Dodaj do ulubionych

lekarze emigranci

06.03.07, 10:20
Odwiedzając forum gorzowskie odnalazłem interesujący wątek, a w szczególności
fragment dotyczący lekarzy z gorzowa którzy emigrowali.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=58400186
Chciałbym poznać opinie gorzowskich lekarzy , jak im się żyje na obczyźnie.
Jakie są różnice między praca tutaj, a w Polsce.
Nie chodzi mi o motywy dla których tu emigrowali , bo te są oczywist, ale
jakie warunki zastali w obcym kraju.

Nie chciałbym żeby to był wątek, o upadku gorzowskiego szpitala, ale o pracy
za granicą.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bernard Re: lekarze emigranci IP: *.ed.shawcable.net 06.03.07, 10:22
      Hey emigrant_miki,
      Nie trzeba "watku" by to wiedziec.
      Pojechali za pieniedzmi...
      :)
      • redcloud Re: lekarze emigranci 06.03.07, 10:24
        berni odpusc sobie. Beda chcieli napisac (a juz pisali) to napisza wiecej...
        howgh
    • Gość: Monik Re: lekarze emigranci IP: *.brc-test.co.uk 06.03.07, 10:32
      Witam. Bardzo Was miło wspominam. Szczególnie Ciebie Piotr, ale i Adama i
      Wojtka i całą obsadę interny.
      Wprawdzie nie miałam okazji długo popracować w Polsce, ale rok stażu jasno mi
      uświadomił, że dla lekarza nie ma perspektyw w tym kraju.
      Dlaczego emigrowałam ? Zarobki ? Pewnie tak. Jako lekarz stażysta zarabiałam
      980 zł. A co w perspektywie ? Po roku awans na lekarza specjalizującego się. (
      1100zł )
      Po 5-6 latach po uzyskaniu specjalizacji podwyzka 50 zł ( co za idiota ustala
      taką siatkę płac ). Ale to nie była główna przyczyna mojej decyzji o emigracji
      na wyspy.
      Najbardziej mnie bolała pogarda, z jaką ludzie się odnoszą do lekarzy. Tu na
      wyspach, tego nie ma . Nie ma tez zjawiska korupcji. Jezeli lekarz rząda sobie
      za operację, zabieg lub jakąkolwiek usługę kasę. To pacjenci płacą ,
      lub nie. Natomias pojęcia brania łapówek za lewe przyjecie do szpitala też nie
      istnieje. Nikomu się to nie opłaca. Koszt usługi w porównaniu do kosztu sprzętu
      jest na korzyść usługi.
      Przykład ? W polsce fotka + opis radiologa koszuje 50 zł z czefo 40 zł to koszt
      materiałów i amortyzacja sprzętu, a 10 zł to zarobek lekarza. Tutaj proporcje
      są inne. Fotka kosztuje &150, koszty materiałowe to &20-30, reszta to tzw.
      robocizna.
      Dlatego nie ma tu korupcji.

      Ps. Kilka słów o zarobkach. Być może fachmani w rodzaju kardiologów inwazyjnych
      wyciągają niebotyczne sumy, ale ja do nich nie należę. Przyrost pensji wzrasta
      ze stopniem wyszkolenia liniowo ( a nie skokowo jak w polsce )
      Ja jestem pod koniec specjalizacji i dostaję &2400 na rękę ( to ok 15 tyś zł ).
      Max. granicę jaką mogę osiągnąć to &4000 ( ale to extremum dla nielicznych )

      Oczywiście żadnych dyżurów :))))))))

      Gorąco namawiam wszystkich do uciekania z Polski
      • Gość: Monik Re: lekarze emigranci IP: *.brc-test.co.uk 06.03.07, 10:45
        Początkowo chciałam się ograniczyć do wklejenia wcześniejszej wypowiedzi. Ale
        napiszę coś więcej. Bardziej na temat.
        Po pierwsze nie ma co się bać emigracji. Jeżeli ktoś myśli , że w kraju coś się
        zmieni to się mocno myli. Obłuda i zakłamanie nigdy w Polsce nie miną.
        Rządy populistów na to nie pozwolą.
        Nie zreformowano systemu kiedy był na to czas, terac społeczeństwo
        homosovieticusó na to nie pozwoli.

        Kilka rad. Język to podstawa. Wiem że większość lekarzy ( a prawie wszyscy
        młodzi ) znają angielski. W końcu w trakcie studiów medycznych uczymy się z
        anglojęzycznych publikacji.
        Z nomenklaturą medyczną nie ma problemu. Wiadomo , że angielski medyczny oparty
        jest na dobrze nam znanej łacinie.
        Ale w pracy z pacjentami trzeba znać angielski bardzo dobrze. To oczywiście nie
        problem.
        Dlatego radzę, przed zaczęciem pracy zawodowej, pomieszkać w Anglii przez 3
        miesiące i pochodzić do szkoły językowej. Odradzam mieszkania w środowisku
        polskim. Wiadomo , że na początku nie kupicie mieszkania , tylko je wynajmiecie.
        Najlepiej wynajmować na spółkę. A do spółki brać obcokrajowców.

        A potem? Potem to już jest raj :)))

      • pan_hrabia Re: lekarze emigranci 06.03.07, 10:46
        Nie namawiaj. To nieetyczne.
        Każdy ma swój rozum. Jestem za wolnym rynkiem itp, i wolnoscią każdego
        człowieka. Ale też pewne zasady powinny obowiązywać. Jak ktoś wyjeżdża, to
        jego prywatny wybór. Jak ktoś namawia - to znaczy jest społecznym szkodnikiem.
        Nie mam nic przeciwko, aby twoje namawianie kierować do lekarzy wykształconych
        w Anglii, Stanach i nie wiem gdzie jeszcze. To nie nasza sprawa.
        Jednak raison d'etat wymaga, aby polscy lekarze pracowali w Polsce
        - po pierwsze wykształcili się tutaj
        - po drugie sa tu potrzebni

        Nie chce, aby to brzmiało jak takie gadanie w stylu „pamietaj, co ci dał PRL” -
        bo też na takie dictum mi piana leci z gęby
        Doskonale rozumiem indywidualne wybory lekarzy. I takie powinny być, może
        trzeba aby wszycy wyjechali aby państwo sie o pamiętało. Ale namawianie jest
        nie w porządku. Tak czuję...
        Inna sprawa, że jak ciągle słyszę, że w Polsce wszystko jest postawione na
        głowie, a gdzie indziej s. zdrowia funkcjonuje ok. Dlaczego po prostu nie
        zrobic tej s.z. na wzór jakiego funkcjonującego modelu. I problem z głowy. I
        nie mówcie o pieniądzach (składkach), bo są mniejsze, ale nie tylko o pieniądze
        tutaj chodzi. Ja tego nie rozumiem. Naiwny?









        • Gość: Bernard Re: lekarze emigranci IP: *.ed.shawcable.net 06.03.07, 11:04
          Hey pan_hrabia,
          Etyka - to takie "ciezkie" dzisiaj pojecie...
          Jesli zauwazysz przyklady...chetnie przeczytam...
          Zgadzam sie, ze mozesz odnosic sie do tego rodzaju "namawiania" z rezerwa...
          Sam mieszkam poza Polska lecz temat "zycia i bycia" staram sie pomijac...

          Nie sadze by tego rodzaju uwagi czy "namowy" mogly cokolwiek zmienic..

          Ludzie ktorzy nie czuja sie docenianymi...wyjada tak czy inaczej...
          Oczekiwania oczywiscie wzrastaja z kwalifikacjami...
          Lekarz "ma prawo" spodziewac sie odpowiedniej kompensaty za swoj wklad w
          utrzymywaniu spoleczenstwa zdrowym...
          Ma "prawo" czuc sie deptanym czy ponizanym jesli jego profesje sprowadza sie do
          poziomu uslugi na poziomie (z calym szacunkiem) sprzataczki...
          Podobnie jest z prawnikami, nauczycielami....
          Ich wartosc dla spoleczenstwa trudno przecenic poniewaz nie mozna "ocenic"
          Tego sie "zmierzyc lub zwazyc" nie da....
          Spoleczenstwo (rzad) albo rozumie i docenia...albo...czyta posty z UK...
          :)
        • Gość: login_tymczasowy Re: lekarze emigranci IP: *.dsl.pipex.com 06.03.07, 11:09
          pan_hrabia napisał:

          > Dlaczego po prostu nie
          > zrobic tej s.z. na wzór jakiego funkcjonującego modelu.
          W UK (pomysl nasuwa sie sam, bo tam emigruja lekarze) sluzba zdrowia
          funkcjonuje podobnie jak w PL, czyli zle.
          Nieoplacani lekarze (dlatego przyjezdzaja tu Hindusi i Polacy), bankrutujace
          szpitale (Epsom General po sasiedzku), niezadowoleni pacjenci.
          W moim hrabstwie (county, Panie Hrabio) kazali powykrecac co trzecia zarowke na
          korytarzach, dla oszczednosci.
        • blic Re: lekarze emigranci 06.03.07, 12:02
          pan_hrabia napisał:

          > Doskonale rozumiem indywidualne wybory lekarzy. I takie powinny być, może
          > trzeba aby wszycy wyjechali aby państwo sie o pamiętało. Ale namawianie jest
          > nie w porządku. Tak czuję...

          Każdy ma prawo namawiać do czegokolwiek, dopóki nie namawiają do czynów
          zabronionych prawem. Na sumienie nie ma co liczyć w sytuacji gdy w jednej misce
          bryndza a w drugiej homary. Wręcz można by pokusić się o stwierdzenie, że
          szczucie dobrem narodowym po to, by przy bryndzy zatrzymać, jest samo w sobie
          nieetyczne.

          Rozwiązanie jest banalne. Odpłatność za studia (wszystkie), z opcją stypendiów
          fundowanych przez szpitale (dla studentów medycyny, inne branże też mogą sobie
          po swojemu sprawy ustawiać), w zamian za określoną ilość lat pracy.
          Potem zaś, jak to ujęła przedmówczyni, może być bonanza, choćby na wyspach.
      • Gość: Bernard Re: lekarze emigranci IP: *.ed.shawcable.net 06.03.07, 10:48
        Hey Monik,
        Bardzo ciekawe spostrzezenia..
        W mojej branzy (nie jestem lekrzem i takowych staram sie unikac...he he he)
        koszt "robocizny" jest najwyzszym w nieomal kazdym projekcie...
        Pozwala na to oczywiscie technologia..(ciekawe...)
        Dzisiejsze urzadzenia moze kosztuja przy zakupie to jednak ich wydajnosc i
        trwalosc powoduje ze koszt "godzinowy" jest stosunkowo niski...
        Urzadzenia te "zarabiaja" kupe forsy dla firmy przy stosunkowo niskich kosztach
        amortyzacji.
        Praca ludzka: fachowosc, profesjonalizm, wiedza...- to kosztuje...
        I tak byc powinno...
        :)
      • Gość: l_t Re: lekarze emigranci IP: *.dsl.pipex.com 06.03.07, 11:00
        Gość portalu: Monik napisał(a):

        > Ja jestem pod koniec specjalizacji i dostaję &2400 na rękę.
        Troche jestem rozczarowany...

        Albo zadowolony z siebie ;).
      • Gość: pacjent Re: lekarze emigranci IP: *.gorzow.mm.pl 07.03.07, 23:23
        Monik, pojechałaś za granicę dla pieniędzy a nie "pwnie dla pieniędzy". To po
        pierwsze. Po drugie piszesz, że tam nikt na lekarza nie patrzy z pogardą. Ja
        się nie spotkałem aby w Polsce patrzono na lekarzy z pogardą, a jesli już to
        należy się zastanowić dlaczego. Nie ma korupcji? Korupcja to nie kwestia
        pieniędzy, to kwestia moralności.
        • Gość: Monik Re: lekarze emigranci IP: *.brc-test.co.uk 08.03.07, 00:48
          Drogi pacjencie. Przecież to oczywiste , że pieniądze były moją główną
          motywacją. Ale jak się zapewne wczytałeś, nie jedyną. Nie jestem na pełnym
          etacie, ponieważ nie zależy mi na kolejnym tysiącu funtów. W Polsce pracowałam
          średnio 360 godzin w miesiącu i ledwie osiągałam średnią krajową. Miałam już
          tego dość.

          Czy nie zauważyłeś , że jesteś typowym przykładem pacjenta homosovieticusa ?
          Mówisz z obrzydzeniem "Pojechałaś dla pieniędzy". A dla czego ??? Dla piękna
          krajobrazu ??!??!

          Cyt. "Ja się nie spotkałem aby w Polsce patrzono na lekarzy z pogardą, a jesli
          już to należy się zastanowić dlaczego."

          No właśnie. "Jeśli już to dlaczego". Choćby dlatego , że tu w Anglii lekarze
          nie poświęcają się dla pacjentów. Dla nich nieprawdopodobne jest branie 10 - 15
          dyżurów w miesiącu. Oni nie zamirzają główkować jak zrobić przeszczep szpiku za
          2000 punktów z NFZ w cenie 5zł za punkt. Gdzie same materiały potrzebne do
          wykonania zabiegu kosztują dwa razy tyle. Właśnie za to nimi pogardzacie.

          "Korupcja to kwestia moralności". Może i tak. Definicji korupcji jest wiele.
          Dla robotnika budowlanego lewe zlecenie nazywa się "fuchą", u lekarza
          50zł "dowodu wdzięczności" to korupcja.
          Jeszcze jeden powód mojej emigracji ? Bo nie chciałam się poniżać dla 50zł od
          tak zwanego "wdzięcznego pacjenta". Biednego daru z niebios zdażającego się 4x
          miesiąc. Bo kto nie pokusi się na 200zł przy zarobkach 1100zł.

          Dlatego mówię Wam Kochani Koledzy. Nie ma sensu zostawać w tym kraju gdzie Was
          nie chcą. EMIGROWAĆ !! Ja też się bałam , ale poczyniłam ten krok i teraz nie
          żałuję. Tu jest ogrom pracy dla lekarzy. Nie ma się czego bać.
          Czasami mówi się , wielu Polaków nie może znaleźć pracy w UK. Że im się nie
          udało. Że koczują w parkach i pod mostami. ALE TO NIE DOTYCZY LEKARZY !!!
          To dotyczy różnej maść słabo wykształconych ludzi nie znających języka.
          Lekarzy tu potrzebują na pniu.

          Pozdrowienia

          I jeszcze raz, EMIGROWAĆ !!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: leo Re: lekarze emigranci IP: *.range81-151.btcentralplus.com 08.03.07, 01:14
            EMIGROWAC!!!
    • Gość: Madzikowski MD Re: lekarze emigranci IP: *.pip.digsys.bg 06.03.07, 11:39
      O słodki urlopie. Nie ma to jak otworzyć laptopa i zamiast przeglądać medscapa
      pohulać po ojczyźnie. Dawno już nie byłem w polsce. Oj dawno. 8 lat. Bo i po
      co ? Odwiedzić rodziców w dwupokojowym mieszkaniu? Wolę im zafundować bilet do
      UK. To tylko 3 godziny :)) Jaki ten świat zrobił się mały. Nawet na wakację
      wolę wybierać cieplejsze klimaty. Teraz moim najnowszym wakacyjnym odkryciem są
      nowe kraje uni.

      Ale do tematu.
      Decyzja o emigracji jest naprawdę trudna. To ciężki krok i dlatego decydują się
      najodważniejsi. A to błąd. Człowiek nawet nie wie jak może odmienić się jego
      życie. W Polsce pracowałem 5 lat. Te 5 lat spowodowało , że decyzję o
      opuszczeniu gorzowskiego szpitala uznaję za najlepszą w moim życiu.

      Co do warunków pracy. Nie wiem jak jest teraz w Polsce , ale sądząc po opisach
      na forum to jest naprawdę strasznie. W UK zarobki lekarzy pracujących w NHS nie
      są szokujące. To jakieś 1,5 - 2.0 x standardowa pensja. Oczywiście poza NHS to
      już bonanza. I tam ucieka większość native doctors.
      A na ich miejsce przychodzą polacy , czesi i kolorowi. Czy za 2-3k funtów można
      wyżyć. Głupie pytanie. Przede wszystkim dla lekarzy otwarty jest system
      kredytowy. Ta grupa zawodowa uznawana jest przez banki za wyjątkowo bezpieczną.
      Dom czy mieszkanie po 2 latach pracy to dla lekarza norma.

      Osobiście to nie rozumiem dlaczego z polscki wyemigrowało dopiero 10% lekarzy ?
      Koleżani i koledzy. Gorzów to piękne miasto, ale nie warto żyć w ubustwie gdy
      można żyć lepiej.
      Kiedyś lekarz zarabiał mało , ale miał przynajmniej szacunek. teraz jak słyszę
      oprócz ubustwa, dołączyłą się jeszcze pogarda społeczeństwa polskiego. Jak ktoś
      to lubi może nadal w tym trwać . Ja zalecam UCIEKAĆ !!!!

      Pozdrowienia ze złotych piasków. W Londynie deszcz , a tu słońce świeci :)))
      • Gość: Bernard Re: lekarze emigranci IP: *.ed.shawcable.net 06.03.07, 11:48
        Hey Madzikowski,
        Z ta "pogarda spoleczenstwa polskiego"...to ostroznie..
        Pamietaj ze w Polsce teraz nowa spolecznosc sie buduje..
        Wladza pokazuje ludowi jej wrogow ..
        I tych politycznych i tych innych..
        Za jedna z najbardziej skorumpowanych grup spolecznych uznano...lekarzy..
        No wiesz, pare aresztowan, pare komnetarzy...i wszyscy wiedza ze kradniecie..
        he he he
        Ostroznie z ocena "spoleczenstwa polskiego"
        :)
        PS. I nie denerwuj mnie z tymi zlotymi piaskami..
        Ja ciagle po uszy w sniegu siedze..
        :)
      • Gość: Bernard Re: lekarze emigranci IP: *.ed.shawcable.net 06.03.07, 11:48
        Hey Madzikowski,
        Z ta "pogarda spoleczenstwa polskiego"...to ostroznie..
        Pamietaj ze w Polsce teraz nowa spolecznosc sie buduje..
        Wladza pokazuje ludowi jej wrogow ..
        I tych politycznych i tych innych..
        Za jedna z najbardziej skorumpowanych grup spolecznych uznano...lekarzy..
        No wiesz, pare aresztowan, pare komnetarzy...i wszyscy wiedza ze kradniecie..
        he he he
        Ostroznie z ocena "spoleczenstwa polskiego"
        :)
        PS. I nie denerwuj mnie z tymi zlotymi piaskami..
        Ja ciagle po uszy w sniegu siedze..
        :)
        • calama Re: lekarze emigranci 06.03.07, 11:52
          Gość portalu: Bernard napisał(a):

          > PS. I nie denerwuj mnie z tymi zlotymi piaskami..
          > Ja ciagle po uszy w sniegu siedze..
          > :)

          Pogadaj z loginem. On wiosnę sprzedaje. ;)
          • Gość: Monik Re: lekarze emigranci IP: *.brc-test.co.uk 07.03.07, 15:38
            Nawet się nie spodziewałam , że tak dużo polaków z zagranicy zawita na to
            forum. Sprawdza się twierdzenie, że ludzie na obczyźnie mają potrzebę kontaktu
            z rodzinnym krajem.
            Dlatego w swoim komputerze jako stronę startową mam ustawiony onet , a nie
            uk.yahoo.com .
            Jeszcze raz pozdrawiam wszystkich kolegów lekarzy z polski i z zagranicy.

            ma rację mój przedmówca, dr Madzikowski, że gro lekarzy nie pracuje w pełnym
            wymiarze. Mój system pracy wygląda następująco. Pracuję trzy dni w tygodniu, w
            pełnym dziewięciogodzinnym wymiarze.
            Podobnie jest zatrudniona koleżanka z Ukrainy ( w Polsce zrobiła nostryfikację,
            uzyskała więc prawo do pracy w całej UE i natychmiast wyjechała do Wielkij
            Brytani). Ponieważ musimy także pracować w soboty, dlatego w jednym miesiącu ja
            mam początek tygodnia, w drugim ona.
            Mój mąż jest również lekarzem. pracuje w pełnym wymiarze. Ponieważ nasze
            dochody sumaryczne osiągają 9 tyś funtów, nie ma potrzeby , żebym ja pracowała
            więcej.
            Nawet nie potraficie , koledzy z polski, zrozumieć jaki to komfort pracować w
            takich warunkach. Mój mąż ma obowiązek 3 dyżurów w miesiącu. Jak przypomnę
            sobie czasy , kiedy bywało, że przez miesiąc nie widziałam męża, to...

            Dlatego podkreślam ! Nie wahajcie się ! EMIGRUJCIE !!!

            Nie ma sensu zamęczać się w Polsce. Po co ? Dla kogo ? Przecież widzicie co się
            dzieję. Wystarczy poczytać na forum , z jaką nienawiścią się do Was odnoszą.
            jedyne określenia jakie słyszę o Was, to złodzieje, łapówkarze, nieucy. I
            najciekawsze , że o nieuctwo najczęściej oskarżają Was ludzie nie posiadający
            matury.

            Ja podjęłam swój krok i tego nie żałuję. Dlatego powtarzam !

            EMIGRUJCIE

            Ps.
            Powracając do tematu zarobków to bywa różnie i jest duże zróżnicowanie.
            Oczywiście największe grono lekarzy to GP. Średnia pensja GP z własną praktyką
            to ok 100 tysięcy funtów rocznie netto. Oczywiście spora część lekarzy,
            zwłaszcza przyjezdnych, pracuje dla kogoś.
            Ale są i takie rodzynki jak dermatolodzy, czy kardiochirurdzy, a jeszcze lepiej
            transplantolodzy. Ich zarobki są już niebotyczne. Wycenia się , że dermatolog
            zarabia około 250 - 900 tyś na rok brutto ( oczywiście poza NHS ) .
            Kardiochirurg to ok 200-250 tyś.
      • Gość: leo Re: lekarze emigranci IP: 194.168.231.* 09.03.07, 17:33
        Zlote Piaski w Bulgarii?
    • Gość: Mały Re: lekarze emigranci IP: 82.160.15.* 06.03.07, 13:48
      Pomysł , aby wprowadzić płatne studia z systemem stypendialnym jest bardzo
      dobry. Ale niestety prawo nie działa wstecz, a problem jest już teraz. Nawet jak
      wprowadzimy system stypendialny, to należy pamiętać , że czas wykształcenia
      lekarza, to 6 lat, a na specjalistę musimy czekać 12 lat. Żaden polityk nie
      myśli na 6-12 lat do przodu. A sprawa jest pilna. W ciągu 1,5 roku straciliśmy
      kilka procent lekarzy. W większości są to młodzi ludzie. Trudno powiedzieć czy
      był to jednorazowy incydent czy początek stałego procesu. Jeżeli tak, to problem
      jest istotny.

      Na razie władze , zamiast reagować stosuja półśrodki.
    • redcloud Re: na emigracji 06.03.07, 16:45
      Loginie wszedlem do twojego ogrodka/hrabstwa sie porozgladac. W ktoryms tam
      poscie pisals ze na poczatku mozna wyciagnac z tysiac, a po roku dwoch jak sie
      ktos ustawi nawet 2 tys, a tu mi pisza tak:

      www.polskie-surrey.com/?page=ile_zarabiamy_bs
      wiec jak to jest? na dwie prace plus nocna zmiana na przodku?
      howgh
      • Gość: ex doctor z Gorzow Re: na emigracji IP: *.ds.nac.net 06.03.07, 21:30
        Sława Gorzowa dotarła na Wyspy. Tu też wsiedli na Tesco za ten monitoring. A
        jak się dowiedziałem że afera jest w tesco gorzowskim , nie mogłem się
        powstrzymać od odwiedzenia ukochanego miasta. I co tu widzę. Jaka miła
        dyskusja. Spotkanie kolegów emigrantów. Oczywiście pozdrawiam wszystkich
        kolegów z Warszawskiej.

        A teraz na temat.
        Do redclouda: Co Ty za zestawienia pokazujesz. Zarobki sprzątaczek, kelnerek i
        gościa co opróżnia kontenery ???? Tu mowa jest o zarobkach lekarzy !
        Ja rozumiem , że lekarz w Polsce zarabia tyle co sprzątaczka ( z całym
        szacunkiem dla tego tak ważnego zawodu ), i Ty myślisz , że w Anglii jest
        podobnie. Dowcipniś :)
        Bernard ! Widzę , że Ty światowy człowiek jesteś i do tego nie z naszej branży.
        Powiedz koledze Redcloud'owi jakie są różnice w zarobkach między lekarzem , a
        kelnerką na świecie ( z wyjątkiem Polski oczywiście )

        Sprawa pensji. Na początku nie mogłem zrozumieć stawek podawanych przez kolegów
        w poprzednich postach. Ale po chwili zrozumiałem, że to lekarze przed
        specjalizacją lub pracujący jako podwykonawcy na niepełny wymiar. To częsta
        praktyka, zwłaszcza w Londynie. Zatrudnia się lekarza na niepełny wymiar. Można
        więc zatrudnić dwuch w cenie jednego i obstawić cały dzień pracy. Lekarz
        pracuje 6 godz/dzień plus piątek wolny. To bardzo dobry układ i to nie tylko
        dla emigrantów. Nawet brytyjscy młodzi lekarze tak robią. Po co ma tyrać na
        max. Pracuje 4 dni w tygodniu po 6 godzin i ma i tak dwa razy większą pensję
        niż doker :) Cały czas imprezuje, zmienia się po trzydziestce gdy przychodzi
        żona i dziecko :)

        Redcloud. Dla Twojej wiadomości zarabiam 116 tyś funtów rocznie na rękę. To
        oznacza 9 tyś na miesiąc

        DLA CIEBIE PRZELICZĘ NA ZŁOTÓWKI 56 tyś zł/m-c
        To miała być także zachęta dla kolegów lekarzy z Polski do emigracji

        pozdrowienia
        • Gość: leo Re: na emigracji IP: *.range86-147.btcentralplus.com 06.03.07, 21:43
          Przeciez juz od dawna pisalem (sprawdzic!), zeby chlopaki z kardiologii
          wyjezdzali bo dadza sobie rade ... .
          Tutaj jest normalnie - i tylko tyle. Wreszcie wiem, ze zyje a nie walcze.
        • redcloud Re: na emigracji 07.03.07, 09:12
          Gość portalu: ex doctor z Gorzow napisał(a):

          ...co napisal. O zarobkach lekarzy wiem doskonale z wczesniejszych postow. Przy
          okazji tego watku logina pytalem o jego hrabstwo i tyle. To pewnego chaosu na
          forum trzeba przywyknac. zagladaj czesciej. pozdr
          howgh
          • login_tymczasowy Re: na emigracji 07.03.07, 09:19
            www.jobcentreplus.gov.uk/JCP/index.html
            Tu jest rzadowy posredniak.
            Znajdz prace i region.
            Kwoty sa nieco nizsze od srednich krajowych w danej branzy, mozna dodac jakies
            10 proc.
            To, ze jestes Polakiem nie ma znaczenia, jesli Cie przyjma (jezyk, skille),
            zaplaca tyle co Angolowi.
            Oczywiscie wiekszosc Polakow na poczatku pracuje na stanowiskach nieco ponizej
            wlasnych mozliwosci i aspiracji...
            Ale bariery dla "bloody foreginers" nie ma.
            Wg. Ministerstwa Edukacji dla 40% dzieci z podstawowek w Londynie angielski
            NIE jest pierwszym jezykiem.
      • Gość: Mały Re: na emigracji IP: 82.160.15.* 06.03.07, 22:26
        Te zarobki to dla mnie kosmos. Myślę, że wogóle zarobki lekarzy w Wielkiej
        Brytani są dużo większe niż gdzie indziej w Europie. Znalazłem nawet artykuł o
        przyroście zarobków lekarzy rodzinnych w UK.
        Dla zainteresowanych : www.bmj.com/cgi/content/full/334/7587/236
        120 tyś za prace lekarza rodzinnego to szokująca suma. Raczej niemożliwa do
        zrealizowania w Polsce.
        Myślę , że przy takich zarobkach i tak nie mamy szans powstrzymać dobrych
        lekarzy przed emigracją. Nawet jak zażądamy zwrotu kasy za studia, przy tych
        zarobkach oni to spłaca w rok.
        Jedyna nadzieja w tym , że rynek brytyjski zdoła wchłonąć jedynie drobną część
        populacji polskich lekarzy. Ale co zrobić , jeżeli swoje rynki pracy za 3 lata
        otworzą pozostałe kraję UE. W tabelce w artykule jest podane , że w najgorzej
        opłacających lekarzy krajach ( Hiszpania i Włochy ) średnie zarobki lekarza
        rodzinnego to 30 tyś funtów rocznie. Nawet ta mała suma jest szokująca.
        • Gość: leo Re: na emigracji IP: *.range86-147.btcentralplus.com 06.03.07, 23:00
          Jako konsultanci srednio zarabiamy tutaj ok. 5 - 5.500 funtow na reke (ok. 95
          tys brutto).
      • login_tymczasowy Re: na emigracji 06.03.07, 23:03
        Poza znajomymi spotykam Polakow raz na 3 miesiace.
        Nikt z nich nie zarabia mniej niz 8 na godzine netto.
        Ludzie normalnie pracuja jako nauczyciele, budowlancy, kierowcy.
        Kelnereczki urocze tez spotykam, ale nie pytam o kase.
      • Gość: zxc Re: na emigracji IP: 82.160.15.* 08.03.07, 23:05
        Redcloud: A czytałeś zawarte na tym portal "szpile emigranta". Ja się uśmiałem
        do łez. Autor ma dar celnych spostrzeżeń.
        Jeżeli nie czytałeś to polecam.
    • calama W rejestracji. 07.03.07, 11:48
      - Dzień dobry, chciałam się zarejestrować do doktora Nowaka.
      - Najbliższy samolot do Londynu odlatuje za 3 godziny.

      :)))))
      • redcloud Re: W rejestracji. 07.03.07, 11:51
        calama napisała:
        > - Dzień dobry, chciałam się zarejestrować do doktora Nowaka.
        > - Najbliższy samolot do Londynu odlatuje za 3 godziny.
        >
        > :)))))

        Co mi pani tu...Nie, nie do Londynu nie ma takiego samolotu, jest tylko Lądek,
        Lądek Zdroj
        howgh
      • Gość: Bernard Re: W rejestracji. IP: *.ed.shawcable.net 07.03.07, 16:42
        Hey Calama,
        Czy lapiesz polaczenie bezposrednio z "Wojcieszyce Inernational Airport" ???
        :):)_:)
        • Gość: leo Re: W rejestracji. IP: 194.168.231.* 07.03.07, 17:53
          Z cala powaga pisze do kolegow lekarzy - wyjezdzajcie!! Naprawde uprawianie
          medycyny moze byc przyjemnoscia !! Zycie jest krotkie... ( nie tylko
          zawodowe..).
          • Gość: Bernard Re: W rejestracji. IP: *.ed.shawcable.net 08.03.07, 01:47
            Hey Leo,
            To IV RP!!!
            :(
            • Gość: leo Re: W rejestracji. IP: *.range81-156.btcentralplus.com 08.03.07, 20:01
              Niestety - to ciagle PRL (z ludzka twarza :>)
              • Gość: Bernard Re: W rejestracji. IP: *.ed.shawcable.net 08.03.07, 20:14
                Hey leo,
                Jedna choplera...
                Kiedys ludzie bali sie komunistow...
                Teraz boja sie pisowcow..
                Jedna cholera..
                :)
    • e_meryt Emigranci z językami świata... 08.03.07, 21:08
      Czytam i oczom nie słyszę!!! Wyjeżdżam!!! Jutro wieczorem. Języka sie nauczę -
      opanowałem język zony i teściowej... nawet sprytny języczek kochanki jest do
      mojej dyspozycji... to co tam jakis angielski!
    • emigrant_miki Re: lekarze emigranci 08.03.07, 21:10
      Nie spodziewałem się , że tylu kolegów sie odezwie. Obserwuję, że większość z
      Was jest zadowolona z wyjazdu z Polski i opuszczenia gorzowskiego szpitala.
      Dostałem dzisiaj wiadomość , że dwie kolejne koleżanki od przyszłego miesiąca
      zaczynają pracę w moim szpitalu. Będzie raźniej, bo samotność na obczyźnie to
      duży problem. Nie rekompensuje go nawet, fakt wysokich zarobków.
      Zobaczymy też co będzie z koleżanką , która zdaje właśnie specjalizację. Waha
      sie. Jak się zdecyduje to będzie nas teraz czworo z Gorzowa. W kupie weselej.

      Ludzie którzy nieprzychylnie się wyrażają o emigracji lekarzy, nie powinni być
      na nas źli. W końcu, gdy ja opuszczałem Gorzów, to właśnie mówiło się o
      potrzebie likwidacji i łączenia oddziałów. Z tego co wiem to ten plan jest
      aktualny. A my, emigujący do innych krajów , tylko to ułatwiamy.
      • Gość: leo Re: lekarze emigranci IP: *.range81-156.btcentralplus.com 08.03.07, 21:30
        W moim skladzie konsultantow pracuje: 2 Anglikow, 1 Anglik "wychowany i
        ksztalcony" w Usa, 1 Czeszka, 1 konsultant z RPA i ja. Oprocz kolegi z RPA,
        ktory jest lokum wszyscy jestesmy "substantive". Super team. Pracy duzo. Kasy i
        przyjemnosci jeszcze wiecej. WYJEZDZAC !!
        • emigrant_miki Re: lekarze emigranci 08.03.07, 23:17
          Gdzie dokładnie pracujesz. Staram się ustalić gdzie są wszyscy znajomi. Może
          się spotkamy na jakimś dobrym angielskim piwku.
          Rozumiem, że wolicie nie ujawniać się personalnie.
          • Gość: Malik Re: lekarze emigranci IP: 82.160.15.* 17.04.07, 07:44
            Możecie dać mi namiary na stronię internetową z poradami dla lekarzy
            emigrujących do Wielkiej Brytanii lub Irlandii ? Chciałbym przeanalizować za i
            przeciw. Czas na zmiany w moim życiu. Właśnie zrobiłem specjalizację i dostałem
            70 zł obniżki pensji. ( tak - obniżki - to nie pomyłka ). Jeżeli macie jakieś
            namiary na oferty pracy w Niemczech to też chętnie przeanalizuję. Znam doskonale
            angielski i od biedy niemiecki na poziomie dobrej komunikacji.
            • Gość: dobra kolezanka Re: lekarze emigranci IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 17.04.07, 13:29
              A ja zwróce uwagę na inny aspekt sprawy. Polscy lekarze i stomatolodzy
              emigrują. Emigrują jak większość społeczeństwa. Tylko, ze potem ten emigrujacy
              lekarz tak się aklimatyzuje, asymilizuje że nie chce mieć do czynienia z
              polskimi pacjentami. Ciagną te nawyki za granicę. I tyle, albo az tyle.
              • Gość: dobra kolezanka Re: lekarze emigranci IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 17.04.07, 13:36
                asymilują
                • Gość: już niedługo emigr Re: lekarze emigranci IP: 217.98.252.* 17.04.07, 14:02
                  Już złożyłam papiery do Izb Lekarskich. Koniec z katorgą ! Koniec z 20 dyżurami
                  w miesiącu !
                  Zajrzyj na www.esculap.pl lub www.mp.pl . Tam są informacje na temat pracy i
                  procedur. Nawet nie wiesz jakie to proste :)
                  • Gość: leo Re: lekarze emigranci IP: *.range81-156.btcentralplus.com 17.04.07, 19:01
                    Bardzo proste - namawiam caly czas moich kolegow, aby przestali byc niewolnikami!!
                    (niewolnikami - dobrze wsluchajcie sie w to slowo i przypasujcie je do waszej
                    dzisiejszej pracy w Polsce).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka