lubie_cisze 14.04.07, 22:27 Sklepik za kioskiem z prasą - róg Kazimierza Wielkiego i Chodkiewicza Druga noc z rzędu alarm włącza się co kilkanaście minut i wyje nikt nie reaguje - niektózy przywykli.. Właściciel olewa skargi - co zrobić?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zetkaf Re: co zrobić z hałasem 14.04.07, 22:47 Mozna probowac zglosic na policje - za zaklocanie porzadku publicznego. Ale bardziej bym liczyl, ze gosciu sie wystraszy policji, bo ma prawa odmowic mandatu, i wtedy policja sama z siebie nie moze zlozyc sprawy do sadu. Jak sie boi policji - to sie wystraszy, jak jest pewny siebie buc - to jedynie pojsc do sadu wtedy mozna. Niby sprawa z zalozenia wygrana, bo swiadkowie beda, ale... btw zloz skarge w formie pisemnej - jak bedziesz mial dowod, ze bylo mu zglaszane, wyzsza kare dostanie. Poza tym zawsze mozesz postraszyc, zwlaszcza po wizycie policji, sadem - nikt ci nie kaze isc, ale moze sama grozba wystarczy i sie gostek wystraszy? A moze pogadaj grzecznie z policjantami - za zaklocanie porzadku publicznego duzo zrobic nie moga, ale jak pare razy poudaja, ze niby do kradziezy sie poderwali, ze sprawni byli, a przez durnego obywatela zamiast za zlodziejami ganiac, to do popsutego alarmu jezdza... moze jakis paragraf na to maja? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pssssyttt Re: co zrobić z hałasem IP: *.icm.edu.pl 14.04.07, 23:00 ****zaklocanie porzadku publicznego duzo zrobic nie moga**** - KPC przewiduje karę aresztu do 6 miesiecy lub grzywny do 5000 zł za "uciążliwość sąsiedzką"... czy tak jakoś... Odpowiedz Link Zgłoś
login_tymczasowy Re: co zrobić z hałasem 14.04.07, 23:06 Kpc to Kodeks postepowania cywilnego. Nie sadze, by przewidywal areszt za cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psssssyyyt Re: co zrobić z hałasem IP: *.icm.edu.pl 14.04.07, 23:23 No dobra - kodeks wykroczeń... Proponuję następującą kolejność działania. Jeszcze raz porozmawiać z sąsiadami i poprosić ich by zechcieli pomóc i poparli prośbę i aby w ten sposób większą grupą udać siędo tego sąsiada i poprosić go uprzejmie, by zaprzestał niepożądanych działań. Zakładam, że zakłócanie ciszy nocnej tzn. po godz. 22.00 w postaci puszczania głośno muzyki ma miejsce cały czas a nie sporadycznie. Jeżeli nawet sąsiedzi nie zechcą pomóc to proszę jeszcze raz udać się do tego sąsiada i poprosić go o cisze po godz. 22.00. Gdy to nie poskutkuje pozostaje PanuPani możliwość udania się do administracji budynku (czyli np. spółdzielni mieszkaniowej), by ta jednostka organizacyjna wysłała np. pismo do uciążliwego sąsiada, w którym zawarta byłaby prośba jak wyżej. Oczywiście administracja nie musi tego zrobić , ale warto spróbować, bo jeśli oni przychylą się do tego i wystosują odpowiednie pismo to może to okazać się wystarczającym środkiem przeciwdziałania takim zachowaniom. Kiedy sąsiad nie dostosuje się do tego pisma lub w braku takowego pozostaje zadzwonić na Policję i zgłosić to, ponieważ działanie tego sąsiada jest zabronione, co określa art. 51.§ 1. Ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz. U. Nr 12, poz. 114 z późniejszymi zmianami), który mówi, że: „ Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny ”. Tak więc zakłócanie spokoju i spoczynku nocnego jest dobrem chronionym przez prawo, tym samym takie działanie podlega represji karnej. Policja jako organ uprawniony do tego na początku zwraca uwagę takim osobom, które zakłócają porę nocną i upomina je, a jeżeli to nie poskutkuje to wtedy powinna skorzystać z możliwości ukarania takiej osoby na podstawie przepisu wymienionego wyżej. Istnieje również możliwość zwrócenia sięw tej sprawie do Straży Miejskiej, która też powinna zająć się taką sprawą, jednakże widok Policji jest bardziej deprymujący i lepiej może poskutkować. Reasumując pomoc Policji może być najwłaściwsza i najszybciej powinna rozwiąząć tą sprawę. Nie będę się tu wdawał w jeszcze inne możliwości np. istniejące w prawie cywilnym, ponieważ w tej sprawie właściwe są działania podane wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pssssyyyttt Re: co zrobić z hałasem IP: *.icm.edu.pl 14.04.07, 23:25 Przykład mówi o głosnej muzyce - ale na jedno wychodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: co zrobić z hałasem 14.04.07, 23:42 Mowisz o ciszy nocnej - jest przepis, ktory jest bardziej ogolny. Owszem, za dnia wiecej mozna, ale tez nie do przesady. Niestety, paragrafem nie zarzuce - ale policja zna. Jestem pewien - mojemu sasiadowi z gory juz zacytowali ;) POMOGLO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kucharz Re: co zrobić z hałasem IP: *.gprspla.plusgsm.pl 15.04.07, 01:39 WOW!!!;) żeś pojechał paragrafami;) cholera, aż się zacząłem niepokoić (bo w kuchni siedzę:) czy oby we włanym 'M' ten stonowany dźwięk z głośników nie zakłóca paragrafoświętego spokoju sąsiedztwa:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: enjoythesilence Re: co zrobić z hałasem IP: *.gprspla.plusgsm.pl 14.04.07, 23:37 taka marginesowa dygresja... w jednym z wielu italy miasteczku żył sobie pan Ktosik. Ktosik pracował w nocy... też wolę w nocy;)... ale on, tak jakby musiał w nocy. umownie bladym świtem pan Ktosik wracał do czterech kątów i padał na przysłowiowy pysk czyli na łóżko.... lecz nie mógł zaznać ukojenia we śnie, bo... bo nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby zaznał:))... A tak trzymając się biegu zdarzeń, to rozbujane dzwony miejscowego kościoła, nawołujące wiernych do odwiedzin tejże świątyni, wybijały Ktosika ze snu...że aż nie mógł zmrużyć oka już wcale... a skoro nie mógł...to włodarze tożsamego kościoła dostali sądowny nakaz zaprzestania średniowiecznych praktyk nawoływania wyznawców z rana;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karilion Re: co zrobić z hałasem IP: *.icm.edu.pl 14.04.07, 23:56 U nas jest to nie do pomyślenia - gdy na bialym kościółku uruchomoino elektroniczny karrilion - to pobudka w okolicy była o 6.00 rano i tak co godzine... na nic sie zdały protesty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gorzowianin Re: co zrobić z hałasem IP: *.gprspla.plusgsm.pl 15.04.07, 00:08 no cóż, żyjemy w tak jakby maryjnokratycznym kraju, więc nie dziwota;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lubie_cisze Re: co zrobić z hałasem IP: *.gorzow.mm.pl 15.04.07, 09:52 znowy wyje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobra_rada Re: co zrobić z hałasem IP: *.dsl.pipex.com 15.04.07, 10:01 Skoro tak czesto wyje i policja nie przyjezdza na interwencje a sasiedzi sie przyzwyczaili - nalezy skorzystac z wycia i obrabowac kiosk. Nikt tego nie zauwazy, bo i tak wyje. Odpowiedz Link Zgłoś
calama Re: co zrobić z hałasem 15.04.07, 10:07 Lepszej rady nie słyszałam. Dziś szykuję się do skoku. Daleko nie mam. :P Odpowiedz Link Zgłoś
e_werty Re: co zrobić z hałasem 17.04.07, 22:39 "...Dziś szykuję się do skoku. Daleko nie mam..." ... ty szykuj sie raczej do skoku wzwyż a nie w dal - a raczej do skoku w dół (na "dołek") :) Odpowiedz Link Zgłoś
calama Re: co zrobić z hałasem 15.04.07, 10:08 Jak niesamowicie łatwo po wypowiedzi zgadnać kto ją napisał. Prawda? P? :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
calama Re: co zrobić z hałasem 15.04.07, 10:09 calama napisała: > Jak niesamowicie łatwo po wypowiedzi zgadnać kto ją napisał. > Prawda? P? :))))) to było do enjoythesilence i kucharza :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tez lubie Re: co zrobić z hałasem IP: *.provimi.com 17.04.07, 09:42 A po weekendzie cisza?? Odpowiedz Link Zgłoś
calama Re: co zrobić z hałasem 17.04.07, 10:31 Gość portalu: tez lubie napisał(a): > A po weekendzie cisza?? Przy napadzie rozwaliłam alarm. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ant777 Re: co zrobić z hałasem 17.04.07, 10:54 zetkaf napisał: > Mozna probowac zglosic na policje - za zaklocanie porzadku publicznego. Ale > bardziej bym liczyl, ze gosciu sie wystraszy policji, bo ma prawa odmowic > mandatu, i wtedy policja sama z siebie nie moze zlozyc sprawy do sadu. Facet może nie przyjąć mandatu ale wtedy sprawa trafia do sądu grodzkiego. Podobnie przecież jest z mandatami za wykroczenia drogowe. Czy nie? Miałem kiedyś problem z psem z sąsiadki. Agresywny bez smyczy i bez kagańca. Na moją kolejną uwagę usłyszałem że "pies ma swoje prawa". Ani słowa przepraszam. Zadzwoniłem więc na policję zapytać czy człowiek też ma jakieś prawa. Przyjechała policja, wyłozyłem im co i jak. Zapytali się czy w razie czego będę świadczyć w sądzie. Potwierdziłem. Albo ją postraszyli albo dostała mandat od tamtego czasu trzyma psa na smyczy. Inaczej było z głośnymi lokatorami. W okolicach północy, po kilkunastu minutach od zgłoszenia przyjechali panowie. Na dzwonienie domofonem, pukanie do drzwi lokatorzy nie odpowiadali bawiąc sie w zabawę "nikogo nie ma w domu". Policjani powiedzieli mi że jak się hałasy powtórzą to najlepiej jeśli skontaktuję się z dzielnicowym. Dzielnicowy skieruje wtedy sprawę do sądu grodzkiego. Zanim zdecydowałem się na policję, żona kilkukrotnie rozmawiała z tymi lokatorami (uprzejmie, nadal uprzejmie, mało uprzejmie, nieuprzejmie), były też rozmowy z właścicielami mieszkania zarówno przez nas jak i przez sąsiadów. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: co zrobić z hałasem 17.04.07, 18:32 > Facet może nie przyjąć mandatu ale wtedy sprawa trafia do sądu grodzkiego. > Podobnie przecież jest z mandatami za wykroczenia drogowe. Czy nie? Z tego co mi policjant tlumaczyl, sprawa z automatu nie trafia do sadu. I policja sama z siebie nic nie moze zrobic, jedynie moze potwierdzic w sadzie, ze byli na interwencji. O ile KTOS (czytaj: obywatel) zlozy skarge do sadu. Zrodel nie znam, wiec sie nie bede klocil, byc moze policja chciala splawic temat, choc wygladali na zaangazowanych. Btw z mandatami drogowymi to policja jest zglaszajacym przestepstwo, a nie obywatel, wiec moze zglaszajacy ma jedyne prawo do pojscia do sadu? > świadczyć w sądzie. Potwierdziłem. Albo ją postraszyli albo dostała mandat od > tamtego czasu trzyma psa na smyczy. Sasiad tez sie odgrazal, ze on za dnia moze halasowac. Raz przyjechala policja, wytlumaczyla dzieciakom i zonie (jego nie bylo w domu), ze maja nie halasowac. Sasiad potem byl madry, ze on sobie moze grac, tylko po nocy nie wolno, i ze jak przyjedzie policja to im to samo powie. Nie wiem, co on im powiedzial, a co oni jemu, ale jak za drugim razem trafili na niego, to sie uciszylo... Jednak wielu ludzi boi sie policji, nawet jesli mowia cos innego. Czesto ludzie przy klotni (np. w restauracji, przy nie do konca poprawnym rachunku) wolaja policje. Zazwyczaj jest to wlasnie blef ze strony oszusta, zeby zastraszyc druga osobe. Odpowiedzenie: to dzwon zalatwia sprawe, oszust daje sobie spokoj. > od zgłoszenia przyjechali panowie. Na dzwonienie domofonem, pukanie do drzwi > lokatorzy nie odpowiadali bawiąc sie w zabawę "nikogo nie ma w domu". Policjani > powiedzieli mi że jak się hałasy powtórzą to najlepiej jeśli skontaktuję się > dzielnicowym. Dzielnicowy skieruje wtedy sprawę do sądu grodzkiego. Zanim > zdecydowałem się na policję, żona kilkukrotnie rozmawiała z tymi lokatorami > (uprzejmie, nadal uprzejmie, mało uprzejmie, nieuprzejmie), były też rozmowy z > właścicielami mieszkania zarówno przez nas jak i przez sąsiadów. Ja mialem szczescie. Tuz przed przyjazdem policji sasiedzi wylaczyli radio. Pani policjant powiedziala, ze nic nie stwierdzila, ze mozna isc do dzielnicowego, lub do sadu, spisala, spytala, czy rozmawialem z sasiadem. Wychodzac, zaczela mowic: Niestety, nic nie stwier... nie dokonczyla, w tym momencie wlaczylo sie radio sasiadow. To byl wlasnie ten drugi raz opisany powyzej, po ktorym jest cicho. Raz tylko sasiadka potem przyszla, ze ona do mnie policje wezwie, bo halasuje, ale powiedzialem, ze z takim "halasem" (delikatne stukanie mlotkiem 100g) sie nie wyglupia. A jesli jest po nocce, to niech powie, mozna sie dogadac, a nie od razu straszy policja pod pretekstem halasu. Bo sasiedzi by potwierdzili w sadzie, kto w tej klatce halasuje, i to z wyboru, a nie z musu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: co zrobić z hałasem IP: *.dial.telus.net 22.04.07, 15:23 Hey mrowka, Nadwyzki nalezy sprzedawac...Takze halasu... Musisz "wynalezc" metode na wylapywanie i pakowanie halasu... Sprzedawac tam gdzie jest stnowczo za cicho... Ty jestes intelektualna podpora tego forum wiec do ciebie ten wniosek... Jak juz sie wzbogacisz to piwo postawisz... he he he :) Odpowiedz Link Zgłoś
tatko_dyrektor Re: co zrobić z hałasem 18.04.07, 20:49 Wez Marczyńskiego i niech to gó.. rozmontuje.W końcu gość ma sklep tylko do 18.00 Po tej godzinie wy tam rzadzicie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l_c Re: co zrobić z hałasem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 20:58 ten "interes" jest czynny dosyć nieregularnie, tak że nawet trudno trafic na otwarty... A wyć wyje... najczęściej w weekendy... Może to reklama abysmy o nim nie zapomnieli ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_cisze Re: co zrobić z hałasem 22.04.07, 14:54 Cały weekend cisza - jesteście lepsi niż straszenie policją :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bernard Re: co zrobić z hałasem IP: *.dial.telus.net 22.04.07, 15:25 Hey lubie_cisze Ta cisza taka cicha znowu nie jest.... Czasami od niej w uszach dzwoni.... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TW Re: co zrobić z hałasem IP: *.proxy.aol.com 22.04.07, 16:36 www.allegro.pl/item183767388_mega_okazja_11_par_zatyczki_stopery_do_uszu_odrazu.html Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: co zrobić z hałasem 22.04.07, 18:01 A nie lepsze by bylo: www.allegro.pl/itemrandom_mega_okazja_wyrzutnia_rakiet_balkon_kiosk_gwara ntowana_destrukcja.html ??? Odpowiedz Link Zgłoś
lubie_cisze co zrobić z hałasem - reaktywacja 13.05.07, 23:14 Zacznę szukać broni - piątek i sobota i niedziela - reaktywacja alarmu Mam dosyć .... @@$%^$@#$@#!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
info-tw Re: co zrobić z hałasem - reaktywacja 13.05.07, 23:26 A na powaznie, to ja naprawde wspolczuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: random Re: co zrobić z hałasem - reaktywacja IP: *.gorzow.mm.pl 14.05.07, 16:37 Jak sobie poradzic z hałasem? Przeprowadź się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wróg kundli Re: co zrobić z hałasem - reaktywacja IP: 83.238.175.* 14.05.07, 18:15 Rozumiem... ja mam w pobliżu hurtownię na terenie której po 19.00 - codziennie nie tylko w weekendy - biega kilka psów . W ogrodzeniu. I jazgoczą nawet jak mrugniesz okiem w domu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś