                                  > Naprawde, napij sie kiedys, zobaczysz jak jest wesolo ;)))
                                  hehehe, abstynentki to ze mnie nie rób :)


                                  > Mozna tez wstac, wystawic sie przez szyberdach i krzyczec: kocham Anie!!!
                                  > Albo inne.
                                  Tak z ciekawości..... dlaczego akurat Anię? :)

                                  > taxi z widokiem na Marsa, to jeszcze nie bylo!
                                  >
                                  Obiecuję, że następnym razem tak powiem!
                                  • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 21:40
                                    calama napisała:

                                    > hehehe, abstynentki to ze mnie nie rób :)
                                    Canto de flora (Colchagua Valley) bedzie zmierzalo ku koncowi...
                                    Do pizzy pasowalo.

                                    > Tak z ciekawości..... dlaczego akurat Anię? :)
                                    Nawet nie probowalem trafic...

                                    Pierwsze imie, ktore przyszlo mi do glowy. Zrobie sobie psychoanalize, czemu
                                    Ania.
                                    Zadna z moich milosci nie miala tak na imie.
                                    Ja mialem byc Ania. 150 lat temu nie bylo jeszcze USG, Mama sie spodziewala
                                    corki. Pech...

                                    > Obiecuję, że następnym razem tak powiem!
                                    Panie telefonistki sa pozbawione wyobrazni, uwazaj.
                                    • pretty01 Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 21:43
                                      login_tymczasowy napisał:> Pierwsze imie, ktore przyszlo mi do glowy. Zrobie
                                      sobie psychoanalize, czemu
                                      > Ania.
                                      Moja Pyza to Ania :)

                                      • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 21:46
                                        Sam nie wiem, czy to moja psychoanaliza, czy Twoja...

                                        Z Pyzata Ania jeszcze nie bede pil!
                                        Herbatki owocowe, bobofruty... Fuj!
                                      • calama Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 21:53
                                        pretty01 napisała:

                                        > Moja Pyza to Ania :)
                                        >
                                        Piękne imię :)
                                    • calama Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 21:53
                                      login_tymczasowy napisał:


                                      > Canto de flora (Colchagua Valley) bedzie zmierzalo ku koncowi...
                                      Mi cabernet z valle central też wysycha ;)
                                      >
                                      > Nawet nie probowalem trafic...
                                      a trafiłeś :)

                                      > Ja mialem byc Ania. 150 lat temu nie bylo jeszcze USG, Mama sie spodziewala
                                      > corki. Pech...
                                      miałam być Grzesiem. Nie wiedziałam,że jestes aż tak stary :P
                                      • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 22:00
                                        calama napisała:

                                        > > Canto de flora (Colchagua Valley) bedzie zmierzalo ku koncowi...
                                        > Mi cabernet z valle central też wysycha ;)
                                        Suchego nie da sie pic!
                                        Ratuj go!

                                        > > Nawet nie probowalem trafic...
                                        > a trafiłeś :)
                                        Przedziwny magnetyzm...?

                                        > miałam być Grzesiem.
                                        Masz starszego brata.
                                        To juz ch6ba wystarczy!
                                        Corki sa szczesciem Tatusiow.

                                        > Nie wiedziałam,że jestes aż tak stary :P
                                        W przyblizeniu podalem.
                                        Pamietam Jagielska Steckow.
                                        A Ty nie.
                                        Tak czy inaczej - przepasc.
                                        • calama Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 22:14
                                          login_tymczasowy napisał:

                                          > > Mi cabernet z valle central też wysycha ;)
                                          > Suchego nie da sie pic!
                                          > Ratuj go!
                                          za późno...

                                          > > > Nawet nie probowalem trafic...
                                          > > a trafiłeś :)
                                          > Przedziwny magnetyzm...?
                                          Telepatia.

                                          > Pamietam Jagielska Steckow.
                                          > A Ty nie.
                                          Brata uczyła. :) może z nim do klasy chodziłeś? hehehe

                                          > Tak czy inaczej - przepasc.
                                          Hm.... a ja myślałam,ze fajnie nam się rozmawia. Żadnej przepaści nie czułam :(
                                          bu..... idę poszukać czegoś, wiem - mam gdzies rioje
                                          upiję się z rozżalenia ;) :P
                                          • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 22:20
                                            calama napisała:

                                            > > Ratuj go!
                                            > za późno...
                                            No, mowilas, ze masz spory zapas...

                                            > Telepatia.
                                            Umysly scisle, po kursach naukowych, w telepatie nie wierza!

                                            > Brata uczyła. :) może z nim do klasy chodziłeś? hehehe
                                            Nie sadze.
                                            Zmejluj mi rocznik, pls.

                                            > mam gdzies rioje upiję się z rozżalenia ;) :P
                                            No, wiedzialam, ze jakas butelke jeszcze masz!
                                            Smieszne takie picie do monitora...?
                                            I znowu nie musze sie golic!
                                            • calama Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 22:28
                                              login_tymczasowy napisał:

                                              > No, mowilas, ze masz spory zapas...
                                              Mam, ale jeszcze kilka gadulców na forum i kto wie ;)

                                              > > Telepatia.
                                              > Umysly scisle, po kursach naukowych, w telepatie nie wierza!
                                              Widocznie humanistką jestem :P

                                              > > Brata uczyła. :) może z nim do klasy chodziłeś? hehehe
                                              > Nie sadze.
                                              > Zmejluj mi rocznik, pls.
                                              wysłałam.......na berdyczów ;)


                                              > Smieszne takie picie do monitora...?
                                              dobrze,ze wody dolewam do wina, bo nie wiem jak by to sie skonczyło,hehehehe

                                              > I znowu nie musze sie golic!
                                              >Leniwiec pospolity ;)
                                              • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 22:41
                                                calama napisała:

                                                > Mam, ale jeszcze kilka gadulców na forum i kto wie ;)
                                                I tak dobrze, ze nie musisz biegac na stacje benzynowa!

                                                > Widocznie humanistką jestem :P
                                                No to teraz to mi klina zabilas, doprawdy!
                                                Malo wiem o swiecie, widocznie.
                                                W kazdym razie, telepatia nie istnieje.
                                                Prawie na pewno.

                                                > > Smieszne takie picie do monitora...?
                                                > dobrze,ze wody dolewam do wina, bo nie wiem jak by to sie skonczyło,hehehehe
                                                W Lamusie jakis gorzowski aktor dolewal sobie (i mnie nawet do tego przekonal)
                                                gazowanej wody do wina.
                                                Mial potem problemy na Litwie.
                                                Taki akcent gorzowski.
                                                Moze to byla namiastka szampana po prostu?

                                                > >Leniwiec pospolity ;)
                                                Golenie to problem, ktory wyrownuje wszystkie niedogodnosci i minusy bycia
                                                kobieta.
                                                • e_werty Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 22:48
                                                  Kuba Zaklukiewicz...
                                                  • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 22:52
                                                    Werty, wiesz lepiej.
                                                    Jakas krwista historia na tej Litwie byla.
                                                    A w Lamusie bylem moze 3x w zyciu.
                                                    Ale bohemy akurat tam nie bylo!
                                                  • e_werty Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 22:57
                                                    Litewska młodziez Kube siekiera zaciukala... za rownowartośc 100 zł - bo tyle
                                                    mial przy sobie jak wracal do hotelu z kantoru po wymianie złotowek... no i
                                                    kurtke mu zabrali...

                                                    RIP...
                • calama Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 20:07
                  Gość portalu: emsiziomal napisał(a):

                  > .....z kims kto dokładnie czyta
                  to pewnie się nie piszę ;)

                  >i umie słuchać...dla przyjemności !!!!!
                  > : )
                  chociaż ten warunek spełniam :)
                  Lubię słuchać ludzi. Każdy ma inne spojrzenie na świat. To jest piękne.
                  • Gość: jana Re: Napiłbym sie z...... IP: *.ztpnet.pl 24.11.06, 20:36
                    z Gorzowiakiem. Mogłoby być ciekawie i wzruszająco. Nawet śpiewająco. A już na
                    pewno zabawnie....
                    Na pewno nie z Warszawiakiem. Kiedyś byłam z taką parką w dobrej knajpie, ale
                    bez cudów. Parka to z pewnym obrzydzeniem odnotowała w świadomości "bywałych w
                    świecie". Panna najpierw spytała rozkapryszonym tonem, czy mają amaretto.
                    Mieli. Ale musiało być koniecznie "Na lodzie". Myślałam, że pod stół wejdę - na
                    łyżwach chciała jeździć w tym kielichu, czy jak? A już myślałam, że zdechnę ze
                    śmiechu, jak poprosiła o wino chilijskie, ale kelner musiał określić, z jakiego
                    stoku (południowy, północny, czy może inniejszy) podać nazwę miasta winnego,
                    rocznik i coś jeszcze, czego ten bidok nie wiedział, po prostu. Nie wytrzymałam
                    i poprosiłam o najtańsze wino "ale jakbyście Państwo nie mieli, to takie za
                    pięć złotych, ze sklepu. Czasy studenckie się przypomną. Taka podróż
                    sentymentalna" powiedziałam poważnie. Kelner był śmiertelnie uprzejmy, ale
                    broda mu drgała ze zduszonego śmiechu.
                    Żeby nie było, szanuję znawców. Jednak ten napuszony ton, ten pogardliwy wzrok
                    wywołał u mnie na pannę alergię. Wieczór skończyłam na czystej wódeczce
                    (zakanszajonc ogórkiem) i wspominając tęsknie wina studenckie i licytując się z
                    drugim kolegą, które było lepsze. Jemu też podziałała ta parka na nerwy. A
                    klęliśmy jak szewcy... Chorowałam przez trzy dni. Wódki od tamtej pory do ust
                    nie wezmę.
                    • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 20:43
                      Gość portalu: jana napisał(a):

                      > z Gorzowiakiem. Mogłoby być ciekawie i wzruszająco. Nawet śpiewająco. A już
                      na
                      > pewno zabawnie....
                      Ooooooooooo, z Gorzowiakiem, to sie dopiero pije!
                      Pilem juz z wieloma Gorzowiakami, zawsze bylo gites.
                      A juz najlepiej to Zielonogorzance z Gorzowiakiem.

                      Gorzowiacy amaretto tylko do kawy.
                      Kawa z poludniowego stoku.
                      • calama Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 20:52
                        login_tymczasowy napisał:

                        > Gorzowiacy amaretto tylko do kawy.

                        Amaretto jak każdy zapach migdałowy - używam tylko do ciasta. :)
                        Nawet nie masz pojęcia na ile starcza ;)

                        Do kawy to cynamon albo kardamon :)
                        Chyba, że obok w kieliszku, to likier kawowy. Tylko nie słodka kalua. Jest
                        takowy, biały, 40 % z polmosu z lublina. Tylko dwa miałam takie w życiu, Ale
                        pychotka. Próbowałam podrobić i nie wychodzą takie dobre ;)

                        • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 21:01
                          Alkohol do ciasta - coz za marnotrawstwo!!!
                          Amaretto to damski wynalazek, ale slodycze lubie i ja.
                          Do kawy - brandy.
                          Czy jablecznik 23 grudnia bedzie na jakiejs gorzale?

                          Ze slodyczy - Irish cream ostatnio probowalem.
                          Ujdzie.
                          • calama Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 21:09
                            login_tymczasowy napisał:

                            > Alkohol do ciasta - coz za marnotrawstwo!!!
                            a co z nim robić? do niczego innego się nie nadaje ;) za słodkie i za migdałowe
                            oki, przyznam się - kiedyś, jak się zima zbliżała, to do spryskiwacza, do płynu
                            letniego dalałam wódki praskiej. Zostało mi pół butelki po jakimś szkoleniu w
                            górach, lekko wywietrzała i ... wlałam,zeby mi płyn w przewodach nie zamarzł.

                            > Amaretto to damski wynalazek, ale slodycze lubie i ja.
                            Ja z damskich trunków to tylko czerwone wino, z męskich więcej by sie
                            znalazło ;)

                            > Do kawy - brandy.
                            do kawy -cynamon, brendy dla mamy ;)

                            > Czy jablecznik 23 grudnia bedzie na jakiejs gorzale?
                            Może być na amaretto ;) A gorzała obok ;)

                            • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 21:16
                              Od Amaretto spryskiwacz zakleilby sie na amen...

                              Tego cynamonu to chyba sprobuje do kawy.
                              Cynamon wcieralem do ryzu z jablkami - dziwnie dobrze pasowal.
                              Mam na polce jakis niemoj cynamon, ktory sluzy (wg opisu) do kawy wlasnie.
                              Sprawdzimy.

                              Wodka praska (co za wodka???) pewnie znalazla swoje najlepsze zastosowanie.

                              Dostajesz alkoholowe "dowody wdziecznosci"?
                              • calama Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 21:24
                                login_tymczasowy napisał:


                                > Wodka praska (co za wodka???) pewnie znalazla swoje najlepsze zastosowanie.
                                >
                                > Dostajesz alkoholowe "dowody wdziecznosci"?
                                >
                                Sama dobrowolnie kupiłam w Czechach. Na szkoleniu nawet smakowała ;) Ale po
                                powrocie, taka stojąca z pół roku otwarta - najlepsza była do spryskiwacza. W
                                pracy się nie przyznałam ;)

                                > Dostajesz alkoholowe "dowody wdziecznosci"?
                                >
                                Nie. Chyba bym nie potrafiła przyjąć.
                                Ale często dostaję butelki w prezencie. I lubię to :)
                                Co można mi przywieść z Chorwacji - tylko rakiję ( uwielbiam).
                                z francji - winko lub anyżówkę ( choć nie lubię)
                                Z morza - rum :)
                                z hiszpanii - piwo san miquel
                                I to są prezenty tylko od rodziny i przyjaciół. :)

                                • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 21:33
                                  calama napisała:

                                  > Sama dobrowolnie kupiłam w Czechach. Na szkoleniu nawet smakowała ;)

                                  To tak jest. Sa okolicznosci, w ktorych smakuje wodka Jankiel albo jakies inne
                                  dziwolagi.
                                  To jak z seksem, mnie graja w nim roli dlugie nogi tylko mozg.
                                  W dobrym towarzystwie, albo - odwrotnie - w nudzie, moze smakowac wszystko.

                                  > W pracy się nie przyznałam ;)
                                  Uratowalas pozycje zawodowa!
                                  Instynkt samozachowawczy...

                                  > Nie. Chyba bym nie potrafiła przyjąć.
                                  "Prosze sie zrealizowac na parapecie..." - skad to?

                                  Znajomego ze studiow tata byl znanym niepiacym adwokatem w duzym miescie.
                                  Znajomy czesto bywal w domu i przerabialismy Krotki Kurs Luxusowych Alkoholi.

                                  > z francji - winko lub anyżówkę ( choć nie lubię)
                                  Anyzowka francuska z woda, przed posilkiem.
                                  Bylas na wądązu, to pewnie testowalas.
                                  Fajne.

                                  > z hiszpanii - piwo san miquel
                                  Patrz, to piwo tu reklamuja, nigdy go nie probowalem.
                                  Mowilas ze nie lubisz piwa...?
                                  • calama Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 21:45
                                    login_tymczasowy napisał:

                                    > To jak z seksem, mnie graja w nim roli dlugie nogi tylko mozg.
                                    zawsze twierdziłam,ze największą strefą erogenną jest mózg. Długie nogi jednak
                                    nie przeszkadzają ;)

                                    > W dobrym towarzystwie, albo - odwrotnie - w nudzie, moze smakowac wszystko.
                                    Towarzystwo najważniejsze.


                                    > "Prosze sie zrealizowac na parapecie..." - skad to?
                                    Nie wiem :/

                                    > Znajomego ze studiow tata byl znanym niepiacym adwokatem w duzym miescie.
                                    > Znajomy czesto bywal w domu i przerabialismy Krotki Kurs Luxusowych Alkoholi.
                                    Zazdroszczę :) Ja tylko od starszego brata marynarza dostawałam z peweksu
                                    jeszcze :)

                                    > > z francji - winko lub anyżówkę ( choć nie lubię)
                                    > Anyzowka francuska z woda, przed posilkiem.
                                    > Bylas na wądązu, to pewnie testowalas.
                                    > Fajne.
                                    wądaż - ile lat tego nie słyszałam!

                                    > > z hiszpanii - piwo san miquel
                                    > Patrz, to piwo tu reklamuja, nigdy go nie probowalem.
                                    > Mowilas ze nie lubisz piwa...?
                                    Latem jak jest gorąco zimne piwo mi samo wchodzi ;)
                                    Zimą nie używam ;)

                                    • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 21:55
                                      calama napisała:

                                      > Długie nogi jednak nie przeszkadzają ;)
                                      Jesli akurat nie sa skrzyzowane...

                                      > > "Prosze sie zrealizowac na parapecie..." - skad to?
                                      > Nie wiem :/
                                      Ewa Szumanska, Z pamietnika mlodej lekarki, pr. 3, 13.10, Powtorka z rozrywki.

                                      > Ja tylko od starszego brata marynarza dostawałam z peweksu jeszcze :)
                                      Od peweksu zaczalem, jak sie zaczal Balcerowicz dolar latal z gory na dol. W
                                      dobrym momencie kuplismy plecaki alkoholi swiata. Tak poznalem Porto, Amaretto,
                                      cognace rozne... Porto bylo tansze (jeden dzien) niz wino Wisienka.

                                      > Zimą nie używam ;)
                                      Chodzi tu fantastyczna reklama piwa Stella Artois.
                                      Zamachowski i kilku innych polskich aktorow graja seminarium duchowne.
                                      Zamachowski wysyla kleryka po piwo, kleryk ze skrzynka wpada do przerebla
                                      (i?)... Najlepsza rola Zamachowskiego, jaka widzialem!
                                  • calama Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 21:58
                                    login_tymczasowy napisał:

                                    > > z hiszpanii - piwo san miquel
                                    > Patrz, to piwo tu reklamuja, nigdy go nie probowalem.
                                    kiedys pracowałam w czasie wakacji w knajpie hiszpanskiej w palavas les flots
                                    koło montpellier we francji i tam było to piwo w duzych ilosciach.
                                    paella, owoce morza, szyna prosto z nogi i dwa zespoły flamenco na zmianę,
                                    sangrija, capuccino, san miguel, z głowy mi wyleciała nazwa tej pysznej
                                    kiełbasy hiszpanskiej ..... ech wspomnienia
                                    a ja tam... gary myłam :)
                                    • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 22:05
                                      W brytyjskiej reklamie laska tanczy flamenco w knajpie w jakims konkursie.
                                      Wygrywa ten konkurs, ale tak jest zapamietala w tancu, ze tanczy, choc wszyscy
                                      konkursowicze juz poszli. W koncu siada, rozgrzane nogi (ach jakie nogi!!!)
                                      polewa szampanem. Pije potem piwo, ktore przynosi jej przystojny kelner.
                                      Ach, jaki przystojny!!!

                                      Chorizo? Ta kielbasa?
                                      • calama Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 22:06
                                        login_tymczasowy napisał:

                                        > W brytyjskiej reklamie laska tanczy flamenco w knajpie w jakims konkursie.
                                        > Wygrywa ten konkurs, ale tak jest zapamietala w tancu, ze tanczy, choc
                                        wszyscy
                                        > konkursowicze juz poszli. W koncu siada, rozgrzane nogi (ach jakie nogi!!!)
                                        > polewa szampanem. Pije potem piwo, ktore przynosi jej przystojny kelner.
                                        > Ach, jaki przystojny!!!

                                        Fajna reklama - dla każdego cos dobrego.

                                        > Chorizo? Ta kielbasa?
                                        Jasne! dzięki
                                        • Gość: _tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... IP: *.hers.cable.ntl.com 25.11.06, 09:12
                                          Snil mi sie Szatan.
                                          Trzeba odpoczac od chilijskiego wina.
                                          • pablos05 Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 09:48
                                            Fajny ten watek...Jeden z najciekawszych w ostatnich kilku miesiacach...Wasz
                                            inteligentny i ciekawy dialog powoduje,ze zawsze czytam w nim nowe posty :)

                                            Pozdrowienia:)
                                            • calama Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 15:20
                                              pablos05 napisał:

                                              > Fajny ten watek...Jeden z najciekawszych w ostatnich kilku miesiacach...Wasz
                                              > inteligentny i ciekawy dialog powoduje,ze zawsze czytam w nim nowe posty :)

                                              pablos05 - miło mi ogromnie, bo jak sama czytam rano, co naprodukowałam po
                                              chilijskim... to chcę się schować pod stół ;)

                                              > Pozdrowienia:)
                                              I nawzajem :)
                                            • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 19:16
                                              pablos05 napisał:

                                              > Wasz (...) dialog powoduje,ze zawsze czytam w nim nowe posty :)
                                              Czemu nie dolaczysz?
                                              • pablos05 Re: Napiłbym sie z...... 26.11.06, 13:11
                                                Praca za bardzo mnie absorbuje:( Ale postaram sie wlaczyc:)

                                                Pozdrawiam
                                          • calama Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 15:23
                                            Gość portalu: _tymczasowy napisał(a):

                                            > Snil mi sie Szatan.
                                            widecznie coś ciężkiego zjadłeś na kolację ;)

                                            > Trzeba odpoczac od chilijskiego wina.
                                            Trunki są dowolne. Mogą być soft :)
                                            Chyba, że chcesz od forum odpocząć, albo od gadek ze mną?
                                            • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 18:40
                                              Zjadlem lekuchna pizze.
                                              O 20, wiec jak na mnie byla to wczesna kolacja.

                                              Przechodze dzisiaj na softa, tylko skoncze chilijczyka.
                                              W koncu nie moze sie zmarnowac to co zostalo...
                                              Forum fajne, ludzie pojawiaja sie i znikaja...
                                              Moze wroca?

                                              Gadki z Toba to ukoronowanie dnia (tygodnia, jesli gadkujemy raz w tygodniu).
                                              • calama Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 19:27
                                                login_tymczasowy napisał:

                                                > Zjadlem lekuchna pizze.
                                                > O 20, wiec jak na mnie byla to wczesna kolacja.
                                                Nocny marek jesteś? Dobrze, że popiłeś winem.

                                                > Przechodze dzisiaj na softa, tylko skoncze chilijczyka.
                                                > W koncu nie moze sie zmarnowac to co zostalo...
                                                hehehe Tu się ubawiłam. Mi też trochę rioji zostało ( jakieś 3/4 lub więcej ) :)

                                                > Forum fajne, ludzie pojawiaja sie i znikaja...
                                                > Moze wroca?
                                                Może przejdą reikarnację wirtualną?

                                                > Gadki z Toba to ukoronowanie dnia (tygodnia, jesli gadkujemy raz w tygodniu).
                                                Dziękuję. Ależ mi kadzisz. Pewnie się domyślasz, że też lubię z Tobą rozmawiać.
                                                Chyba zniknę na trochę, coby Ci te rozmowy nie spowszedniały ;)

                                                • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 19:35
                                                  calama napisała:

                                                  > Nocny marek jesteś? Dobrze, że popiłeś winem.
                                                  Dzisiaj nieco zweglony hamburger.
                                                  I skonczyl sie chilijczyk, czas na zielona herbate.

                                                  > Może przejdą reikarnację wirtualną?
                                                  Pojawiaja sie i znikaja.
                                                  Ale troche fajnych osob (wyrazistych, powiedzmy) tu zaglada.

                                                  > Chyba zniknę na trochę, coby Ci te rozmowy nie spowszedniały ;)
                                                  No i widzisz, jakbym mieszkal w Gorzowie to moglbym w takich okolicznosciach
                                                  zamowic taxi z szyberdachem i jezdzic po miescie wolajac: Pogadalbym z Calama!
                                                  A tak?
                                                  Juz nawet w local pubie mnie nie chca...
                                                  • calama Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 20:08
                                                    login_tymczasowy napisał:

                                                    > Dzisiaj nieco zweglony hamburger.
                                                    > I skonczyl sie chilijczyk, czas na zielona herbate.
                                                    łomatko! jak Ty się odżywiasz?
                                                    a ta zielona herbata - nie znam jeszcze żadnego faceta. który lubi zieloną
                                                    herbatę. Jesteś kobietą?

                                                    > Ale troche fajnych osob (wyrazistych, powiedzmy) tu zaglada.
                                                    I dobrze. Oby tak dalej było.
                                                    > > jakbym mieszkal w Gorzowie to moglbym w takich okolicznosciach
                                                    > zamowic taxi z szyberdachem i jezdzic po miescie wolajac: Pogadalbym z Calama!
                                                    > A tak?
                                                    a tak nie będziesz miał anginy ;)

                                                    > Juz nawet w local pubie mnie nie chca...
                                                    Wynajdę z zakamarków mojej kobiecej natury ciut złośliwości. ;)
                                                    Jak nie chcą - to wyciągnij wnioski ;)
                                                    Może jak popijesz to Ci się agresor włącza? :P
                                                    Albo nostalgia za Gorzowem? ;)
                                                  • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 20:18
                                                    calama napisała:

                                                    > nie znam jeszcze żadnego faceta. który lubi zieloną
                                                    > herbatę. Jesteś kobietą?
                                                    Musimy sie poznac blizej.
                                                    Pokaze ci wszystko, by rozwiac Twoje watpliwosci.
                                                    Zielona herbata smakuje troche jak gotowane papierosy ale i tak jest lepsza niz
                                                    jakies maliny czy mieta.
                                                    No i lepsza niz brytyjskie czarne herbaty.

                                                    > a tak nie będziesz miał anginy ;)
                                                    Pudlo, migdaly wyciete.

                                                    > > Juz nawet w local pubie mnie nie chca...
                                                    > Wynajdę z zakamarków mojej kobiecej natury ciut złośliwości. ;)
                                                    > Jak nie chcą - to wyciągnij wnioski ;)
                                                    Hehe, wyciaglem.
                                                    Pub zamkniety. W sobote! Wieczor!


                                                    > Może jak popijesz to Ci się agresor włącza? :P
                                                    Raczej zamul.
                                                    Ale oni i tak nieciekawi mnie sa.
                                                    Byli na poczatku, ale Daily Mail robi im wode z muzgow.
                                                    Trzeba zmienic pub.

                                                    > Albo nostalgia za Gorzowem? ;)
                                                    Ach, Gorzow, mily Gorzow!
                                                    To co lubilem w Gorzowie dziecinstwa to zniknelo raczej.
                                                    Ale fajni ludzie pozostali.
                                                    Wiec moze: "Gorzowianie, mili Gorzowianie!"
                                                  • calama Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 20:48
                                                    login_tymczasowy napisał:

                                                    > Musimy sie poznac blizej.
                                                    > Pokaze ci wszystko, by rozwiac Twoje watpliwosci.
                                                    Poznajemy. Pokażesz jak pijesz zieloną herbatę? Super.

                                                    > Zielona herbata smakuje troche jak gotowane papierosy ale i tak jest lepsza
                                                    niz jakies maliny czy mieta.
                                                    Spróbuj puh-er - o zapachu obsikanej ziemii

                                                    > > a tak nie będziesz miał anginy ;)
                                                    > Pudlo, migdaly wyciete.
                                                    I znów pudło. Już nie będę chyba strzelać. Nie mam cela ;)

                                                    > Pub zamkniety. W sobote! Wieczor!
                                                    No to ciężko tam masz ;)

                                                    > Raczej zamul.
                                                    Ta opcję preferuję.

                                                    > Ale oni i tak nieciekawi mnie sa.
                                                    I tu zupełnie ich nie rozumiem.

                                                    > Byli na poczatku, ale Daily Mail robi im wode z muzgow.
                                                    Siła prasy :(

                                                    > Ale fajni ludzie pozostali.
                                                    Niektórzy zostali, inni nie... życie...
                                                  • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 21:02
                                                    Nie wierze w to, ze napisalem muzg.
                                                    Musiala byc jakas ingerencja Admina.

                                                    calama napisała:

                                                    > Poznajemy. Pokażesz jak pijesz zieloną herbatę? Super.
                                                    Ale to ja ja zaparze albo zamowie, zeby ie bylo kantow.

                                                    Zaraz, zaraz... przeciez w ten sposob przekonam Cie, ze jestem kobieta?
                                                    Chyba z winem idzie mi lepiej.

                                                    > Spróbuj puh-er - o zapachu obsikanej ziemii
                                                    Sikal czlek czy zwierz?
                                                    Po prostu puh-er?
                                                    Bez podgatunku?
                                                    Bede szukal, luubie mocne wrazenia.

                                                    > I znów pudło. Już nie będę chyba strzelać. Nie mam cela ;)
                                                    Szczegolnie w glowy wystajace z szyberdachow.

                                                    > > Raczej zamul.
                                                    > Ta opcję preferuję.
                                                    Z zamulem nie jest zbyt wesolo.
                                                    Przyjmijmy, ze raczej nie odchodze od zmyslow.

                                                    > I tu zupełnie ich nie rozumiem.
                                                    Oni mnie czasami tez.
                                                    Dalecy sa od queens english.
                                                    I polskiej wymowy z lektoratow.

                                                    > Niektórzy zostali, inni nie... życie...
                                                    Czesto spotykasz sie z przyjaciolmi z GW?
                                                    Moze to kwestia odleglosci, ale ja swojego tutejszego soulmate widuje raz na 6
                                                    tygodni srednio.
                                                    Im luzniejsze relacje tym rzadziej.
                                                    Niektorzy czesciej gubia komorki niz sie spotykamy.
                                                  • calama Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 21:47
                                                    login_tymczasowy napisał:

                                                    > Nie wierze w to, ze napisalem muzg.
                                                    pominęłam milczeniam, ale zauważyłam

                                                    > Zaraz, zaraz... przeciez w ten sposob przekonam Cie, ze jestem kobieta?
                                                    Trochę kobiecości nie pozbawie faceta męskości, a nawet dodaję mu łagodności. ;)

                                                    > Chyba z winem idzie mi lepiej.
                                                    Znów pijesz? " pijak! i złodziej, bo każdy pijak to złodziej" ;)


                                                    > Po prostu puh-er?
                                                    pu-ehr
                                                    powodzenia

                                                    >> Nie mam cela ;)
                                                    > Szczegolnie w glowy wystajace z szyberdachow.
                                                    a nie - w strzelaniu byłam dobra ;)


                                                    > > I tu zupełnie ich nie rozumiem.
                                                    Było odpowiedzieć "dziękuję " ;)

                                                    > I polskiej wymowy z lektoratow.
                                                    Oj, nie słyszałeś jakie oni teraz kasety puszczają. Jak z doków dover, albo ze
                                                    wschodu londynu ;) z szybkościa karabinu maszynowego ;)

                                                    > Czesto spotykasz sie z przyjaciolmi z GW?
                                                    Raz w czas. Jak mieszkałam w Szczecinie częściej było ;)

                                                  • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 22:21
                                                    calama napisała:

                                                    > pominęłam milczeniam, ale zauważyłam
                                                    Sposzczegafcza, taktowna i wyrozumiala.
                                                    Wyniosa Cie na oltarze, uwazaj...

                                                    > Trochę kobiecości nie pozbawie faceta męskości, a nawet dodaję mu łagodności.
                                                    To sa jakies teorie, ktore zawsze slysze od kobiet, a potem okazuje sie, ze
                                                    naprawde wazny jest porszaczek.

                                                    > Znów pijesz? " pijak! i złodziej, bo każdy pijak to złodziej" ;)
                                                    Herbate.
                                                    Z winem dluzsze chyba rozstanie.
                                                    Dwa tygodnie?

                                                    > > > I tu zupełnie ich nie rozumiem.
                                                    > Było odpowiedzieć "dziękuję " ;)
                                                    Nawet jak nic nie pisze, to moje pol-kobiece serduszko tapla sie w miodzie
                                                    takich pochlebstw.
                                                    rosna Twoje notowania.
                                                    Dla mnie moglabys juz byc Preziem Warszawy.

                                                    > > I polskiej wymowy z lektoratow.
                                                    > Oj, nie słyszałeś jakie oni teraz kasety puszczają.
                                                    Za moich czasow mowili "kej" na klucz a "wichejkel" na pojazd.
                                                  • calama Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 22:31
                                                    login_tymczasowy napisał:

                                                    > Wyniosa Cie na oltarze, uwazaj...
                                                    mogę być dziwnie spokojna, za dużo grzechów na sumieniu. Ale ... odpust zupełny
                                                    mam z Wiktorówek

                                                    > > Trochę kobiecości nie pozbawie faceta męskości, a nawet dodaję mu łagodno
                                                    > ści.
                                                    > To sa jakies teorie, ktore zawsze slysze od kobiet, a potem okazuje sie, ze
                                                    > naprawde wazny jest porszaczek.
                                                    Ja jakaś durna jestem...... Jakoś uważam, że sa ważniejsze sprawy niż
                                                    pieniądze? Może dlatego, że pracuję, mam co do gara włożyć i czym jeździć.
                                                    No i zależy to tez od wychowania.

                                                    > > > > I tu zupełnie ich nie rozumiem.
                                                    > > Było odpowiedzieć "dziękuję " ;)
                                                    > Nawet jak nic nie pisze, to moje pol-kobiece serduszko tapla sie w miodzie
                                                    > takich pochlebstw.
                                                    > rosna Twoje notowania.
                                                    no jasne... tylko uważaj, żeby się nie zasłodzić ;)

                                                    > Dla mnie moglabys juz byc Preziem Warszawy.
                                                    dziękuję, wolałabym być leśniczym ( leśniczyną? ). Nie lubię dużych miast. Po 9
                                                    latach w Szczecinie chyba ;)


                                                    > Za moich czasow mowili "kej" na klucz a "wichejkel" na pojazd.
                                                    To dużo się zmieniło. Jestem anty-talenciem do języków, Ale się nie zrażam i
                                                    ciągle się uczę :)
                                                  • calama dobranoc 25.11.06, 22:41
                                                    miłych snów :)
                                                  • login_tymczasowy Dobra! 25.11.06, 22:43
                                                    pomrucze kolysanke. Moze uslyszysz...
                                                  • calama Re: Dobra! 26.11.06, 13:52
                                                    login_tymczasowy napisał:

                                                    > pomrucze kolysanke. Moze uslyszysz...

                                                    Myślałam, że to szum wiatru ;)
                                                    Ale chyba zadziałała, bo spałam jak smok :)

                                                    Planowałam dziś iść na łyżwy, ale lód w takich temperaturach nie jest fajny, a
                                                    na basenie mistrzostwa. Został las :)
                                                    A mnie do lasu ciągnie zawsze. Jadę na spacer :)
                                                    Miłej niedzieli :)
                                                  • login_tymczasowy Re: Dobra! 26.11.06, 15:56
                                                    Las nad jeziorem jest dobrym wyjsciem w tych okolicznosciach.

                                                    Nie pownno byc tloku jak na Slowiance, a gdyby skulo lodem zawsze mozesz
                                                    pojezdzic na lyzwach.

                                                    A ja ze szmata po domu latam.
                                                    Okresleniu "zapuszczony dom" nadalem ostatnio nowe znaczenie.
                                                  • e_werty Re: Dobra! 26.11.06, 17:24
                                                    "Las nad jeziorem...

                                                    ..."zapuszczony dom" nadalem ostatnio nowe znaczenie. "

                                                    ...hmmm... chodzi o dom w puszczy nad jeziorem?
                                                  • calama Re: Dobra! 26.11.06, 20:40
                                                    login_tymczasowy napisał:

                                                    > Las nad jeziorem jest dobrym wyjsciem w tych okolicznosciach.
                                                    Las nad jeziorem jest dobry na wszystko.

                                                    > Nie pownno byc tloku jak na Slowiance, a gdyby skulo lodem zawsze mozesz
                                                    > pojezdzic na lyzwach.
                                                    Łyżwy nie maja tak wielu amatorów, czasami jest i 5 osób na lodowisku.
                                                    > A ja ze szmata po domu latam.
                                                    > Okresleniu "zapuszczony dom" nadalem ostatnio nowe znaczenie.
                                                    >
                                                  • calama Re: Dobra! 26.11.06, 20:45
                                                    login_tymczasowy napisał:

                                                    > A ja ze szmata po domu latam.
                                                    hm..... nie dość, że pijesz zieloną herbatę, czerwone wino to jeszcze
                                                    sprzątasz???
                                                    IDEAŁ!!! Jestem w szoku.
                                                  • login_tymczasowy Re: Dobra! 26.11.06, 21:05
                                                    Myslalem, ze plywalas w jeziorze, by nie tloczyc sie z Otyla Jedrzejczak (tfu,
                                                    na psa urok) na jednym torze.

                                                    Okazalo sie, ze nie tylko plamy na honorze sa niezmywalne...
                                                    Wykladziny tez koncza swoj zywot.

                                                    Mam niby lepiej, ale wpadlem do znajomego malzenstwa na chwile, wrocilem do
                                                    domu i odkrylem roznice wynikajaca z isnienia tzw "kobiecej reki".
                                                    "Posprzatane mieszkanie" to nie to samo co "dom".
                                                  • calama Re: Dobra! 26.11.06, 21:26
                                                    login_tymczasowy napisał:

                                                    > Myslalem, ze plywalas w jeziorze, by nie tloczyc sie z Otyla Jedrzejczak
                                                    (tfu,
                                                    > na psa urok) na jednym torze.
                                                    hehehe, mnie tam nie wpuszczą - ten sam dystans pokonuję dwa-trzy razy dłużej.
                                                    I tak się zdziwiłam, że tylko taka jest różnica,hehehe.

                                                    > Okazalo sie, ze nie tylko plamy na honorze sa niezmywalne...
                                                    > Wykladziny tez koncza swoj zywot.
                                                    Coś na ten temat wiem, ale dałam na luz. Nie cierpię przemeblowań. Kiedys kupię
                                                    nową. Jak siły zbiorę ;)

                                                    > Mam niby lepiej, ale wpadlem do znajomego malzenstwa na chwile, wrocilem do
                                                    > domu i odkrylem roznice wynikajaca z isnienia tzw "kobiecej reki".
                                                    > "Posprzatane mieszkanie" to nie to samo co "dom".
                                                    Rozumiem, że swoją kobiecośc chcesz przelać w swoje ręce i wypucować chałupę ;)
                                                    Ale tak w niedzielę?
                                                  • login_tymczasowy Re: Dobra! 26.11.06, 21:40
                                                    calama napisała:

                                                    > hehehe, mnie tam nie wpuszczą - ten sam dystans pokonuję dwa-trzy razy
                                                    dłużej.
                                                    To z pewnoscia kwestia stroju.
                                                    Gdyby Ci pozyczyli taki hi-tech stanik - od razu wyniki poszlyby w gore.

                                                    > Rozumiem, że swoją kobiecośc chcesz przelać w swoje ręce i wypucować
                                                    chałupę ;)
                                                    Nie rozumiesz.
                                                    Chocbym sie zapucowal na smierc i wypil jednego dnia caly zapas zielonej
                                                    herbaty, zawsze bedzie inaczej niz w domu.
                                                  • calama Re: Dobra! 26.11.06, 22:23
                                                    login_tymczasowy napisał:

                                                    > Gdyby Ci pozyczyli taki hi-tech stanik - od razu wyniki poszlyby w gore.
                                                    hehehe, a w każdej miseczce po dwa silniczki ze śmigłem ;)

                                                    > Nie rozumiesz.
                                                    > Chocbym sie zapucowal na smierc i wypil jednego dnia caly zapas zielonej
                                                    > herbaty, zawsze bedzie inaczej niz w domu.

                                                    Mogę Ci ciacho wysłać to może choć ciutkę milej Ci będzie.
                                                  • login_tymczasowy Re: Dobra! 26.11.06, 22:48
                                                    Materialy na kostiumy plywackie takie teraz robia, ze nie trzeba ruszac nogami
                                                    nawet (ani rekami), tylko sie zasuwa grzbietowym ponizej dwoch minut na setke.
                                                    A jak zaczniesz ruszac rekami! To dopiero bedzie!

                                                    Do lasu - w ktora strone bywasz?
                                                  • calama Re: Dobra! 26.11.06, 22:54
                                                    login_tymczasowy napisał:

                                                    > Materialy na kostiumy plywackie takie teraz robia, ze nie trzeba ruszac
                                                    nogami
                                                    > nawet (ani rekami), tylko sie zasuwa grzbietowym ponizej dwoch minut na setke.
                                                    > A jak zaczniesz ruszac rekami! To dopiero bedzie!
                                                    Toż ja po to pływam by sie poruszać ;)

                                                    > Do lasu - w ktora strone bywasz?
                                                    Dziś tylko byłam za Kłodawą w prawo, tam gdzie jest droga na łośno.
                                                    Ale często jeżdżę do Lubniewic. Można tam znaleść kilka miłych miejsc. Jeżdże
                                                    tam od trzeciego roku zycia :) Sentyment. Kocham to miejsce. Szczególnie poza
                                                    sezonem.
                                                  • login_tymczasowy Re: Dobra! 26.11.06, 23:26
                                                    W Lubniewicach byly duze, robaczywe grzyby. I osrodek stilonowski. I Polska
                                                    rzadzila w mistrzostwach swiata, jak tam bylem. I wegorze lowione z pomostu w
                                                    samo poludnie. Ale glownie uklejki.

                                                    Tez lubie Lubniewice, bo kojarza mi sie z Grzegorzem Lato uciekajacym
                                                    brazylijskim obroncom.
                                                  • calama Re: Dobra! 27.11.06, 08:53
                                                    login_tymczasowy napisał:

                                                    > W Lubniewicach byly duze, robaczywe grzyby.
                                                    widocznie było to miesiąc po deszczu. małe i bez robaków też rosną ;) A na
                                                    ośrodku stilonowskim rosną kanie. :) Bardzo lubię grzyby.

                                                    > I osrodek stilonowski.
                                                    W tej kwestii nic się nie zmieniło. :)

                                                    > I wegorze lowione z pomostu w samo poludnie. Ale glownie uklejki.
                                                    Tylko dwa razy w życiu byłam na rybach... Wolę płotki i okonie świeże, prosto z
                                                    jeziora ( mogą być usmażone ;) )niż węgorza.
                                                    >
                                                    > Tez lubie Lubniewice, bo kojarza mi sie z Grzegorzem Lato uciekajacym
                                                    > brazylijskim obroncom.
                                                    "uliczke znam w barcelonie" :) Tak, to było wydarzenie narodowe :)
                                                    sama pamiętam! ale to pewnie przez brata, był dzielnym kibicem.
                                                  • login_tymczasowy Re: Dobra! 27.11.06, 09:07
                                                    calama napisała:

                                                    > widocznie było to miesiąc po deszczu.
                                                    Byl jakis kretynski konkurs na duzy grzyb w osrodku. No i kuzyn znalazl 100 m.
                                                    za brama pod swierkiem olbrzymiego prawdziwka, ktory wygral konkurs.
                                                    Magazynierzy i rremontowcy stilonowscy byli niezdowoleni, ze mlokos wygral.
                                                    Grzyb - zwyciezca wyladowaj w smietniku (mogl zostac ewentualnie sprzedany w
                                                    miesnym).

                                                    > Tylko dwa razy w życiu byłam na rybach... Wolę płotki i okonie świeże, prosto
                                                    z jeziora ( mogą być usmażone ;) )niż węgorza.
                                                    Wegorze maja swoje zalety. A w poludnie raczej nie zeruja.
                                                    Ale tam bylo inaczej, moze dlatego, ze wpoda wokol pomostow byla zakwaszona
                                                    zaneta, ktora wszyscy tam hurtem wrzucali.

                                                    > "uliczke znam w barcelonie" :)
                                                    W Kaiserslautern raczej, 1974, osiem lat wczesniej.

                                                    W Barcelonie (82) Lato uciekal Belgom. Prawa strona, a potem podal do Bonka na
                                                    srodek. Na 2:0 chyba.

                                                    Ale samych Lubniewic nie pamietam zbyt dobrze. Jakis zamek, do ktorego nie
                                                    wchodzilem nigdy...
                                                    Teraz ponoc sami Niemcy.
                                                  • calama Re: Dobra! 27.11.06, 09:21
                                                    login_tymczasowy napisał:

                                                    > W Kaiserslautern raczej
                                                    Jak osiem lat wcześniej to dziwne nie jest, że nie pamiętam,hehehe

                                                    > Ale samych Lubniewic nie pamietam zbyt dobrze. Jakis zamek, do ktorego nie
                                                    > wchodzilem nigdy...
                                                    > Teraz ponoc sami Niemcy.
                                                    Nie jest wcale tak źle. Tacy Niemcy jak Ty Anglik ;) Owszem, rejestracje
                                                    niemieckie, ale w większości to Polacy.
                                                    Chociaż.......nawet w ośrodku stilonowskim w tym roku były kolonie z Niemiec...
                                                    Ale nic nie zabije wspomnień z tych miejsc. Najpier jeździłam tam, bo fajny
                                                    plac zabaw był, potem żeglować, potem pod namiot, pierwsze wina i pocałunki ;)
                                                    Teraz - jeździć na rowerze i na spotkania z przyjaciółmi ( umawiamy się na
                                                    jakiś weekend i zjeżdżamy z różnych stron ). Mamy swoje nazwy na
                                                    charakterystyczne punkty w lesie. A zamek oglądamy tylko w trakcie spaceru "w
                                                    miacho ". Muszę sie chyba tam przejechać :)
                                                  • login_tymczasowy Re: Dobra! 27.11.06, 09:49
                                                    calama napisała:

                                                    > Jak osiem lat wcześniej to dziwne nie jest, że nie pamiętam,hehehe
                                                    Zaraz wyjdzie, ze w tym roku zdalas mature!

                                                    > pierwsze wina i pocałunki ;)
                                                    A gdzie ja wtedy bylem...!

                                                    > Muszę sie chyba tam przejechać :)
                                                    Mnie w gorzowskim (rejonie) bardziej ciagna totalne zadupia, nietkniete reka
                                                    organizartora turystyki.
                                                    Np. w strone Puszczy Noteckiej.

                                                    W UK wszystkie lasy sa prywatne. Kupa publicznych sciezek, mozna spacerowac,
                                                    jezdzic konno, ale o rozbiciu namiotu gdzies na polance to zapomnij.
                                                    Chyba, nawet nie probowalem.
                                                  • calama Re: Dobra! 27.11.06, 09:56
                                                    login_tymczasowy napisał:

                                                    > Zaraz wyjdzie, ze w tym roku zdalas mature!
                                                    Nie jestem dużo od Ciebie młodsza, a od matury to hoho - tyla lat minęło.

                                                    > A gdzie ja wtedy bylem...!
                                                    Nie mam zielonego pojęcia ;) Pewnie dalej ;)

                                                    >
                                                    > > Muszę sie chyba tam przejechać :)
                                                    > Mnie w gorzowskim (rejonie) bardziej ciagna totalne zadupia, nietkniete reka
                                                    > organizartora turystyki.
                                                    > Np. w strone Puszczy Noteckiej.
                                                    Tak, tam jest super. Lubię na rowerze jeździć do wciąż to innych lasów. Ale dla
                                                    mnie sezon juz się skończył. Poczekam do wiosny :) A z Lubniewicami łącza mnie
                                                    wspomnienia, ale i tak ja tam po zakątkach lasów chadzam. Nie od Rusałki do
                                                    miejskiej plaży ;)

                                                    > W UK wszystkie lasy sa prywatne. Kupa publicznych sciezek, mozna spacerowac,
                                                    > jezdzic konno, ale o rozbiciu namiotu gdzies na polance to zapomnij.
                                                    > Chyba, nawet nie probowalem.
                                                    To jest okropność. Jak tak żyć - jak nie można wejść do lasu? A tam gdzie tłumy
                                                    to i nawet nie ma po co...
                                                  • login_tymczasowy Re: Dobra! 27.11.06, 19:38
                                                    calama napisała:

                                                    > > A gdzie ja wtedy bylem...!
                                                    > Nie mam zielonego pojęcia ;) Pewnie dalej ;)
                                                    Takie wlasnie mam zycie.
                                                    Facet kupuje los za milion na loterii w Lodzi, a ja w Gorzowie.
                                                    Calama caluje pierwszy raz w Lubniewicach, a ja pewnie w Bialymstoku.

                                                    > To jest okropność. Jak tak żyć - jak nie można wejść do lasu?
                                                    Wlasnie mozna.
                                                    Tyle, ze nie lazisz, gdzie Cie niosa oczy, tylko po sciezkach.
                                                    Tlumow nie ma, ucinalem sobie calkiem mile spacerki. W mojej okolicy troche za
                                                    stromo na rower, wiec pieszo.
                                                    Ale pomiedzy kazdym wiekszym kawalkiem pola jest sciezka.
                                                    Tyle, ze nie ma luzu, ktory pamietam z PL: zmeczylem sie, to rozbijam namiot.
                                                  • calama Re: Dobra! 27.11.06, 21:09
                                                    login_tymczasowy napisał:

                                                    > Takie wlasnie mam zycie.
                                                    > Facet kupuje los za milion na loterii w Lodzi, a ja w Gorzowie.
                                                    > Calama caluje pierwszy raz w Lubniewicach, a ja pewnie w Bialymstoku.
                                                    Już nie narzekaj! Zawsze lepiej działac niż narzekać!
                                                    A wysłałeś jakiś los chociaż? ;)
                                                    A co do całowania to ryzykowne stwierdzenie - tak w ciemno?. Może wcale a wcale
                                                    nie chciałbyś mnie całować ani pierwszy ani inny raz :P

                                                    >
                                                    > W mojej okolicy troche za
                                                    > stromo na rower, wiec pieszo.
                                                    Jak za stromo na rower to super się chodzi. Lubię górki. Wszystkie urlopy
                                                    spędzam w górach. Bo jak tu leżec plackiem na plaży? Morze jest ok, ale po
                                                    sezonie - wtedy spacery brzegiem morza.
                                                    > Ale pomiedzy kazdym wiekszym kawalkiem pola jest sciezka.
                                                    > Tyle, ze nie ma luzu, ktory pamietam z PL: zmeczylem sie, to rozbijam namiot.
                                                    No to luzak jesteś - tak nigdy nie wędrowałam. Choć autostopem zjechałam pół
                                                    Europy. Spałam czasami w rowie i na stacjach benzynowych- zależy gdzie nas
                                                    zastała noc. Jak znalazłam pracę to pracowałam, zarobiłam i dalej stopem.
                                                    Pracowałam nie tylko na winobraniu, ale też w knajpach i jako pokojówka w
                                                    hotelu, no i dziecka w londynie pilnowałam. Jak Kwiatkowska - żadnej pracy się
                                                    nie boję,hehehe.
                                                    Chcę w góry!!!

                                                  • login_tymczasowy Re: Dobra! 27.11.06, 21:49
                                                    calama napisała:

                                                    > Może wcale a wcale
                                                    > nie chciałbyś mnie całować ani pierwszy ani inny raz :P
                                                    Na forum prezentujesz sie calkiem calusnie.

                                                    > Morze jest ok, ale po
                                                    > sezonie - wtedy spacery brzegiem morza.
                                                    Wlasnie.
                                                    O ile nie trafi sie na niedogrzany pensjonat.
                                                    Zanjoma pracujaca w jakims REwalu czy Niechorzu pokazywala mi zdjecie:
                                                    siedziala na zamarznietej morskiej fali.
                                                    Niezle.
                                                    Ponoc w XVII wieku Baltyk zamarzal i do Szwecji przeprawiano sie saniami. Nawet
                                                    gospody budowano sezonowe po drodze.


                                                    > Spałam czasami w rowie i na stacjach benzynowych
                                                    Stacje takie sobie do spania.
                                                    W Niemczech, gdzie ponoc porzadek i szacunek do prawa, wszystkie okolice stacji
                                                    byly zasikane.
                                                    Wiec sikalem i ja i kladlem sie na lawce.

                                                    Alez bylem menel!
                                                  • calama Re: Dobra! 27.11.06, 22:11
                                                    login_tymczasowy napisał:

                                                    > Na forum prezentujesz sie calkiem calusnie.
                                                    Nie wyczuwam tu znaczenia. Czy mam się ucieszyć czy obrazić? ;)

                                                    > > Morze jest ok, ale po
                                                    > > sezonie - wtedy spacery brzegiem morza.
                                                    > Wlasnie.
                                                    O ile nie trafi sie na niedogrzany pensjonat.
                                                    Do grzania zawsze cos można wziąć - choćby grzańca ;)

                                                    > > Spałam czasami w rowie i na stacjach benzynowych
                                                    > Wiec sikalem i ja i kladlem sie na lawce.
                                                    > Alez bylem menel!
                                                    Dobrze, że Ci minęło ;)
                                                    A ja spałam w Świnoujściu w parku na ławce. I teraz też juz tak nie robię :)
                                                  • login_tymczasowy Re: Dobra! 27.11.06, 22:24
                                                    calama napisała:

                                                    > Nie wyczuwam tu znaczenia. Czy mam się ucieszyć czy obrazić? ;)
                                                    Zalezy, czy lubisz byc calowana.
                                                    Niektorzy cierpia przy tym meki.
                                                    "Obrazic" na pewno nie.
                                                    Przestraszyc - moze.
                                                    "oh, jej, co to bedzie, zarza mnie pocaluja".

                                                    > Do grzania zawsze cos można wziąć - choćby grzańca ;)
                                                    Zakaz uzywania grzalek.
                                                    Mozna oczywiscieza palic ognisko na plazy.
                                                    Wtedy przyjedzie policja i zabierze nas do cieplego komisariatu.
                                                    Rozne sa metody.

                                                    > > Alez bylem menel!
                                                    > Dobrze, że Ci minęło ;)
                                                    Tez tak mysle.
                                                    W odroznieniu od wielu wzdychajacych za takimi aspektami mlodosci, twierdze ze
                                                    to bylo chyba meczace.
                                                  • calama Re: Dobra! 27.11.06, 22:29
                                                    login_tymczasowy napisał:

                                                    > Przestraszyc - moze.
                                                    > "oh, jej, co to bedzie, zarza mnie pocaluja".
                                                    Ja nie taka strachliwa. Wprawdzie na całowanie trza zasłużyć, ale Ty buziaka
                                                    masz jak w banku ;)

                                                    > > Do grzania zawsze cos można wziąć - choćby grzańca ;)
                                                    > Zakaz uzywania grzalek.
                                                    > Mozna oczywiscieza palic ognisko na plazy.
                                                    > Wtedy przyjedzie policja i zabierze nas do cieplego komisariatu.
                                                    > Rozne sa metody.
                                                    Kiesdyś policja francuzka zabrała nas z autostrady. Myślałyśmy, że zamkna nas i
                                                    wyśpimy się w fajnych warunkach, bo noc juz była, a stopa nie złapałyśmy.
                                                    Niestety - wywieźli nas na zwykłą drogę. Marzenie o spaniu na komendzie mam
                                                    niespełnione.
                                                    > > > Alez bylem menel!
                                                    > > Dobrze, że Ci minęło ;)
                                                    > Tez tak mysle.
                                                    > W odroznieniu od wielu wzdychajacych za takimi aspektami mlodosci, twierdze
                                                    ze
                                                    > to bylo chyba meczace.
                                                    Było! ale jest co wspominać! Wnukom będę opowiadać :)
                                                  • login_tymczasowy Re: Dobra! 27.11.06, 23:00
                                                    To mialyscie szczescie, ze Was nie pobili.
                                                    Francuzi niemili jacys.

                                                    Belgowie zas mieli fajny zwyczaj zabierania ze stacji i pozostawiania na
                                                    autostradzie pomiedzy stacjami. Tak dla zartu.
                                                    I trzeba bylo zasuwac 20 km.
                                                    To znam z (powtarzajacych sie) opowiesci.

                                                    Ale Belgowie za to maja pyszne frytki i czekolade.
                                                  • calama Re: Dobra! 28.11.06, 08:49
                                                    login_tymczasowy napisał:

                                                    > To mialyscie szczescie, ze Was nie pobili.
                                                    > Francuzi niemili jacys.
                                                    Niemili? Spędziłam we Francji dwa razy po 3 miesiące. I chyba nie spotkałam
                                                    niemiłego. Owszem, była jedna wredna stara Hiszpanka. ;) Ale juz Hiszpanie też
                                                    byli przemili. No cóż, kto będzie niemiły dla dwóch czy trzech sympatycznych
                                                    studentek? ;)


                                                    > Ale Belgowie za to maja pyszne frytki i czekolade.
                                                    Taaaa, frytki, pizza, hamburger, a kiedy jadłeś coś zdrowego? I nie myślę tu o
                                                    sałatce z mcdonaldsa :P

                                                    To zaparzam kawę i zapraszam na twarożek z pomidorem :)
                                                  • login_tymczasowy Re: Dobra! 28.11.06, 08:57
                                                    Policje francuska mialem na mysli.
                                                    Maja tam CRS, kolesi, przy ktorych ZOMO wyglada jak druzyna zuchowa.
                                                    Czarno ubrane dwumetrowe byki.

                                                    Szpinak wczoraj jadlem.
                                                    Nienawidzilem szpinaku, ale mi sie zmienilo.
                                                    Frytki belgijskie z majonezem - cool.
                                                    Ale z Polski brakuje mi twarogu - to prawda.
                                                    W wielkiej gomolce, kruszacego sie, do smietany.
                                                    Na wszystko sa substytuty, albo wrecz produkty sprowadzane z Kraju, twarogu nie
                                                    ma.

                                                    Smacznego!
                                                  • calama Re: Dobra! 28.11.06, 09:07
                                                    login_tymczasowy napisał:

                                                    > Ale z Polski brakuje mi twarogu - to prawda.
                                                    Wiedziałam, i dlatego właśnie twaróg Ci zaproponowałam. :)
                                                    Zrobiłam sobie na śniadanie rzeczywiście twaróg z pomidorem, bo po prostu to
                                                    lubię. To i się podzielić mogę.
                                                    Ale nie z wszystkimi ;)
                                                    A na kawę przychodzisz? ;)
                                                  • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.06, 13:22
                                                    ...Kłapouchym..potrzeba mi jego optymizmu!!!!
                                                  • calama Re: Napiłbym sie z..... 28.11.06, 13:54
                                                    Gość portalu: emsiziomal napisał(a):

                                                    > ...Kłapouchym..potrzeba mi jego optymizmu!!!!

                                                    Wprawdzie kłapouchym nei jestem, ale optymizmu jest u mnie dostatek.
                                                    Wysyłam więc sporą porcję do Ciebie :)
                                                  • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z..... 28.11.06, 20:44
                                                    Od Klapouchego mozna dostac troche ostu, praktyczna baryleczke do
                                                    przechowywania peknietego balonika, moze odrobine wilgoci.

                                                    Ale optymizmu raczej nie.

                                                    Klapouchy, jak sie napije to wpada do rzeki i mozna z nim pograc w misie-
                                                    patysie.
                                                  • e_werty Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 22:08
                                                    "...Ale to jaja zaparze albo zamowie, zeby ie bylo kantow."

                                                    ... tfu... na psa urok!!!! Zamawianie moze nie byc skuteczne... No i jeszcze
                                                    jaja z kntami?
                                                  • calama Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 22:13
                                                    e_werty napisał:

                                                    > "...Ale to jaja zaparze albo zamowie, zeby ie bylo kantow."
                                                    >
                                                    > ... tfu... na psa urok!!!! Zamawianie moze nie byc skuteczne... No i jeszcze
                                                    > jaja z kntami?
                                                    >
                                                    hehehehehe nie zauważyłam :)))))))))
                                                    juz sama nie wiem, czy to dobry pomysł z tym zaparzaniem... ;)
                                                  • e_werty Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 22:42
                                                    A zielona herbata jest stałym elementem codziennych napoi... kawa i zielona
                                                    herbata... na zmiane... Probowałem yerba-mate.... ale to obrzydlistwo!!! Może
                                                    źle ja parze ale... okropna w smaku. Kupilem sobie srebrna bombile i tykwę.....
                                                    ale nawet słodzona - jak wyczytałem gdzieś - yerba jest obrzydiwa - tykwa jest
                                                    ładna i zdobi pólke...
                                                    A zielonych herbat - znalazłem ceylońska - całe liscie - nawet nie łamane!
                                                    CHELTON - to sie nazywa - taka kolekca herbat... w tym zielona. Co prawda tylko
                                                    ceylońska... ale za to czysta - nie ma smieci jak to jest w herbatach
                                                    połamanych... tylko cale liscie.
                                                    Lepsze sa chińskie odmiany... ale nie chce mi sie jeździć przez całe miasto do
                                                    chińczyków... w sklepie obok wyczaiłem ten gatunek i pan właściciel sklepu -
                                                    ściąga ja regularnie... Tak więc - zielona herbata to jedna z podstaw
                                                    codziennego bytu... :)
                                                  • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 22:49
                                                    Tez jestes, Werty, kobieta...

                                                    Zatoczylem kolo przez wszystkie ziolowe wynalazki, roibosy, etc. i tez wrocilem
                                                    do czarnego lisciastego Yunana, ktorego przywoze z PL, i zielonej co do ktorej
                                                    nie jestem wybredny.

                                                    Yerba mate ponoc pija sie grupowo i na pampasach.
                                                    Moze nie probowales jak nalezy?
                                                    Zbierz kumpli i sprobujcie na Bloniach.
                                                  • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.06, 10:21
                                                    ...... z Rosjaninem.....zagryźlibyśmy polonem.
                                                  • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 26.11.06, 15:58
                                                    Gość portalu: emsiziomal napisał(a):

                                                    > ...... z Rosjaninem.....zagryźlibyśmy polonem.
                                                    Zartow nie ma.
                                                    Z Akwarium sie nie wychodzi.
                                                  • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 22:35
                                                    e_werty napisał:

                                                    > jaja z kntami?
                                                    Dokladnie.
                                                    Na Wszystkich Swietych, albo na ognioodporna choinke.
                                                  • e_werty Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 22:44
                                                    "...e_werty napisał: jaja z kntami?"

                                                    ... to była "cytata" z brata... :)
            • e_werty Re: Napiłbym sie z...... 24.11.06, 21:57
              "...Coltazarem..."

              ... Cortazarem... colty to w innej ameryce - tej Benkowej...
    • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 10:17
      ...konsekwencją......może by została!
      • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 25.11.06, 19:18
        Gość portalu: emsiziomal napisał(a):

        > ...konsekwencją......może by została!
        A ja napilbym sie z konsekwencja strzemiennego.
        A z pielegniarkami - by zostaly.
    • calama blaszanego kubka grzańca przy ognisku :) 26.11.06, 13:53
      Lubię zapach palonego drewna.
    • Gość: Danny Najdłuższe wątki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.06, 23:56
      Tak sobie spojrzałem na najdłuższy wątek na forum miasta, które zarzuca nam
      ciągle jakieś kompleksy.
      My tu się wywnętrzniamy z kim byśmy się napili - najczęściej padają nazwiska z
      kręgu kultury i potem fajnie rozwijany temat, np. o "Cieniu wiatru", tam
      najpopularniejszym wątkiem jest czy ktoś woli mały czy duży biust.
      No more comments.
      • Gość: emsiziomal Napiłbym sie z.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 08:27
        ....lustrem...ale czy by wytrzymało?
      • e_werty Re: Najdłuższe wątki 27.11.06, 11:29
        "...np. o "Cieniu wiatru","

        podoba mi sie tekst " w Hiszpani panuje bezrobocie - a to dlatego że nawet po
        smierci ludzie maja etat - tylu świetych ma Hiszpania..." cyt. z pamięci... :)
      • calama Re: Najdłuższe wątki 27.11.06, 14:42
        Gość portalu: Danny napisał(a):

        > Tak sobie spojrzałem na najdłuższy wątek na forum miasta, które zarzuca nam
        > ciągle jakieś kompleksy.
        Nudy masz? ;)

        > My tu się wywnętrzniamy z kim byśmy się napili - najczęściej padają nazwiska
        z
        > kręgu kultury i potem fajnie rozwijany temat, np. o "Cieniu wiatru", tam
        > najpopularniejszym wątkiem jest czy ktoś woli mały czy duży biust.
        > No more comments.

        Wiesz, Twoje spostrzeżenia są subiektywne. Zawsze można powiedzieć, że artyści
        rozmawiają o biustach, a w Gorzowie piszą tylko pijacy ;)
        Tylko piją i piją i jeszcze się tym chwalą. :)
        Jednak przyznam się, z pewną dozą nieśmiałości, że jest to mój ulubiony
        wątek. :) To chyba widać :)
      • login_tymczasowy Re: Najdłuższe wątki 27.11.06, 19:40
        Tez bym chcial o biuscie, tylko sie wstydze...
        • waszka21 Re: Najdłuższe wątki 27.11.06, 20:40
          napił bym się oczywiście z ... biustu polanego;)
    • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 27.11.06, 08:48
      ... KAziem, zeby mu nie bylo smutno.
      • calama Re: Napiłbym sie z...... 27.11.06, 08:56
        login_tymczasowy napisał:

        > ... KAziem, zeby mu nie bylo smutno.
        >
        Pewnie ma plan B. I smutno mu nie będzie :)
        A po drinkach z Tobą będzie już wiecznie wesoły ;)
        • Gość: Dziki Re: Napiłbym sie z...... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.06, 23:06
          napiłbym się, ale...
          czy leci z nami barman?
          • andrzejusa Re: Napiłbym sie z...... 28.11.06, 23:30
            barman wszedzie leci Dziki,
            to co stary ?
            napijemy sie z zimalem?

            jak bedzie chcial?

            zaznaczam:
            wode tylko sporadycznie,
            ale piwko,
            czemu nie!

            pozdrowienia piecdziesiedzio gramowe!
            • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 28.11.06, 23:35
              ... Gruszka.

              Ale boje sie, ze zbije szklanke.
            • Gość: Dziki Re: Napiłbym sie z...... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.06, 23:50
              Dzieki za zaproszenie,
              nie zapomnę i pewnie bedzie jeszcze okazja...:)
              trzeba byc czujnym
              żony, tzn. wróg czai sie wszedzie :)
              Pozdrawiam
    • calama Re: Napiłbym sie z...... 29.11.06, 08:28
      Napiłabym się z loginem-tymaczasowym, ale on chyba tego nie planuje :P
      • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 29.11.06, 08:53
        calama napisała:

        > Napiłabym się z loginem-tymaczasowym, ale on chyba tego nie planuje :P
        Pub George, Old Oxted (Surrey), dzisiaj o 18.00 GMT.
        Moze byc?
        A moze po prostu wpadnij do mnie?
        • calama Re: Napiłbym sie z...... 29.11.06, 09:02
          login_tymczasowy napisał:

          > Pub George, Old Oxted (Surrey), dzisiaj o 18.00 GMT.
          > Moze byc?
          Nie wyrobię się na 18.00 GMT ani nawet na "naszą". Dziś mam angielski :P

          > A moze po prostu wpadnij do mnie?
          Ok, ale nie wiem dokładnie gdzie mieszkasz - wyjedź po mnie proszę. Będę czekac
          przy ILO o 20.00. ;)
          • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 29.11.06, 19:40
            calama napisała:

            > Nie wyrobię się na 18.00 GMT ani nawet na "naszą". Dziś mam angielski :P
            JAkos nie potrafie sobie wyobrazic angielskiego bardziej angielskiego od
            angielskiego w George'u.

            > wyjedź po mnie proszę. Będę czekac przy ILO o 20.00.
            Cwana bestia.
            1:0 dla Ciebie.
            • calama Re: Napiłbym sie z...... 29.11.06, 19:59
              login_tymczasowy napisał:

              > JAkos nie potrafie sobie wyobrazic angielskiego bardziej angielskiego od
              > angielskiego w George'u.
              No i trzeba było mi jechać. Pan się przeziębił i zajęć nie było.

              > 1:0 dla Ciebie.
              A to jakiś mecz? Chyba nie. Ja nie walczę przeciwko Tobie. :)
              • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 29.11.06, 20:05
                calama napisała:

                > No i trzeba było mi jechać. Pan się przeziębił i zajęć nie było.
                No widzisz.
                Ja dwie kolejki czekalem.

                Panu poradz ciepla whisky z miodem.

                > A to jakiś mecz? Chyba nie. Ja nie walczę przeciwko Tobie. :)
                No widzisz - a mowia, ze kobiety to slaba plec.
                Nie walczy, a lepsza.
                • calama Re: Napiłbym sie z...... 29.11.06, 20:20
                  login_tymczasowy napisał:

                  > Ja dwie kolejki czekalem.
                  O! To jestes "pod wpływem" ;)

                  > Panu poradz ciepla whisky z miodem.
                  To nie może byc dobre, brrrr...

                  Piję jakiegos nędznego earl greya.
                  • Gość: _tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... IP: *.server.ntli.net 29.11.06, 20:59
                    Szarego Ksiecia nie tykam sie w ogole.
                    Herbat perfumowanych.

                    Łyski z miodem nie jest zla, testowalem na przeziebienie.
                    Nie wiem, czy pomoglo, ale zyje.

                    Grogu nie testowalem, znajomy zeglarz zapodal kiedys na imprezie i wszystkim
                    tak smakowa, ze nie zdazylem sie napic.

                    Mysle, ze cieple gorzaly to temat na czasie, wszyscy w otoczeniu choruja.
                    • calama Re: Napiłbym sie z...... 29.11.06, 21:18
                      Cieszę się, że jestem zdrowa jak rydz, bo ciepłych wódek ani miodu nie lubię. :)
                      Chociaż.... herbatka z rumem jest dobra, nawet ze zwykłą gorzałką tez :)
                      Może chociaz tak profilaktycznie zażyję?
                      • Gość: _tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... IP: *.server.ntli.net 29.11.06, 21:23
                        "Grog to rum (ew. inny mocny napój alkoholowy) rozcieńczony wodą, podawany
                        niegdyś, zwykle na gorąco marynarzom na żaglowcach. Często dosładzany i pity z
                        dodatkiem soku z cytrusów (zwykle cytryny lub limonki).

                        21 sierpnia 1740 wiceadmirał brytyjskiej marynarki wojennej (Royal Navy) Sir
                        Edward Vernon (1684-1757) rozkazał podawać dotychczasowe pół pinty rumu
                        (standardową porcję wydawaną dwa razy dziennie na okrętach marynarki) zmieszane
                        z kwartą wody. Miało to zapobiec "chomikowaniu" przez marynarzy alkoholu,
                        którzy wypijali później większą ilość trunku na raz w celu upicia się. Ponieważ
                        admirał miał przezwisko Old Grog ze względu na swój nieodłączny sztormiak
                        uszyty z grogramu, napój zaczęto nazywać grogiem."
                        (wikipedia)

                        "Zaciagnalem sie na herbaciany kliiiiiiper
                        Dobry statek, choc slawe ma zla..."
                        • calama Re: Napiłbym sie z...... 29.11.06, 21:36
                          kiedyś to były czasy!
                          teraz wielu marynarzy ma w kontraktach zapisane, że nie moga pić alkoholu.
                          A ubezpieczyciele np.loyd robią "naloty" helikopterem na statki i badaja
                          trzeźwość załogi testem z moczu - wykrywa alkohol do tygodnia po piciu.

                          "A że kapitanem jest tam stary Burgess,
                          Pływającym piekłem wszyscy go zwą"


                          • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 29.11.06, 21:43
                            Bez alkoholu chyba nie ma sensu byc marynarzem.

                            Nie ma juz zagli, szkorbutu, majtkow na bocianim gniezdzie; komputery i GPSy
                            wypieraja marynarzy.
                            Za chwile dowiemy sie, ze choroby morskiej i syren tez nie ma!

                            A WIEC ZEGNAJ MI KOCHANA MA
                            Za chwile wyplyniemy w dlugi reeeeeeeeeeeeeejs!
                            • calama Re: Napiłbym sie z...... 29.11.06, 21:52
                              login_tymczasowy napisał:

                              > Bez alkoholu chyba nie ma sensu byc marynarzem.
                              Jakoś sobie radzą. Próbki nie sa pobierane przy ubezpieczycielach. ;)

                              > Nie ma juz zagli, szkorbutu, majtkow na bocianim gniezdzie; komputery i GPSy
                              > wypieraja marynarzy.
                              > Za chwile dowiemy sie, ze choroby morskiej i syren tez nie ma!
                              Choroba jest i będzie. No i syreny.
                              są nawet nimfy szuwaro-bagienne ;)

                              > A WIEC ZEGNAJ MI KOCHANA MA
                              > Za chwile wyplyniemy w dlugi reeeeeeeeeeeeeejs!

                              "Ile miesięcy cię nie będę widział, nie wiem sam,
                              Lecz pamiętać zawsze będę cię. "

                              No i znowu mnie żegnasz :P

                              "bo męska rzecz byc daleko, a kobieca wiernie czekać" ;)

                              "Więc nie przejmuj się, oni wrócą tu,
                              Bo oprócz wiatrów i burz muszą być, i już."
                              • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie z...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 08:23
                                .....z poklaskiem...z dezaprobatą juz piliśmy!
                              • login_tymczasowy Re: Napiłbym sie z...... 30.11.06, 18:37

                                calama napisała:

                                > Jakoś sobie radzą. Próbki nie sa pobierane przy ubezpieczycielach. ;)
                                Szwindlarze. Oszusci, szalbierze, szarlatani. Oczajdusze, swiszczypaly.

                                > Choroba jest i będzie. No i syreny.
                                > są nawet nimfy szuwaro-bagienne ;)
                                Szuwaro-bagienne to dla zeglarzy slodkich wod raczej.

                                Ciekawe z ta morska choroba.
                                Nie spotkalem jeszcze nikogo odpornego na nia.

                                > "Ile miesięcy cię nie będę widział, nie wiem sam,
                                > Lecz pamiętać zawsze będę cię. "
                                Bylo jeszcze cos o starym porcie i KAlifornii, ale nie chce mi sie wyguglac.

                                > No i znowu mnie żegnasz :P
                                Ale wroce. Za jakis czas.

                                > "bo męska rzecz byc daleko, a kobieca wiernie czekać" ;)
                                Policze przychowek, jak wroce.

                                > "Więc nie przejmuj się, oni wrócą tu,
                                > Bo oprócz wiatrów i burz muszą być, i już."
                                Nie zna zycia, kto nie sluzyl w Marynarce.
                                A Ty sluzylas? W garsonce chociaz?
                                • Gość: murarz Re: Napiłbym sie z...... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.06, 23:02
                                  Nie zna zycia, kto nie sluzyl w Marynarce.
                                  w podartych butach, przy betoniarce!
                                • calama Re: Napiłbym sie z...... 01.12.06, 09:12
                                  login_tymczasowy napisał:

                                  > > No i znowu mnie żegnasz :P
                                  > Ale wroce. Za jakis czas.
                                  Twój wybór. Nie ukrywam, że będzie mi smutno.

                                  > Policze przychowek, jak wroce.
                                  Mam nadzieję, że DNA badać nie będziesz :P
                                  Nie chcę miec jedynaczki, a nie wiem kiedy wrócisz ;)

                                  > > "Więc nie przejmuj się, oni wrócą tu,
                                  > > Bo oprócz wiatrów i burz muszą być, i już."
                                  > Nie zna zycia, kto nie sluzyl w Marynarce.
                                  > A Ty sluzylas? W garsonce chociaz?
                                  W garsonce służę rozwojowi przemysłu.
                                  • Gość: emsiziomal Re: Napiłbym sie.... IP: *.gorzow.mm.pl 01.12.06, 14:11
                                    ,,,,,,po prostu ..bo na krzywego nie lubię!
    • calama Napiłabym sie z...... Andrzejem. 30.11.06, 16:03
      I zrobię to dzisiaj :) W końcu dziś są ANDRZEJKI!
      Wróżyć nie będę. Jeszcze coś dziwnego wyjdzie ;)
      • e_werty Re: Napiłabym sie z...... Andrzejem. 30.11.06, 23:04
        "...Jeszcze coś dziwnego wyjdzie ..."

        ... jakaś tymczasowa sytuacja?
        • calama Re: Napiłabym sie z...... Andrzejem. 01.12.06, 09:06
          e_werty napisał:

          > "...Jeszcze coś dziwnego wyjdzie ..."
          >
          > ... jakaś tymczasowa sytuacja?

          Sytuację mam stałą.

          A Ciebie i tak lubię kumaty złośliwcze ;)
    • Gość: hehe Re: Napiłbym sie z...... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.06, 19:18
      Nie spodziewalem sie ze tyle osob odpisze na ten temat:)) widac ze fachowcow i
      znawców mamy w Gw wielu.
      • Gość: Danny Re: Napiłbym sie z.... hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 00:08
        he,he, nie powiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka