Dodaj do ulubionych

Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum innowacji

06.03.07, 22:32
" Dolina Automatyki Przemysłowej w Gdańsku czy Dolina Budowlana w
Świętokrzyskiem."

Dobrze, Panie Pahl, tylko konkretnie, co miałoby to być w przypadku Gorzowa?
Ktoś ma jakiś konkretny pomysł?
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum innowacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 08:53
      nastepny gorzowski niby-polityk ze stajni senatora B. który zdobył sie na list
      do Baranskiego z prosba o jego zamieszczenie i krytyka obecnych władz...
      ...kto bedzie nastepny po woźniaku, pahlu w kolejce z listem do redaktora
      barańskiego , moze sam senator B.(który jakos zamilkł po przegranych wyborach,
      pewno uaktywni sie przed kolejnymi...wyborami tradycyjnie bedą dla niego
      przegrane,na szczescie)
      czy aktywnosc tych wielkich lokalnych tuzów polityki he,he,he gorzowskich
      "osobowosci"( na szczescie tylko w ich mniemaniu ) w kwestii rozwoju miasta ma
      polegac tylko na napisaniu artykułu do lokalnej prasy....na to wygląda
    • Gość: Bernard Phal - Duzo niczego.... IP: *.ed.shawcable.net 07.03.07, 09:19
      Jedyna roznica pomiedzy wypowiedzia Pkala i reszy wskakujacych na "wozek"
      Baranskiego jest brak otwartych atakow...
      To juz wlasciwie druga publikacja ktora nie rzuca glina, ale niczego tez nie
      buduje...
      Typowa demagogia pelna rzucania bezsensownych cyferek orazmglistych pomyslow...
      To ze Warszawa ma kilkadziesiat razy wiecej pieniedzy na edukacje to oczywiste -
      Gorzow dopiero dyskutuje mozliwosc stworzenia wyzszych uczelni...
      Panie Phal, w Edmonton na usuwanie smieci wydaja wiecej niz wynosi budzet
      Gorzowa!!!
      Ma sens to prawdziwe w koncu stwierdzenie??
      Absolutnie nie!
      Tak samo jak panskie porownania z innymi osrodkami...
      Fajnie jest powiedziec ze "gorzow powinienen zdecydowac..."
      O czym?
      Ze bedzie sie specjalizowal w okreslonej dziedzinie??
      Okay... Zalozmy ze sie zdecyduje..
      I co???
      Wykopac z miasta kazdego inwestora ktory do okreslonej "specjalizacji" nie
      bedzie pasowac????!!!
      "Przepraszamy panie inwestor... to nie dziedzina w ktorej sie specjalizyjemy...
      Moze zapyta pan Zielonej Gory, albo Szczecina... My zdecydowalismy sie
      specjalizowac w czyms innym"...
      Panie Pahl.... Radze sie obudzic, wypic mocna kawe i zielsko zaczac wachac...
      Gorzow, taka jak i region, jest na etapie blagania o kogokolwiek!!!
      To jest fakt!
      Gorzow przyjmie kazdego kto przybedzie z pieniedzmi i zechce ludziom dac
      prace..
      Ostatnia rzecza ktora Prezydent i Rada zrobia to " wybrzydzac..."
      Moze kiedys...Gdy podstawowe klopoty z zatrudnieniem zostana zaspokojone mozna
      bedzie pokusic sie o "wzmacnianie" okreslonych sektorow ktorych sukcesy
      obiecuja rozwoj...
      Nie dzisiaj...
      Wzbudzanie spolecznej inicjatywy to fajna rzecz... W dzisiejszych warunkach
      politycznych jednak to strata czasu... Podobnie jak w socjalizmie
      przynaleznosci partyjne decyduja.. Trzeba poczekac na reformy i liberalizacje
      spoleczenstwa... Trzeba poczekac na wybory...
      Nie ma co marnowac ludzkiej energii i ludzkiego entuzjazmu...
      Z gory skazane na niepowodzenia..
      Istniejaca dzialalnosc jest dobra.. Tylko by te wspomagac i bedzie dobrze...
      Polska jest w okresie i trudnym i na szczescie przejsciowym..
      To sie skonczy
      Widzi pan Panie Phal, od "holoty" trudno czegokolwiek wymagac...
      Sumujac: Inowacja dla samej inowacji to zadna inowacja...
      Potrzebna...inowacja..
      :):)
      PS. Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
      • pan_hrabia Re: Phal - Duzo niczego.... 07.03.07, 09:41
        Bernie to jest chyba jakiś nizinier, jak moje chłopy gadały we wsi na
        inzynierów geodetów. Jemu jak się nie BUDUJE, to wszystko gó.. warte.

        A ja nie wiem czy np. taki Kołakowski postawił w swoim życiu jakiś murek,
        chociaż z lekkiego gazobetonu...

        Bernie, wiesz kto to jest prof. inż Kołakowski?

        Jendziejciak to dobly plezideńt
        • pan_hrabia Re: Phal - Duzo niczego.... 07.03.07, 09:43
          a tak nawiasem mówiąc Bernie: Inowacja

          Dobre.
          Dla prezia budowniczego to bardzo ważna sprawa. Inowacja - Ino owacja....


          Jendziejciak to dobly plezideńt
        • Gość: Bernard Re: Phal - Duzo niczego.... IP: *.ed.shawcable.net 07.03.07, 09:50
          Hey pan_hrabia,
          Licza sie realia, panie hrabio..Podoba sie czy nie...
          Gorzow musi ciagle wzmacniac swoje "fundamenty" zanim zacznie myslec o
          budowie "szklanych scian"...
          To bolesny i powolny proces...
          W innych okolicznosciach idea Phala bylaby do przedyskutowania...
          Nie dzisiaj..
          Sa sprawy wazne i wazniejsze..
          Naucz sie hrabio tego:
          Wszystko zalezy od ekonomicznego zdrowia miasta, a to znaczy...od solidnej bazy
          podatkowej...A to panie hrabio znaczy - praca dla ludzi!!!
          Nie bedzie tego...Nie bedzie nic!!!
          Jak dlugo panie hrabio Gorzow moze jechac na inwestycjach za zebracze pieniadze
          z unii??? Drogi sie wybuduje i co???
          Miasto musi stanac na wlasne nogi..
          Jak bedzie juz stalo...zaczniemy uczyc chodzic...i moze pozniej...tanczyc...
          Panie chrabia, pan nie rozumiesz bos pan nie "holota"...
          :)
          • redcloud Re: Phal - Duzo niczego.... 07.03.07, 10:16
            Na texty baranskiego stanowisko zajmuja jedynie platformersi. Tylko oni tu
            zagladaja czy inni pisac nie potrafia? a moze pozostali czerwoni i pisowcy nic
            do powiedzenia nie maja...
            howgh
            PS. hej wydzial promocji miasta! zlewka?
            • Gość: hektor Re: Phal - Duzo niczego.... IP: *.gorzow.mm.pl 07.03.07, 10:38
              Wydział promocji, nie ma czasu,by zająć się czymkolwiek, prezydent zapewnia
              wikt i opierunek i jeszcze niczego nie wymaga! - wtajemniczeni mówią że
              stanowiska w promocji, to super fucha!
              Pracują ha.ha.....ha
              PO -ZAWSZE MOZNA POGADAĆ!
              Każdego dnia miliony głów wypowiada biliony słów - i co z tego?
              Platformensi próbują się przykleić do Jędrzejczaka!
              Tym samym wątki korupcyjne nie zajmują już ich mądrych głów!

          • pan_hrabia szklane ściany 07.03.07, 13:03
            Chyba szklane domy..
            Czesc Bernard,
            czy myślenie o wspieraniu rozwoju gospodarczergo to szlane domy?

            Ja myślę, że taka sala koncertowa to sa szklane domy. Wprawdzie one powstaną, i
            nie ma już co płakać, pozostaje jedynie to wykorzystać.
            Ale jak długo na (tylko) takich własnie inwestycjach można jechać?

            Na kasie europejskiej można jechać bardzo długo, tylko trzeba chcieć. Na
            dorgę w parku prezes otworzył natomiast miejską portmonetkę.
            Ale to nie o to chodzi.
            Własnie chodzi o to, żeby nie jechać bez końca na europejskich peiniądzach
            tylko zrobić wszsytko, aby one zaprocentowały rozwojem gospodarczym i żeby
            potem 9i bez nich sobie radzić.

            Dla rozwoju gospodarki prezes nie robi prawie nic.
            Myślenie o tym to nie jakieś marzenia, ale konieczność, bo i tak przespano
            wiele lat.

            • budrys77 Re: szklane ściany 07.03.07, 15:15
              Pomysł dobry ale tak jak powiedział pan Pahl, trzeba określić specyfikę w
              której Gorzów chce się rozwijać. Do tego potrzebna jest dyskusja, a ponieważ
              Tadeusz J. i jego ekipa nie bądą rządzić wiecznie, zmianami zajmą się ich
              następcy. Ba, nie zdziwię się jeśli któryś z tych pomysłów podchwyci światły
              umysł Wodza, bo to w końcu "swój chłop" no i słucha woli ludu.
              Jak juz pisałem w innym wątku, oparcie rozwoju Gorzowa o biurokratyzm
              wojewódzki nie jest najlepszym rozwiązaniam. Powstanie Akademii Gorzowskiej w
              bardzo istotny sposób pomoże w tworzeniu takiej jednostki jak Centrum
              Innowacji, pod warunkiem uruchomienia specjalności technicznych i
              elektronicznych.
              Cieszę się, że są w tym mieście politycy, którzy myślą o czymś więcej niż
              inwestycje drogowe (czyli obwodnica lekiem na cale zło heheh) i megabudowle
              finansowane z budżetu miasta. Jak na razie korzyścią z obwodnycy będzie to, że
              łatwiej będzie z Gorzowa wyjechać:))))) Dla osoby przyjezdnej, Gorzów to:
              banki, urzędy, megadziurawe drogi w całym mieście mimo megainwestycji, parę
              betonowych osiedli plus walące się centrum no i Słowianka. Wybór jak widać
              niezwykle interesujący, chociaz już niedługo dojdzie OBWODNICA. Nawet nie
              szukajcie szans edukacyjnych, możliwości rozwoju zawodowego czy ... dobrze
              płatnej pracy. Najwidoczniej w takim szuwarowo-bagiennym i spokojnym bajorku
              jest wielu Gorzowianom najlepiej. No przecież Gorzów się rozwija! A jakże!!!
              Tyle tylko, że od wybudowania obwodnicy czy bajpiękniejszego bulwaru PŁACE NIE
              WZROSNĄ.

              Idąc w daleką drogę, zawsze trzeba zrobić mały krok na początek. Dyskusja i
              pomysł jest właśnie takim początkiem.

            • Gość: Kłodawa Re: szklane ściany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 15:33
              Powstaja pomniki jak za Edwarda Gierka, które stają z czegos w rodzaju kredytu
              ale pózniej , o czym nikt nie pamięta lub nie chce pamiętac, trzeba będzie te
              pomniki utrzymać.
              • forgotten_realms Re: szklane ściany 07.03.07, 16:02
                A może w Gorzowie utworzyć ogólnopolskie centrum dobrych pomysłów?
                Dawno nie byłem w Gorzowie, ale czy już został zrealizowany projekt "lubuskie
                mazury"? Miała to być sieć połączeń rzeczno-"jeziornych", ośrodki wypoczynkowe,
                ecie pecie. Czytałem o tym w roku 2001 - oj chwaliłem się moim warszawskim
                kolegom - patrzcie z jakiego fajnego regionu jestem, niedługo będziecie tam
                jeździć na wakacje.
                A czy rozkwitł nadwarciański bulwar - kafejki, miejsce spotkań, niemal jak w
                Paryżu? (tym projektem też się pochwaliłem kolegom)
                Kolegom z Gniezna zaś chwaliłem się - pobyt w II lidze to tylko chwila, mamy już
                super strategię - i tak od kilku lat.
                • budrys77 Re: szklane ściany 07.03.07, 16:24
                  forgotten_realms napisał:
                  > A może w Gorzowie utworzyć ogólnopolskie centrum dobrych pomysłów?

                  Oj, lepiej nie:))) Niech każde miasto rozwija się przy pomocy
                  własnych "mądrali". Urawniłowkę przechodziliśmy w PRLu a efekty widać do
                  dzisiaj.
                  Z resztą strategia "rozwoju" Gorzowa, oparta o budowę dróg przelotowych,
                  obiekty komunalne i etaty urzędnicze doprowadziła do tego, że powszechna pensja
                  to 900-1000 zł, 80% dróg miejskich wymaga NATYCHMIASTOWEJ rekonstrukcji od
                  podstaw, a centrum przypomina scenografię dla filmu "Stalingrad". Bród,
                  ubóstwo, drogi zdatne do jazdy dla czołgów, ciemne i śmierdzące klatki
                  schodowe, rozpadające się kamienice, obrobione psimi odchodami chodniki, po
                  20ej cicho i spokojnie jak w bieszczadzkiej wiosce... Ale za to banków za
                  trzęsienie:)))) Jako tako wygląda Górczyn. Gorzów się rozwija!!! A jakże!

                  Ps. jest nadzieja w Tajwańczykach, że budując kilka zakładów, wpuszczą do
                  Gorzowa trochę świerzego powietrza.
              • Gość: Bernard Re: szklane ściany IP: *.ed.shawcable.net 24.03.07, 17:20
                Hey Klodawa,
                Zgadzam sie...
                W obecnej sytuacji wszelkie "rzadowe" lub "miejskie" inwestycje powinny byc
                oceniane wlasnie z punktu widzenia "kosztow utrzymania"..
                O ile niektorych "utrzymanek" nie da sie uniknac to jednak filozofia "bilans
                musi wyjsc na zero" powinna przewazyc...
                Budowanie instytucji ktore w 100 procentach zaleza od pieniedzy podatnikow to
                cos na co Gorzowa jeszcze nie stac.. Za malo pieniedzy..
                Nie twierdze ze idee sa zle - kto bedzie jednak placil i z czego???
                Biedny zawsze musi wybrac...
                Najwazniejsze by rozsadek a nie polityczne ambicje przewazyl..
                Instytut to brzmi dumnie lecz rownie glupio...w zaleznosci czy kogos na
                taka "tytulomanie" stac czy nie...
                Polpularnosc Jedrzejczaka wywoidzi sie miedzy inymi z tego ze on "buduje" to
                czego miasto naprawde potrzebuje...Proby "przelicytowania" magistratu jakimis
                pompatycznymi tunelami czy instytutami powoduje smmiech...
                :)
                PS. Cos w tym wszystkim jest jednak pozytywne..
                Ostatnio politycy lokalnej opozycji (glownie PO) , jakby sluchajac dobrej rady,
                odeszli od stanu pemamentnej wojny z Jedrzejczakiem i niszczeniem jego
                projektow, a raczej wysuwaja wlasne..
                Za to nalezy sie uznanie... Brawo PO...
                Pralka opinii publicznej (w tym forumowej) pokaze jednak co te pomysly sa
                warte...
                Tak dlugo jednak jak te pomysly i idee beda tyczyly rozwoju miasta a nie
                niszczenia przeciwnikow politycznych...bedzie dobrze..
                Zgoda buduje...
                I tym optymistycznym akcentem...
                :)
                • budrys77 Re: szklane ściany 24.03.07, 17:39
                  Gość portalu: Bernard napisał(a):
                  > Polpularnosc Jedrzejczaka wywoidzi sie miedzy inymi z tego ze on "buduje" to
                  > czego miasto naprawde potrzebuje...Proby "przelicytowania" magistratu jakimis
                  > pompatycznymi tunelami czy instytutami powoduje smmiech...

                  Benek - pomysł Bachala z budową tunelu od mostu Staromiejskiego do ulicy
                  Jagiellończyka, wcale nie jest taki głupi jakby sie mogło wydawać. Obecnie to
                  jedyna mozliwość, by wyłączyć z ruchu kołowego obszar historycznego Starego
                  Rynku i jedyne rozwiązanie by Gorzów miał wreszczie normalne śródmieście.
                  Niestety nie ma mozliwości odbudowy przedwojennych kamienic ale trzeba też
                  wziąć pod uwagę, że Gorzów jest 3-4 razy większy od przedwojennego Landsberga.
                  Nie można ot, tak poprostu zamknąć ul.Chrobrego i skierować cały ruch z mostu
                  Staromiejskiego w ulice wzdłuż wiaduktu.
                  To, że pomysł Bachala nie jest wcale taki "denny", niech świadczy fakt, że pod
                  placem zamkowym w Warszawce całodobowo przechodzi tranzyt komunikacyjny
                  TUNELEM. Na dole samochody, a na górze toczy się życie, kawiarenki,
                  restauracje, wycieczki z całego świata, malarze... Jakoś nie wyobrażam sobie
                  placu Zamkowego z dwupasmową autostradą, jak to zaplanowały dla Gorzowa
                  zielonogórskie kacyki z PZPR:)
                  • budrys77 Re: szklane ściany 24.03.07, 17:40
                    Uuuuups, miało być ul.Jagiełły:) Sorry ale z powodów obiektywnych kiełbaszą mi
                    się ulice.
                    • Gość: Bernard Re: szklane ściany IP: *.ed.shawcable.net 24.03.07, 17:54

                      Hey budrys,
                      Hey szkodzi, pomysl tak samo nierealny..
                      :):):):)
                  • Gość: Bernard Re: szklane ściany IP: *.ed.shawcable.net 24.03.07, 17:53
                    Hey budrys,
                    Jakosc pomysu ocenia sie na podstawie realnoscy jego realizacji..To zww
                    Warszawie tranzyt pod miastem i tunel pod Kanalem...nie znaczy ze jest mozliwe
                    w Gorzowie...
                    Oczywiscie przeniesienie calego ruchu kolowego w miescie pod ziemie pozwoliloby
                    z miasta ogrod urzadzic..
                    Jadnakowo duryny (bo nierealny) pomysl jak ten Bachalskiego
                    Gorzow musi sie rozwijac ale nie moze zrobic tego bazujac na nierealnych
                    pomuslach..
                    Od politykow oczekuje by byli autorami rzeczy mozliwych do zrealizowania a nie
                    autorami powiastek z gatunku "fiction"...
                    Moze kiedys...za trzydziesci pare lat...jak pojdzie dobrze..
                    Nie teraz...
                    Teraz politycy musza nauczyc sie poruszac po ziemi!!!
                    :):)
                    • budrys77 Re: szklane ściany 24.03.07, 18:03
                      Benek - na jakiej podstawie sądzisz, że pomysl Bachala jest nierealny??? Widać
                      jak na dłoni, że dawno nie byleś w Polsce i masz blade pojęcie, na co
                      przeznaczane są fundusze strukturalne Unii Europejskiej. Pomysł Bachala
                      kwalifikuje się do realizacji z 70-80% dofinansowaniem w pierwszym szeregu z
                      obwodnicą północną!!! Ma nawet większe szanse niż obwodnica północna, ze
                      względu na większe znaczenie komunikacyjne i społeczne. Czyżbyś tak bardzo
                      przywykł do widoku korków na Starym Rynku w Gorzowie, że boisz się zmian??? No
                      chyba że szybko się starzejesz....:P
                      Dla przywrócenia "ludzkiego" oblcza śródmieścia Gorzowa, można zrobić tylko
                      dwie rzeczy:
                      1. wybudować tunel.
                      2. zamknąć ten odcinek ul.Chrobrego, ruch skierować wzdłuż wiaduktu, a
                      kierowcom powiedzieć - pocałuja w d... wójta:)
    • Gość: gorzowianin Re: Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum inno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 18:31
      Niedługo w Gorzowie będą same centra
      • Gość: Bernard Re: Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum inno IP: *.ed.shawcable.net 24.03.07, 17:56
        Hey Goprzowianin,
        A te wszysttkie centra beda zapakowane....salonami..
        Salony samochodowe, fryzjerskie, kosmetyczne, obuwnicze, warzywne,
        alkoholowe...i takie tam...
        Tytulomania...
        :):):):)
        • zetkaf Re: Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum inno 24.03.07, 18:43
          > Salony [...] alkoholowe...i takie tam...

          Heja, kto jak kto, ale ty to powinienes wiedziec, ze to sie krotko nazywa
          saloon ;)
    • Gość: decentralizator Re: Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum inno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 21:06
      Porponuję centrum doliny krzemowej. najlepiej na Dolinkach
      • Gość: Bernard Re: Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum inno IP: *.ed.shawcable.net 08.03.07, 03:22
        A jak juz "Centrum" sie stworzy....
        Jakiekolwiek..
        To czy w miasta centrum czy moze na Zawarciu???
        Centralnie polozone Centrum jest bardziej centralne niz to niecentralnie
        polozone Centrum...
        Na Zawarciu na przyklad..
        A wiec, czy Cenrum na Zawarciu to tez Centrum.....czy juz moze nie Centrum...
        Jak to jest z tym....Cenntrum...
        Czy musi byc w centrum by bylo Centrum????
        :):):)
        ale jaja


    • Gość: sory Re: Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum inno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.07, 15:06
      sory
    • marek_p Re: Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum inno 24.03.07, 08:35
      Wow - przoczyłem - będę miał chwilę to podyskutuję, a na razie wrzucam tekst na
      forum, bo z Gazety lubi uciec

      Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum innowacji
      Witold Pahl2007-03-06, ostatnia aktualizacja 2007-03-06 20:52
      - Lubuskie, a szczególnie Gorzów musi sobie jak najszybciej odpowiedzieć na
      pytanie, co ma być jego gospodarczą specjalizacją. Nie zbudujemy wprawdzie w
      Gorzowie Doliny Krzemowej, ale to nie zwalnia nas z obowiązku aktywności -
      pisze Witold Pahl
      Tekst Dariusza Barańskiego o grzechach naszego miasta w sposób zaplanowany
      sprowokował, mam nadzieję, do szerszej dyskusji na temat szans rozwojowych
      Gorzowa. Dla mnie osobiście inspiracją do wypowiedzi na ten temat była
      opublikowana w "Gazecie Wyborczej" rozmowa Piotra Żytnickiego z uzdolnionym
      gorzowianinem Łukaszem Jagiełłowiczem, obecnie studentem prawa na Uniwersytecie
      Warszawskim. Dokonana przez tego młodego człowieka ocena charakteryzuje się
      świeżym spojrzeniem i w dużej części właściwą diagnozą miasta, gdzie również
      moim zdaniem przeważa bierność. Mam wrażenie, że małe zaangażowanie większości
      mieszkańców Gorzowa w rozwiązywanie jego problemów wynika z dominującego
      przekonania, że tymi sprawami może zajmować się wyłącznie władza. Po
      prostu: "wybierzmy sobie fajnego prezydenta i po problemie". Takie wrażenie
      odniosłem też z rozmów w trakcie kampanii wyborczych oraz kampanii
      referendalnej. Wiem jednak, że wiele osób angażuje się w szereg oddolnych
      inicjatyw, działa w stowarzyszeniach lub wolontariacie. Mam też nadzieję, że te
      organizacje nie pozwolą się ubezwłasnowolnić urzędniczej kurateli. A teraz
      konkrety. Nakłady na naukę w naszym województwie są ponad 80-krotnie niższe niż
      w województwie mazowieckim i półtora raza niższe niż w województwie opolskim.
      Czy można więc się dziwić, że Łukasz Jagiełłowicz sceptycznie zapatruje się na
      kwestię swojego powrotu do Gorzowa? Trzeba też sobie zadać pytanie, co jest lub
      co powinno być w Gorzowie, aby przekonać do naszego miasta wartościowych ludzi
      i solidne firmy. Niektórzy z nas mogą lub będą się cieszyć z kosztownej sali
      koncertowej lub fontanny. Nie podejrzewam jednak, aby były to przekonujące
      argumenty do przyciągnięcia inwestorów lub ambitnych oraz kompetentnych ludzi.
      To jest jedynie oferta na odpoczynek, a nie na rozwój gospodarczy lub zawodowy.
      Nie chcę być posądzony wyłącznie o kontestację. Przedstawiam więc realizowany
      już projekt mający na celu wsparcie gospodarczego rozwoju miasta. Korzystając
      ze środków unijnych, jak najszybciej powinno zostać utworzone w Gorzowie
      Lubuskie (Gorzowskie) Centrum Innowacji. W skrócie polega to na sprawdzonej już
      w Europie instytucji animatora oraz koordynatora działań zmierzających do
      jednoznacznego określenia specjalizacji gospodarczych w danym regionie.
      Dokonuje się to poprzez powiązanie ośrodków naukowych z firmami. Następuje
      urynkowienie uczelni oraz skupienie w jednym miejscu uzupełniających się
      przedsiębiorstw. Powstają parki naukowo-technologiczne, w ramach których
      funkcjonować mogą inkubatory przedsiębiorczości z równoczesną możliwością
      współdziałania ze strefami ekonomicznymi. W naszym regionie mamy już podstawy
      do podjęcia takich działań, gdyż sporządzona dwa lata temu Lubuska Regionalna
      Strategia Innowacji dokonała już analizy uwarunkowań społeczno-gospodarczych.
      Od tego czasu nic jednak znaczącego w tej sprawie nie zrobiono. Jest to przy
      okazji dowód na destrukcyjny wpływ samej zasady zmiany władzy na płynność
      rozwoju gospodarczego. W regionach, gdzie wcześniej przystąpiono do wdrażania
      tego programu, mamy już konkretne rezultaty: Dolina Automatyki Przemysłowej w
      Gdańsku czy Dolina Budowlana w Świętokrzyskiem. Lubuskie, a szczególnie Gorzów
      musi sobie jak najszybciej odpowiedzieć na pytanie, co ma być jego gospodarczą
      specjalizacją. Przejęta już przez osoby nauki, prawników oraz osoby
      funkcjonujące w przedsięwzięciach okołogospodarczych inicjatywa pozwoli na
      przygotowanie ostatecznych materiałów do opracowania priorytetów rozwoju
      naszego miasta. Oddanie tej sprawy w ręce często niekompetentnych i odległych
      urzędów mogłoby być dużą nieodpowiedzialnością. Nie zbudujemy wprawdzie w
      Gorzowie Doliny Krzemowej, ale to nie zwalnia nas z obowiązku aktywności. Może
      więc wtedy taka "inwestycja" jak Dzwon Pokoju zacznie przynosić nam inne
      korzyści. Może jego odgłos będzie odgłosem dzwonu DOLINY LUDZI AKTYWNYCH i
      będzie słyszany jako zaproszenie również przez takich ludzi jak Łukasz
      Jagiełłowicz. Niestety jest jeszcze inny, znany z literatury, sens bicia
      dzwonu, ale wtedy nie pytajmy, komu on bije...
      • marek_p zbudujmy... 21.04.07, 00:38
        > Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum innowacji

        Myślę, że nie zdradzę tu żadnej wielkiej tajemnicy - bywało, że dyskutowaliśmy.
        Dość dawno temu - nic wielkiego.

        Kontynuując:

        > małe zaangażowanie większości mieszkańców Gorzowa w rozwiązywanie jego
        > problemów wynika z dominującego przekonania, że tymi sprawami może
        > zajmować się wyłącznie władza

        Uzupełniłbym: władza na różnych szczeblach kuleje, a podległe jej urzędy
        pracują słabo, zasmucająco słabo.
        Nie zauważają tego chyba tylko konsumenci seriali telewizyjnych i promocji
        z supermarketów.
        Chcesz coś robić - masz pecha. Szczególnie teraz, gdy panuje hossa
        w inwestycjach niewydolność systemu urzędniczego jest bardzo widoczna.
        Można mieć wrażenie, że powstaje ona z obowiązku (skoro w hurtowniach trzeba
        się zapisać na odległe terminy, żeby kupić materiały, to z kwitami musi być
        jeszcze ciężej).

        Ta niewydolność to główny hamulcowy rozwoju regionu. Mam tu na myśli różne
        instytucje poczynając od Wydziału Księg Wieczystych, a kończąc na Starostwie
        Powiatowym i słynnych na cały świat problemach przy wydawaniu pozwoleń na
        budowę.

        Niektórym da się wytłumaczyć, że tak już jest i tak ma być. Problem polega
        na tym, że w innych miastach jest inaczej (sprawniej, dużo sprawniej).
        Dziennikarz, gdyby nie był leniwy i zbyt dobrze ułożony to by reagował na takie
        uwagi i sprawdził ile się czeka na pozwolenie na budowę pod Poznaniem, a ile
        w najbliższych okolicach Gorzowa. Jak jest z wpisem do księgi wieczystej
        w Międzyrzeczu, a jak w Gorzowie (być może coś się poprawiło, ale jak ja
        kupowałem działkę, była ona wpisywana przez ponad dwa lata).
        W pow. międzyrzeckim załatwiano taki problem w kilka tygodni - pismaku -
        telefon do dowolnego biura obrotu nieruchomościami, oni najwięcej będą mogli
        na ten temat powiedzieć.

        Drugim wielkim hamulcowym dla rozwoju naszego regionu i miasta jest
        zawstydzający stan kondycji naszego szpitala wojewódzkiego.
        Jaki zagraniczny przedsiębiorca tu zainwestuje jeśli się dowie, że zdenerwując
        się w Gorzowie musi bardzo uważać, bo kardiologia jest w Nowej Soli i Zielonej
        Górze (w Szczecinie też jest, ale niepoprawna organizacyjnie).

        Wiem, kadriolodzy wrócili do swoich gorzowskich pacjentów :))))) - oki - od
        dziś złośliwość zero, fakt jest jednak taki, że kondycja szpitala nie uległa
        stanowczej poprawie, tzn za miesiąc, lub za rok znowu będziemy o komornikach
        i brakach "kaczek" rozmawiali.

        O tym jakiego to "byczego" prezydenta mamy to niedawno się wszyscy
        przekonaliśmy w temacie tramwajów.
        Oryginał - w Europie wszyscy co mogą idą w tramwaje, wiadomo, zero spalin,
        wydzielone torowiska wolne od zakorkowanych ulic, ale nie - my musimy być
        oryginalni iść pod prąd i zlikwidujemy dwie linie (trzecią zabiją stałe koszty
        eksploatacji, niezależne praktycznie od liczby przejechanych kilometrów).

        Ropa się kończy (pan prezydent tak daleko nie zagląda, bo w czasie tej kadencji
        na stacji STATOIL paliwa nie zabraknie). Ceny produktów ropopochodnych w sposób
        naturalny będą wzrastać (chyba, że powątpiewamy w sens ewolucji).

        Prąd można uzyskać na wiele sposobów, czasem nie szkodzących środowisku.
        Dość o tym, bo wszyscy to rozumieją, poza władzą najwyższą w tym mieście.
        Władza chce deptak. Jest taka ulica Dąbrowskiego - jeszcze piękniejsze
        kamienice jak przy Chrobrego - bardzo proszę.

        Zresztą deptaków jest dużo w bylejakich miastach. Ten gorzowski nie byłby wcale
        jakimś specjalnym deptakiem. No może :))) - byłby deptakiem symbolem walki
        z arogancją władzy, która wycięła klony, bo wiedziała, że wiśnie piłkowe (czy
        jak im tam) będą dla mieszkańców lepsze.
        Niech władza wyjdzie z wygodnego samochodu i się przejdzie - ile tych skądinąd
        pięknych drzewek zostało ????
        Mieszkańcy nie dali sobie narzucić woli - zniszczyli te drzewka, bo zasłaniały
        witryny sklepowe itp itd


        Wracajmy jednak do tego co Witold chciał budować.

        > Korzystając ze środków unijnych, jak najszybciej powinno zostać utworzone
        > w Gorzowie Lubuskie (Gorzowskie) Centrum Innowacji. W skrócie polega to na
        > sprawdzonej już w Europie instytucji animatora oraz koordynatora działań
        > zmierzających do jednoznacznego określenia specjalizacji gospodarczych
        > w danym regionie.

        Żartujemy sobie ;)?, czy tak tylko nam się napisało ?

        > Dokonuje się to poprzez powiązanie ośrodków naukowych z firmami.

        W tym miejscu trzeba by zinwentaryzować conieco. Co widzimy, ano niewiele
        widzimy, poza Tajwańczykami, którzy są... i nie ma ich, są i nie ma ich.

        > Następuje urynkowienie uczelni oraz skupienie w jednym miejscu
        > uzupełniających się przedsiębiorstw. Powstają parki naukowo-technologiczne,
        > w ramach których funkcjonować mogą inkubatory przedsiębiorczości

        E, to się nadaje do ogólnego zastosowania, w Gorzowie, Jeleniej Górze,
        Koszalinie (no może tam bardziej, że branża wiodąca jest zdefiniowana
        i uczelnie nie raczkujące, tylko z tradycjami).

        > Przejęta już przez osoby nauki, prawników oraz osoby funkcjonujące
        > w przedsięwzięciach okołogospodarczych inicjatywa pozwoli na przygotowanie
        > ostatecznych materiałów do opracowania priorytetów rozwoju naszego miasta.

        Ja to widzę trochę inaczej. Po pierwsze - nie szkodzić. Nie wstydzić się rzeczy
        fajnych (inicjatyw, przedsięwzięć). Najczęściej są one prywatne lub dała je nam
        matka natura, ewentualnie odziedziczyliśmy je (no chyba, że umówimy się, że
        Słowianka to sukces i strzał w... 9-tkę? )

        > Oddanie tej sprawy w ręce często niekompetentnych i odległych urzędów mogłoby
        > być dużą nieodpowiedzialnością.

        Tu widzę pragnienie wymiany kadr. Nie do końca też rozumiem to zdanie. Czasami
        też mam wrażenie, że odleglejsze urzędy mogą sobie lepiej radzić niż miejscowe.

        > Nie zbudujemy wprawdzie w Gorzowie Doliny Krzemowej, ale to nie zwalnia nas
        > z obowiązku aktywności.

        W tym miejscu się zgodzę.

        W sumie skrytykowałem człowieka, który coś skrytykował. Mało to konstruktywne.

        Marzy mi się mniej wystrzałowych pomysłów w głowach sprawujących władzę i do
        sprawowania władzy pretendujących.
        Marzy mi się władza analizująca potrzeby obywatela i swoje względem niego
        (płatnika podatków) obowiązki.
        Marzy mi się władza i aparat urzędniczy, gotowy do służby i pracy na rzecz
        mieszkańców, a nie władza realizująca swoje widzimisię, realizująca kalendarz
        fajerwerków inwestycyjny, pod potrzeby kalendarza wyborów samorządowych.

        Marzy mi się władza, która czyta gazety, zadaje pytania społeczeńtwu i nie
        udaje, że nie usłyszała odpowiedzi.

        Pozdrawiam, przepraszam, że długo i nudnowato (niewiosennie).
        marek_p
    • zetkaf Re: Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum inno 24.03.07, 10:42
      Nie no zalamka. Kto takie artykuly puszcza? Moze za tydzien jakis super-
      racjonalizator napisze, ze w Gorzowie sa przestepstwa, wiec powinnismy "cos" z
      tym zrobic. Bo wydatki na policje sa 60 razy mniejsze niz Warszawie, a na Straz
      Miejska - 5.000 razy nizsze niz w Nowym Jorku? Moze nie piszmy tak oczywistych
      rzeczy?
      Owszem, jakas porzadna strategia rozwoju powinna zostac wymyslona i
      realizowana. Na przyklad ukierunkowac sie na jakas branze, wyznaczyc teren (i
      dograc sprawy formalne, nie jak z monitorami), poszukiwac inwestorow z tej
      wlasnie branzy. Jak ktos zauwazyl - przygotowac kadre na przyszlosc, poprzez
      odpowiednie ukierunkowanie szkol. Ale rownoczesnie nie odrzucac innych
      inwestorow, choc jesli nie wnosi to wartosci dodanej dla samego centrum, nie
      lokalizowac ich w tym centrum. Ale np. maly producent kartonow w strefie
      produkujacej elektronike jak najbardziej (ale juz nie jakis wielki moloch).
      Ale zeby autor zaproponowal cos konkretnego, nie wiem, moze wlasnie elektronika
      domowa, moze jakies kable wszelakie, moze centrum logistyczne (Gorzow
      logistyczna stolica Polski - jak to brzmi, choc chyba lokalizacja kiepska), nie
      wiem co, wiec nie wychylam sie z pisaniem artykulow w prasie, jakie to ja super
      hiper rozwiazania na zlo mam.
      Haslo "lubuskie Mazury" jest faktycznie ciekawa (zawsze uwazalem, ze turystyka
      jest szansa dla lubuskiego, jedynie tej chwytliwej nazwy nie slyszalem), lecz
      to raczej strategia dla wojewodztwa, a nie dla samego miasta, choc i ono na
      niej zapewne by skorzystalo. Ale jaka strategia dla miasta?
      • Gość: żołnierz_nieznany Re: Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum inno IP: 81.219.254.* 24.03.07, 14:56
        Kosmodrom, zbudujcie kosmodrom! Tego nie ma w całej Polsce. Może takie hasło -
        Gorzów polskim pionierem podboju kosmosu! Pomysł nie jest taki głupi jak się
        wydaje. Bo z jednej strony miasto dostanie pieniądze (pojawi się efekt
        mnożnikowy) , a do pierwszej rakiety wsadzi się klasę próżniaczą, czyli
        gorzowskich polityków. Ich wystrzelenie z ambitną misja kolonizacji Marsa - tzw.
        lewica będzie się tam zajmowała zwalczeniem korupcji, zaś prawica będzie niosła
        Marsjanom słowo Chrystusa i nauczała o miłosierdziu i tolerancji.
        Biorąc pod uwagę doświadczenia z dziedziny medycyny - wycięcie wrzoda uzdrawia
        organizm, także w Gorzowie jeśli tylko zniknie polityczny wrzód nastąpi znaczna
        poprawa. Pojawią się ludzie, którzy zamiast pisać Strategia miasta odcinek 3456
        będę po prostu pracować.

        • zetkaf Re: Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum inno 24.03.07, 15:23
          > zaś prawica będzie niosła
          > Marsjanom słowo Chrystusa i nauczała o miłosierdziu i tolerancji
          od kiedy faszyzm jest tolerancyjny? Sorry, "słowo Chrystusa", to może oni
          zaniosą, ale z nauką o zabijaniu innych ras, nienawiści moherow do młodzieży,
          nienawiści do komunistów, nienawiści do...


          > Biorąc pod uwagę doświadczenia z dziedziny medycyny - wycięcie wrzoda uzdrawia
          > organizm, także w Gorzowie jeśli tylko zniknie polityczny wrzód
          Ciekawe, czy NFZ zaplaci za taka usluge para-medyczna ;)
          • budrys77 Re: Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum inno 24.03.07, 17:08
            Żołnierz - przestań chlapać ozorem i nadymać się na odległość. Mieszkam i
            pracuję za sporą kasę w Poznaniu ale cieszy mnie każdy sukces i każda
            inicjatywa w Gorzowie. Ba, sporo moich pieniędzy (podatki + zakupy)zasila
            gorzowską gospodarkę i mam nadzieję, że przyczynią się do budowy
            tego "kowsmdromu";) Czyżbyś był małolatem, który właśnie wyrwał się na studia
            z "gorzówka" i udowadnia sobie że jest z wielkiego miasta hehehehe.
            • Gość: żołnierz_nieznany Re: Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum inno IP: 81.219.254.* 24.03.07, 17:34
              Zastanawia mnie drogi budrysie w jaki sposób twoje podatki (bezpośrednie i
              pośrednie) zasilają kasę Gorzowa? Pracujesz w Poznaniu (za niezłą kasę), a że
              Gorzów jest odcięty od reszty kraju komunikacyjnie, to rozumiem, że również tam
              mieszkasz. Z kolei ordynacja podatkowa zakłada, że podatnik rozlicza się na
              miejscu zamieszkania, a nie zameldowania. W jaki też niby sposób konsumpcja w
              Poznaniu miałby przyczyniać się do wzrostu budżetu miasta Gorzów? Niepojęte są
              przepływu finansowe.
              Apropos udowadniania. Ja nie napisałem skąd jestem (info na ten temat jest w
              innym wątku i w innym kontekście), ty natomiast podkreśliłeś, że pracujesz w
              Poznaniu, a zatem to Ty z jednej strony zdystansowałeś się od miejsca, z drugiej
              zaś wskazałeś konkretne miejsce, a więc wzmocniłeś tą postawę. Dlaczego nie
              napisałeś po prostu, że pracujesz poza Gorzowem?
              Chlapię zaś ozorem i nadymam się na odległość nie z racji małolactwa, tylko
              doświadczenia. Pamiętam bowiem setki planów, strategii, etc., które miały
              zmienić sytuację mieszkańców Gorzowa.
              • budrys77 Re: Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum inno 24.03.07, 17:48
                Miasto Gorzów ma udział w moim podatku dochodowym, z racji mojego tam
                zameldowania:) Mam tam nieruchomość, awięc płace kolejne podatki... Zaglądam do
                Gorzowa co 4-5 tygodni i robię spore zakupy w gorzowskich sklepach - to
                kolenjna cegiełka w procesie wspierania gorzowskiej gospodarki:P Od
                Gorzowa "się nie dystansuję", bo Poznań jest moim rodzinnym miastem. W Gorzowie
                również mam rodzinę, mieszkałem tam i pracowałem. Rok temu wróciłem do Poznania
                z powodów zawodowych i rodzinnych. Na pozostałe zarzuty odpowiedziałem w innym
                poście:)
                Ps. nie zawaham się wrócic do Gorzowa, jeśli tylko dostanę choćby 60-70% tego
                co zarabiam tu. Biorąc pod uwagę koszty życia nic bym nie stracił.
                Ps. zawsze, wszem i wobec - zachwalam Gorzów. Jeden z baaardzo firmowych
                sklepów w Askanie powstanie między innymi dzięki moim prywatnym znajomościom -
                mówiąc nieskromnie:P
                • Gość: żołnierz_nieznany Re: Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum inno IP: 81.219.254.* 24.03.07, 18:00
                  A widzisz, ja też bym wrócił gdybym dostał 60-70% zarobków. Ale nikt mi tu tyle
                  nie zaproponuje. Poza tym akurat pracuję w branży, na którą nie ma w Gorzowie
                  zapotrzebowania.
                  Nie wiedziałem, że nie jesteś tubylcem z urodzenia stąd projekcja (jak się
                  okazało nietrafna) na temat dystansowania.
                  • budrys77 Re: Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum inno 24.03.07, 18:10
                    A wiesz - Gorzów ma w sobie to coś... Trudno to ująć i opisać. Przyjeżdżałem do
                    Gorzowa od samego dzieciństwa do rodzinki. Potem pomieszkałem dłużej i ...
                    zakochałem się hehehehhe:P Nawet sobie nie wyobrażasz jak mi brakuje
                    weekendowych wycieczek nad jeziora Kłodawskie, Marwice, Lipy, Zdroisk, Nierzym,
                    Długie... Lasy dookoła, wędkowanie, ujście Warty... eeeeech. Cisza po 22ej,
                    karetki nie "gwałcą" uszu przez calą noc, zieleń i parki. Nawet blokowiska
                    są "ludzkich" parametrów:) No i lato w Gorzowie to sama przyjemność w
                    odniesieniu do lata w poznańskich betonach i korkach hehehe:)
                    • Gość: żołnierz_nieznany Re: Witold Pahl: zbudujmy gorzowskie centrum inno IP: 81.219.254.* 24.03.07, 19:41
                      Tak, Gorzów ma to coś - np. wzgórza i sporo zieleni.
                      Blokowiska są super w relacji do tego co jest w Warszawie i niektórych blokowisk
                      w Poznaniu. No i wyobrażam sobie, ze tempo życia jest tu wolniejsze (ale ja
                      akurat lubię dynamikę).
                      Do Gorzowa pewnie wrócę. No może nie do samego Gorzowa, ale w jego okolice.
                      Kupimy sobie z zoną domek - wsi spokojna, wsi wesoła, ale to dopiero na emeryturze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka