Gość: Darek
IP: *.gorzow.mm.pl
05.05.03, 21:24
Firma Multimedia nie dość że robi zamieszanie w programach, to
na dodatek zawsze wyliczy tak, żeby klient był stratny. Oto
przykład.
Jestem klientem tej firmy od dłuższego czasu (jakieś 2 lata). Od
początku płatności dokonywane są z mojego konta ROR poprzez
stałe zlecenie z banku, w którym ów rachunek posiadam, w związku
z czym płatności dokonywane były na bieżąco i w odpowiedniej
wysokości. Któregoś razu po włączeniu telewizora na próżno było
szukać jakiegokolwiet programu. Myślę sobie, że znowu coś
zmieniają, przestawiają, a może jakaś awaria, w końcu każdemu
może się popsuć sprzęt. No ale drugi dzień to samo, pytam się
sąsiada, on ma. Na trzeci dzień dzwonię do Działu Obsługi
Klienta, od jednej z pracujących tam pań dowiaduję się że
brakuje wpłat z 2 miesięcy. Dzwonię do banku, wysyłają faks z
potwierdzeniem wpłaty. Dzwonię ponownie do firmy, potwierdzenie
z banku otrzymali, otrzymuję również zapewnienie, że jeszcze
tego samego dnia przyłączą sygnał (przyłączenie nastąpi
najpóźniej wieczorem), a wpłatę wyjaśnią. Pytam się, czy nie
można inaczej? Klientowi, którego wpłaty przychodziły regularnie
odcina się sygnał, a wystarczy list, sprawę można wyjaśnić...
pomijam szczegółowe wyjaśnienia pani, za wysłanie
takiego "ponaglenia" firma się ceni, a sygnał przyłączony został
i tak dopiero na następny dzień.
Miesiąc później coś mnie tknęło i zadzwoniłem z zapytaniem czy
bieżąca wpłata z banku przeszła bez problemu. W dalszej rozmowie
wyszło na jaw, że byłem już na liście windykacyjnej, bo wpłata
nie przyszła, a "na dniach" miał być odcięty sygnał. Biedny
monter, biega odłączać by później przyłączać, przynajmiej jedno
mieszkanie miał mniej.
Znowu został przesłany faks z banku, znowu wpłatę mieli
wyjaśnić. Na szczęście jakiś czas później ktoś z firmy dostał
olśnienia, że bank od ostatnich kilku miesięcy przez pomyłkę
podawał adres zameldowania a nie adres zamieszkania. Pieniądze
zostały przeksięgowane z innego konta, panie z firmy nawet
zasugerowały mi, że klientom to się często zdarza podanie
mylnych adresów jak to było w moim przypadku. Tylko że to była
pomyłka banku... a stratny byłem ja - klient.
To jeszcze nie koniec. Ostatnio przecież założyłem sobie
internet :)
Internet w pakiecie 89 zł za miesiąc, pakiet ten obejmuje
wszystkie programy (co dotychczas płaciłem 29,99 zł) HBO i
nieograniczony dostęp do internetu.
Instalacja nastąpiła 28.03.2003 roku. Płatność miała być rozbita
proporcjonalnie do ilości dni korzystania z promocji.
Teoretycznie i według mnie kwota 29,99 zł powinna zostać rozbita
za 27 dni korzystania z dotychczasowego pakietu C, 89 zł - za 4
dni korzystania z pakietu.
W praktyce wyszło trochę inaczej. Za marzec zapłaciłem w
całości, w kwietniu dostałem, oprócz podstawowej opłaty 89 zł,
dopłatę w wysokości 17,80 zł. Do tej kwoty nie mogę dojść w
swoich wyliczeniach.
Jeśli bowiem podzielimy 89 zł na 31 dni (tyle miał marzec)
wyjdzie stawka dzienna za korzystanie z pakietu w wysokości 2,87
zł co za 4 dni daje 11,48 zł. Jeśli dodam instalację za 1 zł
brutto to i tak pozostaje parę złotych różnicy na korzyść firmy
(dokładnie 5,32 zł). Jeśli nawet przyjmując że każdy miesiąc ma
statystycznie 30 dni, wychodzi, że przepłaciłem więcej, bo
89/30= 2,74 * 4 = 10,96 zł + 1 zł za instalację (różnica na
korzyść Multimedia 5,84 zł).
A przecież na dodatek 4 dni marca opłaciłem podwójnie, w
dotychczasowym pakiecie C no i za 4 dni pakietu promocyjnego, w
którym przecież znajdują się te same programy z pakietu C.
Niby kilka złotych, gra nie warta świeczki, ale w skali całego
miasta pewnie będzie to kwota zdecydowanie wyższa.
Być może się mylę w sposobie liczenia, ale dodzwonić się do
firmy Multimedia, by znowu z miłymi paniami podyskutować o
sposobie naliczania należności za usługę, nie byłem w stanie.
Zabrakło szczęścia, po mimo wielokrotnych prób sygnał był ciągle
zajęty... A może ktoś z WAS jest bardziej doinformowany :)
Ciekawi mnie to na tyle, że chyba poświęcę swój czas i osobiście
odwiedzę firmę, ciekawy jestem wyjaśnień.
Pozdrawiam
Darek