aborys
14.05.03, 10:37
Znajomek jechał przez ZSRR do Bułgarii i jako ciekawostkę opowiadał o
radzieckich restauracjach. Miały one przerwę obiadową, tzn w porze obiadu
jadła w nich tylko obsługa.
W tak dziwnym kraju jak PRL newsy te krzepiły. Oto są kraje, gdzie jest
jeszcze dziwniej.
A w Polsce dziś też dziwnie.
Dlaczego cokolwiek w sądzie można załatwić tylko do 14h?
Ciekawym, ile PKB topionego jest w godzinach urzędowania sądów. W Krakowie
akurat wszystkie możliwe sądy z 800-tysięcznego miasta i Sąd Okręgowy
mieszczą się w jednym budynku. I w tym budynku w samo południe biegają
dziesiątki ludzi, którzy akurat powinni księgować, spawać albo obsługiwać
klienta.
Domagam się wydłużenia czynności sądów w Polsce do 20. Prawników dość, nie
mogą się dopchać do aplikacji. Sądy spokojnie zarobią na siebie!
A gdyby nie, to chociaż przesunąć godziny urzędowania. Na 14-20.
Postulant.